jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość

30.06.08, 22:29
No własnie tak jak w temacie, jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam
juz dośc walki o normalne zasypianie ze swoim dzieckiem. synek ma 16
miesięcy i nauczył sie mowic NIE i konsekwentnie sie do tego
zachowuje. Leże z nim, czytam bajki, spiewam, gosc i tak wychodzi z
łożka i tak po 50 razy go odkładam, on wyje, mnie sie rownież chce
wyć, az w koncu za któryms razem zamyka oczy i zasypia w ciagu
sekundy. Nie wiem gdzie popełniam błąd, pomozcie. Aha dodam jeszcze
ze widzi jak sisotra sie kładzie, such bajeczki i zasypia, ale on w
tym czasie najchetniej by po niej skakal. HELP ME
    • patka_s Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 22:46
      Jak usypiam? Wkładam do łóżeczka, wychodzę a ona zasypia,
      sporadycznie stoję przy łóżeczku trzymając rękę np. na rączce, wtedy
      gdy nie może zasnąć. I tak jest od 'zawsze'. Córka ma 21 miesięcy.
      Ale od urodzenia postępujemy zawsze wg tego samego schematu: kąpiel,
      mleko, spanie. Mleko je leżąc już w łóżeczku przy zapalonym małym
      kinkiecie, nie ma bajeczek, wygłupów, gadania, mówię już do niej
      szeptem, gdy idziemy do jej pokoju telewizor wyłączamy lub
      przyciszamy, córka gasi wszędzie światła, bierze misia itp. Piszę to
      wszystko bo może powinnaś wprowadzić inny sposób na położenie do snu
      synka. Może nie potrzebne są mu bajeczki na dobranoc i śpiew, może
      to go rozprasza, rozbawia i wybija ze snu.

      A o której kładziesz go spać? I ile śpi w dzień?
      • anja0123 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 22:56
        O, patka, nie zdazylam przeczytac Twojej wypowiedzi i napisalysmy w
        sumie to samo smile
      • claudiass Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:00
        moja mała odstawiała cyrki przez 4 miesiace. był placz - jej i moj.
        kryzys minał.
        kładziemy ja spac po 20.
        ona lezy w lozeczku , pogłaskamy ja i sama zasypia kiedy wychodzimy
        z pokoju.
        w ciagu 10 min staramy sie nie chodzic koło jej pokoiku ani nie
        zapalac swiatel , ale pozniej juz zaden domowy halas nic jej nie
        obudzi smile
      • truscaveczka Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 01.07.08, 08:36
        patka_s napisała:
        <ciach> Mleko je leżąc już w łóżeczku <ciach>
        Mleko w łóżku? A zęby?
    • anja0123 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 22:55
      A kto w domu jest szefem, Ty czy synek? wink
      A czy on nie spi w lozeczku ze szczebelkami? W jaki sposob jest w
      stanie wychodzic?
      Ja uwazam usypianie dzieci w ogole za jakas pomylke. Wybacz, ale nie
      chce mi sie wierzyc, ze twoje dziecko NAGLE zaczelo miec problemy z
      zasypianiem. Wprowadz jakis staly, konekwentny rytual, bo mnie to,
      co piszesz, troche wyglada na chaos. Nie czytanie bajek bez konca,
      tylko np. jedna krotka ksiazeczka, albo jedna bajka, i koniec. Buzi,
      kolysanka, co tam sobie chcecie, a potem 'dobranoc' i wychodzisz z
      pokoju, zamykajac za soba drzwi. Jak placze, to po dziesieciu
      minutach wchodzisz, glaszczesz po glowie, ewentualnie zanosisz do
      lozeczka, znowu wychodzisz itd. Niestety, nie spodziewaj sie efektow
      po dniu czy dwoch, czasem moze to potrwac ze dwa tygodnie. Ale to Ty
      masz byc konsekwentna, a nie dziecko! Powodzenia smile
      • marika7 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:09
        Najlepsze jest to ze jeszcze jakis miesiac temu, wszytsko wygladało
        ksiazkowa, kapiel, mleczko buziaczek, male swiatełko i dziecko szło
        samo spac i zasypiało. Potem dość konkretnie sie rochorował i
        musiałam kłaśc sie koło niego. Wczoraj Probowałam wrocic do starych
        sprawdzonych metod to gosc dostal z placzu az drgawek. Nie
        wchodziałam co chwila, pierwsze wejscie po rozpakowaniu całej
        zmywarki, potem tez dosc długo czekałam. Gosc padal ale tak
        przeraźliwie plakal ze sie zlamalam bojac ze mu sie cos stanie.
        Wierzcie raczej jestem z tych wrednych i nieodpuszczających matek,
        ale w tym wypadku na czuja stwierdzialm ze juz przeginam. Wyjęłam go
        z kojca (ma taki duzy wygodny) przyniosłam mu taka kanapke jak
        siotra (materac z oparciami i bokami) i zasnał w 2 minuty. Wiec
        dzisiaj chciałam powtorzyc rytuał. Kapiel, bajeczka dla dwojki,
        buziaczek, ale nie wychodziałam tylko polozyłam sie przy nim, bo z
        tej kanpaki to on wedruje. Naprawde z wielka cierpliwości odkładałam
        go ile razy tylko wstał. Corka zasnęla a ja z nim dalej walczyłam, o
        Boze 2 godziny. Rozumiecie? Jestem padnieta, mam wyrzuty sumienia i
        wogole mam dośc. I co dalej? Jutro wracamy do kojca?
      • marika7 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:14
        A i jeszcze w kwestii uzupłnienia. Gośc spi 1 do 1,5 dziennie tak o
        d 10.00 do 11.30. Idzie spac koło 19.30. Widac ze juz nie ma siły i
        wrecz sie prosi zeby go wykapac i do łózka. I aha jeszcze wieksza
        czesc dnia spedza biegajac na wolnym powietrzu.
        • mkostki Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 01.07.08, 10:09
          A ja dla odmiany zaproponuję wcześniejsze kładzenie. Na moje oko on
          jest juz o tej porze przemęczony, a moi dwaj, a szczególnie młodszy
          z przemęczenia rózne cuda wykonują, najczęściej wrzeszczą, że wcale
          im się absolutnie spac nie chce, albo że będzie spał na dywanie a
          nie w łózku itp, itd.. Jesli dobrze trafię z godziną spania tj.
          wtedy gdy jest zmęczony, a nie przemęczony - zasypianie trwa kilka
          minut.
          Od 11.30 do 19.30 jest 8 godzin, to dużo dla takiego brzdąca,
          szczególnie jeśli się zmęczył aktywnością w dzien (latem gdy się
          biega na podwórku to zmęczenie jest większe niż po zimowym siedzeniu
          w domku). U mojego 2,5 latka maksymalna przerwa od drzemki dziennej
          do pójścia spać wieczorem, która nie powoduje przemęczenia to 7
          godzin, idealnie 6,5. Poobserwuj dziecię pod tym kątem, nie
          twierdzę, że ma taki rozkład sił jak moje dziecko, bo każdy jest
          inny, ale coś może byc na rzeczy - szczególnie jeśli naprawdę pada
          na twarz, a spać nie chce. Spróbuj tak wycyrklować, żeby te
          objawy "padania na twarz" pokazały się jak młody jest już wykąpany i
          gotowy do spania. Oj wiem, że trudne, ale się opłaca.
          W naszym społeczeństwie pokutuje pogląd, że zmęczone dziecko samo
          padnie, ale moi są żywym zaprzeczeniem tej teorii (tzn. oczywiście
          pewnie w końcu padliby własnym przemysłem, ale to byłoby ze 4
          godziny za późno w stos. do moich potrzeb, i to 4 godziny ciężkich
          nerwów dla obu stron). Warto zwrócić uwagę, że poza polską wieścią
          gminną żadna literatura fachowa nie zawiera zalecenia, żeby kłaść
          spać dziecko, gdy już pada na pysk. Dla uniknięcia nieporozumień
          podkreślam, że nie jestem za kładzeniem wg zegarka ustalonego przez
          rodzica, ale za tym, by zmęczone dziecko mogło się od razu znaleźć w
          łóżku, a nie przejść jeszcze przez proces kolacji i wieczornych
          ablucji i innych bajeczek. To wszystko powinno się odbyć zanim ono
          odczuje ochotę na sen.
          pozdrawiam
          Magda
        • tiuia Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 03.07.08, 16:41
          Przesuń godzinę usypiania go. Teraz jest lato, dłuższy dzień. On nie chce spać o 19.30.
          Mój synek też zaczął później zasypiać. Wcześniej chodził spać o 19.30-20.00. Teraz zasypia po 21 godzinie. Dopiero wtedy jest naprawdę śpiący.
          Jednym słowem dopasuj się trochę do niegosmile
      • natasha23 Re: wychodzenie az samo zasnie 07.07.08, 22:29
        powiem wam ze ja tak nie potrafie i uwazam to za zle kady
        oczywisciema swoje zdanie i swoje rytualy u nas nie ma problemu z
        zasypioanem no chyba ze nie jest dosc zmeczony a ja go klade spac
        ale u nas jest tak syn ma wyjety jeden bok lozeczka i przysuniete do
        naszego takze kapiemy go potem kaszka puszczam spokojna muzyke
        czytam ksiazeczki i po ok 20 min klade go spac do lozeczka a ja
        klade sie obok na swoim i usypia bez problemow mowie wam nie
        wyobrazam sobie wyjsc i sluchac ja dziecko placze w nieboglosy i
        wchodzic po 10 min poglaskac i wyjsc dla mnie jest to zbyt brutalne
        chyba ze ktos to stosuje od poczaku gdzie dziecko jest
        przyzwyczajone a nie gdy jest starsze
    • mw144 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:10
      Przestań usypiać, jak się zmęczy to sam pójdzie spać. Ja się do swojego nie wtrącam odkąd skończył rok, jak ma ochotę to może imprezować do rana.
      • claudiass Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:15
        mojej po 21 to juz nawet nie trzeba głaskac na dobranoc , wiec
        czasami "imprezowanie" u babci na dobre mi wychodzi , bo szybciej
        mam czas dla siebie smile
    • mika_p Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 30.06.08, 23:36
      Kładź później spać.
      Skoro usypiasz go godzine czy dwie, to widać nie jest śpiący. Niech się pobawi,
      za godzinę czy dwie na pewno pójdzie łatwiej.
    • dorianne.gray Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 01.07.08, 00:25
      Wtedy, kiedy jest zmęczony, to jest ogólnie podstawa. Ty się też nie
      kładziesz spać, kiedy Ci się spać nie chce.

      Kąpiel, mleko, buzi, czasem kawałek bajki i pa pa - sam zasypia.
    • mamutka2007 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 01.07.08, 07:36
      mój synek ostatnio zasypia przy butli.W dzien spi okolo 1,5 godziny tak od 9-10.30 wieczorkiem tak kolo 19 sam dopomina sie mleczka. klade go na nasze lozko .maly pije mleko a ja w tym czasie sciele mu jego spanie. Jak juz koncze maly zazwyczaj spi albo jest bliski zasnieciu , wiec mu nie przeszkadzam i czekma az usnie wtedy przekladam go na jego lozeczko.Maly ma 16 miesiecy iod jakiegos tygodnia spi na foteliku rozkladanym.
    • lilka69 Re: a co z zebami drogie panie? 01.07.08, 08:24
      te ktore podaja dziecku mlako przed snem.
      nie obawiacie sie bakterii rosnacych na cukrze z mleka i zerujacych na zebach w
      czasie snu dziecka?
      • margo_kozak Re: a co z zebami drogie panie? 01.07.08, 09:03
        droga lilko ja sie nie obawiam.
        ale mam nadzieje, ze ty przykladnie dbasz o kły swojego dziecia?
        • spartanka4 Re: a co z zebami drogie panie? 01.07.08, 10:25
          sama chciałabym wiedzieć, jak to zrobić sad u nas też był cudnie, po kąpieli i
          mleczku zanosiliśmy do łóżeczka, całus, wychodziliśmy i młody zasypiał w ciągu
          10 minut, ale odkąd spadł na łeb przy próbie wyjścia z łóżeczka górą, szczebelki
          zostały wyciągnięte i 10 minut zrobiły się dwie godziny, cały czas wychodzi i
          nawet jak pada ze zmęczenia to i tak nadal wychodzi, efekt jest taki, że idziemy
          razem z nim i zostajemy w pokoju do czasu jak nie uśnie, mamy już "dorosłe"
          łóżeczko ale nie ma sensu go montować jak On nie potrafi sam zasnąć sad
          • tolka11 Re: a co z zebami drogie panie? 01.07.08, 12:37
            Czekam aż padną.
        • lilka69 Re: margo kozak 01.07.08, 14:11
          eeee, przykladnie to moze nie ale nie daje butli przed snem. przynajmniej tyle
          chce zrobic dla "dziecia"wink
          • margo_kozak Re: margo kozak 02.07.08, 10:13
            ja wczoraj nie dalam butli, tylko normalna kolacje.
            pozniej umylismy zabki i poszedl spac.
            i tak mam nadzieje zaczac praktykowac.

            zreszta moje dziecko nigdy przy butli nie zasypialo.
          • babcia47 Re: margo kozak 12.08.08, 20:24
            pewnie nie bedzie to budujacy przykład, ale napiszę Ci z własnego
            doswiadczenia..starszy syn dostawał butle na "dobranoc" do ok 3 roku
            (mleko z kaszką,miał juz wszystkie mleczaki) młodszy ciągnał cyca do
            ponad 2 lat..zęby mylismy w czasie kąpieli i ostatni posiłek był juz
            przed zaśnieciem..dziś "chłopaki" mają ponad 24 i 26 lat..starszy
            raz korzystał z leczenia stomatologicznego, bo wskutek wypadku miał
            ukruszonego nieco zęba i trzeba go było zabezpieczyć..pozatym
            żadnych plomb i ubytków..zęby w idealnym stanie
      • patka_s Re: a co z zebami drogie panie? 02.07.08, 15:18
        U nas mycie zębów jest po kąpieli przed mlekiem. Widzę oburzenie w
        waszych oczach ale niestety... Mycie po mleku nie przeszło, córka
        zaczynała się świetnie bawić i pojawiał się problem ze spaniem. Mam
        zamiar za jakiś czas znowu próbować mycie po mleku. Jak ja miałam
        kilkanaście miesięcy nie myłam zębów w ogóle i wy podejrzewam też
        nie. Pierszy raz zęby leczyłam w wieku 12 lat. Nie lekceważę tego u
        córki, ale po prostu czasem inaczej się nie da.
        • macca4 Re: a co z zebami drogie panie? 03.07.08, 12:57
          U nas także była najpierw kąpiel, potem mleko i spanie ale ok. 10 miesiąca - jak
          zaczęliśmy codziennie myć żeby - odwróciłam kolejność. Czyli najpierw jedzenie
          (kaszka łyżeczką i potem mleko), chwila przerwy, kąpiel z myciem zębów a potem
          spać.
          Może zmień kolejność?
    • agusia19-84 22 m-ce - Przy cycu, tylko i wyłącznie n/t 01.07.08, 14:14

    • mamaigiiemilki Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 01.07.08, 14:21
      moze faktycznie nie chce mu sie spac, moze kladz go pozniej...po dziecki widac jak jest zmeczony-czy marudzi, trze oczka, ziewa...
      jezeli sie wyglupiai to chyba nie jest spiacy...ale dzieci sa rozne;

      ja na pewno nie zostawialabym dziecka placzacego przez 10min w łózku; moze on wlasnie ma etap "mama", czyli potrzebuje sie przytulic, itp. moja "starsza"cora tak miala dosyc dlugo, ze musialam z nia posiedziec, poprzytulac, teraz przeszlo; natomiast "mlodsza" wczesniej nigdy tak nie miala, kladlam ja do lozka i juz zasypiala- za to teraz chce troche nan kolanka, zaspiewm jej pioseneczke, poprzytulam, odkladam i zasypia juz sama; dzieci przechodza rozne fazy, ja mam juz o tyle lepiej, ze ze swoimi sie dogadamsmilepozdrawiam;
    • rozowa_papuga Re: moja tez nie chce spac 02.07.08, 13:18
      Moja corka (21 m-cy) idzie spac i to z rykiem o godz. UWAGA! 23 !
      Jestem zalamana ta sytuacja. Ja z mezem chetnie poszlabym spac ok 22
      ale nie musimy czekac az niunia sie zdecyduje isc spac.Trwa to od
      momentu jak byla chora czyli juz jakis miesiac. Poniewaz zabkowala i
      miala podwyzszona temperature musielismy ja wybudzac aby podac
      Calpol, od tego czasu mloda nie chce spac po bajce jak to bylo
      kiedys. Jestem wykonczona ta sytuacja, caly dzien, wieczor spedzam z
      corka, nie majac nawet 20 minut wieczorem dla siebie, bo corka
      chodzi za mna krok w krok. Nawet jak sie kapie to w pospiechu, bo
      mala buszuje w lazience. Nie wiem co robic ale to jest po prostu
      smieszne, tyle ze mi nie do smiechusad(
      • maga785 Re: moja tez nie chce spac 02.07.08, 13:27
        Mój syn od 2 mca życia śpi sam w swoim łóżeczku!Po kolacji kładziemy do
        łożeczka,czytamy krótka bajkę,potem wychodzimy z pokoju i młody sam zasypia.
        Mleko dostaje przed myciem zębów.Po myciu dostaje tylko wodę.
        Im dziecko starsze tym gorzej nauczyć samodzielnego zasypiana.Musisz próbować i
        tyle.Trzeba zacisnąć zęby i nie dać się małemu terroryściesmile
    • manna_poranna Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 13:31
      nie usypiam. Zasypia sama, mamy cykl- kolacja, kąpiel, zabawy wspólne 20 min,
      zęby, łóżeczko, czytanie ok 5 min. i dobranoc. Nigdy nie zawiodło jak narazie.
      Jak dla mnie to Twój synek ma zły plan dnia- konkretnie przesunęłabym drzemkę na
      12-13, potem godzine kładzenia spać na ok.20. Gdybym położyła Młodą o 19.30 to
      by mnie chyba smiechem zabiła, chodzi spać 21-22, wstaje punkt 6, taki wredny
      typ smile)
    • annitka30 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 14:16
      no i masz babo placek - nadurodzaj rad - kładź wcześniej, kładź później.
      Ja tez jeszcze ci dołożę jedną: Moim zdaniem nie powinnaś z nim siedzieć i
      czekać aż zaśnie. Powinnaś po rytuale wieczornym poprzytulac powiedzieć dobranoc
      i wyjść z pokoju. Mimo płaczu. Zaręczam cię, że choć poczatkowo będzie płakał,
      to gdy się zorientuje, że ty tak na poważnie, nie będzie płakał.
      Mówię to z doświadczenia, mój mały zasypiał przy mnie do półtorej godziny
      rzucając się po łóżku i wygłupiając, aż dosłownie padł.
      Przy pomocy książeczki Każde dziecko może się nauczyć spać, kórej jestem
      zdeklarowana fanką, położyłam go po rytuale do łóżeczka i wyszłam. Płakał, ale
      po trzech min. weszłam, przytuliłam, powiedziałam, że czas lulu, i wyszłam.
      Płakał dalej i książeczka zaleca nastepnie wejśc po 5 min, tak samo przytulić,
      powiedzieć, ze lulu i znowu wyjśc, jak dalej płacze wrócić po 7 min itd co 7 min
      aż do skutku, nastepnie dni cykle 5-7-9, ew znowu 9 itd. Ale ja nie musiałam, po
      pierwszym wejściu zasnął po 4 min (nie musiałam wchodzic drugi raz). I to mimo,
      że dzień wczesniej zasypiał przy mnie półtorej godziny, a ja tylko byłam w
      pokoju. Nie twierdzę że u ciebie będzie tak bosko, mój po prostu szybko załapał
      że nic nie wskóra, ale chcę ci zobrazować, iż czasami dziecko może rozpraszać
      obecność rodzica - przy nim dokazuje bardziej. teraz Michał zasypia jak aniołek
      - wychodzę, a on leży coś do siebie gada, max 10 min i śpi.Z tym że nie wyłazi z
      łóżka bo nie wyjęłam szczebelków. Tu u ciebie może być z tym problem, skoro masz
      otwarte łóżeczko, ale może wróci do łóżeczka jak się zorientuje, iż nici z zabawy.
      Polecam ci z całego serca te metodę, mimo że wydaje sie okrutna, ale tylko się
      wydaje, bo myślę,że dziecko trochę manipuluje tym płaczem. Jak będzie ci płakał
      bez poprawy przez tydzień, to zrezygnuj z tej metody, ale myśle że zadziała.
      Masz tylko problem, żeby nie obudził siostry ale naprawde radze sprobować.
      Odnośnie wcześniejszego kładzenia - nie sądzę, bo 19.30 to nie jest późna pora
      (raczej z tych wcześniejszych)
      . Ale 8 godz. od drzemki to dużo i może być przemęczony - może przesuń drzemkę
      na trochę późniejszą godzinę? Później tez nie ma co go kłaść wieczorem - dla
      ciebie i wychowawczo byłoby najlepiej, żeby dzieci zasypiały o tej samej porze.
      Polecam swoją metodę - propaguję wśród znajomych i na 4-5 przypadków tylko raz
      nie zadziałała.
      • ja-kingusia30 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 15:42
        nikomu nic nie radze,tylko napisze jak ja usypiamsmile wiem,spadną
        gromy na mnie,ale taka jest moja metoda i już.Mam dwie córcie Ola ma
        5 lat,Karolcia 4,a jako usypiaczy stosuję butle mleka albo kaszki w
        łózeczku ,potem po cichu butle zastępuje smoczkami i dziewczyny śpią
        jak aniołki,czasami wyciągam ,zwłaszcza Oli jak zaśnie bo pomału
        pora na odzwyczajaniesmile
        • hanalui Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 20:15
          ja-kingusia30 napisała:

          > nikomu nic nie radze,tylko napisze jak ja usypiamsmile wiem,spadną
          > gromy na mnie,ale taka jest moja metoda i już.Mam dwie córcie Ola
          ma
          > 5 lat,Karolcia 4,a jako usypiaczy stosuję butle mleka albo kaszki
          w
          > łózeczku ,potem po cichu butle zastępuje smoczkami i dziewczyny
          śpią
          > jak aniołki,czasami wyciągam ,zwłaszcza Oli jak zaśnie bo pomału
          > pora na odzwyczajaniesmile

          Serio..5 latka i 4 latka z butla zasypiaja?
      • hanalui Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 20:21
        annitka30 napisała:
        > Przy pomocy książeczki Każde dziecko może się nauczyć spać, kórej
        jestem
        > zdeklarowana fanką, położyłam go po rytuale do łóżeczka i wyszłam.

        Tez jestem fanka tej ksiazki i polecam, chodz mysle ze to metoda dla
        rozsadnych i twardych kobiet, a nie niuniek ktore jak dziecko pisnie
        to o malo sie nie zabija w pedzie zeby wziac na rece big_grin

        > Polecam ci z całego serca te metodę, mimo że wydaje sie okrutna,
        ale tylko się
        > wydaje, bo myślę,że dziecko trochę manipuluje tym płaczem. Jak
        będzie ci płakał
        > bez poprawy przez tydzień, to zrezygnuj z tej metody, ale myśle że
        zadziała.

        Podpisuje sie 2 rekami i nogami. U nas po okresie placzy przyszly
        dnie spokoju i ciszy przy spaniu, dziecko nie budzi sie w nocy,
        wstaje radosne i wypoczete. Trzeba tylko troche samozaparcia i
        konsekwencji ze stony rodzica.
    • akos6 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 20:46
      moja corka ma 19 miesiecy. od 1.5 miesiaca nastapila zmiana w
      godzinach spania. idzie spac o 21-22 i spi do 7. w dzien zasypia po
      obiedzie czyli ok 14. spi ok 2 godzin.
      zasypia sama. tzn je kolacje o 19.30, potem kapiel, mycie zabkow.
      pozniej jeszcze pochodzi, pobawi sie ale juz bez wyglupow, ogladamy
      ksiazeczki, zdjecia, jak jest zmeczona to idzie sama sie polozyc do
      lozeczka.przytula kotki i po 10 minutach spi. tydzien temu jeszcze
      prosila o smoka a teraz juz nie ma. na szczescie niczego w
      zasypianiu ani spaniu to nie zmienilo. kladzenie malej spac na sile
      powodowalo tylko placz. moze pozwol mu isc spac kiedy bedzie chcial.
      bo tak to on sie meczy i ty rowniez.
    • deela Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 20:47
      wcale nie usupiam
      nigdy nie usypialam
      co najwyzej ulatwialam mu zasniecie samodzielne
      • marika7 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 02.07.08, 22:46
        HURA sukces. Na kolejny wieczor zaparłam sie w sobie. Niestety
        płakał przeraźliwie, miałam strasznego doła. Nie patrzyłam w
        zegarek, raczej słuchałąm jak płacze ale starałam sie czyms zajac,
        wchodziałam srednio co 5 minut. Wyciagałam z łózeczka przytulalam,
        glaskałam i po chwili mowilam aaa i wychodziałam. POłożyłam go pol
        godziny pozniej. Buźka i wychodze a gośc w szoku, wpadl w szał, jak
        jego kochana mamuska moze go zostawic. Dosłownie chciał mi to
        powiedziec. Potem jak tak wracałam do niego 8 razy to widzialam ze
        chyba cos zaswitalo mu w glowce ze ja z nim dzisiaj nie bede spala.
        W koncu zasnal choc chyba w dużym stopniu z placzu i ze zmeczenia,
        takie jest moje odczucie. A dzisiaj szok, dosłownie szok. Buźka,
        poglaskalam go, mowie mu aaaa, misiu sam aaa, mamusia idzie. A on
        położył sie na boczku, przykryłam go i wyszłam. Przychodze pod drzwi
        za 5 minut cisza, za 10 cisza, wchodze a on tak jak go połozyłam
        spi. Dodam jeszcze ze ta pierwsza noc, po raz pierwszy od bardzo
        długiego czasu przespał od poczatku do konca sam, nie płakał mi nad
        ranem ze che opa do mamy spac.
        Reasumujac trzeba wyczuc swoje dziecko, z milościa i spokojem, ale
        konsekwentnie.
        Dzieki za rady i opinie.
        Pozdrawiam
        Marika
        • paskap to gratulacje 03.07.08, 12:35
          ja mam tez ten problem z zasypianiem. Masakra. Synek ma 12 m-cy, i glównie zasypia na piersi. Raz go zostawilam i próbowałam tej metody z zostawianiem i wypłakaniem. Mój nie zakumał o co chodzi, usnął po 50 minutech ostrego płaczu, uwaga.... na siedzaca! Rany, jak sie sama wystraszyłam jak go zobaczyłam. A teraz juz sama nie wiem, jak go nauczyc szybko zasypiac i bez problemu
    • ewcia1980 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 03.07.08, 13:03
      ja jakos specjalnie nie usypiam corki ale biore pod uwage jej
      potrzeby.
      bywało, ze zasypiała u mnie na rekach, bywało, ze zasypiała zupelnie
      sama w swoim łózeczku.
      w tej chwili ma prawie 21 miesiecy i zasypia sama, w swoim łózeczku
      ale ja musze siedziec w fotelu obok.
      włąsciwie nie musze nic robic tylko byc przy niej.
      i skoro tego potrzebuje to ja nie widze problemu.
      (w dzien zasypia sama)
      • wawemi Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 04.07.08, 18:49
        Jeszcze niedawno tak miałam.Też musiqałam siedzieć, teraz już nawet
        tego przy córce nie muszę. Kupiłam maleńką lampeczkę.
        Wytłumaczyłam ,że to specjalnie dla niej i teraz zasypia sama.
        Zamiast siedzieć moge zająć sie usypianiem męża wink
    • cappucinko Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 07.07.08, 15:05
      Chyba każdy przechodzi horror z usypianiem,to normalne. Sama miałam
      problem gdyż babcia zaczeła bujać mojego synka jak miał 6 miesięcy i
      tak zostało. Ludziska,masakra...dzieciak prawie rok kończył jak się
      go bujało rano,popołudniu i w nocy,potem przekładanie do lóżeczka
      itd,odciski na rękach aż wkońcu powiedziałam DOŚĆ. Wózek sprzedałam
      i z dnia na dzień dziecko zasypiało samo w łóżeczku. Nie było łatwo
      bo kładłam go kilkanaście razy,on wstawał ale mnie to nie ruszało
      (no troche). Na dzień dzisiejszy kłade małego,zasłaniam okno,daje
      buziaka...on chwile fika,bawi się zabawkami w łóżeczku ale po chwili
      zasypiasmile Przychodze go nakryć i czasem zabrać zabawki bo raz zaspał
      z koparką na głowie hehe.

      Myśle że trzeba od małego robić to samo, rutyna robi swoje,
      codzienne powtarzające się czynności utrwalą w dziecku "jest pora
      spania",mama robi to i to i koniec,idziemy spaćsmile
    • i34 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 11.07.08, 10:53
      Czytam te wszystkie wypowiedzi o idealnym usypianiu... Mleko w łóżeczku, pogłaskać po głowie i dziecko chrap, chrap. Moja mała przez trzy miesiace miała takie kolki, ze zostawienie jej w tej sytuacji w łóżeczku byłoby bezlitosne! Przyzwyczaiła się więc do usypiania, najpierw trzymana na rękach, teraz obejmowana na kanapie.
      Matki, których dzieci nie wrzeszczały po kilka godzin dziennie, nie zrozumieją metody usypania.
      Pozdrawiam matki usypiające.
    • monika.k81 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 12.07.08, 11:49
      Sam zasypia ale tak bylo od zawsze. Nigdy nie bralam na rece i nie lulalam.
      Nigdy nie spal ze mna w lozku. Nawet gdy zabkowal i potrafil budzic sie w nocy
      po 10n razy konsekwentnie wstawalam, ukladalam na boczek, smoczek do buzi i
      kladalam sie. Czasami trwalo to nawet 2-3 godziny ale warto bylo. Nie wazne co
      bys robila, wazne aby bylo to konsekwentne. Po jakims czasie synek zobaczy ze
      tak po prostu ma byc.
    • mamainki Re: i34 12.07.08, 17:22
      Chyba przesadzasz.Dziecko ma kolki z reguły góra do 6 m-cy.A tu wypowiadaja się
      mamy dzieci od roczku wzwyż.A zeby było jasne moja córka miała silne kolki; w
      dzien spała na rękach moich lub męża, w nocy u mnie na brzuchu.Inna opcja nie
      wchodziła w grę.Terza ma 2,5 roku i od dawna zasypia sama , w swoim pokoju.Jak
      któraś z mama napisała miłością, spokojem i konsekwencja można osiągnąć
      wiele.Pozdrawiam.
    • galka76 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 12.08.08, 17:24
      my kładziemy Małą 16m do łóżka, włączamy karuzelkę i kładziemy się
      na łóżku obok, a ona zasypia od razu, albo chwilę się jeszcze
      pokręci i zasypia
    • karolina218 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 12.08.08, 20:39
      Kup sobie Ksiązke Doroty Zawadzkiej naprawde jest skuteeczna
      probowała bo tez miałam ten sam prolem i poskutkowało


      pozdrawiam
    • angel-marta Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 12.08.08, 20:46
      Po kąpieli i ceremonialnym wink wycieraniu mówimy paciorek, kładę mała do
      łóżeczka i czytam bajki a ona wtedy sie kręci, gada kładzie, przytula do moich
      rąk. Po bajce włączam płyte z ulubionymi kołysankami, całuję, mówie że ide do
      drugiego pokoju, że będę obok, odwracam się i wychodzę. Córa na początku
      popłakuje, ale raczej dla zasady, że a nuż wrócę ale ja nieugięta jestem i nie
      wracam. Ale kręce sie po kuchni, daje jej znać że jestem obok, sprzątam, zmywam,
      kąpię się. Do pół godziny max zasypia sama. Jest jeszcze baaardzo rzadki
      wariant, że mocno płacze i długo to wtedy idę, robie to samo, czyli przytulam i
      tak dalej ale raczej wtedy nie ma zmiłuj, musze siedziec az zaśnie, naszczęście
      jak mówiłam rzadko już tak się zdarza. Nie wiem co mam ci radzić, ale myślę, że
      konsekwencja i nie dać sobie wejść na głowę, myśle że młody zakuma ze jesteś
      obok.Aha moja mała ma 15 mc a usypiam ja w ten sposób od 3, wcześniej musiałam
      siedziec, az zasnęła. Pozdrawiam i życze wytrwałości!
    • mama-ola Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 12.08.08, 20:55
      Spójrz na dół strony, tam są trzy zdjęcia, nad jednym z nich jest
      napis "Jak począć syna a jak córkę?". Jak tam wejdziesz, znajdziesz
      kilkanaście filmików na różne tematy, m.in. dotyczący usypiania.
      Od razu uprzedzam, że nic odkrywczego w nim nie ma - ale jedna rada
      na pewno Ci się przyda. Otóż mówią tam, że dziecko przed snem trzeba
      uspokoić, wyciszyć, rozleniwić. Ty chyba tego nie robisz, skoro:

