3 latki- nastroje przedprzedszkolne:)

06.08.08, 22:11
jakie sa nastroje wszych dzieciakow?
u nas- codzienne pytanie- czy juz dzis ide do przedszkola?
na placu zabaw: kazdemu wyjasnia, ze juz od wrzesnia chodzi do
przedszkola.
chcila pojc na zakupy, gdzie wybrala sobie buty do przedszkola i
worek.
opowiada codziennie: bede spac, tanczyc, bawic sie z dzieciakami,
mowic, zeby nie plakaly...
i tak caly czassmile
wiem, ze na poczatku moze byc wbrew pozorom trudno, ale sie ciesze,
ze ranek zaczyna sie codziennie: "nie moge sie doczekac
przedszkola".
    • royalmail Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 06.08.08, 22:21
      Mój też idzie, ale z powodu opóźnienia prostego mowy nie jest w
      stanie opowiadać wszystkim o tym fakcie smile. Wyraz "przedszkole" jest
      nie do przeskoczenia na razie... smile
      Ale był, zlustrował kilkakrotnie sale, policzył traktory, wypróbował
      zjeżdżalnie, przybił piątkę malarzowi. Widać, że też nie może się
      doczekać, ostatnio ryczał przeraźliwie gdy zatrzymałam auto pod
      przedszkolem, a tylko po to, aby poprawić mu pas, a nie żeby
      wysiąść wink.
    • mama303 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 06.08.08, 22:34
      Obawiam sie że im wieksza euforia tym większe rozczarowanie,
      niestety.
      • bomba001 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 06.08.08, 22:41
        > Obawiam sie że im wieksza euforia tym większe rozczarowanie,
        > niestety.
        dlaczego???
        mala byla tam wile razy, zostawala, uwielbia tam chodzic. podobnie
        reagowal moj syn, ktory przedszkole uwielbial.
    • mama-ola Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 08:47
      Przygotowywaliśmy się do przedszkola solidnie. Chyba z 6 razy w
      sumie byliśmy w prawdziwym przedszkolu, w tym 2 razy w tym, do
      którego się dostał. Mógł się tam bawić, biegać po salach, jadł
      posiłki razem z innymi dziećmi, szedł na komendę przedszkolanki z
      grupą do łazienki myć ręce przed posiłkiem, bawił się w "Stary
      niedźwiedź mocno śpi". A ja w tym czasie (albo mój mąż) siedzieliśmy
      na korytarzu i czytaliśmy coś sobie. Nie wtrącaliśmy się np. w walki
      o zabawkę, tylko obserwowaliśmy, jak sobie radzi.

      Na rozmowy o przedszkolu Antoś reaguje pozytywnie, choć czasem mnie
      namawia, bym tam z nim była. Wie, że mnie nie będzie, ale tak sobie
      próbuje, a nuż się przekonam. Trzeba przyznać, że słabo próbuje,
      chyba się po prostu upewnia, że przedszkole to nie jest sprawa dla
      dorosłych.

      Wydaje się być gotowy, a jak będzie - zobaczymy! Nie łudzę się, że
      będzie od razu super. Na pewno jakieś płacze się zdarzą. Ale to już
      duży chłopak, ma ponad 3 lata, z pewnością wszystko się ułoży.
      Do zostawania beze mnie jest przyzwyczajony, od 11 m-ca życia
      pracuję na cały etat. Część tygodnia spędza z jedną babcią, część z
      drugą, więc nieobecność którejś/każdej z nich też nie będzie dla
      niego nowością.

      Generalnie jestem dobrej myśli, jesli chodzi o psychikę Antosia,
      boję się jednak chorób.
      smile
      • mama-ola Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 08:49
        > Do zostawania beze mnie jest przyzwyczajony, od 11 m-ca życia
        > pracuję na cały etat.

        Oczywiście od 11 m-ca życia Antosia wink
    • magda762 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 09:14
      A ja się bardzo boję tego wrześniasad
      Michał nie jest zachwycony przedszkolem, niestety. Byliśmy z Nim
      kilka razy, wchodził tam ale z pewnymi oporami. Teraz jest gorzej,
      bo nawet nie chce iść na plac zabaw w przedszkolu. Nie mam pojęcia
      jak to będzie. Coś mi się wydaje, że młody nie jest jeszcze gotów.

      Problem jednak nie jest w przedszkolu, tylko w innych dzieciach. On
      się ich po prostu boi. Jeszcze da radę kiedy jest 2 lub 3 innych
      dzieci, ale jak już stado to od razu do mnie na rękę i powtarza,
      żeby z tamtąd iśćsad No nie daje się przekonać i już.

      U nas też Michał zostaje raz z jedną babcią, raz z drugą, ja pracuję
      na pełny etat. Pomimo, że większą część dnia spędza beze mnie to
      jednak jest bardzo do mnie przywiązany. Kiedy jadę po Niego do
      babci, to od razu "Idziemy do domu", nie chce już rozmawiać z
      dziadkami. Po prostu nie zwraca na nich uwagi. Jest tylko mama i
      tata. Ja nie widzę w tym nic dziwnego, ale być może troszkę wyjaśni
      Wam jaki jest mój syn.

      Tak więc boję się bardzo jak to będzie. Czuję po skórą, że nie
      będzie Mu tam dobrze. Może jeszcze za wcześnie dla Niego?

      Ktoś też tak ma?
      • myelegans Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 14:15
        > Ktoś też tak ma?
        Magda, ja tak mialam. W wieku 3 lat (w ubieglym roku) mielismy
        pierwsza przymiarke do przedszkola, ale nie caloetatowa. Dziecko po
        prostu do tego nie doroslo, zamknal sie w sobie, zaczal z powrotem
        sikac w majtki, nie interesowaly go zabawy z dziecmi, mial "survival
        mode", a byl w przedszkolu tylko kilka godzin dziennie. On chcial
        byc z dziecmi i z nami jednoczesnie. Zrezygnowalismy, chodzil raz w
        tygodniu 4 godziny i zaczelo byc lepiej, ale dopiero po kilku
        miesiacach.
        Teraz jako prawie 4-latek, zaczal od miesiaca chodzic 2 dni w
        tygodniu, od wrzesnia idzie na 3 dni i widze, ze ten rok zrobil
        ogromna roznice. Dziecko jest pewniejsze siebie, dojrzalsze, lepiej
        mowi, ma lepszy kontakt z paniaqmi i z dziecmi, lepiej wlacza sie w
        grupe. Wciaz narzeka jak go odwoze rano, ale to juz nie jest
        kurczowe trzymanie za szyje i ryki. Jak przychodze po niego to jest
        caly zadowolony, pokazuje swoje prace, macha reka na do widzenia
        paniom i dzieciom, ladnie je, opowiada o swoim dniu i sam przyznaje,
        ze "lubi przedszkole". Duza zasluge w asymilacji maja panie, ktore z
        nami pracowaly i moze to, ze w przedszkolu sa male 10 osobowe grupy
        i 2 panie na grupe.

        W naszym przypadku, magiczny wiek 3 lat nie byl wiekiem gotowosci
        przedszkolnej. Maly ma kontakt z dziecmi od zwasze, ale w grupach
        zabawowych, kilkoro dzieci + pani prowadzaca i rodzice i tam dawal
        sobie rade swietnie. My potrzebowalismy dodatkowego roku pracy,
        zanim osiagnal dojrzalosc do bycia w grupie i rodosci z tego. Rok
        temu bylo to dla niego przetrwanie i ja intuicyjnie po prostu go nie
        pchalam na sile. Moze sprobuj metoda malych kroczkow, najpierw np. 2
        dni po kilka godzin, za kilka miesiecy 3 dni itd.
        IMO, zostawianie 3-latka w przedszkolu 40 godzin tygodniowo, to
        troche za duzo jak na ten wiek, ale rozumiem, ze sa sytuacje, ze
        inaczej nie mozna.
        • magda762 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 14:26
          Witaj i dzięki za słowa otuchy, że nie tylko my tak mamysmile
          Właśnie tak jak radzisz, mam zamiar rozpocząć karierę przedszkolną.
          powolutku, małymi kroczkami. Jednak boję się, że i to nie wystarczy.
          Oczywiste jest, że jeżeli młody nie da rady to trudno. Nigdzie nie
          jest napsiane, że MUSI zacząć od 3 roku życia.
          Na początek myślałam, żeby zostawał 2 godz. 2 razy w tygodniu.
          Później zobaczymy.
          Być może jestem zbyt wielka pesymistka, ale znam swoje dziecko i
          wiem, że lekko nie będzie.
          Jeszcze raz dzięki za rady. Pozdrawiam
          • myelegans Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 17:17
            > Być może jestem zbyt wielka pesymistka, ale znam swoje dziecko i
            > wiem, że lekko nie będzie.
            No wlasnie, ja tez znam swoje dziecko, mialam swoje obawy, ktore sie
            potwierdzily, wiec nic na sile. U nas metoda malych kroczkow
            podzialala.
            2 godziny na poczatek to dobry plan
            Powodzenia
    • joanna_poz Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 10:32
      to ja napiszę o 4 latku, który rozpoczął karierę przedszkolaka od 1
      sierpnia czyli 1-szy tydzien mamy za sobą.

      mały bardzo chcial iść do przedszkola, już cały lipiec dopytywał się
      kiedy i kiedy, tydzien przed się pakował w 4 torbysmile
      przedszkole b. dobrze znał - bo przez cały poprzedzający rok chodził
      raz w tygodniu na 1,5 godzinne zajęcia dla dzieci. dzięki tym
      zajęciom przedszkole poznał, polubił, znał już panie (a panie jego),
      więc pod tym wzgledem nasz nastroj był dość optymistyczny.

      ogólnie jest okey.
      jest w przedszkolu od piatku i to na cały dzień.
      nie było problemu rano z rozstawaniem. panie go chwalą że jest
      grzeczny, pogodny, usmiechnięty, nie marudzi, jest samodzielny.
      jedna z pań podejrzewała nawet, e już gdzies chodzil do przedszkola
      i go tu przenieslismy - bo się zachowuje jakby do przedszkola
      chodził od dawna.
      wszystkim opowiada, że przedszkole jest super.
      kapali się w basenie w ogrodzie, raz w tygodniu przyjezdzają koniki,
      jest duzo zabaw.

      ale dziś nastapił pierwszy kryzys.
      rano nie chcial sie ze mną rozstać, powiedział, że będzie bardzo
      tęsknił, plakac nie zaczął, ale oczy mu się zaszkliły. uwiesił mi
      się na szyi i nie chciał mi pozwolić odejść.
      na szczescie pani go udobruchała i po chwili radośnie machał mi
      przez "okno do pożegnań z mamą".
      zobaczymy co przyniosą kolejne dni.
    • annie_2 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 11:39
      Ja mam stresa jak nic! Chyba większego niż Adaś! On chyba do końca
      nie zdaje sobie sprawy, co go czeka. Mówi wszystkim, że idzie do
      przedszkola i co będzie tam robił, ale boję się, jak zareaguje, jak
      tam pójdzie naprawdę. uncertain
      • oli.nek Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 14:51
        rok temu córa poszła do żłobka - miała wtedy 2 lata i 7 m-cy. okres adaptacyjny
        trwał jeden dzień, bo już drugiego nie chciała tak szybko wracać do domu i od
        wtedy zaczęła zostawać na cały dzień. kryzys był tylko w drugim tygodniu, ale
        potem ok. ona to taka społecznica, która uwielbia przebywać z dziećmi i na
        przykład jak nie chciała iść spać wieczorem mogłam ją 'szantażować', że jak
        szybko nie pójdzie spać to zaśpi do żłobka. szła od razu, bo żłobek kochała.

        teraz od września idzie do przedszkola. była tam tylko raz i była bardzo
        zdziwiona, że jej już tam nie zostawiam. cały czas o tym przedszkolu mówi.
        pewnie kryzys będzie pomimo, iż ona już wie jak to jest być z dziećmi, pomimo,
        że je uwielbia, że to przedszkole zna od urodzenia, bo jest obok naszego bloku.
        ale damy radę. już się tak nie przejmuję jak rok temu.
    • ania19771 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 14:51
      Oj dziewczyny na samą myśl żołądek mi ściska sad
      My okres przedszkolny zaczeliśmy w styczniu (Pati 3latka skończył w marcu)Pierwszy tydzień był płaczliwy potem róznie to bywało ale nie było takiego dnia zebym z lekkim sercem go zostawiała i szła
      Koszmar sie rozpoczął w maju-ranny płacz wstawanie -ehhhhhh w ciagu dnia popłakiwał pytał o tate mame Wychodził raczej zadowolony smile To mnie chociaż cieszyło
      W połowie czerwca odpuściłam---> a od września musimy zacząć wszystko od nowa
      I mimo ze każdy mówi "jest juz starszy da sobie radę" ja jakoś w to nie wieżę
      Strasznie bym chciała aby polubił przedszkole -w końcu będzie musiał w nim zostawać po kilka godzin (no ciekawe jak przebrniemy problem ze spaniem -bo mały odkąd skończył 2l nie sypia w dzień-i z tym miałam problem tzn--->Panie bo mi to nie przeszkadza)

      Mamy głowa do góry
      Pozdrawiam
      • myelegans Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 17:45
        MOj 4-latek wlasciwie w domu juz nie spi, no rzadko, ale w
        przedszkolu 1.5 godziny codziennie drzemie z innymi dziecmi. Klada
        sie na matach, panie zaslaniaja okna i czytaja im ksiazke. Wszystkie
        dzieci podobno zasypiaja. MOj nawet dosypia czesto, pomimo
        odslonietych okien i dzieci bawiacych sie naokolo.
        • gusia210 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 20:42
          moj 3-latek już nie może się doczekać.Opowiada że jak już będzie w
          przedszkolu to będzie sie bawił w to czy tamto.Przedszkole zna bo
          chodziliśmy tam na zajęcia 1 raz w miesiącu przez rok.Na tę chwilę
          to chyb aja się bardziej boję od niego.smile
        • oli.nek Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 20:42
          moja też w domu nie śpi za to w żłobku 2 godziny dziennie. będzie dobrze smile
          • alfa36 Re: 3 latki- nastroje przedprzedszkolne:) 07.08.08, 22:55
            Niby sie cieszy i opowiada, ze bedzie sie bawil z kolegami, koleżankami... W przedszkolu bylismy zimą ale zostać za nic nie chcial. Teraz , jak pisalam, opowiada o przedszkolu, ale jak mowię, ze ja bedę w pracy a on w przedszkolu mój synek odpowiada "ale kuba bedzie plakal bez mamy". Skończy się na tym, że nie pojdzie 1 wrzesnia, bo ja sama mam rozpoczęcie roku szkolnego, a obawiam sie, że może mi sie nie udać wyjsc z tego przedszkola.
            • dulska1 bajka terapeutyczna 15.08.08, 23:09
              Moja córka chodziała przez pól roku raz w tygodniu na grupowe 3-
              godzinne zajecia z rówieśnikami, w których poczatkowo uczestniczyli
              rodzice, a potem juz dzieci były same z panią. Mam nadzieje, że to
              jej pomoze. Znalazłam też na innym forum bajkę terapeutyczną, która
              może pomóc dziecku w przezwyciężeniu lęku przed przedszkolem:
              piastunka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=7&thread_id=11
              • luna333 Re: przedszkole 16.08.08, 15:14
                chodzę od 3 czy 4 m-cy raz w tygodniu na zajęcia adaptacyjne (przedszkole prywatne więc można i cały rok tak przychodzić) zajęcia trwają 1,5 godz/ cały czas mu wyjaśniam że mamusia będzie chodzić do pracy a on zostanie z miłymi paniami - czasem bawimy się w przedszkole gdzie dzieci (maskotki, lalki) bez mamusi zostają z paniami i innymi dziećmi i się bawią i potem mamusia po nie przychodzi/ owszem młody uwielbia przedszkole bo nowe zabawki - nie jest jeszcze zbyt pro- społeczny tzn woli się bawić sam niż z kimś/ ale ja się boję jak to wyjdzie jak zrozumie że to codziennie od-do bez mamy/ a z drugiej strony wiem że to mu jest potrzebne bo ja jako mama 3 lata na wychowawczym wyczerpałam już limit pomysłowości i myślę że przedszkole które wybrałam a w zasadzie babki które wybrałam do opieki nad młodym są super i że będzie zbyt zajęty by tęsknić rozpaczliwie/ młody jest bardzo zaaferowany - uwielbia przedszkole tzn spotkania integracyjne- adaptacyjne/ jestem dobrej myśli - tylko chorób się boję ale cóż
              • mama-ola Re: bajka terapeutyczna 16.08.08, 23:16
                dulska1 napisała:

                > Znalazłam też na innym forum bajkę terapeutyczną, która
                > może pomóc dziecku w przezwyciężeniu lęku przed przedszkolem:
                > piastunka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=7&thread_id=11

                Przeczytałam tę bajkę. Fajna. Tylko chyba nie będę jej teraz czytać
                mojemu dziecku, bo nie chciałabym, żeby mu przyszło do głowy, że
                przedszkola można nie lubić, wstydzić się itp. Jak na razie,
                nastawiony jest bardzo dobrze i chętnie chce iść. Może skorzystam,
                jak się zaczną kłopoty. (Oby nie).

                Mam pytanie, może ktoś zna bajkę o przedszkolu czy jakąś książeczkę,
                w której nie padają negatywne określenia przedszkola?
Pełna wersja