lęk przed odstawieniem od piersi

13.08.08, 16:51
Tak jak w tytule - mam wielkie obawy przed odstawieniem córeczki (14
m-cy) od piersi. Po pierwsze boję się jak ona to zniesie, bo jak na
razie, to usypiam ją moim mleczkiem (wiem, wiem, kardynalny błąd) i
karmię ją w nocy kilka razy kiedy się budzi. Po drugie boję się, że
będzie głodna, bo ona jak na razie, choć je już dawno wszystko,
porcje na kolację zjada minimalne - pewnie rekompensuje to moim
mlekiem, którego, o dziwo pod tak długim czasie mam jeszcze sporo
(są nawet "wycieki" w ciągu dnia). I po trzecie boję się o siebie -
że nie wytrzymam żelaznej konsekwencji (dobra, przyznaję, jestem
miękka jak masełko), że nie podołam ze zmęczeniem w nocy, kiedy
trzeba ją bedzie jakoś inaczej "zatykać", a rano przecież do pracy,
itd. No i wreszcie - smutno mi, że to już koniec naszej mlecznej
przygody. Proszę, opiszcie mi jak sobie radziłyście - bo chyba nie
ja pierwsza mam takie obawy?
    • katharinasz-s Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 17:03
      Ja byłam trochę przyparta do muru. Też miałam te wszystkie obawy, co Tysmile A
      okazało się, że Młody zniósł to o wiele lepiej niż ja!!! Ani razu się nie
      upominał o cyca. A czas, gdy go odstawiałam był dla niego o tyle trudny, że
      walczył wtedy z rotowirusem.... A ja dowiedziałam się, że jestem w ciąży i że
      muszę go odstawić, bo mój organizm nie wykarmi dwoje dzieci... Musiałam myśleć o
      swojej drugiej pociesze, więc... Kubuś stanął na wysokości zadania. Może będzie
      chciał cycia, jak zobaczy, że Maleństwo ssie.
      • ik_ecc Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 20:57
        katharinasz-s napisała:

        > A ja dowiedziałam się, że jestem w ciąży i że
        > muszę go odstawić, bo mój organizm nie wykarmi dwoje dzieci...

        O ile jestes zdrowa, jest to bzdura. Miliony matek karmia podczas
        ciazy i pozniej dwojke na raz.

        (Nie czepiam sie decyzji, ciesze sie ze latwo Ci poszlo odstawienie,
        dementuje tylko mit.)
    • tijgertje Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 18:26
      Ja zapytam tak: czy sa jakies szczegolne powody, ktore zmuszaja cie
      do odstawienia? z tego co piszesz, to ani mala, ani zwlaszcza ty nie
      jestescie gotowe na taki krok. sama karmilam bardzo dlugo, 3 lata i
      2 miesiace, mlody sam z biegiem czasu redukowal liczbe karmien, w
      pewnym momencie zrezygnowal z piersi zupelnie z dnia na dzien. Mimo,
      ze bylam do tego przygotowana, bo przep ponad rok karmilam tylko raz
      dziennie, to jednak mnie zaskoczyl. No, ale maluchy tak maja. Same
      wiedza, czego im potrzeba (moj jest alergikiem i zadnego innego
      mleka, ani tym bardziej paskudnych anty-aleergicznych podrob nie
      dostawal). Jezeli sytuacja nie zmusza cie do odstawienia, to pozwol
      dziecku zdecydowac jak dlugo chce jeszcze ssac. Zapewniam, ze na
      pewno nie do osiemnastki, jak niektorzy myslawink
      • titta Re: lęk przed odstawieniem od piersi 20.08.08, 18:27
        Roznie to bywa z tym naturalnym odstawieniem sie dzieci. Kolega
        opowiadal mi jak jeszcze w wieku 5-6 lat terroryzowal matke
        wymuszajac karmienie go piersia. Kobiecina ponoc bronila sie,
        bandazowala ale i tak ulegala.
        Problemow z tego powodu chyba nie ma (przynajmniej ani on ani jego
        zona sie nie skarzywink ale co matka pszeszla dla swojego "malego
        ksiecia" to jej.
    • anaj75 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 20:05
      Ja podobnie jak moja przedmówczynismile, jestem zdania, że jeżeli nie
      ma istotnego powodu do odstawienia, to warto karmić dziecko, dokąd
      będzie potrzebowało.
      Ja karmiłam dzieci do czasu, gdy same były gotowe przyjąć
      ograniczenie karmień a potem całkiem zrezygnować z piersi.
      Zastanawiałam się nad odstawieniem starszego, gdy byłam w ciąży ale,
      że ciąża była niepowikłana karmiłam prawie do porodu a potem przez
      jakis czas dwójeczkę. Starszy odstawił się mając niespełna 2,5 roku,
      młodszy 3 lata. Dzięki mojemu pokarmowi maluchy dość sprawnie
      przechodziły infekcje. Lęku zatem nie miałam. Polecam.
      • adrianeczek2702 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 20:37
        Powiem Ci tak: miałam podobne obawy bo wszyscy w koło tylko jedno mi
        mówili ze synek duzy i ze powinnam odstawić i już myslałam o tym ale
        miałam identyczne obawy jak ty!!!I przypadkiem trafiłam na forum dla
        mam karmiących piersią dłużej i zobaczyłam ze jest naprawd duzo
        matek które karmią o wiele dłuzej i tam otrzymałam wsparcie i teraz
        ani mi w głowie odstawienie synka a karmie juz prawie 18 miesiecy!!!
        Jesli nie musisz nie odstwiaj!Dziecko samo da ci znak ze nie chce
        cysia, nie bedzie zainteresowane a i ty widze ze nie jesteś pewna ze
        chcesz odstawić wiec jesli nie musisz to karm nadal pociechę!!!!Buska
    • manna_poranna Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 20:51
      wiesz- ja myślałam tak jak Ty smile Musiałam (chciałam ) odstawić Młodą, bo miała
      anemie i nic nie jadła prócz piersi, poza tym wydawało mi się, że przestanie się
      budzić w nocy. Okazało się, że córka zniosła to świetnie (w 3 noce załapała), ja
      gorzej, bo musiałam dostać antybiotyk na zatrzymanie laktacji. Rób, jak czujesz,
      jeśli nie jesteś gotowa- nie odstawiaj, bo najgorszy będzie brak konsekwencji...
      smile Pozdrawiam.
    • ik_ecc Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 20:55
      Jesli nie musisz odstawiac, to nie odstawiaj. 14 mies to jeszcze
      bardzo male dziecko, Swiatowa Organizacja Zdrowia poleca karmienie
      powyzej 2 lat. Srednia swiatowa kiedy dziecko odstawiane jest od
      piersi to 3 lata (wez pod uwage, ze do tej sredniej sa brane dzieci
      ktore nigdy nie byly karmione - a tych jest mnostwo w Ameryce i
      Europie. Po prostu na pozostalych kontynentach karmi sie duzo duzo
      dluzej - 4, 5, lat i nikt nie widzi w tym nic dziwnego i dzieci nie
      wyrastaja na "patologie", itp. bzdury).
      Nie ma tez nic zlego w usypianiu przy piersi o ile Ci to nie
      przeszkadza.

      Moja corka jest sporo starsza od Twojej, nadal lubi usypiac przy
      piersi (choc nie musi) i powoli sama sie odstawia - zero stresu dla
      niej i dla mnie.
    • mika_p Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 21:59
      Ja w tym wieku zaczęłam oduczać córkę od nocnych karmień, co nie przeszkodziło
      mi karmić jeszcze przez kilka kolejnych miesięcy, ale tylko wieczorem i rano, a
      później tylko rano (w sensie od świtu do momentu, kiedy czułam się gotowa wstać
      z łóżka).
      Delikatnie, bez nacisków.
    • syla_77 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 22:21
      Daj spokój, sama się "odstawi", jak przyjdzie na to czas.
      Moja córka z dnia na dzień zrezygnowała z piersi mając osiem miesięcy i jakoś
      nie widziałam, żeby do niej tęskniła. Większy problem był ze mną, bo ja chciałam
      karmić o wiele dłużej, no ale cóż, córka jakoś nie przejmowała się tym, jak ja
      to zniosę wink.
      Karm dalej, jeśli nie masz jakichś poważnych powodów, aby dziecko odstawiać.
    • asia0212 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 13.08.08, 23:28
      Najgorsze były dla mnie komentarze typu-jeszcze karmisz?ona jest już duża?
      Odpowiadałam,że póki mała się nie odstawi będę karmić.Przyznam się szczerze,że
      dla mnie najgorsze były noce,kilka pobudek i krzyk o cycusia.Byłam niewyspana i
      przez to zła.Z drugiej strony miałam wyrzuty sumienia,że jestem zła na własne
      dziecko,które chce przecież tego co najlepsze.Karmiłam córkę ponad 2 lata,sama
      redukowała sobie karmienia,a ja pomagałam jej(sobie)tłumaczeniem,że jest już
      duża,a małe dzidzie piją mleczka z cycusia.Pokazywałam obrazki,mówiłam i
      tłumaczyłam,aż którejś nocy córka nie obudziła się na pierś.Rano wymknęłam się z
      łóżka by nie zawołała o cycusia,a gdy sie obudziła szybko ja czymś zajęłam.Druga
      noc przebiegła też bez pobudek,a po trzeciej córka nie wspomniała o
      cycusiu.Bardzo mnie zdziwiło,że poszło tak gładko.Jesteśmy po odstawieniu pół
      roku lecz córka nadal bardzo dużo czasu spędza przytulona do mnie,głaszcze mnie
      po ręce,dekolcie.To właśnie robiła podczas karmienia piersią.Pieszczoty
      pozostały.Poczytaj to:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=67265614&a=67265614
    • agusia19-84 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 08:44
      Z tego co piszesz to obie nie jesteście gotowe na odstawienie, więc
      się karmcie dalej. Proste. Jak do odstwienie dojrzejecie to się do
      niego zabierzcie.
      Moja ma 2 lata i karmimy się dalej - tak nam dobrze i już.
    • majdeczka Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 11:33
      Hej dziewczyny, dzięki za wszystkie posty. Obiektywnie nie ma żadnego powodu,
      dla którego miałabym ją odstawić właśnie teraz, aczkolwiek, jeśli się zdecyduję,
      to chciałabym zdążyć przed końcem wakacji, bo pracuję w branży edukacyjnej i
      wrzesień będę miała bardzo stresowy, a teraz w miarę mam spokój. Większość z
      Was doradza mi nie odstawiać po prostu małej od piersi, skoro się tego boję.
      Może i racja, ale boję się, że z czasem będzie coraz gorzej. Dziś przez pół nocy
      mała wisiała mi u piersi - strasznie niewygodnie i małej i mi. To są te ciemne
      strony karmienia. Wolałabym też, żeby jadła więcej "dorosłych" potraw, a mam
      wrażenie, że ona zapycha się mlekiem i ani wieczorem, ani rano nie jest głodna.
      Dziś idę na rozmowę do poradni laktacyjnej - ciekawe co mi doradzą.
      Aha, pomysł z drugą ciążą jako "terapią" podoba mi się, hi hi. Bardzo bym
      chciała, ale niestety, chyba jeszcze nie czas...
      • tijgertje Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 12:55
        Czy mala spi z toba czy w osobnym lozeczku? Jezeli nocne karmienia
        sa tak uciazliwe, zredukuj te nocne. Uparcie tlumacz dziecku, ze w
        nocy cycus spi i, nawet jesli nie pojmuje pojecia uplywu czasu, to
        mozesz zarzadzic zamkniecie od do i konsekwentnie sie tego trzymac.
        Jak mala bedzie sie budzic, to daj jej w kubeczku troche wody,
        poglaszcz, potrzymaja za raczke, ale staraj sie nie wyjmowac jej z
        lozeczka. Oczywiscie na poczatku bedzie bardzo protestowac, kilk
        nocy bedzie zapewne koszmarem, ale jedynie w ten sposob mozesz cos
        wskurac. Pamietaj jednak, zeby przed zasnieciem i po obudzeniu
        pozwolic malej possac, wowczas szybko zalapie, ze ciemno= spanie=
        brak cycusia. Ja zostalam zmuszona do takiego zalatwienia sprawy jak
        mlody mial 10 miesiecy. 3 tygodnie bylam z nim na okraglo w
        szpitalu, gdzie musialam karmic w okreslonych porach (wedlug lekarzy
        przez nocne karmienia mlody nie chcial nic jesc i gwaltownie tracil
        na wadze). Nosilam mlodego godzinami, a ze mam rozwalony kregoslup i
        miednice, to w koncu sie zbuntowal, nawet dziecka z lozeczka nie
        moglam wyjac. Nauczanie zasypiania bez piersi trwalo 3 noce,
        wprqawdzie wiecej jesc nie zaczal, ale przesypial noce, a karmilam
        tylko przed i po spaniu, wiec 4 razy na dobe, wcale to uciazliwe nie
        bylo i dziecko samo zrezygnowalo najpierw z karmien po spaniu
        popoludniowym , potem z karmienia rano, wreszcie z tego przed
        poludniowa drzemka, wieczorne ciagnelismy ponad rok. sprawdza sie
        tez karmienia zawsze w tym samym miejscu. moj mlody nigdy mnie nie
        molestowal o ssanie, zwlaszcza w publicznych miejscach, bo zaawsze
        karmilam w fotelu w jego pokoju.
        Nie martw sie, ze czesciowe ograniczenie karmien sprawi, ze edzie
        potem gorzej. Wprost przeciwnie. jezeli wprowadzisz wyrazne,
        konsekwentnie przestrzegane reguly, to maluch szybko to zaakceptuje
        i nie bedzie miec poczucia straty. Karmienie moze stac sie dla was
        obu momentem relaksu, a nie mordega. Najwazniejsza jest
        konsekwencja, jak sie nie poddasz histerii dziecka (czego mozna sie
        spodziewac przy zmienie regul), to potem bedzie tylko z gorki.
        Powodzenia!
        • majdeczka Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 13:50
          Dzięki za porady, brzmi to bardzo fachowo i bardzo dodaje mi otuchy. Problem w
          tym, że ja popełniłam kilka błędów na początku i teraz w nie brnę. Błąd numer 1
          - Zosia śpi z nami. Tzn zasypia ze mną, przy mleczku, potem ją przenoszę do jej
          łóżeczka, ale kiedy zapłacze w nocy (zazwyczaj kiedy ja już śpię), niemal przez
          sen biorę ją do nas do łóżka i "zatykam" cycusiem. I od tej pory ona tak ssie i
          ssie z krótkimi przerwami niemal do rana, kiedy to wstajemy obie, ja niewyspana
          i zła. I to jest właśnie błąd numer 2 - że nauczyłam się brać Zosię i
          przystawiać do piersi niemal przez sen, przez co w ogóle tego nie kontroluję.
          Serio, rano często pytam męża skąd mała wzięła się u nas w łóżku, bo ja tego
          zwyczajnie nie pamiętam! Mam taką pracę, że często późno chodzę spać i potem
          szybko zapadam w super głęboki sen. Już wielokrotnie chciałam zacząć odkładać
          Zosię po nocnym karmieniu do łóżeczka, ale jak dotąd nigdy mi się to nie udało.
          Ech, jak widzę, muszę powalczyć z własnymi słabościami, bo mała nic tu nie jest
          winna. Dzięki jeszcze raz.
          • anaj75 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 16:14
            W moim odczuciu ani zasypianie przy piersi, ani wspólne spanie z
            dzieckiem nie sa błędami. Aby były jak najmniej uciążliwe, przydaje
            się szerokie łóżko, przyjmowanie wygodnych pozycji. Moje maluchy
            dorosły i do tego, by oddzielić zasypianie od ssania, same, bądź z
            pomocą zrezygnowały z karmień nocnych, przyszedł też czas na
            całkowicie samodzielne zasypianie.
          • mika_p Re: lęk przed odstawieniem od piersi 15.08.08, 00:17
            Spanie z dzieckiem nie przeszkadza w ograniczeniu nocnych karmień smile
            Piszesz, ze kładziesz się późno -czy córka się budzi, zanim zaśniesz? Jeśli tak,
            to to jest dobry moment na pierwsze lekcje z cyklu "jest noc, nie ma mleka". A
            potem tylko trzeba wzbudzić w sobie odruch odpowiedzi przez sen: "śpij, jest noc".
            Ja mialam ten luksus, że łóżko jest obok okna i wystarczyło uchylić zasłonkę i
            pokazać, ze jeszcze ciemno (po wdrożeniu pierwszej części programu, na pobudkę
            koło 1. w nocy - ja jeszcze nie spałam).
            No, ale od świtu nie bylo litości. Rozjaśnia się = noc się skonczyła =
            domaganie się mleka jest uzasadnione i konsekwentnie trzeba je na matce wymusić.

            Ja nawet finalne odstawienie córki odbyłam śpiąc z nią w łóżku.
            Ponieważ weszło jej w krew, że matka karmiąca to matka leżąca, pewnego dnia jak
            sie o świcie obudziła, po prostu usiadłam.
    • ila79 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 14.08.08, 23:34
      Nie żaden kardynalny błąd tylko norma!! Mamy długo karmiące
      zapraszają na swoje forum :
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • kaeira Re: lęk przed odstawieniem od piersi 15.08.08, 10:19
      Rozumiem, że nie śpisz do końca razem, ale może znajdziesz jakąś pomoc tu: jezeli znasz angielski (a moze ktos ci przetlumaczy), na stronie znanego amerykanskiego pediatry, jest plan "nocnego odstawienia" dziecka ponadrocznego, ktore jest karmione piersia i spi razem z rodzicami (w USA sprawa juz o wiele bardziej akceptowana niz u nas) skonczyly rok):
      www.drjaygordon.com/development/ap/sleep.asp
      Zgadzam się, że o wiele sensowniej odstawić w nocy, jeśli to cię męczy, zamiast odstawiać nagle całkiem.

      PS. Nic dziwnego, że masz sporo mleka - jego ilość nie zależy od upływu czasu, tylko od tego, jak często i jak dlugo dziecko ssie.
    • dzidziusiek Re: lęk przed odstawieniem od piersi 15.08.08, 21:22
      U mnie jest identycznie!!!!
      Mam czternastomiesięcznego syna-cyckowego (zasypia tylko przy cycku
      i budzi sie do niego w nocy choć je kolacje). Idę zaraz do
      pracy.Jestem niekonsekwentna i niewyspana!!! sad((
    • majdeczka Re: lęk przed odstawieniem od piersi 16.08.08, 12:41
      No więc - może to kogoś ciekawi - od wczoraj wprowadzamy w życie
      morderczy plan smile Zdecydowaliśmy wspólnie z panią ekspert od
      karmienia piersią, że na razie zajmiemy się przede wszystkim
      zasypianiem w łóżeczku i przesypianiem całej nocy bez cycusia. W
      dalszej perspektywie odzywczajanie od karmienia "na noc" - to jedno
      karmienie po kąpieli przed spaniem na razie sobie zostawiam. Ufff,
      bo byłoby mi strasznie smutno.
      W każdym bądź razie dziś Zosia przespała całą noc w łóżeczku!
      Wieczorem usypiał ją tatuś (wrzaski trwały jakieś 80 minut, ja za
      radą pani ekspert wyszłam z domu). W nocy budziła się dwa razy - za
      każdym razem domagała się przeniesienia do naszego łóżka, ale ja
      byłam twarda jak głaz! Głaskałam małą, ściskałam za rączkę i
      opowiadałam jej, co będziemy robić rano. Tłumaczenie "racjonalne",
      że jest noc, a w nocy śpimy, że jest już duża, że bardzo ją kochamy,
      itd. nie działało - wzbudzało w niej ataki furii i tyle. Nie chciała
      też w nocy widzieć na oczy tatusia (którego tak noralnie to
      uwielbia), tylko mama i mama. Ale o dziwo nie domagała się wcale
      cycusia, chciała tylko na ręce do mnie, albo do naszego łóżka!
      Nie powiem, wiele mnie to kosztowało, a po wszystkim chlipałam w
      poduszkę. Nie mniej jednak wrzaski za każdym razem ustawały po ok.
      30 minutach. I biedni tylko nasi sąsiedzi!
      Rano wstałyśmy jak zawsze, koło 7.30. Mała pokazała kilka razy na
      mój biust, ale szybko zmieniłyśmy temat. Wyduldała duszkiem pół
      kubeczka herbatki i już była w świetnym humorze!
      Ja natomiast udałam się do apteki po zapas szałwii i torebek do
      odciągania pokarmu. Nie sądzilam, że mnie to jeszcze czeka!
      Tak czy inaczej - nie jest tak źle. Na razie pozwalam sobie odtrąbić
      pierwszy mały sukces. Trzymajcie za nas kciuki! Pozdrawiam
      wszystkich równie poplątanych jak ja!
      P.S. Do mam długokarmiących - z całym szacunkiem, ale ja nie chcę
      być długokarmiącą mamą. Szanuję Wasze prawo do poglądów, ale dla
      mnie dwulatek przy piersi to za dużo. Uważam, że Zosia jest już na
      tyle duża, żeby żyć bez cycusia i że tak będzie dla niej lepiej. I
      dla mnie też. Co nie zmienia faktu, że jest nam diabelnie ciężko się
      rozstać!
    • emiola71 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 17.08.08, 17:06
      Zyczę wytrwałości i sukcesów. A ja swoje dzieci odstawiałam od
      piersi w okolicy roku - ostatnie miało 14 miesięcy- bo uważałam że
      to wystarczająco długo a i tak kiedyś trzeba z karmienia
      zrezygnować. Tylko,że ja jak już pewnego dnia zdecydowałam to
      odstawiałam na całego bo jak jedną córkę przez jedną noc nie
      karmiłam a później w dzień karmiłam to następnej nocy serce mi się
      zciskało bo ona dalej chciała ssać i tak już jak rano po ciężkiej
      nocy ją nakarmiłam to po pełnym rozbudzeniu podjęłam decyzję że
      koniec z karmieniem i tylko 2 dni były ciężkie, a później było
      przytulanie ale bez ssania.Tylko że ja przechodziłam z piersi na
      butelkę więc w zamian piły z butelki na łóżku koło mnie bo
      najczęściej karmiłam na leżąco. I stwierdzam że takie dzieci nie
      było trudno odstawiać. Myślę więc że dacie radę o ile Ty będziesz na
      to gotowa. Pozdrawiam.
    • nataliak9 jak ja to zrobiłam 19.08.08, 09:14
      hej!
      opiszę ci jak ja to zrobiłam.
      moja córeczka w chwili odstawienia tez miała 14 miesiecy i tez
      usypiała przy piersi i tez budziła sie 2-3 razy w nocy, z małą
      róznicą, że sporadycznie ale nie często wypiła cała piers i nie
      chciała zasnać tylko przewracała sie w łóżeczku kilkadziesiat minut
      zanim poszła spac, a ja oczywiscie musiałam być obok.
      próby podawania sztucznego mleka i dopajania w nocy stosowałam
      wczesniej bez powodzenia i tez bardzo obawiałam sie ryków i wrzasków.
      pewnego popołudnia nie dawałam jej za wiele do picia tak od gdziny
      17, żeby koło 19 czyli w porze pójscia spac wypiła cały niekapek w
      którym było mleko sztuczne bo normalnie by w ogóle nie wypiła czegoś
      takiego. tak tez sie stało, wypiła co prawda tylko pół ale nie
      podałam piersi. nie była zadowolona i dopiero po godzinie poszła
      spac przy czym prawie zdemolowała łóżeczko. w nocy dostała piers.po
      paru takich wieczorach zrozumiała w czym rzecz i cieszyła sie juz na
      widok niekapka i wypijała cały ale w nocy dalej była pierś. po jakis
      dwóch, trzech tygodniach w porze karmienia nocnego, które wypadało w
      porze ok 3-4 w nocy a było juz w miare jasno, tez podałam kubek
      niekapek z mlekiem i wypiła. pare miesiecy wczesniej po ciemku
      wystartowałam z kubkiem i był szok, wiec specjalnie czekałam, żeby
      było jasno. i w ten sposób bardzo szybko przeszłam na samo mleko
      modyfikowane i również bardzo szybko córka przestała sie budzic po
      2, 3 razy. od tamtej pory budzi sie raz albo wogóle, lepiej spi i
      szybciej usypia. pozdrawiam.
    • ata99 Re: lęk przed odstawieniem od piersi 19.08.08, 14:25
      Może jeszcze nie odstawiaj? Mam identyczną sytuację, też usypiamy mleczkiem
      (podobno nie taka zbrodnia dla zębów-jeśli są przed snem umyte), ja do pracy i
      na razie nie odstawiam. Chcę karmić przynajmniej jeszcze pół roku, a synek ma
      teraz 1,5 roku. Chudnę, choć jem dużo, ale myślę, że da się wytrzymać. W nocy
      pije ok 23 i potem nad ranem, a tak jest spokój, żadnych płaczów i chyba dlatego
      jest sens . śpię z dzieckiem póki co. smile Pozdrawiamy.
    • majdeczka Re: lęk przed odstawieniem od piersi 19.08.08, 17:41
      Dziękuję jeszcze raz za wszystkie opinie i słowa otuchy. Wieści z
      frontu są takie, że mała przespała dziś bez budzenia się do 4.30. O
      rzeczonej godzinie pomękoliła kilka minut, ale zaraz zasnęła
      spowrotem i spała do 7.30, czyli standardowo. Wieczorami usypia w
      łóżeczku, nadal z asystą Tatusia, który trzyma za rączkę i opowiada
      różne historie. Jest przy tym trochę marudzenia, ale już nie 1,5
      godziny, tylko ok 20 minut. Karmię wieczorem, piję szałwię i już nie
      muszę odciągać pokarmu, choć wkładki laktacyjne są w stałym użyciu.
      Jesteśmy coraz bliżej sukcesu, relaksujemy się, na każdym kroku
      chwalimy Zosię jaka to jest dzielna, że śpi we własnym łóżeczku. I
      na prawdę jesteśmy z niej (a po cichu trochę też z nas) dumni!
      Dziś w planie kolejny ważny krok - spanie samemu w łóżeczku
      turystycznym, nocujemy u mojej mamy (dotąd mała spała tam z nami w
      jednym łóżku). Spoko, damy radę. Pozdrawiam ciepło!
Pełna wersja