dziecko mnie nie kocha?

01.07.08, 23:02
pisze do was bo mi bardzo smutno.Pewnie stwierdzicie ze wydziwiam...
Otoz po dzisiejszym dniu zastanawiam sie dlaczego moj 20 m-czny
synek jest taki zimny uczuciowo wzgledem mnie.Od urodzenia na
palcach dwoch rak moge policzyc ile razy sie do mnie przytulil i to
na pare sekund.Dzisiaj mial zly dzien, wszystko byle na nie chcialam
go uspokoic, przytulic to wyrywal sie wsciekly.Nie narzucalam sie
czekalam az mu przejdzie ale do mnie nie przyszedl.Nawet jak sie
uderzy to zachowuje sie podobnie, wyrywa sie i idzie sobie.
Mam czasami wrazenie ze sluze mu do zaspokajania potrzeb a jak
dostanie to czego chce od razu sobie idzie, nie zwraca na mnie uwagi.
Nie zrozumcie mnie zle ja nie wymagam ani nie naciskam na swoje
dziecko zeby bylo wylewne, jak chce go przytulic albo pochwalic itp
a on sie wyrywa, albo idzie sobie w druga strone to ja nie
naciskam.Jest mi tylko bardzo przykro.Zastanawiam sie czy cos robie
nie tak.Sama tez jestem raczej niedotykalska ale nie w takim stopniu
jak moj synek.
Wydawalo mi sie ze takie male dzieci potrzebuja bliskosci mamy, i na
odwrot a ja czuje sie wogle niepotrzebna mojemu dziecku.Mam wraznie
ze on mnie wogole nie potrzebuje i nie kocha, ze kazdy bylby lepszy
na moim miejscu, a szczegolnie babcia ktora stanela by dla niego na
glowie.
Nie wiem co myslec, smutno mi jakos sad
    • mathiola Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:07
      moja córka była taka sama. Nadal jest, z tymże teraz jest starsza -
      skończyła 2 lata w maju - i czasem JUŻ ma fazę na przytulanie -
      rzadko jednak, najczęściej na pytanie: kochasz mnie? odpowiada:
      nieeeeeee!!!! i ucieka smile))
      • sylwiawkk Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:12
        moja młodsza córka też nie usiedzi na kolanach dłużej niż 5 sekund
        wyciaga rączki aby ja wziąć a jak ja podnosze to od razu chce zejść
        taki wiek poprostu nie ma czasu na przytulanki bo zabawa ważniejsza
        a tobie najwidoczniej trafił sie niezły okaz złosnika
        współczuje
        • tetlian Brzmi to jak autyzm 04.07.08, 01:24
          Hudaka, opis w Twoim poście wygląda jak opis dziecka autystycznego:

          pl.wikipedia.org/wiki/Autyzm_dzieci%C4%99cy
          Mam jednak nadzieję, że się mylę, i że to nie to. Tak tylko na wszelki wypadek
          informuję, jeśli naprawdę byłoby coś na rzeczy.
    • mamaigiiemilki Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:10
      przytulaj, mow, ze go kochasz, itp. z czasem i on tak bedzie robił;
      • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:14
        tak robie, jesli na chwilke o mnie podejdzie to przytulam go i mowie
        ze go bardzo kocham a on chile postoi i w nogi.Z innymi czlonkami
        rodziny postepuje podobnie, a rodzina z kolei zarzuca to ze on sie
        nie chce z innymi przytulac albo dac buziaczka wlasnie mnie,
        twierdza ze to ja go tak wychowuje
        • mathiola Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:16
          i tu jest ból? Że oni twoerdzą że to twoja wina bo tak
          wychowujesz...? Walić ich!
          • sylwiawkk Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:20
            słuchaj mam koleżanke jej córcia [16 miesiecy] nic kompletnie nie je
            tylko cyca
            cała rodzina ,babcia dziadek ciocia wujek próbowali ja czymkolwiek
            nakarmić i nauczyć jeść
            bo nikt nie wierzył że ona taka jest
            ja też kiedyś próbowałam
            jak wszyscy tacy mądrzy to powiedz aby go nauczyli przytulania a nie
            czepiaja sie ciebie
            zobacza jakie to trudne i dadzą ci spokój
            • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:25
              chyba raczej tego nie da sie nauczyc, ja staram sie nie brac ich
              komentarzy do siebie, czasami mi sie udaje wink
          • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:21
            Ich komentarze mnie nie bola tylko wkurzaja ja je zawsze kwituje ze
            on nie lubi takich czulosci i nie nalezy go do tego zmuszac i ja go
            nie zmuszam.Widocznie taki ma urok.
            Ale tak naprawde to jest mi przykro bo kocham mojego szkraba nad
            zycie i mam tyle czulosci dla niego, ale widoc on tego nie
            potrzebuje
            • sylwiawkk Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:22
              zażartuje sobie
              to zróbcie drugie ,może drugie bedzie chciało
              • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:30
                hehe az taka zdesperowana nie jestem
              • mgibson Re: dziecko mnie nie kocha? 04.07.08, 08:04
                To wcale nie jest zły pomysł... Gdy drugie dziecko będzie przytulane to to
                pierwsze też będzie chciało, choćby z powodu zazdrości o mamę?
                PS: A tata, czy od niego też nie chce się przytulać?
        • mamaigiiemilki Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:19
          powiedz, ze kazde dziecko jest inne, ba- kazdy z nas rozni sie od innych osob; czy twojaj rodzina tego nie wiedza?nie przejmuj sie tym, mały wyrosnie/albo i niesmile/ z tego;moja cora wyrosła;
    • liwilla1 Re: ech, kobieto 01.07.08, 23:11
      poczytaj sobie ksiazeczke ericha fromma "o sztuce milosci"
      wspaniale opisuje milosc dziecka do matki. dziecko w tym wieku nie potrafi
      kochac w tym samym znaczeniu slowa, co rozumieja je dorosli. dziecko w tym
      czasie skoncentrowane jest wylacznie na wlasnych potrzebach i nie mysli o
      innych. rola rodzica jest nauczyc dziecko wlasnie wyjscia poza swoje ego,
      otwarcia sie na potrzeby innych.

      to, ze synek sie do Ciebie nie przytula nie oznacza, ze Cie nie kocha, ale po
      prostu nie potrzebuje bliskosci fizycznej. nie wiem, jak wygladaly wasze relacje
      wczesniej - czy czesto go przytualalas jak byl niemowlakiem? czy dbalas o te
      wyjatkowe chwile tylko dla matki i dziecka? piszesz, ze jestes niedotykalska -
      czy rowniez wzgledem rodziny (t.j. czy przytulasz/okazujesz czulosc bliskim Ci
      osobom w obecnosci dziecka)? to wszystko sa wazne pytania, na ktore musisz sobie
      odpowiedziec.

      moze synek ma taki charakter i w inny sposob okazuje Ci swoje przywiazanie?
      • hudaka Re: ech, kobieto 01.07.08, 23:18
        Gdy byl malutki czesto go przytulalam i ja i maz.W pewnym momencie
        jak mial okolo 8 miesiecy, gdy chialam go poglaskac po buzi zaczal
        odrzucac moja reke no i z czasem wyszlo ze nie lubi takich czulosci.
        A ja no coz jak pisalam wczesniej jestem raczej niedotykalska,
        przytulam sie z mezem i lubie to, ale raczej z nikim wiecej.Taka juz
        jestem
    • dobrasasiadka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:12
      dzieci nie kochaja nas za to jacy jestesmy ani co dla nich robimy-
      on kocha Cie bezwarunkowo tak jak Ty jego. tak wiec nie martw sie-
      nie wybierze babcie zasniast Ciebie. Słuchaj, a moze Ty mu nie
      dajesz mu możliwości przytulenia sie do Ciebie, wyrazenia swoich
      potrzeb, bo moze je wyprzedzasz?
      dzieci i ich realkcje sa czasem dla nas smutne czy zaskakujące, ale
      one nie potrafia jeszcze roznicowac wielu posrednich uczuc np złosc-
      nienawisc
      • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:23
        moze masz racje, moze powinnam po prostu przestac okazywac mu
        uczucia to moze zateskni za tym
        • sylwiawkk Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:26
          no nie żartuj
          to najgłubszy pomysł jaki może być
          rób to co zwykle ale nie przywiazuj juz takiej wagi do tego
          przytulania i tylu emocji
          bo chyba za bardzo sie tym przejmujesz i przywiązujesz wage i
          dlatego ci sie wydaje to takie przykre
          • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:28
            no to moja najwieksza wada przejmuje sie pie..mi na ktore
            wiekszosc nie zwraca uwagi, taki moj urok
            • sylwiawkk Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:33
              to witaj w klubie tylko sie nie zdziw jak cie tu zjadą od góry do
              dołu za zawracanie głowy pierdołami
          • anna_222 Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 14:47
            "najgłuPszy"
            (nomen omen smile)
        • dobrasasiadka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:28
          nie mowie zeby przestac okazywac mu uczucia ale dac mu szanse zeby
          on pokazał Ci swoje...
          • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:30
            rozmumiem
        • ruminacja Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 21:32
          ej...chyba nie ma powodu robić eksperymentów z nieokazywaniem uczuć. Myślę, że
          uczucia należy okazywać ale nie po to, żeby dostać odwzajemnienie. Wzajemność
          jest potrzebna, miła ale nie może być główna intencja okazywania uczuć. Nie
          martw się, Twoje dziecko na 100% będzie Cię kochało najmocniej na świecie a
          szczególnie za to, że kochasz go takim jaki jest i pozwalasz na bycie sobąsmilejuż
          nie ważne jak to okażewink
      • m.i.n.e.s Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:32
        To co napisze napewno Cie nie pocieszy.
        Znam dziecko, dziewczynke, mala dzikuske smile, fajna, wygadana, z tym,
        ze od malego miala problem z przytulaniem. Nie czula i nie czuje
        potrzeby by sie przytulic, teraz sie wycwanila, bo juz kuma, ze to
        jej karta przetargowa.

        Sa dzieci ktore nie chca, nie lubia, nie czuja potrzeby.
        Rozumiem, ze Cie to boli (moja znajoma tez to bolalo)
        Mimo to wierze, ze to tylko taki wiek.
    • ania.silenter Hudaka 01.07.08, 23:35
      Moja starsza córka (4, 5 roku) tak ma, że to ona dyktuje,kiedy chce się
      przytulić do mnie czy do męża. I na pytanie: "kochasz mamę/tatę/babcię/dziadka"
      odpowiada zazwyczaj"nie". Ale przecież widzę jak bardzo jest wrażliwa i jak
      potrzebuje naszej miłości i akceptacji (nie przytulania!). I jak bardzo nas
      kocha. Młodsza (3 lata) jest bardziej przylepna ale i ona ma swoje humory i
      "widzimisie". Szanujemy z mężem ich zdanie w tym względzie i nie narzucamy się z
      "memłaniem" choć ochoczo okazujemy czułość, kiedy tego potrzebują.
      Nie martw się - jeszcze trochę i sam Ci powie co lubi a czego nie.
      • hudaka Re: Hudaka 01.07.08, 23:44
        moze rzeczywiscie jestem przewrazliwiona, poczekamy i zobaczymy jak
        to wszystko potoczy sie dalej.Boje sie jednak ze to przeze mnie moj
        szkrab jest taki.Ja jestem taka nietykalna i moze to udzielilo sie
        mojemu synkowi a moze to jest w genach.Chociaz wzgledem mojego meza
        i synka jestem bardzo uczuciowa...
        Nie droze juz tematu ide lepiej spac, dziekuje Wam dziewczyny za
        rady jestescie nieocenione!!!
        pozdrawiam was
    • szyszunia11 Re: dziecko mnie nie kocha? 01.07.08, 23:54
      wprawdzie nie mam jeszcze własnego doświadczenia ale też myślę, ze to taki wiek. Dzieci rózne "wieki" niezbyt przyjemne mają. Ja w szkole podstawowej powiedziałam mamie wprost, ze chciałabym żeby ona sobie wyjechała do Australii, bo mama koleżanki wyjeżdża i ja zazdroszcze tej koleżance (do dziś nei wiem czego). Inne dziwne rzeczy mówiłam ,choć mamę zawsze bardzo kochałam i kocham i już to widze jak bym się cieszyła gdyby naprawde wyjechała...ale wiem, ze ją to wtedy martwiło. dziś się z tego śmiejemy zwłaszcza ze jesteśmy super przyjaciólkiamismile czasem dzici trudno zrozumieć - trzeba po prostu dac im trochę czasu. Ale rozumiem, zę Ci smutno.
    • marychna31 hudaka 02.07.08, 00:03
      A może to nadwrażliwość na dotyk?

      Czy jeszcze w innych sytuacjach dzieko ucieka przed dotykiem?
      Kremowaniem? Ubieraniem? Przykrywaniem kołdrą?

      Jeśli masz wątpliwości pokaż go dobremu terapeucie integracji
      sensorycznej. Ne wiem zjakiej jesteś miejscowości ale takiego
      dobrego terapeutę pomogą Ci np. naleźć na forum Inny świat:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
    • sloneczko2812 Re: dziecko mnie nie kocha? 02.07.08, 00:04
      Myslę, że to sprawa charakteru i temperamentu dziecka, nic w związku
      z tym nie zmienisz. Mój synek (obecnie dwulatek) od urodzenia jest
      przytulskim misiem, ale przytula się tylko do mnie, za mną w ogień
      by skoczył, czasami mam wrażenie, że kocha tylko mnie, co zresztą
      mówi i okazuje na milion sposobw, mamusia najważniejsza na świecie,
      z jednej strony się cieszę z drugiej czuję się uwiązana. Tak sobie
      myslę, że moje drugie dziecko (w planach) może mieć całkiem inny
      odwrotny charakter i napewno nie będę z tego powodu niezadowolona.
      Tak czasami jest, każdy człowiek, dziecko ma swoje własne uczucia,
      które lubi bądź nie lubi okazywać.
      Pozdr.
    • neutralna8 Re: dziecko mnie nie kocha? 02.07.08, 00:24
      moj maz w dziecinstwie podobnie sie zachowywal i taki oziebly czesciowo pozostal do teraz. niewiele zmienisz skoro dziecko juz takie jest. nie zadreczaj sie tymsmile
    • s.z-n Re: dziecko mnie nie kocha? 02.07.08, 00:27
      Po skonczeniu 3 lat corka zaczela sama od siebie okazywac bliskosc.
      • gazdziikowa Re: dziecko mnie nie kocha? 02.07.08, 09:43
        pamiętam jak moja kuzynka nie lubiła być wyściskiwana przez ciotki, od strony
        dziecka to wcale nie musi oznaczać, że nie kocha swoich rodziców, ale może nie
        lubi, gdy ktoś za nadto ingeruje w jego tereytorium, tak przynajmniej to
        odbierała moja kuzynka.
    • hudaka a w sytuacji gdy 02.07.08, 12:55
      jestesmy sami i dziecko jest grzeczne, ladnie sie bawi i jest super
      a gdy pojawiaja sie inni ludzie moje dziecko skrajnie mnie olewa
      idzie gdzie chce, ucieka, nie slucha?Albo leci radosnie do babci
      ktora bije mu brawo gdy maly rzuca sie na ziemie z placzem bo na cos
      mu nie pozwolilam a babcia oczywiscie w skowronkach i zlosliwie sie
      do mnie usmiecha.Pozwolila by mu nawet rozpalic ognisko na srodku
      pokoju bo ona absolutnie nieczego mu nie zabroni.
      I napiszcie mi kochane jak mam sie zachowywac w sytuacji gdy
      wychodze z malym na dwor i za nami oczywiscie leci babcia i co chile
      za malym gania i ciegle mi sie z zdanie wcina gdy do niego mowie?
      Np maly cos broi ja ide do niego pogadac a babcia juz mnie wyprzedza
      i leci do niego smiechy robi i ucieka z nim???????
      • ania.silenter Hudaka 02.07.08, 13:25
        Babcia rozpieszcza dziecko więc dziecko "woli" ja niż Ciebie bo Ty również
        wymagasz - cóż w tym dziwnego, moja córka też zapomina o bożym świecie kiedy
        przyjeżdżają dziadkowie, zwłaszcza dziadek(!), którego uwielbia. Mieszkacie
        razem? Czy babcia zajmuje się czasem małym ? U mnie sprawa jest czysta -
        zakreśliłam granice, których dziadkowie nie mogą przekraczać i już. Ale nie
        mieszkam u nich i nie jestem w żaden sposób od nich zależna.
        • bast3 Re: Hudaka 02.07.08, 23:52
          A rozmawiałaś o tym z lekarzem?? A co z kontaktem wzrokowym?? Czy
          jak do niego mówisz to się Tobie przygląda czy raczej woli patrzeć
          na inne rzeczy?? Może to jakaś delikatna forma autyzmu?? Nie
          przejmuj się na zapas bo może ma tylko taki charakter, ale synek
          koleżanki tak się zachowywał i lekarze bo wielu badaniach
          stwoerdzili autyzm, taki delikatny, chodzi głónie o brak chęci do
          czułości, kontaktu z ludzmi, dotyku, itd. Co nie znaczy, że jest z
          nim coś nie tak, malutki świetnie się rozwija, genialny w pewnych
          sprawach, lubi się bawić z innymi, ale potrzebuje więcej czasu na
          przyzwyczajenie się.
          • kandyd.a Re: Hudaka 03.07.08, 11:55
            Co ty pleciesz, jaki autyzm, co straszysz dziewczynę? Gdyby to była prawda, to
            1/4 dzieci byłaby autystyczna...

            Hudaka - jest takie przysłowie - "zagłaskać kota na śmierć". Skoro twoje dziecko
            nie życzy sobie być głaskane, to po prostu ogranicz falę czułości, kiedy
            widzisz, że tego nie chce... Potem sam do Ciebie przyjdzie.
            Powodzenia.
          • aquator1 Re: Hudaka 03.07.08, 12:04
            W odróżnieniu od większości poprzedniczek nie potraktowałbym tego tak lekko. To może świadczyć nie tylko o temperamencie i charakterze, ale może zwiastować pewne problemy. Nie chcę Cię wystraszyć ale zachęcałabym do kontaktu z doświadczonym psychologiem dziecięcym. Nie lekceważ tych sygnałów, im wcześniej tym lepiej. Pozdrawiam
            • maminka-2 Re: Hudaka 03.07.08, 12:07
              zgadzam się z przedmówczynią. taka emocjonalna obojętnoc to jeden z objawów na
              przykład zespołu aspergera pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera
              jest to jedna z form autyzmu.
              moim zdaniem zachowanie dziecka wymaga pilnego zdiagnozowania!
              • phlora dwie możliwości 03.07.08, 12:58
                Skoro to cię niepokoi, to ja bym podjęła jakieś kroki.
                Są dwie możliwości: albo synek ma jakieś zaburzenia, o których wspominają
                maminka-2, czy bast3, albo jest cwanym dzieckiem,które szybko się uczy kogo może
                sobie jak podporządkować i już zaczynasz mieć kłopoty z jego wychowaniem.
                Najpierw ustaliłabym, przy pomocy specjalisty, istnienie lub nieistnienie
                zaburzeń. Potem przeanalizowałabym obserwacje i fakty: czy synek zawsze nie chce
                przytulania, czy tak samo reaguje gdy dłuższy czas jesteście tylko we dwoje? czy
                nigdy do nikogo nie ma ochoty się przytulać,? czy mieszkacie sami, czy z
                dziadkami? czy ty sama w większości spraw konfliktowych ustępujesz teściowej? a
                twój mąż?
                Może należałoby najpierw "wyprostować" relacje między dorosłymi z otoczenia
                dziecka, tj. między tobą, teściową(ami) i twoim mężem, czy kto tam jeszcze jest.
            • jokaer Re: Hudaka 03.07.08, 20:42

              > W odróżnieniu od większości poprzedniczek nie potraktowałbym tego tak lekko. To
              > może świadczyć nie tylko o temperamencie i charakterze, ale może zwiastować pe
              > wne problemy. Nie chcę Cię wystraszyć ale zachęcałabym do kontaktu z doświadczo
              > nym psychologiem dziecięcym. Nie lekceważ tych sygnałów, im wcześniej tym lepie
              > j.


              zgadzam sie z ta opinią, nie jest dla mnie normalne aby 8 - smio miesięczne dziecko odrzucało rekę matki - moje dzieci są juz dorosłe, nie znosiły raczej kontaktów z ciociami i wujkami ale z rodzicami tak ( nie krzyczcie na mnie smile nie porównuję to tylko gwoli wspomnień )

              syn nie znosił paru rzeczy m.in.czesania włosów i zostało mu to do dzisiaj, nie lubi tego, jest to dla niego niemiłe doznanie
      • bszalacha Re: a w sytuacji gdy 05.07.08, 01:53
        To,co piszesz wygląda na taki system:żeby się przekonać,czy mnie
        ktoś kocha/lubi/muszę mu zrobic na złość i przytulic się np.do babci.

        Jak się okazuje,reagujesz na taką prowokację,więc dziecko ją
        powtarza.Może masz podobny "system"zdobywania dowodu uczuć i dziecko
        nauczyło się tego od ciebie.
        Lepiej popracuj nad tym bo mogą w pózniejszym czasie powstać kłopoty
        w relacjach z ludzmi.W końcu nie wszyscy są masochistami i odmowę
        kontaktu odczytają wprost.No i odejdą sobie w dal zamiast sie
        domyślać co autor chciał przez to powiedzieć.
        • bszalacha Re: a w sytuacji gdy 05.07.08, 02:03
          Jeszcze się uzupełnię.On nie jest dzieckiem wycofanym z kontaktu
          skoro nawiązuje go z babcią.To potwierdza być może moje
          podejrzenie,że wymuszacie na sobie wzajemnie bycie
          zazdrosnym.Owszem,mozna się w ten sposób uspokoić bo to jest dowód
          uczuć.Chodzi jednak o inny,NIE RANIĄCY sposób wyrażania ich.
          Mało tego.Babcia działa też podobnie jak Wy-robi Ci na złosc bo
          ucieka z synem.Zacznij od zwrócenia uwagi babci,po prostu powiedz,że
          to jest głupie i szkjodliwe dla dziecka i waszych stosunków.
    • temeko1 Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 12:22
      i tak już zostanie na zawsze.... mam dorosłego, 26 letniego syna, nigdy nie
      lubił przytulanek, a teraz ucieka z domu jak może; dziewczyna jest ważniejsza od
      brata, rodziców i babci, znajomych i kolegów. rozstanie z nią będzie dla niego
      prawdziwym nieszczęściam
    • lavinka Nadopiekuńczość to niemal choroba... 03.07.08, 12:36
      A ja coś czuję,że to Ty bardziej potrzebujesz tego przytulania... dla
      potwierdzenia,że jesteś dobrą matką. Twoje dziecko okazało się nie być idealne,
      mimo że robisz wszystko co trzeba aby tak było.
      Ludzie z natury idealni nie są. Tym bardziej dzieci.
      To co robisz nazywa się nadopiekuńczość. Dzieci nie należy przytulać przy każdej
      okazji, pięć razy dziennie, ale wtedy gdy tego potrzebują. Zamiast zmuszać
      dziecko do przytulania, pobaw się z nim klockami. Powygłupiaj. Potrafisz jeszcze?

      Poza tym może on nie potrzebuje przytulania. Nie dlatego,że jest ułomny tylko
      dlatego że jest szczęśliwy. Czuje się kochany, nie jest mu smutno, nie czuje się
      samotny. To po co ma się przytulać? Sama mówisz,że zaspokajasz jego WSZYSTKIE
      potrzeby. Skoro tak, to znaczy,że chwilowo nie ma potrzeby przytulania się. I wsio.
      Zauważyłam,że teraz sporo matek ma problem z miłością dziecka. Oddają mu cale
      swoje serce i dziwią się,że dziecko nie kocha ich bezgranicznie. A to nie do
      końca tak jest. Dziecko jest w fazie nauki. Uczy się wszystkiego. Chodzenia,
      mówienia, myślenia. Nie zawsze starcza czasu na naukę miłości. Pomalutku. Życie
      z ludźmi przecież nie sprowadza się wyłącznie do przytulania, a już na pewno nie
      relacja matki i dziecka. To coś więcej niż "Mamuś kocham Cię, jesteś najlepsza".
      A może o to właśnie Ci chodzi? Chcesz usłyszeć,że jesteś najlepsza z
      najlepszych? Tylko po co? Swoich kompleksów tak nie wyleczysz, szkoda czasu i
      dziecka... to nie miś... nie lalka, którą można przytulić kiedy się chce...

      Poczytaj sobie teksty dorosłych dzieci nadopiekuńczych matek. Zobacz jak swoją
      miłością zatruwają im życie....
    • arras_1333 Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 12:56
      Niektóre mamuśki to się za dużo filmów amerykańskich naoglądały. Myślicie, że
      dziecko nie ma co robić tylko wam gadać jak to was kochają i ciągle się
      przytulać do was? Kupcie sobie psa a nie dziecko w takim razie. Przez całe życie
      nie pamiętam żebym mamie powiedział, że ją kocham, tak samo ona się mnie nie
      pytała i nie kazała mi tego mówić. To widać po stosunkach między matką a
      dzieckiem, nie trzeba tego ubierać w jakieś słodyczowe słówka. Jak 20 miesięczne
      dziecko ma wyrazić swoje emocje??Ciekawe czy jest na tyle genialne, żeby myśleć
      abstrakcyjnie i używać słów typu miłość.
      • hudaka no teraz 03.07.08, 13:13
        to sie naczytalam...
        moj synek patrzy mi w oczy jak mowie, dotyka mnie, lubi trzymac za
        reke wiec chyba z tyma autyzmem to przesada.Ma dystanas do ludzi,
        potrzebuje czasu zeby sie do obcych przekonac ale to chyba nic
        strasznego.Niektorzy mus sie podobaja od razu i idzie do nich na
        rece a niektorzy mu nie pasuja i placze.
        Czytajac wasze posty stwierdzilam i jak slusznie zauwazyla jedna z
        forumowiczek ze tego przytulania bardziej ja potrzebuje.Tego
        potwierdzenia ze jestem dobra matka.I chyba musze sie nad tym
        mocniej zastanowic zebym nie zbikowala i nie zostala nadopiekuncza
        mama.
        Problem jest chyba we mnie bo mam strasznie niskie poczucie wartosci
        ciagle musze sobie cos udowadniac.Boje sie odrzucenia i bardzo mnie
        rania duperele na ktore nikt normalny nie zwraca uwagi.
        Dziekuje wam za rady, wie teraz ze musze sie zastanowiac nad tym
        wszytskim.
        pozdrawiam
        • lavinka Re: no teraz 03.07.08, 13:30
          O właśnie! Nie daj się innym! Twoje szczęście jest tak samo ważne jak szczęście
          Twojego dziecka. Tak samo jak poczucie wartości, które wbrew pozorom buduje się
          na malutkich, nie ogromnych zwycięstwach. Twoje samopoczucie nie powinno być
          jednak uzależnione od humorów Twego dziecka. Krytyki innych ludzi nie unikniesz.
          Jak się przed tym obronić? Wyobraźnią. Zastanów się co im odpowiedzieć dużo
          wcześniej. Zanim jeszcze się odezwą.
          A dzieci bywają różne. Z drugiej strony czasem trzeba chuchać na zimne. Ale w
          przypadku autyzmu to chyba chodzi o to,że dziecko "się cofa w czasie". Niestety
          przyczyny tej choroby nie są do końca znane. Jest wiele niezależnych teorii, ale
          jednoznacznej odpowiedzi naukowcy nadal szukają. Martwić się trzeba wtedy, gdy
          dziecko na przykład reagowało na swoje imię.... i nagle przestaje na nie
          reagować, jakby zamknęło się w grubej skorupie. Gdy widać wyraźny regres w jego
          rozwoju, który staje się coraz silniejszy.
          Do lekarza pójść nie zawadzi, przynajmniej uspokoisz swoje sumienie. Ale nie ma
          co się martwić na zapas.

          Pzdr

          lav
        • bast3 Re: no teraz 03.07.08, 14:29
          Ja nie chcę nikogo straszyć, to tylko taka propozycja, przecież
          autyzm się nie stwierdza mailowo do tego potrzebne sż długie
          obserwacje. Czasem po prostu lepiej dmuchać na zimne. Ale jak HUDAKA
          pisze, że to raczej nie to, więc ok. Super smile Po prostu może
          maluszek nie lubi i już. A,że jesteś dobrą matką już świadczy fakt,
          że zauważasz niepokojące (wg Ciebie) objawy i dzieciaczka. Złe matki
          to pewnie w ogóle mało co zauważają. Nie musisz sobie niczego
          udowadniać bo jesteś super :0 Widać, że dbasz o maluszka i się nim
          interesujesz. Pamiętaj, że najważniejsze jest Twoje zdanie i
          podejście do wychowania jakiekolwiek by nie było (noo, i męża
          również) a rodziców, teściów jeśli raczą Cię nieprzyujemnymi
          komentarzami olej, bo każa babcia zawsze wie wszystko najlepiej
          (oczywiście w jej mniemaniu).
    • the_rapist Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 13:39
      Pozwól, że odpowiem Ci cytatem z polskiej komedii: "Polokoktowcy nas nie kochają, ja to wiem. Ale my ich bedziemy tak długo kochać, aż oni nas pokochają." Nie wymagaj od swojego dziecka czegoś, co ty w swoim mniemaniu robisz "od zawsze", a co jest zachowaniem nabytym.
    • zabamala Re: Może to autyzm? 03.07.08, 14:10
      Autystyczne dzieci nie lubią się przytulać i żyją we własnym
      świecie. Zbadaj synka.
      • zielona.gumka Re: Może to autyzm? 03.07.08, 22:04
        To taki stereotyp.
        Ja mam dziecko autystyczne, które bardzo lubi się przytulać.
        I takich dzieci jest dużo.

        Niemniej jednak zdarza się to (niechęc do przytulania)częściej niż u
        zdrowych dzieci i też przyszło mi to do głowy.
    • yani99 Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 14:17
      Cześć, pewnie nie dotrzesz do tej odpowiedzi, tak dużo osób się
      wypowiadało. Zresztą, wcale nie wiem, czy to co powiem dotyczy
      Twojego dziecka. To, że nie lubi się przytulać może wynikać z
      zupełnie innych powodów, niż brak uczucia. Z takimi problemami
      spotykają się rodzice dzieci, które mają różne odmiany ADHD,
      autyzmu, czy jego odmiany (tak niektórzy uważają) - zespołu
      Aspargera. Jeżeli nie miałaś do czynienia z takimi dziećmi, to
      pewnie taka myśl może dla Ciebie być przerażająca, ale nie obawiaj
      się. Takich dzieci jest całkiem sporo. Moja córka ma Aspargera.
      Przez pierwsze 3 lata nie znosiła dotyku, ja się przyzwyczaiłem, ale
      babcie strasznie to przeżywały. Teraz jest najbardziej ciepłym i
      czułym dzieckiem jaki znam. Naprawdę, może być tak, że to dla Ciebie
      pierwszy sygnał, że Twój syn będzie trochę inny niż przeciętne
      dziecko. Tylko - nie gorszy, po prostu inny smile.
    • 4jja Re: Twoje dziecko jest rozpieszczone!!!! 03.07.08, 14:34
      piszesz babcia staje na głowie, pewnie Ty tez chcesz dorównać i wiesz kogo
      wychowasz?? rozbestwionego potworka niestety. Dzieci sa mądrzejsze niż nam się
      wydaje. Rada: jak jestes smutna to również to okaż, jak uważasz że tak ma byc to
      bez względu na fochy malca baz konsekwentna i dopnij celu we wszystkich sprawach
      nawet tych na pozor b. drobnych. Jak trzeba mu powiedzieć stanowczo że się z
      jego zachowaniem nie zgadzasz to śmiało to mów i idż do swoich obowiązków nie
      zwracając przez chwiole uwagi na reakcje. Moje dziewczyny często mówiły a bo
      mama mojej koleżanki albo bacia albo ktoś tam inny ,,,to tak a ty tak. A ja
      odpowiadałam że nie jestem mamą koleżanki i ja mam takie zapatrywanie a nie inne
      i uważam np. że masz być o tej godz. w domu i zdania nie zmieniesmile i tak całe
      życie walka,,,ale jest miło czasem jak patrzysz na rosnące dziecie całkiem ok
      wychowane, kiedy jest posłuszne w miaresmile i dostrzega Ciebie jako człowieka
      który też potrzebuje odpocząć. Rada : często psycholodzy są do d..., niestety,
      zupełnie bezstresowe wychowanie nie służy nikomu... Powodzenia
      • maminka-2 Re: Twoje dziecko jest rozpieszczone!!!! 03.07.08, 14:50
        skoro wiesz lepiej, to po co pytasz na forum?

        tak tak, z twoim synkiem wszystko oki doki - to chciałaś usłyszeć???
        -------------------------------


        p.s. mam w otoczeniu dziecko z zesp. aspergera - mówi od drugich urodzin,
        przytula się do mamy, patrzy w oczy. chorobę zdiagnozowano na podstawie
        atypowego zachowania w grupie rówieśniczej. jest rehabilitowany (m.in. terapią
        si) i jeśli ma dobry dzień, absolutnie nikomu nie przyszłoby do głowy, że jest
        chory. jest przy tym bardzo ładnym, dorodnym chłopcem.
        a jednak jest chory i nie wiadomo, jak bedzie wygladało jego dorosłe życie.

        moim zdaniem, powinnaś się wybrać do dobrego specjalisty - on rozwieje
        wątpliwości. ale rób, co chcesz, to twoje dziecko, twoje życie, równie dobrze
        możesz założyć klapki i czytać uspokajające postysmile
        • 4jja Re: Twoje dziecko jest rozpieszczone!!!! 03.07.08, 15:09
          przeczytaj uważnie Skarbie , bo ja nie oczekiwałam na Twoją odpowiedż, rada
          -skoncentruj się i przeczytaj moj nic i nic autorki smile
    • jaccaranda koniecznie skontaktuj się z psychologiem 03.07.08, 20:49
      Hudaka, to bardzo smutne co piszesz...Dziecko po urodzeniu ma
      wrodzona potrzebe kontaktu. Od malutkiego zwraca na siebie uwagę i
      sygnalizyje potrzeby - najpierw płaczem, a z czasem w inny sposób.
      Po pierwsze zwróć uwagę, w jaki sposób Ty reagujesz. Jak się
      zachowujesz, gdy jest Ci źle? Co robisz? Przytulasz się do kogoś?
      Rozmawiasz z kimś? Jak reagujesz? Może dziecko obserwując Cię
      nauczyło sie tych reakcji od Ciebie?
      Jak wyglądają Twoje relacje z Twoimi rodzicami? Jaki masz stosunek z
      tatą Maluszka? Z rodzeństwem Maluszka? Przenalizuj sobie to
      wszystko - pomyśl o tym przez kilka dni.
      Moim zdaniem powinnaś udac się do psychologa - w szpitalach
      dziecięcych sa specjaliści, którzy współpracują z dziećmi. Jeśli nie
      masz w pobliżu takiego szpitala, to spróbuj przez lekarza
      rodzinnego. Jeśli nie uda Ci się, to napisz. Sprobuje Ci pomoc
      znalezc fachowca (wszystko zalezy od tego w jakim regionie
      mieszkasz). Chłód emocjonalny może być powiązany z jakimiś
      dolegliwościami somatycznymi ( może dziecko po prostu źle się
      czuje), dlatego wartałoby je dobrze przebadać.
      Trzymam kciuki za Ciebie!
    • lenka_style Re: dziecko mnie nie kocha? 03.07.08, 22:27
      spokojnie! nie martwiłabym się tym za bardzo smile
      moja córeczka też była strasznie niedotykalska jak miała 1,5 roku (w
      zasadzie od urodzenia)
      była wtedy ciekawa świata, ciągle się wyrywała, nie chciała siedzieć
      na kolanach
      było mi przykro, bo inne dzieci były przytulone do mam, a moja
      córcia jak szłam do sąsiadki ją odebrać (nie było mnie dłuższy czas)
      to kładła się na podłodze i wrzeszczała: mama, nie!!! idź sobie!!
      no wyobraź sobie, jak ja sięczułam wtedy smile)
      ale olałam to, bo uznałam, żę to taki okres w życiu
      rodzinka oczywiście zasypała mnie "dobrymi radami" w rodzaju, że za
      mało przytulamy dziecko (cha, cha), ale to na szczęście też olałąm i
      nie dałam sie wpędzić w poczucie winy

      teraz moja córka ma 2,5 roku i jest ogromnie klejna, ciągle siedzi
      na kolankach, kocha mamę i tatę (i czasem - o dziwo!! - tylko nas,
      bo z reguły kocha jednak cały świat, i wszystkie kolory, i babę, i
      dziadzię, i ciocię, i wujka, i Asię - czyli siebie i Pusię, choć
      Pusię może mniej, bo drapie smile), jak nam tłumaczy

      dopiero teraz, ze dwa miesiące temu to się zaczęło
      więc spokojnie, poczekaj, nie daj sobie nic wmówić
      jest na co czekać, zapewniam smile
      serdecznie pozdrawiam, Lena
      • hudaka lenka_style 03.07.08, 22:31
        dziekuje za twoj post!!!
        Wlasnie tak mi sie wydaje ze moj synek ma taki okres albo ma to po
        mnie, ale dziewczyny postraszyly mnie tu autyzmem i przestraszona
        jestem na maxa.
        • iwpal Re: lenka_style 04.07.08, 21:26
          >hudaka napisała:

          > dziekuje za twoj post!!!
          > Wlasnie tak mi sie wydaje ze moj synek ma taki okres albo ma to po
          > mnie, ale dziewczyny postraszyly mnie tu autyzmem i przestraszona
          > jestem na maxa.<

          Nawet jeżeli ma to po Tobie, to i tak może sie to
          nazywać "nadwrazliwośc dotykowa", co jest dysfunkcją w zakresie
          integracji sensorycznej.
          Poczytaj w necie o integracji sensorycznej. Takie problemy nie
          przechodzą (widac na przykładzie wielu dorosłych, również Twoim),
          tylko w miare dorastania przybierają inną formę.
    • hudaka ! 03.07.08, 22:28
      wlasnie przeczytalam wasze odpowiedzi na moj post.Przestraszylam sie
      nie na zarty bo wydawalo mi sie ze znam symptomy autyzmu.nie
      wiedzialam ze moze on pojawiac sie takze w lagodniej postaci.Dlatego
      pojde z dzieckiem do lekarza dla swietego spokoju bo mnie
      wystraszylyscie.Staram sie nie panikowac dlatego ze jak pisalam
      wczesniej mam podobny chharakter i jestem niedotykalska i troche
      odludek.Podejrzewam ze synek ma to po mnie.Albo jak jedna z
      forumowiczek napisala ze daje mu poczucie bezpieczenstwa i tyle
      milosci ze nie potrzebuje ciegle sie do mnie tulic.Zobaczymy...
      Ten post pisalam pod wplywem emocji i moze on tak tragicznie
      wypadl.Synek jest kochanym urwisem, wesolym, cudownym
      dzieckiem.Jesli chodzi o dotyk to dotykamy sie czesto, on sam
      przychodzi i trzyma mnie za reke, albo siada na kolanach i bawi sie
      moimi palcami, albo wlosami.Jak cos sie stanie to biegnie szybko do
      mnie zeby sie przytulic na chwile.Duzo rozumie, zaczyna mowic i
      wszedzie go pelno.Wiec chyba niczym sie nie wyroznia.
      Moze dlatego ze jest chlopcem i ma w sobie tyle energi to szkoda mu
      czasu zeby na mnie wisiec.Ech... dziekuje za posty
    • tymianek21 Re: dziecko mnie nie kocha? 04.07.08, 13:20
      Cześć Hudaka! Chciałabym ci zaproponaować zabawy-masażyki dla Was i
      Waszego synka. Zobacz te ksiązeczki:
      www.ksiazkiedukacyjne.pl/prod_k_0_0_1896_Pakiet_ksiazek%3A_Rymowana_gimnastyka_dla_smyka_%2B_Przytulanki_.html

      Te przytulanki-masażyki są cudowne. Jest tu kilkadziesiąt wierszyków
      w stylu" Przeszła pani na klapeczkach, obok pani na szpileczkach"
      lub"pada deszczyk kap, kap, kap, szumi wiatr" lub"wałkowała pani
      ciasto" itp. Kazdy wierszyk rysuje sie na plecach malucha. Rozkładam
      sobie ksiązke obok i czytam , Tymek (ma 2,9lat) siedzi lub lezy a ja
      rysuje, pukam, głaszcze. Uwielbiamy to i codziennie czytam 2-3
      wierzszyki!. Książke te podarowałam juz kilku koleżankom i ich
      maluchy sa zachwycone. Powinni ją dawać na porodówkach! Najpierw
      mozesz zacząc zabawę na plecach partnera lub on na twoich- moze to
      zaciekawi synka i będziecie mogli go pomasować. Niektóre wierszyki
      sa krótkie niektóre dłuzsze. Tej drugiej pozycji "Rymowana
      gimnastyka dla smyka" nie znam ale zamowiłam w ciemno i czekam na
      dostawę. Jak dostane to napiszę czy warto!
      Jest jeszcze jedna pozycja:
      www.ksiazkiedukacyjne.pl/prod_k_0_0_3859_Pakiet_promocyjny_Rymowana_gimnastyka_%2B_Rymowane_zabawianki.html
      "Rymowane zabawianki, masazyki, przytulanki"-to chyba połączenie
      wierszyków+piosenek.Też ją zamowiłam to ci opiszę. Teraz dostawa
      jest gratis za ten pakiet!
      Te masażyki Marty Bogdanowicz można tez kupić osobno!
      Bardzo ciebie proszę -może warto odwiedzić dobrego psychologa! Nie
      czekaj! Mój synek mówi tylko 5 słów(wszystko rozumie) cały czas
      słyszałam od ludzi:"nie mówi bo to chłopak, bo nie ma 3 lat,bo nie
      ma rodzeństwa,bo leniwy" i czekałam. W końcu spotkałam koleżanke
      która też w to wierzyła (jej synek też nie mówił)i tez czekała.
      Potem trafiła do logopedy jak jej mały miał 3,5 i nadal nie mówił. I
      bardzo długo z nim chodziła na terapie i ciągle miał pod gorke z
      mową. Ja z moim poszłam do neurologa, logopedy, psychologa i oni
      wszyscy powiedzieli ze najwyzszy czas i ze dobrze ze nie czekałam! I
      zaczeliśmy terapię i widze jakim problemem jest dla Tymka
      powiedzenie sylaby. A jakbym czekała to zmarnowałabym tyle czasu!
      Pozdrawiam i za kilka dni odezwe sie żeby dać znac o tych 2 innych
      książkach.
      • tymianek21 Re: dziecko mnie nie kocha? 04.07.08, 15:05
        Przypomniało mi sie jeszcze coś-tylko ze to nadaje sie dla starszych
        dzieci! W sklepach jest taka gra "Twister" (niestety kosztuje ok. 70
        zl). Na macie namalowane są różnego koloru koła -i w zależnosci
        gdzie pokaże strzałka trzeba połozyć ręke lub nogę. Niezwykle
        smieszna gra, robi sie prawdziwe wygibasy, mozna poprzytulać sie do
        innych! A te wierszyki z przytulanek M. Bogdanowicz to np: "Tutaj w
        Zoo jest wesoło, tutaj malpki skaczą w koło, tutaj cięzko chodzą
        słonie, biegna zebry niczym konie...."lub "Kiedy deszcz na dworze
        pada, to w szatni stoi kolorowych parasoli gromada. Ten pierwszy w
        esy-floresy to parasol Teresy, drugi-czerwony w kółka to parasol
        Jurka, trzeci-beżowy w kropki to parasol Dorotki...."." Tu ptaszka
        małego gniazdeczko. Tu rozlało sie mleczko. Tu żabka do wody
        wskoczyła. A tędy mróweczka chodziła...." I mój ulubiony o
        koniku "....podchodzi klacz, jego mama, nosem go lekko dotyka. Konik
        do mamy się smieje i dalej po łące bryka. Potem wieczorem w stajence
        do mamy tuli sie blisko, uklada do snu na sianie i chrapie jak
        wielkie konisko." I masujesz, dotykasz, przytulasz twojego syneczka
        albo róbcie razem na tacie-niech ciebie naśladuje i twoje gesty!!!
        Polecam bardzo gorąco te książkę!!!
    • zuzia_ny Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 04:17
      nie wiem czy ktos juz to podpowiedzial, bo nie przeczytalam
      wiekszosci postow , w kazdym razie dowiedzialam sie w szpitalu jak
      urodzilam dziecko, ze niektorzy neurolodzy twierdza, ze dzieci
      rodzone przez cesarskie ciecie moga (nie musza!) nie chcec byc
      przytulane. w jaki sposob rodzilas?
      • bakoma1 Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 20:28
        Boze co za bzdura, urodziłam troje dzieci przez cc i chcoiaz kazde z nich jest
        inne , od przytulania mamy z mężem siniakismile . dodam, ze troje karmione butlą.
        więż mamy fantastyczną.nie wiem, moze to zalezy od tego czy w domu w ogole sie
        dużo przytulacie (ty i mąż). jednak ja bym się zaniepokoiła - dla tak małego
        dziecka (20 miesięcy to jest małe dziecko) taka bliskosc jest bardzo wazna.
        skonsultuj się moze z psychologiem pediatrą. nie chcę od razu straszyc autyzmem,
        ale od 10 lat pracuję zawodowo z takimi dziecmi i rzeczywiscie ten opis coś mi
        przypomina. w kazdym razie naturalne to w tym wieku nie jest.
        • bszalacha Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 20:58
          Ja napisałam post do tego wątku,który mozna przeczytać/w środku
          gdzies jest/.Wydaje mi się,że w rodzinie tej pani jest problem z
          okazywaniem uczuć i że dziecko uczy się od matki prowokować zazdrośc
          zamiast wprost okazywać miłośc.
          • hudaka Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 22:09
            teraz to juz przesada, zauwazam tu skrajnosci
        • iwpal Re: dziecko mnie nie kocha? 05.07.08, 23:43
          >bakoma1 napisała:

          > Boze co za bzdura, urodziłam troje dzieci przez cc i chcoiaz kazde
          z nich jest> inne , od przytulania mamy z mężem siniakismile .<

          Ani to bzdura, ani nowość. Już były wątki na temat wpływu cc na
          rozwój zmysłów.
          "A siniaki od przytulania" - mogą występowac, gdy dziecko ma tzw.
          podwrazliwość ze strony czucia głębokiego (propriocepcji) i uwielbia
          być mocno przytulane i przyciskane, a przy okazji samo nie czuje
          dobrze swojej siły.
          Co nie wyklucza wystowania nadwrazliwości na niektóre faktury
          (receptory czucia powierzchniowego lezą w innych warstwach skóry niż
          receptory czucia głębokiego).

          A dziecko autorki postu i tak powinno być skonsultowane pzrez
          specjalistę
        • zuzia_ny Re: dziecko mnie nie kocha? 06.07.08, 00:52
          od 10 lat pracujesz z dziecmi autystycznymi? ale tam chyba trzeba
          posiadac jakas wiedze,prawda? nie tylko ta, ktora sie ma na
          podstawie reakcji wlasnych dzieci. mam nadzieje.
          • tymianek21 Re: dziecko mnie nie kocha? 06.07.08, 14:03
            cześć Hudaka! Piszę na raty, ale nie zawsze moge napisać od razu.
            Chciałam ci jeszcze podsunąć takie pomysły żeby małego oswoić z
            dotykiem oprócz wierszyków-masażyków(nie wiem czy już ktoś o tym nie
            pisał) pływanie w basenie.Zobacz czy w twoim miescie jest basen dla
            maluchów.Jazda na kucykach (zawsze myślałam ze to strasznie drogie,
            ale trafiłam raz na ulotke i ceny były bardzo przystępne!),
            dogoterapia-popytaj na forum gdzie jest coś takiego w twoim mieście!
            Wcześniej pisałam ci o pójściu do psychologa, ale wydaje mi sie ze
            najlepsze miejsce to jakiś instytut a nie prywatny psycholog. W
            każdym wiekszym mieście są jakieś ośrodki. Ja z moim mało mówiącym
            synkiem trafiłam do "instytutu wspomagania rozwoju małego dziecka"-
            skierowanie dostałam od lekarza I kontaktu. Tu najpierw Tymka
            zobaczył lekarz rehabilitant-potem umówił na spotkanie z
            psychologiem, logopedą. Byłam juz tam kilka razy a teraz idziemy na
            zajęcia ruchowe na salce. Moja koleżanka (jej synek jest
            wcześniakiem)dostała tam skierowanie jeszcze na zajęcia z
            muzykoterapi i fizjoterapi.A na korytarzu były zdjęcia z dogoterapi.
            Wszystko w jednym budynku. Więc takie ośrodki mają chyba o wiele
            więcej do zaoferowania rodzicom niz jeden psycholog.Bardzo sie
            cieszę że trafiłam do tego instytutu-choć wiekszośc znajomych mowiła
            mi ze "chłopcy tacy są" i dawała przykłady swoich bratanków,
            kuzynow, sasiadów itd. ktorzy tez nie mówili i zaczęli nagle.Ale co
            by było gdyby Tymek nie zaczął mówić w wieku 3 lat? Idż proszę-jeśli
            wszystko bedzie ok-to pewnie zaproponują ci mnóstwo zabaw, gier żeby
            oswoić waszego synka z dotykiem.Kiedyś przeczytałam fajne zdanie"
            Niektore dzieci rodzą się geniuszami, niektóre wszystko robią o
            czasie a innym trzeba podać pomocną dłoń".Pozdrawiam
            • ona-o-nim-o-sobie Re: dziecko mnie nie kocha? 06.07.08, 17:49
              świetnie rady dajecie (np. co do wierszyków - masażyków).
              Ale tak jak już ktoś wspomniał powyżej: dwulatek podkreśla swoją niezależność,
              mówi "ja sam/sama", "nie chcę", itp. Szuka niezależności, chce sobie radzić
              samodzielnie.. To normalny etap. Nie przejmuj się tylko dużo z nim rozmawiaj!
    • testowy9 Re: dziecko mnie nie kocha? 06.07.08, 20:23
      może powinnaś przebadać dziecko pod kątem autyzmu. im wcześniej tym
      lepiej. jeżeli unikanie bliskości przez dziecko w tym wieku wydaje
      Ci sie znaczące w porownaniu z innymi dziecmi należy nawiązać szybki
      kontakt z właściwa poradnia dla wyjaśnienia ew. zaburzen
      emocjonalnych. właściwa praca z dzieckiem, rozpoczęta jak
      najwcześniej, ma szansę przynieść dobre efekty.

      hudaka napisała:

      > pisze do was bo mi bardzo smutno.Pewnie stwierdzicie ze
      wydziwiam...
      > Otoz po dzisiejszym dniu zastanawiam sie dlaczego moj 20 m-czny
      > synek jest taki zimny uczuciowo wzgledem mnie.Od urodzenia na
      > palcach dwoch rak moge policzyc ile razy sie do mnie przytulil i
      to
      > na pare sekund.Dzisiaj mial zly dzien, wszystko byle na nie
      chcialam
      > go uspokoic, przytulic to wyrywal sie wsciekly.Nie narzucalam sie
      > czekalam az mu przejdzie ale do mnie nie przyszedl.Nawet jak sie
      > uderzy to zachowuje sie podobnie, wyrywa sie i idzie sobie.
      > Mam czasami wrazenie ze sluze mu do zaspokajania potrzeb a jak
      > dostanie to czego chce od razu sobie idzie, nie zwraca na mnie
      uwagi.
      > Nie zrozumcie mnie zle ja nie wymagam ani nie naciskam na swoje
      > dziecko zeby bylo wylewne, jak chce go przytulic albo pochwalic
      itp
      > a on sie wyrywa, albo idzie sobie w druga strone to ja nie
      > naciskam.Jest mi tylko bardzo przykro.Zastanawiam sie czy cos
      robie
      > nie tak.Sama tez jestem raczej niedotykalska ale nie w takim
      stopniu
      > jak moj synek.
      > Wydawalo mi sie ze takie male dzieci potrzebuja bliskosci mamy, i
      na
      > odwrot a ja czuje sie wogle niepotrzebna mojemu dziecku.Mam
      wraznie
      > ze on mnie wogole nie potrzebuje i nie kocha, ze kazdy bylby
      lepszy
      > na moim miejscu, a szczegolnie babcia ktora stanela by dla niego
      na
      > glowie.
      > Nie wiem co myslec, smutno mi jakos sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja