blanka.g1
29.06.08, 15:28
No tak mnie wyprowadza z równowagi zamykanie dzieci w tych ogrodzonych placach zabaw.....eh od poczatku. na moim osiedlu (Służew) ogrodzono place zabaw niektóre są dość duże inne malutkie huśtawka, karuzela 3x4 m i koniec. Wiem jaka idea przyświeca twórcom bezpieczeństwo dziecka czystość na placu brak psich kup np. Ale tu zaczyna sie problem jestem mamą dziewczynek 8,5 letnej i 1 rocznej mała lubi spacerować z wózeczkiem spacerówką i ogólne chodzi b dobrze na placu po piachu jest jej jeszcze ciężko starsza już rzadziej siedzi w piaskownicy jeździ na rowerze rolkach hulajnodze a tu na alejkach zgraja psiarni na trawnikach miny jedna koło drugiej..........i zawsze kiedy proszę o wzięcie psa na smycz ( nie wspomnę o kagańcu) to mnie odsyłają za te cholerne płotki na plac zabaw. To zaczy że mam tam siedzieć z dziećmi a psy będą swobodnie biegać cholera jasna!!!!!
A może by tak zrobić żeby psy miały swoje wybiegi ogrodzone a nie dzieci w klatkach trzymać. CIEKAwe czy wtedy właściciele by zaczęli takie wybiegi sprzątać bo po tygodniu to by było tyle kup na placu że może by dotarło!!!! Niektórzy geniusze właściciele czworonogów wieczorami zamykają się na tych placach i zwierzak biega sobie nie trzeba go pilnować w ciemnościach...wiele dzieci wykopało psie kupy w naszej piaskownicy

((( a i miłe panie emerytki opróżniają do piaskownic kuwety swoich kotków gratulacje dla miłośników zwierząt.
wypisałam sie ale nie uspokoiłam....