blanka.g1
08.07.08, 08:43
No cos niebywałego mnie spotkało na placu zabaw chłopiec z zabawkowym
pistoletem strzelał do mnie i do innych dzieci nie tak jak to się robi w
zabawie w wojnę ( potępiam) podchodził do dzieci przystawiał im ten pistolet
do głowy z tyłu i do pleców kiedy podszedł do powiedziałm żeby nie strzelał do
mnie zero reakcji powtórzyłam trzy razy a on nic zbliżał się i celował i
strzelał...a na ławeczce usmiechnieta babcia

kilkanaście minut później
poprostu wyemigrowałam z placu zabaw ze swoim dzieckiem bo nie zniosę
trzylatka strzelającego mi w twarz i drugiego atakującego dzieci zabawkową
piłą łańcuchową marki BOSCH na Boga czym te dzieci się teraz bawią...