Angielski Helen Dorn

08.09.08, 10:11
Witam - możecie się ze mną podzielić opiniami na temat tej metody u trzylatki?
Warto? Czy nie warto?
    • bast3 Re: Angielski Helen Dorn 08.09.08, 10:23
      Hej, co prawda chodziliśmy z maluszkiem tylko na kilka zajęć (miał
      wtedy rok), ale ja sobie bardzo chwalę. Później jednak przenieśliśmy
      się na Musical Babies bo mieliśmy bliżej. Tak czy inaczej jezyki u
      maluchów szybko wchodzą do głóki. Sybek ma teraz 2 latka i wiele
      słów zna w dwóch językach, starsze dzieci z zajęć, te 3 letnie
      potrafią już mówić prostymi zdaniami, a to wszystko bez nauki, tylko
      przez zabawę. Polecam każdą formę nauki języków.
      • asik_w Re: Angielski Helen Dorn 08.09.08, 18:43
        Jaki jest koszt zajec wlasnie dla dzieci 3-4 letnich w Helen Doron??
        • jagabaga92 Re: Angielski Helen Dorn 11.09.08, 10:59
          Cena kursu nie zależy od wieku dziecka, lecz od poziomu zaawansowania.
        • hypnosa Re: Angielski Helen Dorn 12.09.08, 13:37
          W Gliwicach: zajęcia od pazdziernika-czerwca 1 x w tygodniu 45 min.
          koszt 986 zl, mozna rozlozyc na raty, I rata 446 zl pozdrawiam
    • jagabaga92 Re: Angielski Helen Dorn 11.09.08, 10:57
      Wg mnie metoda dobra, ale bardzo dużo zależy od osoby prowadzącej zajęcia.
      Niestety nie wszyscy są w tym dobrzy. BARDZO ważne jest też regularne słuchanie
      płyt, które dziecko otrzymuje w ramach kursu (samo uczestniczenie w kursie pół
      godziny raz w tygodniu to naprawdę niewiele)
    • subintabulat Re: Angielski Helen Dorn 12.09.08, 14:09
      moja siostra uczy angielskiego i często przychodzą do niej dzieci 6-
      7 letnie po kursie Helen Doron - jej zdanie jest takie, że nic nie
      umieją, więc mi odradzała. Moja koleżanka, której syn chodzi na te
      zajęcia też jest sceptyczna, ona traktuje to raczej jako okazję do
      przebywania z innymi dziećmi w jakiś zorganizowany sposób. Ale może
      faktycznie to kwestia prowadzącego.
      • 18buzka Re: Angielski Helen Dorn 12.09.08, 20:20
        zgadzam sie z przedmowczynia. za 980 zl warto zaplacic za zajecia
        muzyczne, plastyczne lub spotowe (co dziecko lubi). dzieci po szkole
        helen doron nie mowia po angielsku po 4 latach nauki. jesli twoje
        dziecko zacznie uczyc sie od 7 roku zycia, po 6 miesiacach nauki
        bedzie umialo tyle co po 4 latach w helen doron i tego rodzice nie
        sa w stanie zrozumiec. jesli chodzi ci o kontakt z innymi dziecmi a
        w helen doron jest fajna prowadzaca to dlaczego nie, tylko nie
        oczekuj ze dziecko bedzie mowilo po nagielsku
        18buzka
    • kamis72 Re: Angielski Helen Dorn 14.09.08, 00:23
      Moje dziecko zaczęło chodzić do Helen Doron, gdy miało 2 lata.
      Chodziła przez ok. 1,5 roku. Najbardziej podobały jej się tam
      piosenki, które szybko chwytała i często sama śpiewawłą podczas
      zabawy. Poza tym poznała wiele wyrazów z tematyki: kolorów,
      zwierząt, części ciala, liczb etc. Potrafi wyrazy te stosować w
      komunikacji. Wiadomo, że nastolatek poznałby to wszystko w ciągu 2-3
      miesięcy nauki, ale dlaczego nie zacząć w wieku 2 lat, jeśli dziecku
      sprawia to autentyczną radość.
      Obecnie szukam nauczycielki jęz. ang. która przychodziłaby do mnie
      do domu na zajęcia indywidualne z dzieckiem. Mieszkam w Wwie. Jeśli
      możecie kogoś polecić, piszcie.
    • hanalui Re: Angielski Helen Dorn 14.09.08, 13:02
      A ja moze z innej beczki o nauce jezykow.
      Mam kolezanek ktora jest Hiszpanka, jej maz Francuzem, mieszkaja w
      Anglii. Dizecko 4 letnie mowi z tata po francusku, mama po
      hiszpansku, w predszkolu i na podworku po angielsku, rodzice miedzy
      soba rozmawiaja po angielsku.
      No i kiedys wlasnie zapytalam jak to jest z tym opanowywaniem
      jezykow, w ktorym mowi najlepiej, czy nie miesza i nie palcze
      jezykow. Okazalo sie ze dziecko bardzo szybko zapomnia jezyk ktorego
      nei uzywa...pol roczny pobyt w Hiszpanii, rozmowy z babcia i
      uzywanie tylko hiszpanskiego spowodowaly ze dziewczynka stacila
      bieglosc w angielskim i francuskim.
      Tak wiec ...nauka w tak malym wieku i w tak malej ilosci nie zrobi z
      waszych dzieci osoby biegle mowiace...owszem jako zabawa tak, ale
      chyba za takie pieniadze kolorow i kilku slowek na krzyz mozna
      dziecko nauczyc samemu.
      • szarsz Re: Angielski Helen Dorn 14.09.08, 17:58
        hanalui napisała:
        > Okazalo sie ze dziecko bardzo szybko zapomnia jezyk ktorego
        > nei uzywa...pol roczny pobyt w Hiszpanii, rozmowy z babcia i
        > uzywanie tylko hiszpanskiego spowodowaly ze dziewczynka stacila
        > bieglosc w angielskim i francuskim.

        Potwierdzam. Mam znajomą, pół-Arabkę, która wyjechała za mężem do
        Arabii Saudyjskiej i co roku, na dwa miesiące wakacji przyjeżdża do
        PL. W ubiegłym roku jej dwuletnia wówczas córka po powrocie do
        Arabii od polskiej babci nie rozumiała, co się do niej mówi po
        arabsku...
        W tym roku mama mówiła do niej po arabsku w czasie pobytu w pl i nie
        było tego problemu.
      • royalmail Re: Angielski Helen Dorn 14.09.08, 18:13

        hanalui napisała:
        > Tak wiec ...nauka w tak malym wieku i w tak malej ilosci nie zrobi
        z
        > waszych dzieci osoby biegle mowiace...owszem jako zabawa tak, ale
        > chyba za takie pieniadze kolorow i kilku slowek na krzyz mozna
        > dziecko nauczyc samemu.

        Moja starsza córka (obecnie 16 lat) bierze udział w zajęciach
        angielskiego od 3-go roku życia. Dzieci, które poszły z nią do
        szkoły podstawowej (a nie chodziły na język) migiem opanowały zasób
        słownictwa, jaki ona poznała w czasie 3 lat nauki języka w
        przedszkolu. Szybko ( w ciągu ok. 2 lat) zatarła się początkowo
        istniejącą między nimi różnica w zasobie posiadanego słownictwa.
        Aczkolwiek ja te wczesne lekcje traktowałam jako zabawę,
        usamodzielnianie dziecka, uspołecznianie, a nie przygotowanie do
        wyścigu szczurów. No i nie płaciłam za nie takiej kasy wink.
Pełna wersja