zebra12
13.07.08, 08:20
Łatwo odpieluchować dziecko, które DA SIĘ wsadzić na nocnik jak sika! Ale są
dzieci - jak moje - które na nocnik nie siądą za żadne skarby! Moja córka
rzuca nocnikiem, płacze i ucieka na jego widok! Próbowałam z nakładką na
toaletę. Było identycznie jak z nocnikiem: najpierw entuzjazm, oczywiście
siku, a potem klops - strach i płacz, i ucieczka. Najgorsze jest to, ze córka
umie zrobić siku na nocnik i na toaletę, bo już to robiła kilka razy. Kupę też
woła, a potem robi do pieluszki. Gdy ją rozbiorę, albo, gdy jest przelana, to
sama się rozbierze - zaraz każe założyć sobie nową pieluchę. Przynosi ją, stoi
i nudząc usiłuje sama ją wcisnąć sobie na pupę. Więc zakładam.
Moje starsze córki nie miały takiej schizy nocnikowej. Nie mam zupełnie
pojęcia, czemu ona się tak boi załatwiania swoich potrzeb BEZ PIELUCHY. Bo w
ogóle, gdy nie ma pieluchy, to wstydzie się siusiania i ucieka, np do
przedpokoju i tam robi na podłogę, gdzie nikt nie widzi!
Miałyście tak? Jak temu zaradzić? Córka ma prawie 20 miesięcy.