      > gosc i tak wychodzi z łożka i tak po 50 razy go odkładam, on wyje

      50 razy z łóżka nie wychodzi dziecko rozleniwione.
      Moja mama pół godziny przed kładzeniem Antosia spać zaczynała mówić
      szeptem i wolniej. Mały z minuty na minutę zaczynał się pokładać.
      Nie widziałabym, to bym nie uwierzyła. Czarodziejka wink
      • eps do marika7!Prosze odezwij sie 13.08.08, 08:26
        przeczytałam że Twój synek miał problemy z zasypianiem i
        jakos udało sie Wam z tym poradzić.
        Czy mogłabys mi napisać czy nadal synek sam zasypia i czy metoda
        usypiania okazała sie skuteczna?
        Moj synek zachowuje sie bardzo podobnie do Twojego.
        Był czas że zasypiał sam i później jakos mu sie odmieniło i też
        siedziałam z nim 1,5-2 godziny!
        Do tego doszło że budzi sie 4-5 razy w nocy, przychodzi do nas i
        ciągnie któreś z nas do swojego pokoju. Tam trzeba z nim siedziec aż
        zaśnie i jak znów sie obudzi i zobaczy ze jest sam to znowu wędrówki.
        Juz brakuje mi sił i szukam jakiegos dobrego wyjścia z
        sytuacji.Rytuały zasypiania doskonale rozumie i wie że idzie spać ale
        po zgaszeniu światła i połozeniu do łózka dostaje dosłowie małpiego
        rozumu.
        Mam nadzieje że mnie pocieszysz i napiszesz ze zastosowana metoda
        podziałała i synek samodzielnie zasypia do dziś.
    • beatrix_75 widac nie chce mu sie spać 13.08.08, 08:53

      ja wiem ,ze dla dzieci barddzo ważny jest rytm dnia ..kładzenie ich
      spać o okreslonej porze -ale....czasami trzeba odpuścic - dla
      dobra ...Twojego przede wszystkim - jestes zestresowana - dziecku
      tez si eto udziela ..

      spróbuj kładz go poźniej ....przed snem - zmaiast tej " walki "
      pobawcie sie jeszcze - ale bez szalenstw - właącz w podkładzie
      spokojną muzykę - np.są takie płyty z szumem morza lub padającym
      deszczem -usypaija super wink))
      • eps Re: widac nie chce mu sie spać 13.08.08, 10:31
        z całym szacunkiem ale srata tata z rytuałami.
        U nas jest rytuał i synek wszystko doskolnale wie. zmęczony jest bo sam sie
        pokłada po pokoju z poduszkami i misiem. Wszystko jest dobrze do momentu
        położenia do łózka. Nawet sekunde przed jak spytam "co teraz Dawidek bedzie
        robił" (oczywiście cichym i spokojnym głosem) to odpowiada równiez cicho i
        spokojnie ze "lulu". a za moment jakby ktos inny w niego wstepował. Zaczyna sie
        wycie i schodzenie z łózka.
        Gdzie ja napisałam że jestem zestresowana? (no moze teraz wink )
        przed snem czytamy, albo ogląda kołysankę na mini mini).
        Późniejsze kładzenie spać absolutnie nie wchodzi w rachube z dwóch powodów. Sama
        chodze spać po 21 bo wstaje wczęsniej rano a drugi to uważam że dziecko o 20:00
        ma byc w łózku i juz.
        • beatrix_75 do Eps 14.08.08, 09:11
          Gdzie ja napisałam że jestem zestresowana? (no moze teraz wink )

          a ja wiem gdzie? Przeciez nie Tobie odpowiadałam tylko autorce
          pytania ...

          uważam że dziecko o 20:00 ma byc w łózku i juz. (..)

          Jak najbardziej mozesz sobie tak uwazac - ynowu musye powtorzyc ja
          odpowiadałam autorce pytania ...nie tobie
          pozdr.Beata
          >

          >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja