dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z zagrani

08.07.08, 09:40
Piszę wzburzona po lekturze wątku o 4latce ze smoczkiem. mniejsza o temat ale
wasze złośliwe zjadliwe komentarze pod adresem tych mam mieszkających bodajze
we Francji i Stanach mnie zszokowały. Jestem polską mamą, obecnie w drugiej
ciąży, mieszkam w Polsce i widzę to co one widzą. po co udawac ze jestesmy
idealne? czemu to ma służyc? moze chodzimy na inne place zabaw ale ja tez
obserwuję wrzeszczące rzucające się na ziemię dzieci, szarpiące je matki,
babcie zakazujące dokumentnie wszytskiego (bo się dziecko ubrudzi), latające
po piaskownicy za dzieciakiem z jedzeniem...przecież to tak jakby wypierac się
tego, ze Polacy lubią pić wódkę. nie jest to chluba naszego narodu ale tak juz
tu jest. to nie powód zeby samemu chlać.
Studiowałam 3 lata w Belgii, w Brukseli, juz po magisterkich w Polsce więc
jako dorosła osoba. obserwowałam wtedy dzieci i mamy (miałam wtedy fazę na
dziecko). i trzeba przyznac, ze przez trzy długie lata NIGDY nie widziałam tak
dantejskich scen jak u nas w Carrefour albo innym Smyku. a mieszkałam na
przeciwko placu zabaw. Co w tym złego ze przyznamy się ze jestesmy tutaj
zdenerwowane może bardziej, ze mamy przestarzałe podejsice do dzieci. przeciez
to nie krytyka.a jesli nawet to moze być konstruktywna.zupełnie waszych
reakcji nie rozumiem, czy musicie być najlepsze we wszystkim? a jesli ktos
mowi ze ludzie w Poslce się nie wtrącają w nie swoje sprawy to chyba z ludzmi
nie przebywasmilezawsze tak było u nas i pewnie jeszcze długo będzie. ja to
przezyłam, wszystkie moje znajome przezyły i wy z pewnsocią też. może wam to
nie przeszkadza, ze pani w sklepie komentuje ubranie waszego dziecka - mnie
tak. jestem tak wychowana, że w zyciu nie zwróciłabym obcej osobie uwagi, nie
zadałabym takiego pytania (jak ostatnio: moja przyjaciólka, przechodzi
chemioterapię więc jest łysa i bardzo chuda. pani w windzie (byłam przy tym):
"przez te pisma wam sie w głowach przewraca, taka chuda, niech pani cos je na
Boga. i jeszcze takie ładne włosy ściąć". zamurowało mnie po prostu. a moja
kumpela do niej "ja się nie odchudzam, ja mam raka". usmiechnęła się i
wyszłyśmy z windy a baba została z rozdziawioną gębą. taka Polska właśnie.
    • osa551 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 10:03
      nupik, też tego nie rozumiem, ale nie dotyczy to tylko mam z zagranicy kiedyś
      były takie wątki typu ile wydajecie na dzieci? i jakie ubranka kupujecie dla
      dzieci? wywołały bitwę bo okazało isę, że jedne matki "nie akceptują" tego ile
      inne matki wydaja na dzieci. Mnie nie przyszłoby to do głowy, żeby kogoś
      krytykować z to, że wydaje kasę na mniej lub bardziej markowe ubranka zamiast
      kupować na wagę (bo dziecko i tak wyrośnie), to samo dotyczyło łóżeczek, wózków,
      etc.

      To jest po prostu brak akceptacji innych. Wydaje mi się, że jest to w naszej
      polskiej mentalności.
      • lilka69 Re: czyzby osa551? ;-) 08.07.08, 12:28
        nie krytykujesz? no , moze te zagrzniczne zostawiasz w spokoju bo juz polskie
        objedziesz i masz dosyc?

        • osa551 Re: czyzby osa551? ;-) 08.07.08, 16:12
          lilka69 - proszę wrzuć na moje posty ignora, łatwiej Ci będzie żyć. Ewentualnie
          czytaj to, co napisałam ze zrozumieniem, nie pisałam o zagranicznych matkach -
          tylko o nieakceptacji przez forumowiczki zdania innych. Dla mnie net to nie
          treść życia, nikogo tu nie objeżdżam, bo nie mam za co.

          Czekasz na moje posty na forum, tylko po to, żeby dopisać pod nimi jakiś
          osobisty komentarz? Właśnie takie wrażenie teraz odniosłam. W razie czego napisz
          na mój mail gazetowy jakbyś chciała się wyżalić. Chętnie Cię wysłucham smile.
          • lilka69 Re: osa551? 08.07.08, 20:24
            nie,ale dziekuje. wole publicznie z toba dyskutowac.
            • osa551 Re: osa551? 08.07.08, 22:40
              lilka69, Twoich postów do mnie niestety nie można nazwać dyskusją. Są to raczej
              kiepskich lotów wypociny. To jest publiczne forum, więc nie mogę zabronić Ci
              pisania do mnie, jeśli ma Ci to poprawić humor to proszszsz..............., ja
              po prostu nie będę odpowiadać.
    • alpepe Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 10:15
      no dobra, ale co twój watek wnosi konstruktywnego, hę?
      Dla równowagi skrytykowałaś matki w Polsce i tyle.

      Możesz sprawdzić, nie udzielałam się w wątkach krytykujących matki za granicą,
      ale nie rozumiem też sensu twojego wątku.
      • alika77 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 16:47
        a ja jako mama mieszkajaca za granica rozumiem doskonale sens tego
        watku. i ciesze sie, ze Nupik to napisala smile Nie zauwazylam
        natomiast, zeby skrytykowala polskie matki - napisala to, co wszyscy
        wiemy i albo mozna sie zastanowic nad tym, co napisala i wyciagnac
        jakies konstruktywne wnioski, albo mozna sie obrazic.
        • alpepe Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 17:44
          najwidoczniej czytałyśmy dwa różne posty o tym samym tytule.
          Czy może jednak mam służyć cytatami?
          • alika77 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 18:19
            > najwidoczniej czytałyśmy dwa różne posty o tym samym tytule.
            > Czy może jednak mam służyć cytatami?

            poprosze o cytaty smile
    • rybcia312 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 10:19
      Przykro mi ze Ciebie i Twoja kumpele spotkala taka sytuacja.
      naprawde bardzo mi przykro,nie twierdze ze Polska to swietosc i napewno wiele
      moznaby poprawic,ale wiesz co-ja mam troje dzieci,tez chodze na place zabaw i
      owszem nie powiem ze sie nie trafi rozplakane dziecko,ale bedac w Niemczech,u
      mojej w zasadzie ciotki wcale nie widzialam,zeby na jej placu zabaw sceny
      odbiegaly od naszych,tez bylam swiadkiem tego,jak matka-niemka dala synkowi
      klapsa,bo nie chcial jej sluchac,podobna scene widzialam takze we Francji u
      kolezanki-nie wiem,moze akurat mialam takie szczescie,a moze jednak az tak
      bardzo sie nie roznimy,moze nie ma tyle znaczenia narodowosc,co charakter
      czlowieka na ktorego sie trafi.Nie wiem,ja zawsze pamietam stereotyp ze niemiec
      to skapiec i czlowiek z zamilowaniem do porzadku,moj wujek-niemiec z krwi i
      kosci to najzwyklejszy w swiecie balaganiarz,za tonie widze w nim zadnejcechy
      skompiradelka,powiedzialabym nawet ze wrecz przeciwnie..
      Acha,no i tez nie wiem,moze mialam szczescie,ale poki co tez bedac w Polsce nikt
      specjalnie nie zwrocil mi uwagi na to,jak wychowuje dzieci,jak je ubieram,w jaki
      sposob je karmie,owszem,za granica tez sie nie zdarzylo,ale w kraju poki co tez nie
    • kra123snal Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 10:28
      Ja się wzburzyłam tekstem o dzieciach, które tylko w Polsce krzyczą
      i nie chcą zejść z placu zabaw, czy buntujących się w sklepach.
      Wkurza mnie takie uogólnianie! Pisane to było negatywnie o polskich
      dzieciach, chociaż z drugiej strony możemy przyjąć to jaką pozytywną
      cechę, bo świadczy o charakterze dzieci i tylko w Polsce!
      A dlaczego inni się wkurzają? Zapewne dlatego, że wszyscy się
      wtrącają w wychowanie dzieci, obcy, bezdzietni, rodzina a tu jeszcze
      dziewczyny są traktowane z góry przez te które wyjechały, bo nie-w-
      Polsce robi się inaczej. Jadąc po wszystkim. Bez zahamowań. Mogę
      powiedzieć, że nawet mieszkając tutaj widzi się niepokojące rzeczy,
      ale wysoki stopień uogólniania tych które wyjechały jest totalnie
      nie do przyjęcia. I Polki miejscowe reagują na totalne krytykanctwo,
      które do prawdy nie jest miłe i w niemiłej formie przekazywane.
      Śmiem twierdzić, że w Polsce może nie jest idealnie, ale skąd to
      przekonanie, że wszystko jest złe? Skąd to przekonanie, że skoro w
      Wlk. Brytanii robi się inaczej, to zawsze porównanie powinno wyjść
      na niekorzyść Polsce? Dla mnie jest to zakompleksienie (zaprzeczanie
      wszystkiemu co polskie) i jednoczesne powielanie krytykowanego
      wtrącania się obcych. Jesteście przekonane, że tylko Wy macie rację,
      jak babcia na ulicy w Polsce, która mówi mi, obcej osobie, że
      dziecko musi nosić hełmofon.
      Jak zmienicie swoją postawę i same zaczniecie być miłe, zejdziecie z
      roli mentora do postawy partnera, to wtedy będziecie traktowane tak
      samo. Nie oczekuj, że skoro mieszkasz zagranicą, to ktokolwiek
      będzie Cię traktował lepiej niż na to zasługujesz a oceniany jest
      ton wypowiedzi a nie miejsce zamieszkania. Może to dlatego, że
      niektórzy Polacy są dumni z tego, że Polakami są. Nota bene nie
      wyobrażam sobie Francuza, który wyjedzie do Wlk. Bryt., aby przejął
      tamtejszy model wychowawczy całkowicie i tak negował francuski, jak
      Wy polski. Może dlatego, ze Francuz jest dumny ze swojej
      narodowości. I od razy wyjaśniam, że bycie dumnym Polakiem (albo
      jakiejkolwiek narodowości) nie świadczy o byciu ślepym na inne
      możliwości (nie jest objawem ksenofobii, szowinizmu...), ale może
      skoro we Francji dziecko chodzi ze smoczkiem (co nie jest dla niego
      dobre), to może przestańcie krytykować hełmofony. Dlaczego
      pozwalacie popełniać błędy wychowawcze matkom z innych krajów i
      jeszcze to pochwalacie, a Polki ciągle krytykujecie? Czy mieszkanie
      w innym kraju pozwala Wam na to? Nie! Wystarczy równie krytycznym
      wzrokiem patrzeć na wszystkie kraje a zachowanoby umiar i równowagę.
      • alika77 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 19:44
        > Wkurza mnie takie uogólnianie!

        To jak nazwiesz to, co napisalas nizej?:

        > Mogę powiedzieć, że nawet mieszkając tutaj widzi się niepokojące
        rzeczy,
        > ale wysoki stopień uogólniania tych które wyjechały jest totalnie
        > nie do przyjęcia.

        ja wyjechalam. pokaz mi prosze, w ktorym moim poscie cos
        uogolnialam, zwlaszcza juz "w wysokim stopniu".

        > Dla mnie jest to zakompleksienie (zaprzeczanie
        > wszystkiemu co polskie) i jednoczesne powielanie krytykowanego
        > wtrącania się obcych. Jesteście przekonane, że tylko Wy macie
        rację,

        Nie zaprzeczylam niczemu co polskie, jak rowniez nie czuje sie
        zakomplesiona. Nie wiesz, o czym jestem przekonana, bo nie siedzisz
        w mojej glowie. Nie uwazam, ze tylko ja mam racje, co bardzo wiele
        razy zaznaczalam w moich postach.

        > Jak zmienicie swoją postawę i same zaczniecie być miłe, zejdziecie
        z
        > roli mentora do postawy partnera, to wtedy będziecie traktowane
        tak
        > samo.

        Wydaje mi sie, ze jestem mila, a przynajmniej staram sie byc
        przyjacielska. Nie uwazam sie za mentora ani za specjaliste w zadnej
        dziedzinie, jesli juz to moze uwazam, ze znam sie troche na
        pedagogice, ale to z racji wyksztalcenia (zdobytego z zamilowania,
        nie z braku innych pomyslow na zycie), nie z racji miejsca
        zamieszkania. zaczelam sie udzielac na tym forum z nadzieja
        wymienienia pogladaow i podyskutowania, a nie z zamiarem prowadzenia
        wojny krzyzowej.

        > Nie oczekuj, że skoro mieszkasz zagranicą, to ktokolwiek
        > będzie Cię traktował lepiej niż na to zasługujesz

        Nie oczekuje, ze ktos bedzie mnie traktowal lepiej dlatego, ze
        mieszkam za granica. Ale oczekuje (i chyba mam do tego prawo), ze
        nie bedzie traktowal mnie gorzej, tylko dlatego, ze mieszkam za
        granica.

        > Nota bene nie wyobrażam sobie Francuza, który wyjedzie do Wlk.
        Bryt., aby przejął
        > tamtejszy model wychowawczy całkowicie i tak negował francuski,
        jak
        > Wy polski.

        Nie przejelam amerykanskiego systemu wychowawczego odrzucajac
        polski. Staram sie czerpac z obydwu to, co najlepsze.

        Wiem, ze sa osoby, ktory wypra sie polskiego na drugi dzien po
        wyjezdzice z Polski, ktore wszystko co polskie uwazaja za gorszej
        kategorii. Ja taka nie jestem i przykro mi, ze osoba, ktora
        pisze "wkurza mnie takie uogolnianie!" wrzuca wszystkich d0o jednego
        worka. pozdrawiam smile
        • kra123snal Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 23:27
          Wysoki stopień uogólniania jest widoczny u osób, które się
          wypowiadały w tamtym wątku, jak również u osób, które krytykują na
          zasadzie wy w Polsce - tu gdzieś tam. Łapiąc mnie za słówka nie
          zrozumiesz tego co miałam na myśli a wyjaśniałam dlaczego inni mogą
          czuć się obrażani i dlaczego mogą reagować jak reagują. Ja mam
          generalnie gdzieś gdzie kto mieszka, co robi (chociaż dzisiaj
          chciałam dzwonić na policję, bo widziałam dwoje dzieci na kolanach
          matki w jadącym samochodzie - znam numery smile ), bawi się z dziećmi,
          czy nie, jak rodzi, jak karmi, itd. Co do różnych sytuacji mam swoje
          zdanie, mogę mieć ludzkie odruchy (dziwić się, obruszać, itp.), ale
          do czasu wspomnianego wątku przyjmowałam, że dziewczyny opisują
          swoje spostrzeżenia z zagranicy i tyle. Do momentu kiedy
          przeczytałam, że polskie dzieci są niemal niezrównoważone, nie
          umieją się zachować i właściwie chyba nikt ich nie wychowuje, bo
          zagranicą dzieci nigdy nie okazują swoich negatywnych emocji wobec
          rodzica, nawet jakby najchętniej zostały na placu zabaw (moja
          interpretacja). Poczułam się obrażana i nadal tak się czuję. A Twoje
          łapanie mnie za słówka jest o tyle dziwne, że zwracam się do
          krytykujących zagranicznych Polek. Nie znam Was wszystkich, nie
          obchodziło mnie nawet to i nie wyobrażam sobie jakbym miała to ująć.
          Wy takie, oprócz tej, tej i tej? ALe masz teraz pojęcie, że jak
          zagraniczne Polki coś piszą o polskich Polkach, to te ostatnie z
          racji formy mogą czuć się urażone nawet poprzez uogólnienie
          problemu. Mnie nie obchodzi Twoja historia życiowa, mnie wkurzyło
          szkalowanie polskich dzieci a poprzez pryzmat ich wychowania
          szkalowanie osób je wychowujących. Dlatego się wypowiedziałam w tym
          wątku, bo w poprzednim dosadnie dałam do zrozumienia, co myślę o
          takim gadaniu. Przypomnę tylko jeszcze , że wątek dotyczył smoczka u
          4-latki - sytuacji, którą dziewczyny z zagranicy potrafią zrozumieć,
          ale zewsząd nie potrafią zrozumieć hełmofonów u polskich dzieci. Czy
          to normalne, ze chwali się nie wtrącanie w czyjeś życie zagranicą a
          na polskim forum wtrąca się w wychowanie dzieci w nadmiernej
          ciepłocie? O takie zachowanie mi chodzi. Wolnoć Tomku w swoim domku.
          Wszędzie albo nigdzie! WIem, że są dziewczyny, które mieszkają
          zagranicą, ale nie wypowiadają się w tonie "tylko w Polsce wieśniary
          tak robicie" - z takimi się rozmawia i na pewno nie czują się
          obrażane. Mój post był do dziewczyn, które właśnie stosują
          wspomnianą formę. Jeżeli tak się wypowiadasz, to mówiłam też o
          Tobie. Jeżeli nie, to nie rozumiem Twojego oburzenia. W poprzednim
          wątku też zwróciłam się do konkretnej osoby. Co jak co, ale nie
          wrzucam wszystkich do jednego wora i sama sobie tego nie życzę.
          Autorka tego wątku wrzuciła Was wszystkie do wora obrażanych w wątku
          o 4-latce i sama zgodziłaś się z tym, nawet poprzez brak reakcji. To
          chcesz być w gangu "zagraniczna Polka", czy nie? Zresztą stopień
          mojego uogólnienia był spowodowany uogólnieniem autorki. Dobranoc.
    • tendencia Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 10:35
      ja jestem baaardzo tolerancyjna do ludzi ogółem, najlepiej mi
      właśnie w obcych landach, gdzie co drugi człowiek /i to nie tylko
      młody/ odbiega od 'polskiej normy'. A jednak gdybym na ulicy
      zobaczyła siedmiolatki ze smoczkiem w buzi /nawiązanie do
      wspomnianego wątku/, to chyba by mnie jednak trochę przytkało. Tak
      jak spore kilkulatki przyssane do sutka matki - no estetycznie mi to
      nie konweniuje wink ale - wolnoćtomkuwswoimdomku
    • azille Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 12:25
      Dla mnie miejsce zamieszkania, narodowość, nacja, kolor skóry itd itd
      nie ma najmniejszego znaczenia.
    • lilka69 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 12:32
      ja jestem mila dla kazdego to nie jest zawistny wobec innych. a dla
      nieudacznikow co dorabiaja sobie teorie do wzsystkiego nie lubie.


      lubie zadowolonych z siebie, z zycia ludzi, ktorzy potrafie powidziec
      sasiadowi-ale super auto pan kupil, milego uzytkowania!
      a nie- lepszy jest stary, swojski maluch. po co kupowac drogie auta? linczowac
      tych co stac ich na wiecej!
    • kolina74 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 14:21
      Zaraz po maturze wyjechalam do Brukseli na rok aby pracujac jako opiekunka do
      dzieci zarobic na studia. Miałam pod opieka trzech chlopcow w wieku 9, 6 i 3
      lata, spedzalam z nimi mnostwo czasu, bywalam z nimi w domach ich kolegow itd.
      Minelo wiele lat, dzis mam dwoje wlasnych dzieci, mieszkam za granica, moje
      doswiadczenie jest jeszcze wieksze. Co do rzucania sie na podloge, przerazliwego
      krzyku wrecz histerii to tak zachowywal sie moj trzyletni podopieczny w
      Brukseli, szesciolatek byl do zniesienia, miewal lepsze i gorsze momenty,
      dziewieciolatek byl bardzo madrym, rozwaznym chlopcem. Uwazam, ze zachowania
      dzieci wynikaja ze sposobu wychowania i charakteru dziecka, a nie kraju z
      jakiego ono pochodzi. W wielu krajach (w Polsce tez) mozna spotkac dzieci
      4,5,6-cio letnie ze smoczkami, 5-cio latki karmione piersia czy uzywajace
      wozkow, ale to zalezy juz od rodzicow, robia jak im wygodnie. Nie
      skrytykowalabym takich rodzicow, chociaz w moim odczuciu nie jest to dobre dla
      dzieci, ale to nie moja sprawa jak inni postepuja. Wtracic trzeba sie wtedy
      kiedy dziecku dzieje sie krzywda! Forum jest po to aby wymieniac sie radami,
      przedstawiac swoje poglady, jedni skorzystaja inni nie, kazdy ma prawo
      wyboru.Zdarzaja sie na forum gorace tematy, prowokacyjne, madre i niezbyt madre
      (zeby nie napisac glupie, bo moze to kogos urazic). Zgadzam sie z toba nupik,
      ze mamy polskie potrafia komentowac bardzo zjadliwie, przedstawiaja siebie
      jako idealne matki (takich nie ma). NIE WSZYSTKIE POLSKIE MAMY, zeby bylo jasne.
      Czytajac komentarze twojego postu natknelam sie na opinie, ze polskie matki
      mieszkajace za granica przyjmuja zagraniczny model wychowania i odcinaja sie od
      polskosci. Z tym sie nie zgodze, bo mieszkajac za granica wiem, ze akurat
      polskie mamy tego nie robia. To tez nie dobrze, gdyz nie wszystko co
      "zagraniczne" jest zle, a PM kupuja dla niemowlat polskie mleko, obiadki,
      deserki itd. Domagaja sie polskiego modelu sluzby zdrowia (w Polsce ostro
      krytykowanego), lecza dzieci lekami przywiezionymi z Polski itd, itp. Co
      najwazniejsze, krytykuja! Temat dzieci jest do tego idealny. Polskie
      przywiazanie do tradycji (w wielu wypadkach bardzo dobre) w sparwie wychowania
      dzieci nie zawsze korzystne, sprawia, ze PM maja trudnosci z tolerowaniem (nie
      mowie juz akceptacji) wszystkiego co inne od tego co przyjete w PL. Moja znajoma
      pytala mnie kiedys gdzie mozna kupic gruba kolderke dla jej nie narodzonego
      dziecka, gdyz wszystkie, ktore widziala byly za cienkie. Powiedzialam jej ze te
      wsklepach sa odpowiednie, gdyz niemowle nie moze byc przegrzane itp. Po kilku
      miesiacach zupelnie przypadkiem uslyszlam, jak to dziecko lezalo pozawijane i
      poprzykrywane w pokoju przy wlaczonym grzejniku, ona od zmyslow odchodzila, bo
      nie wiedziala czemu ono placze. Niestety nie byla jedyna. Przyklady mozna by
      mnozyc, podawanie zbyt wielu lekow, czesto na niegrozne dolegliwosci,
      doszukiwanie sie chorob (niezadowolenie gdy od lekarza wychodza bez lekow bo
      dziecko ma tylko katar, osluchowo jest czyste), zbyt cieple ubieranie dzieci
      (znajoma Polka, ktorej corka w autobusie w pelnym sloncu, ubrana w kilka
      warstw, wierzchnia to polar, czapke i chustke na szyji, spocona i placzaca z
      goraca,tylko dlatego, ze to byl poczatek marca a w Polsce to przewaznaie jeszcze
      zimno)itp.Rady, wiele PM ich nie slucha nawet gdy sa dobre tak w karju jak i za
      granica.
      • hanalui Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 09.07.08, 22:07
        kolina74 napisała:
        > Czytajac komentarze twojego postu natknelam sie na opinie, ze
        polskie matki
        > mieszkajace za granica przyjmuja zagraniczny model wychowania i
        odcinaja sie o
        > d
        > polskosci. Z tym sie nie zgodze, bo mieszkajac za granica wiem, ze
        akurat
        > polskie mamy tego nie robia.
        To tez nie dobrze, gdyz nie wszystko co
        > "zagraniczne" jest zle, a PM kupuja dla niemowlat polskie mleko,
        obiadki,
        > deserki itd. Domagaja sie polskiego modelu sluzby zdrowia (w
        Polsce ostro
        > krytykowanego), lecza dzieci lekami przywiezionymi z Polski itd,
        itp. Co
        > najwazniejsze, krytykuja! Temat dzieci jest do tego idealny.
        Polskie
        > przywiazanie do tradycji (w wielu wypadkach bardzo dobre) w
        sparwie wychowania
        > dzieci nie zawsze korzystne, sprawia, ze PM maja trudnosci z
        tolerowaniem (nie
        > mowie juz akceptacji) wszystkiego co inne od tego co przyjete w
        PL. Moja znajom
        > a
        > pytala mnie kiedys gdzie mozna kupic gruba kolderke dla jej nie
        narodzonego
        > dziecka, gdyz wszystkie, ktore widziala byly za cienkie.
        Powiedzialam jej ze te
        > wsklepach sa odpowiednie, gdyz niemowle nie moze byc przegrzane
        itp. Po kilku
        > miesiacach zupelnie przypadkiem uslyszlam, jak to dziecko lezalo
        pozawijane i
        > poprzykrywane w pokoju przy wlaczonym grzejniku, ona od zmyslow
        odchodzila, bo
        > nie wiedziala czemu ono placze. Niestety nie byla jedyna.
        Przyklady mozna by
        > mnozyc, podawanie zbyt wielu lekow, czesto na niegrozne
        dolegliwosci,
        > doszukiwanie sie chorob (niezadowolenie gdy od lekarza wychodza
        bez lekow bo
        > dziecko ma tylko katar, osluchowo jest czyste), zbyt cieple
        ubieranie dzieci
        > (znajoma Polka, ktorej corka w autobusie w pelnym sloncu, ubrana
        w kilka
        > warstw, wierzchnia to polar, czapke i chustke na szyji, spocona i
        placzaca z
        > goraca,tylko dlatego, ze to byl poczatek marca a w Polsce to
        przewaznaie jeszcz
        > e
        > zimno)itp.Rady, wiele PM ich nie slucha nawet gdy sa dobre tak w
        karju jak i za
        > granica.

        Podpisuje sie pod tym co powiedzialas obydwiema rekami...

        Ja nie zauwazylam by dzieci zagraniczne byly lepsze lub gorsze od
        polskich....Za to mniemanie polskich mam zagranicznych w duzej
        wiekszosci jest: MY MATKI POLKI JESTESMY DUZO LEPSZE niz wszystki
        inne matki na swiecie smile czyli to mamy monopol na to jaki ma byc
        model postepowania, wychowania, ubierania, zywienia i ze ten nasz
        jest duzo lepszy niz lokalny, ba...to jeden i tylko jeden sluszny.
        Inne matki czyli brytyjskie, francuskie, irlandzkie, niemieckie czy
        hiszpanskie nie sa tak dobrymi matkami, nie dbaja o dzieci tak jak
        polskie, nie zajmuja sie nimi tak dobrze, sa nieodpowiedzialne, nie
        wychowuja dzieci we wlasciwy sposob, nie karmia tak jak trzeba, nie
        przebywaja z dziecmi tak dlugo jak trzeba itd itd...
        I zauwazylam tez pewna prawidlowosc: im mamusia mniej zna jezyka,
        mniej obraca sie wsrod tubylcow, tym samozadowolenie z bycia lepszym
        wieksze i krytyka innosci wieksza big_grin
    • alika77 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 08.07.08, 16:40
      Wstalam sobie wlasnie, kawka, forum, patrze, a tu taka mila
      niespodzianka smile Ciesze sie, ze znalazla sie na forum osoba myslaca
      szerzej (bez urazy dla innych, chociaz na pewno ktos poczuje sie
      dotkniety), ktora potrafi przyznac, ze my, polskie mamy nie jestesmy
      idealne i ze nie mamy recepty na wszystko. Ja jestem jedna z tych
      zagranicznych mam i szczerze mowiac czasami boje sie do tego
      przyznac, zebym wlasnie nie zostala zjechana, ze zadzieram nosa, ze
      wyjechalam i juz wszystko w Polsce wydaje mi sie dziwne itd. Nigdy
      nie uzylam sformulowania "u nas w Stanach", bo dla mnie "u nas" to
      tyle co "w Polsce", nie uwazam, ze polskie mamy sa gorsze od
      amerykanskich czy odwrotnie, a mimo to pare razy oberwalo mi sie, bo
      jak ja smialam cokolwiek powiedziec i uwazac, ze jak wyjechalam za
      granice to wiem juz wszystko i najlepiej. Staram sie unikac
      uogolnien, nie krytykowac, jestem nauczona, ze nawet jak nam sie nie
      podoba cos u drugiej osoby, to jednak byc moze mozemy sie od niej
      czegos nauczyc. Ze moze zamiast zacietrzewienia i oburzenia (nie
      wiadomo za co) jakas konstruktywna dyskusja i wymiana doswiadczen.
      Nupik, dziekuje za to, ze to napisalas i za wsparcie dla
      mam "zagranicznych", ale przeciez ciagle polskich smile
      pozdrawiam
      • leonie26 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 09.07.08, 10:33
        Ja osobiscie wychowalam sie w niemczech(jestem tu juz 20lat, mialam
        5lat jak tu przyjechalismy), takze wychowuje moje dziecko bardziej
        po "niemiecku" bo oczywiscie nie znam "Polskiego" wychowania!Jednak
        mam meza z Polski i jego rodzina mieszka w polsce.Przy ostatnich
        odwiedzinach byla znajoma co ma coreczke w tym samym wieku co ja
        20miesiecy.Ona mowila mi co jej corka je,co umie itd. ja jej nie
        skrytykowalam,tylko powiedziala jak jest w niemczech, nigdy nie
        powiedzialam oh powinalas to tak i tak zrobic, albo ze w polsce...

        A ona i rodzina i tak to przyjela jako krytyke, bo powiedzialam ze w
        niemczech jest inaczej, nie stawiajac nigdy ze w polsce jest zle.
        Ja do dzis tego nie rozumiem, uwazam ze mozna sie od siebie na
        wzajem duzo nauczyc, a nie sie odrazu obrazac.

        Jednak duzo osob sie odrazu czuje zaatakowane jak tylko sie mowi ze
        gdzies jest inaczej! Niestety!!!

        Aha w Niemczech sa tez dzieci co krzycza ja maja isc z placu zabaw
        do domu, to jest raczej na calym swiecie.

        pozdrawiam
        • woda-niegazowana Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 09.07.08, 14:26
          No właśnie smile
          Może problem polega na przyjmowaniu innego zdania ??? Może duża część ludzi źle odbiera słowa innych ??? Może czasem osoba "krytykująca" ma rację i warto się zastanowić ???
          W życiu nie znikną osoby "życzliwe", więc może warto zmienić swoje podejście i pogodzić się z tym, że każdy może mieć inne zdanie i niechże je powie ???
          • alicja0 Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 10.07.08, 19:36
            tak - tylko dlaczego mamy akceptować lub przyjmować krytykę bądź
            dobre rady tzw. mamy zagranicznej (bo można się czegoś nowego
            nauczyć), ale już jak polska baba na ulicy krytykuje lub dobrze
            radzi - to już jest ciemnogród i wtyka nos w nie swoje sprawy?

            Tak sobie myślę, że nie lubimy uwag tzw. mam zagranicznych, bo w
            Polsce do niedawna mało kto wyjeżdżał za granicę, a kto wyjeżdżał,
            to zwykle czuł się i zachowywał "jak ten lepszy", choć lepszy nie
            był (no, może bogatszy, ale to z byciem lepszym nie ma nic wspólnego-
            przynajmniej dla mnie).
            I nadal posługujemy się stereotypami, że "z urzędu" ci co wyjechali,
            to na pewno są zarozumiali i to po prostu wkurza i budzi naturalny,
            niepohamowany patriotyzm lokalny.
            Na ile te stereotypy są prawdziwe... na tyle na ile w ogóle
            stereotypy są prawdziwe - zwykle po części są.
            I drugie przemyślenie - wiele mam w Polsce (nie wszystkie, ale jest
            jakaś widoczna duża liczba, zwłaszcza widoczna na forum) ma poczucie
            wartości zbudowane na tym, że są matką. I jeśli w tej roli miałyby
            nie być doskonałe i super, to zawaliłby się im cały życiowy optymizm
            i sens życia, dlatego będą zawsze występowały w roli nieomylnych
            mam, które pouczają inne mamuśki, zwłaszcza te początkujące.
            Bo o ile nie zawsze można być super zawodowo, super jako żona, super
            wygląd jako kobieta, super oczytana, super wykształcona itp. itd. to
            zawsze można być super mama, bo jak tu nie być super mama - to
            przychodzi tak samo z siebie wink
            Ja kiedy wyszłam z dzieckiem pierwszy raz "do ludzi" również
            poczułam się mocno zadziwiona tym, że jakaś mama z nieco
            podrośniętym dzieckiem tak lekko i bez pardonu do mnie zagadała (nie
            krytykowała itp. ale po prostu zagadała z racji tego, że ja też mam
            dziecko). Normalnie - nikt tak do mnie nie zagadywał, no poza
            starszymi paniami w autobusie czy pijakami wink
            Ale z czasem nauczyłam się, że to po prostu tak już jest - masz
            dziecko, możesz liczyć na ludzkie zainteresowanie smile
            O ile na wsi to pewno nie robi takiego wrażenia, to w mieście -
            owszem. Nagle przestajesz być anonimowy.
            Ma to swoje minusy (bo wtrącają się), ale przecież też ma to i
            plusy - ludzie nagle przestają żyć obok siebie, ale z sobą. To
            oczywiście nie zawsze jest wygodne, ale chyba ja jednak wolę, jak
            ludzie traktują mijających ludzi jak ludzi, a nie jak powietrze.
            Cokolwiek by ci mijający ludzie sobą nie reprezentowali, to jednak
            ludzie. Mieszkam w wysokim bloku w Wawie i mam widok na dużą część
            miasta - w nocy widzę jak palą się światła w tysiacach mieszkań i
            sobie myślę, że w każdym z tych mieszkań żyją ludzie ze swoimi
            problemami i radościami. I często ludzie mnie wkurzają, ale wolę jak
            mnie wkurzają, jak się wtrącają, bo czasem zdarza im się jednak być
            miłym wink niż jakby tak zupełnie mieć wszystkich w d.
    • oyate Re: dlaczego jestescie takie niemiłe dla mam z za 10.07.08, 21:54
      Wątek 4 latki ze smoczkiem nie dotyczył nagonki na matki mieszkające
      zagranicą....taki sam stosunek mamy My POLKI do matek polek, których
      dzieci w wieku 4 lat chodzą w pampersach!!!!!
Pełna wersja