jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość

    • j.k.k Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 13.08.08, 09:24
      U nas jest dokladnie tak jak u Patki_s
      Synek ma 2 latka i od poczatku zasypia sam w swoim lozeczku w swoim
      pokoju, ja zamykam mu dzwi, gasze swiatlo.
      Maly jest tak przezwyczajony, nauczony i tak lubi najbardziej.
      Jest kapiel, kolacja, mycie zabkow i spanie....rytulal smile)
      Nigdy nie odstepuje od tego i dzieki temu nie mam problemow.
      O godzinie 20 synek jest w lozku. Czasami zasypia odrazu czasami
      sobie polezy pogada z maskotkami.
      Poprostu postaraj sie wprowadzic zasady ktorych sie trzymaj a po
      jakims czasie synek sie do nich przezwyczai i bedzie ci duzo latwiej
      Pol godzinki przed spaniem, opowiadaj mu co teraz zrobicie np.
      Wypijecie kaszke potem sie wykapiecie i pojdziecie do lozka zeby
      maly wiedzial co go czeka i byl na to gotowy.
      Na poczatku bedzie ci ciezko ale nie poddawaj sie i nie ulegaj
      presji dziecka ...w koncu kto tu zadzi? smile
      powodzenia
      a nie
      • eps Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 13.08.08, 10:35
        był jakis czas temu okres kiedy ja tez wychodziła z pokoju i synek sam spokojnie
        sobie zasypiał. Ma łózko normalne dziecinnie i zwyczajnie z syreną wychodzi z
        pokoju wiec ja ze stoickim spokojem (coraz bardziej mi trudno!) wracam go do
        lózka i tak z milion razy przez 1,5-2 godziny.
    • gaja78 Re: jak uspiacie swoje dzieci, bo ja mam juz dość 13.08.08, 17:36
      Do niedawna przy butli, którą córka sama sobie odstawiła tydzień temu smile Teraz
      trzeba się z nią położyć na 10-15 minut i tyle.

      Może synek po prostu nie jest śpiący ? Może czas na skrócenie/wyeliminowanie
      drzemki dziennej ? Może pomógłby dodatkowy wieczorny spacer/zabawa na świeżym
      powietrzu ?
      • gaja78 A sorki, doczytałam że śpi mało w dzień 13.08.08, 17:38
        i dużo siedzi na świeżym powietrzu.
        W takim razie nie wiem co ci doradzić sad
        Może to jakiś skok rozwojowy i energia malucha rozpiera. Może niedługo mu
        przejdzie samo ...
        • eps Re: A sorki, doczytałam że śpi mało w dzień 14.08.08, 08:43
          dzięki za sugestie ale to wszystko juz przerobiłam. "cioram" go po dworze 2
          godziny, jak przychodzimy to sam mówi że chce "lulu", nosi poduszki i sie
          pokłada. Wszystko jest fajnie do momentu połozenia do łózka. Nawet jak jest
          nieprzytomny to zaczyna sie lamentowanie.
          Próbowałam metody że siedzę w kąciku i za każdym razem odkładma go do łozka jak
          wyjdzie (póxniej tez to samo ale całkiem wychodziłam z pokoju). Efekt taki ze na
          początku z 30 minut to jest super zabawa bo on wychodzi a ja go wkładam, po 30
          minutach zaczyna sie faza zrzucania i wkładania na łózko wszystkiego w okolicy,
          póżniej znowu złażenie (a ja go wkładam) ale juz przy płaczu. i po jakiejs
          godzinie czasem 2 nie schodzi z lożka i zasypia. Teoretycznie co noc lub co
          tydzień powinien w coraz krótszym czasie zasypiać i zrozumieć ze ile razy
          zejdzie to tyle razy go odprowadze spowrotem. No ale na mojego skubańca to nie
          działa.
          A moze przywiązać go do łózka?? wink
        • eps Re: A sorki, doczytałam że śpi mało w dzień 14.08.08, 08:46
          jeszcze jedno, bez drzemki to nie da rady do wieczora bo kiedys go nie położyłam
          w południe to "baterie" mu sie wyładowały o 16 i po prostu usnął przy grajacej
          muzyce i hałasie na dywanie. zresztą w południe nie ma problemu bo ładnie
          zasypia. Jak tak na niego patrze to wieczorem jemu jest jeszcze szkoda iśc spać
          i choćby sie przewracał (czasami praktycznie usypia na sofie w saloniku) to i
          tak bedzie walczył do upadłego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja