zebra12
01.07.08, 12:19
Czy Wasze półtoraroczniaki lub starsze dzieci wpadają czasem w taki szał, ze
nie mogą się uspokoić? Że ryczą, całe się spinają, nie reagują na nic, a
cokolwiek chce się wtedy im pokazać, dać lub dotknąć ich to ten szał się
potęguje? Moja córka już drugi raz wpadła w taką histerię. Trwa to zwykle
około 20 -30 minut. Zero kontaktu z dzieckiem. A ona wtedy albo rzuca się po
podłodze, albo leży jakby drzemała i znowu zaczyna szaleć. Nie da się jej
dotknąć, ani nic do niej powiedzieć.
Czy Wasze dzieci też tak mają? Jak szybko im mija? Czy coś wtedy robicie?