Zbędne zabawki - co robicie?

25.08.08, 21:59
Mój syn ma dużo zabawek. Te którymi się nie bawi chciałabym oddać biedniejszym
dzieciom, których rodziców nie stać na zabawki. Czy istnieje jakaś instytucja,
do której mogłabym je zanieść?
A co Wy robicie ze zbędnymi zabawkami?
Żal mi wyrzucić je na śmietnik bo często są w bardzo dobrym stanie i mogłyby
jeszcze komuś posłużyć.
Pozdrawiam
    • lila1974 Re: Zbędne zabawki - co robicie? 25.08.08, 22:04
      Domy dziecka, szpitale, PCK, kościół, przedszkole, szkolna świetlica
      lub zerówka ... możliwości jest na prawdę sporo.

      Syn podziela Twój plan?
      • bunia.bu Re: Zbędne zabawki - co robicie? 25.08.08, 22:37
        Ja oddawałam do MOPR-u.w zimie przed świętami szykują tam paczki dla
        dzieciaków-podopiecznych.
      • hania.ha Re: Zbędne zabawki - co robicie? 25.08.08, 22:42
        Myślę, że syn nie będzie miał nic przeciwko temu bo wezmę mu tylko te zabawki,
        którymi na prawdę się nie bawi i nawet ich nie będzie pamiętał. Ma dopiero
        półtora roku. Do niektórych zabawek chyba ja czuję większy sentyment niż on wink
        • daga_j Re: Zbędne zabawki - co robicie? 28.08.08, 13:34
          Dobrze robisz, nawet jak zdecydujesz za synka to jest za mały by się o to
          złościć, tzn. rzeczywiście chyb NIE BĘDZIE PAMIĘTAŁ CZY TĘSKNIŁ ZA STARĄ
          GRZECHOTKĄ...
          mOJA ZNAJOMA MA PRAWIE 5 LATKA U KTÓREGO W POKOJU WIDZIAŁAM (ups Caps Lock!)
          zabawki dla niemowlaków a niedługo mają się przeprowadzać i mówiła, że chciałaby
          pozbyć się zbędnych rzeczy no i starych zabawek, ale chyba będzie problem - i
          wymownie spojrzała na synka. zdziwiło mnie, że nie potrafi takiego dużego
          chłopca przekonać do pozbycia się zabawek, które dawno nie są mu już
          potrzebne... Zbyt go rozpieszcza nie umiejąc wyegzekwować od niego pewnych zachowań.
          • brookeforrester Re: Zbędne zabawki - co robicie? 29.08.08, 14:21
            moze zle oceniasz, w jakim wieku masz dziecko? u dzieci w tym wieku jest
            uksztaltowane silne poczucie wlasnosci, dlatego ciezko wyegzekwowac pewne
            rzeczy. ba, juz u 2 latka, ktory WIE,ze dana rzecz jest JEGO. ale oczywiscie
            trzeba uczyc sie dzielic i pomoc takiemu chlopcu podjac ta decyzje.
    • k.solska Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 12:45
      Ja na razie trzymam dla 2-giej pociechy, ale potem mam zamiar oddać
      do żłobka, do którego chodzi córka
    • gika_gkc Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 13:00
      niemowlęce sprzedałam na allegro
      resztę oddaję do przedszkola, do którego chodzi syn
    • azille Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 13:17
      Zabawki pakuję w worek i zawożę do pobliskiego domu małego dziecka
      który spełnia też rolę domu samotnej matki.
      • slonko1335 Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 13:25
        Używane zabawki którymi córka już się nie bawi wędrują do domu samotnej matki,
        te w bardzo dobrym i idealnym stanie leżą i czekają na Akcję Gwiazdkową na
        Pomocnych Emamach, te super-firmowe co będą się nadawać dla chłopaka czekają na
        synka który ma się niedługo urodzić.
    • jalla1 Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 20:04
      Zachęcam do wysłania dzieciom z Mazur
      www.sunsilk.pl/app/user?i=14469
    • tijgertje Re: Zbędne zabawki - co robicie? 26.08.08, 20:41
      Wszystko co zepsute od razu wywalam, te "gorsze"rozdaje chetnym,
      lepsze, markowe, jak mlody wyrosl i sam zdecyduje, ze nie bedzie sie
      nimi bawil wystawiam na aukcje, pieniadze uzyskane ze sprzedazy
      mlody osobiscie wrzuca do skarbonki, jak bedzie pelna, to wymienimy
      w banku, czesc pojdzie na "studenckie" konto mlodego, czesc na nowe
      zabawki, ktore mlody chcialby miec, ale mi zawsze szkoda pieniedzy,
      taka wredna jestem. No, ale w ten sposob dziecko dokonuje
      przemyslanego wyboru (doradzam oczywiscie) i potem jakas droga
      zabawka nie laduje nieuzywana w kacie.
    • hania.ha Re: Zbędne zabawki - co robicie? 27.08.08, 22:25
      Dziękuję za odpowiedzi smile Szczególnie podoba mi się pomysł z domem dziecka i
      samotnej mamy tam na pewno przydadzą się zabawki smile, że też sama na to nie
      wpadłam wink
      • aurita Re: Zbędne zabawki - co robicie? 27.08.08, 22:34
        niektore zostawiam w piaskownicy na naszym osiedlu tylko czasami trudno corce
        wytlumaczyc ze to juz nie "jej"
    • gruba_dynia Ostrzegam 28.08.08, 10:40
      Przed tym oddawaniem do domów dziecka. Maja mama - nauczycielka,
      zorganizowała kiedyś w klasie taką akcję, że każde dziecko ptzynosi
      jedną nieuzywaną już zabawkę, robią paczke i zawożą do domu dziecka.
      I wszystko było super, dzieci rozemocjonowane do momentu kiedy pani
      w domu dziecka przyjęła zabawki bez entuzjazmu, a mojej mamie na
      osobności powiedziała, żeby tego nie robic, bo dom dziecka jest
      zarzucany tego typu rzeczami, bo to jest najprostsza forma akcji
      pomocy dzieciom jaka przychodzi ludziom do głowy, że nie mają juz co
      z tymi zabawkami robić.
      Zatem moze lepiej jakiś caritas albo dom samotnej matki.
      • slonko1335 Re: Ostrzegam 28.08.08, 11:16
        To prawda domy dziecka potrzebują pieniędzy na remonty, naprawy, wyżywienie, ja
        też miałam okazję jako wolontariusz być kilka razy w Domu Małego Dziecka i
        zabawek było w brud a dzieciaczki cieszyły się że jest ktoś kto je przytuli i
        poświęci im trochę uwagi bardziej niż z jakiegokolwiek prezentu, choć te zawsze
        też woziliśmy....
      • brookeforrester Re: Ostrzegam 29.08.08, 14:26
        jestem podobnego zdania. sama mialam mnostwo ubranek w bdb stanie oraz zabawek
        do wydania po mlodym, zadzwonilam do 2 domow dziecka w mojej miejscowosci. do
        innych odechcialo sie dzwonic. uslyszalam w obu przypadkach niechetne odmowy, ze
        maja zabawki,a ubranka przyjmuja TYLKO WE WZOROWYM STANIE (oznajmila surowym
        glosem pani, a tak w ogole to teraz nie mam przywozic, bo maja remont...
    • titta Re: Zbędne zabawki - co robicie? 29.08.08, 14:52
      Wydaje mi sie, ze dobrym pomyslem bylby kontakt z jakakolwiek
      organizacja zajmujaca sie tzw. "rodzinami patologicznymi", czyli
      wlasnie tymi najbiedniejszymi, zaniedbanymi dziecmi, ktore
      niejednokrodnie kradna aby miec cos fajnego. Moze lokalny kosciol
      (najlepiej protestancki - np. zieonoswiatkowy, babtystyczny itp., bo
      te maja czasem zorganizowane misje) bedzie mial pomysl co z tym
      robic?
Pełna wersja