histeria w nocy-co robic?

22.06.08, 23:58
Witam i bardzo prosze o rade. CHodzi (jakze by inaczej) o problemy ze
snem.Corka ma 14 mcy; od niepamietnych czasow wieczorem po prostu kladlam ja
do lozka i zasypiala. W okolicach pierwszych urodzin nagle zaczela budzic sie
w nocy, poczatkowo wystarczylo tylko przewrocic ja na drugi bok i zasypiala,
potem zrobilo sie troche gorzej a od tygodnia budzi sie ok polnocy i wrzeszczy
histerycznie, do uraty tchu... Przez godzine, dwie... Sadze, ze po prostu ma
ochote spac w naszym lozku. Nie pomaga noszenie ani przytulanie. Chcac nie
chcac bierzemy ja do naszego lozka, bo trudno tego nie zrobic, kiedy wyrywa
nas ze snu przerazliwy wrzask i samo to juz wystarczy zeby sie zdenerwowac,
kiedy sasiad wali w sciane i kiedy zegar pokazuje ze jest coraz pozniej
(pomijajac juz kwestie ewidentnego wymuszania i niewygode). Dzisiaj do tego
wszytkiego nie chciala spac w ogole. Probowalismy od 21 do 23.30, maz wzial ja
w koncu do lozka ale zdaje sie ze jeszcze placze. Jestesmy juz tym bardzo
zmeczeni i, nie da sie ukryc, coraz bardziej zdenerwowani: na nia, na siebie,
na wszystko. Co robic? Bede wdzieczna za pomoc i rady. Pozdrawiam
    • ik_ecc Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 00:39
      leepka napisała:

      > Sadze, ze po prostu ma
      > ochote spac w naszym lozku.

      I jaki jest problem wziac ja do siebie..? Najwyrazniej mocno
      potrzebuje spac z rodzicami i powinnas sie cieszyc, ze wie jak o
      swoich potrzebach informowac.

      Jesli nie chcecie jej fizycznie u siebie w lozku, mozna dostawic
      drugie lozko obok - wtedy bedzie blisko, ale nie bedzie Was kopac.
      My tak spimy (z trzylatka) i uklad nikomu nie przeszkadza, wszyscy
      sie wysypiamy. Od pewnego czasu corka sama decyduje, ze chce spac
      sama w swoim pokoju, ale kiedy tylko ma potrzebe pobyc z nami, nigdy
      jej nie wyrzucamy.
      • alika77 Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 01:19
        Tak z czystej ciekawosci (absolutnie nie przez zadna zlosliwosc czy
        cos takiego): jak sobie organizujecie "nocne zycie malzenskie"? smile
        Bo jakos nie wyobrazam sobie sytuacji intymnych z trzyletnim
        dzieckiem zaraz przy lozku smileJesli moge wiedziec oczywiscie smile
        • ik_ecc Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 12:52
          alika77 napisała:

          > Tak z czystej ciekawosci (absolutnie nie przez zadna zlosliwosc
          czy
          > cos takiego): jak sobie organizujecie "nocne zycie malzenskie"? :-
          )
          > Bo jakos nie wyobrazam sobie sytuacji intymnych z trzyletnim
          > dzieckiem zaraz przy lozku smileJesli moge wiedziec oczywiscie smile

          Tak, wiem, ograniczona wyobraznia wywolana pruderyjna kultura nie
          jest w tejze kulturze rzadkim zjawiskiem...

          Pomysl osobnego pokoju dla dziecka jest pomyslem bardzo nowym (mniej
          100 lat na wieksza skale) i pojawiajacym sie obecnie tylko w
          niektorych kulturach. Ludzkosc ma 3 miliony lat (pomiedzy 3 a 5,
          badacze nie do konca sie zgadzaja). Czy myslisz ze ludzkosc przez te
          3 mln lat unikala seksu w obecnosci dzieci? Podrzucali dzieci do
          jaskini/tipi/wigwamu/namiotu/chaty/domu obok po to zeby miec seks?
          Sami wychodzili gdzies w krzaczki? Czy moze zyli w celibacie po
          pojawieniu sie pierwszego dziecka?

          Spojrzmy na obecna Japonie, gdzie dzieci spia z rodzicami czesto do
          momentu wyprwadzenia sie z domu. Nie sa to Chiny, gdzie rzad naciska
          na produkcje wylacznie jednego dziecka - Japonczycy maja wiecej
          dzieci. Kraj jest wysoko cywilizowany. Stosunkowo niska
          przestepczosc. Jak i gdzie oni TO robia??? Pewnie wcale nie robia...

          Odpowiadajac na Twoje pytanie - robimy TO czasami w innym pokoju, a
          czasami z 3-letnim dzieckiem przy lozku. Wiem kiedy dziecko mocno
          spi (WIEM, BO RAZEM SPIMY!!!), a nawet jesli by sie obudzilo, nie
          robilabym z tego histerii. Dodam niesmialo (wiem, powinnam sie
          wstydzic tego koszmarnie, bo jak to) ze ani maz ani ja nie jestesmy
          gwiazdami filmow porno, nie wydajemy podczas seksu glosnych dzwiekow
          i nie robimi wielkich wyczynow gimnastycznych. Probowalismy zanim
          pojawilo sie dziecko, ale szybko sie okazalo, ze glosne jeki i
          intrygujace pozycje sa jednak glownie na uzytek filmow porno...
          • alika77 Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 16:03
            hej ik, dzieki za odpowiedz na moje wscibskie pytanie wink nie mialam
            w zadnym razie zamiaru krytykowac Cie ani urazi czy cos takiego,
            jesli tak to odebralas to przepraszam. zapytalam z ciekawosci, bo ja
            po prostu czulabym sie niespecjalnie komfortowo (chociaz nie uwazam,
            ze jestem pruderyjna), bo mialabym wrazenie, ze po prostu jest ktos
            jeszcze w sypialni oprocz nas i tyle. dobre to, co komu pasuje i z
            czym sie czuje dobrze, prawda? smile
    • moninios Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 07:28
      Mój syn jak miał 13 miesięcy zaczął się budzić ok 22-23 i też krzyczał
      histerycznie od 30 min do 1,5h. Nic nie pomagało ani noszenie, ani tulenie ani
      branie do łóżka, przeszło po 2 tygodniach. Czytałam że w tym okresie pojawiają
      się u dzieci tzw "krzyki nocne" lub "koszmary" - dziecko tak na prawdę śpi i nie
      ma z nim kontaktu, dlatego tak trudno go uspokoić. Jedna z teorii mówiła, że
      dzieje się tak np. przy rezygnacji z drzemki popołudniowej, bo dziecko wtedy
      jest bardzo zmęczone, i pierwszy wieczorny sen jest bardzo mocny, tak jakby
      dziecko "odpadało" a nie "spokojnie zasypiało", hmm nic nie mogę poradzić, bo u
      nas nic nie działało i przeszło samo ...
      • leepka Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 09:51
        Mala spi z nami w sypialni, lozeczko jest obok naszego. A kiedy sie budzi w nocy
        mam wrazenie ze jest przebudzona, nie krzyczy przez sen. Spi jeszcze w dzien, ok
        2 godz wczesnym popoludniem. U nas wlasnie dziala branie do naszego lozka i to
        mnie niepokoi. Nie mam nic przeciwko temu zeby spala z nami-zycie malzenskie
        mamy zorganizowane w innych porach smile chodzi mi raczej o to ze zaczynam miec
        wrazenie ze ona krzyczy po to zeby spac z nami. A w tym wieku tego typu nawyki
        przychodza bardzo szybko... Co bedzie za kilka tygodni?!
      • nullik Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 11:20
        Mój synus tez miał podobnie, kiedy skończył roczek. Z ładnie
        zasypiającego i spiącego malucha praktycznie z dnia na dzień zmienił
        sie w dzieciaka, który wieczorem za żadne skarby nie chciał sie
        położyć, a w nocy potrafił wrzeszczeć i wić się przez godzine albo
        lepiej. Okazało się, że to zapalenie układu moczowego. Przez 7 dni
        dostawał biseptol. Przeszło. I teraz ... zasypia coprawda dopiero
        koło 21,00 ale w nocy ładnie spi.
        • oda100 Re: histeria w nocy-co robic? 23.06.08, 22:33
          poczekac jeszcze z rok, moze poltora na lepsze czasysmile
    • truscaveczka Re: histeria w nocy-co robic? 24.06.08, 08:32
      No to ja powiem tak - moja córka też koło 14 m-ca zaczęła sie budzić i budzi sie
      do dzisiaj. Czasem braliśmy ją do siebie do łózka, czasem ja sie z nią kładłam,
      czasem wystarczało przytulenie. A ostatnio kupiłam jej taką 2W lampeczkę wtykaną
      do kontaktu, i nawet jak się budzi w nocy, to nie jest w ciemnościach, więc nie
      kwęka, nie łazi, nie idzie do nas (śpimy w innym pokoju, ale nas widzi ze
      swojego łóżka), tylko pokręci się i zasypia. Zaczynam odpoczywać smile
      No dobra, po ponad półtora roku nocnych ryków nalezy mi się wink Młoda ma prawie 3
      latka.
    • misiamama Re: histeria w nocy-co robic? 25.06.08, 22:36
      Przeczekaj. Mój starszy od jakiegoś 8-9 mies. zaczął domagać się
      spania z nami, ja nie miałam zamiaru zwalczać czegoś, co wydawało mi
      się jego silną i naturalną w końcu potrzebą bliskości. Nam to nie
      przeszkadzało. Po skończeniu 3 lat sam wybrał łóżko, pościel itp i
      się do niego przeniósł. po prostu, wyrósł, zrozumiał. A młodszy ma
      14 mies. i od urodzenia śpi sam, wzięty do łóżka (np. kiedy obudzi
      go ból ząbkowania a ja padam z nóg) wcale nie usypia, wierci się i
      kopie, aż go odniosę do łóżeczka. Czyli, dzieci mają własne
      indywidualne potrzeby. Ja nie walczyłabym z córą. Zabieraj do łóżka
      i wysypiaj się; ani się spostrzeżesz, jak sama zrezygnuje z waszego
      towarzystwa. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja