Byłam nad morzem z 2 latkiem

22.07.08, 13:05
Pogoda była parszywa bo codziennie padało ale na szczęście nie przez
cały czas.
Dzieciak był zachwycony plażą, morzem i kałurzami (w związku z
deszczem).
Polecam taki wyjazd. Swojego nie mogłam utrzymać tak się rwał do
kąpieli i błotka. Nie bardzo mógł sobie poradzić z samym
słowem "morze". Najpierw zamarł na widok takiej ilości wody. Potem
na jego buzi widać było zachwyt i krzyknął "kałurza". Mówię nie to
nie kałurza. To krzyknął "Wisła". Morze to dla niego znaczy może i
nie bardzo wiem jak mu to wyjaśnić. Potem juz mówił tylko plażą i
piana bo fale się pienią.
W karzdym razie małe dziecko jest fantastyczne. Potrafi cieszyć się
ze wszystkiego a emocje temu towarzyszące wymalowane są na twarzy.
Starsze dzieci od kuzynki pytane "i co fajnie" odpowiadały "fajnie
ale na twarzy grymas i foch.
    • pola782 Re: Byłam nad morzem z 2 latkiem 22.07.08, 13:10
      O przepraszam. Dopiero dostrzegłam wątek przyszpilony.
      Co do mojego wypoczynku, bo w tamtym jest coś o tym, mając małe
      dziecko to ja się na wczasowanie nie nastawiałam. Jak pójdzie do
      szkoły to go na kolonie wyśle i sobie pospiewam "wyjechali na
      wakacje wszyscy nasi podopieczni..."
    • an_ni Re: Byłam nad morzem z 2 latkiem 22.07.08, 15:02
      kałuża!!!
      boszz jak to razi w oczy brrrrr
    • anju1 Re: Byłam nad morzem z 2 latkiem 22.07.08, 23:23
      w każdym razie !
      • grzalka Re: Byłam nad morzem z 2 latkiem 23.07.08, 23:08
        o, a moje jako dwulatki na widok morza uciekały z panicznym
        krzykiem, dopiero teraz, jako prawie czterolatki potrafią bawić się
        na plaży (jeden nawet wchodzi do wody)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja