Myjecie ząbki?

11.09.08, 13:23
Witam, mam pytanko-mój synek (14miesięcy), w ogóle nie myje ząbków (ja mu
właściwie powinnam myć, ale jak próbujemy, to tylko gryzie szczoteczkę i
później nie da sobie zabrać tylko biega i ją ciągle żuje). Usypia przy butli
kaszki. W nocy budzi się 2 razy, raz dostaje herbatkę, a raz (nad ranem)
kaszke (ze smoczka). Boje się, że dostanie próchnicy sad( dodam, że po jedzeniu
bierze do buzi czystą pieluchę i ja intensywnie gryzie, gdy zasypia. Czy to
może choć troche zastąpić wieczorne mycie ząbków? Po spaniu często ma z buzi
nieprzyjemny zapach, który po kilku minutach mija. Nie ma żadnych czarnych ani
białych plamek na ząbkach, ale co z osadem nazębnym itp? Proszę o odpowiedź,
bardzo sie boję próchnicy sad jak jest u Was?
    • pyza77 Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 13:29
      Ja dawałam córci drugą szczoteczkę i "myła" ząbki podczas szorowania. Lepiej
      przezwyciężyć niechęć synka do mycia ząbków, bo grozi mu tzw. próchnica
      butelkowa. Pozdrawiam.
    • agusia19-84 Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 13:41
      MaSaKrA!
      Rozwalają mnie tego typu gadki "boję się próchnicy ale robię
      wszystko żeby moje dziecko ją dostało"
      A odpowiadając na Twoje pytania to:
      1. Zęby myję mojemu dziecku codziennie odkąd wyszły jej pierwsze
      jedynki. Średnio jej się to podoba ale trudno - ja wiem ze to dla
      jej dobra, ona się o tym przekona w przyszłości.
      2. Pomijając zasypianie przy butli ze słodką kaszką, picie hernatek
      w nocy (a może by je tak wodą zastąpić?) to przecież można umyć
      dziecku zęby rano - zawsze coś - a ni czekać aż minie poranny
      smrodek...
      3. Obawiam się że gryzienie pieluchy nie zastąpi mycia zębów.

      P.S. Zacznij się już rozglądać za dentystą dziecięcym bo zapewne
      wkrótce Wam się przyda.

      Pozdrawiam serdecznie
      • magda.tyl Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 13:56
        Kiedyś rozpoczęłam wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=83058245&a=83058245
        Mały ma obecnie 13,5 mies., 7 zębów. Nie pomogły różne rodzaje past,
        szczoteczek, bajki, mycie z rodzicami. Na widok szczotki zaciska
        buzię i ogólnie jest histeria (naprawdę). Więc odpuściłam na jakiś
        miesiąc, zobaczymy co będzie dalej.
        Mikroskopijnym pocieszeniem dla mniejest to, że nie używamy już od
        dawna smoczków do jedzenia, wieczorem tylko woda do picia, w nocy
        nie ma jedzenia i picia. I nie je słodyczy oprócz chrupek
        kukurydzianych i sporadycznie herbatniki.
        Kiedyś mam nadzieję szybko przekona się do mycia i obejdzie się bez
        histerii i poranionych dziąseł.
    • mama-ola Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 14:05
      Na początku jest trudno wdrożyć dziecko do mycia zębów, ale trzeba
      przez to przejść. W końcu się nauczy. Trzeba i już. Dziwię się, że
      masz co do tego wątpliwości...
      wink
      • nextlain Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 14:22
        Wiem, że trzeba uncertain a czy to ma jakies znaczenie, ze np. umyje mu przed snem,
        jesli i tak zaraz bedzie jadl? albo w nocy jak je, to przeciez mu nie umyje? sad
        a czy stomatolog dzieciecy to inna osoba niz taki normalny? nie mozna isc do
        zwyklego dentysty, tak profilaktycznie?
        • mama-ola Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 14:30
          > czy to ma jakies znaczenie, ze np. umyje mu
          > przed snem, jesli i tak zaraz bedzie jadl?
          > albo w nocy jak je, to przeciez mu nie umyje? sad

          Jakieś tam znaczenie ma. Zawsze lepiej umyć niż nie umyć.
          A najlepiej oczywiście jak przemodelujesz wieczór i noc.
          _W nocy się nie je, wieczorem po umyciu zębów też nie_
          Znów napiszę: na początku trudno się do tego dziecko wdraża,
          ale w końcu się to udaje. Trzeba i już. Czy znów odpiszesz:
          "Wiem, że trzeba uncertain"?
          Bo skoro wszystko wiesz, to o co właściwie pytasz wink

          > czy stomatolog dzieciecy to inna osoba niz taki normalny?

          Najlepiej wcześniej zadzwonić do konkretnego stomatologa i zapytać,
          czy ma doświadczenie z dziećmi. Albo rozpytać znajomych z okolicy o
          stomatologa z dobrym podejściem do dzieci.
    • mama-123 Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 15:12
      Na poczatku nie jest latwo, ale jesli dziecko choc oswoi sie ze
      szczoteczka to tez juz jakis plus. Kup paste dla dzieci i niech cos
      tam probuje myc. Poza tym sama tez wtedy myj zeby dziecko widzialo,
      ze jest to codzienna czynnosc kazdej osoby.
      Poza tym widze, ze Twoje dziecko obecnie spozywa troche za duzo
      slodkosci, co moze bezposrednio prowadzic do prochnicy, np butla
      kaszki przed snem (postaraj sie to zamienic na butle kaszki przed
      myciem zebow), w nocy 2 razy herbata (mniemam ze z cukrem, sprobuj
      zamienic to na wode, - jesli sie nie da od razu, to po trochu coraz
      mniej herbaty), kaszka ze smoczka (kaszke powinno sie jesc lyzeczka,
      jesli nie to prosta droga do prochnicy butelkowej).
      Skoro dziecko wklada do buzi pieluche, to moze wycisnij tam troszke
      pasty (widzialam w ksiazkach, ze na poczatku mozna probowac myc zeby
      wlasnie kawalkiem materialuz odrobina pasty).
      Mysle jednak, ze to mycie nie wystarczy, jesli nadal dziecko bedzie
      dostawalo tyle cukru. Radzilabym nie zmieniac wszystkiego na raz
      tylko stopniowo, tak, zeby dziecko nie bylo zestresowane, ale
      koniecznie krok po kroku postarajcie sie ograniczyc cukier.
    • zielen_butelkowa Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 15:35
      Moja corka takze nie lubi gdy myje jej zeby. Uspokoil mnie jednak
      dentysta, ktory powiedzial, ze w jej wieku (prawie 2 latka) dziecko
      wciaz produkuje duzo sliny i tym naturalnym sposobem wyplukuje
      resztki pokarmu. Przyznam, ze mnie to zdziwilo, ale widac ze ,,co
      kraj to obyczaj''(dodam,ze nie mieszkam w Polsce).
    • jahreshka Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 15:40
      Jest taka fajna pasta dla dzieci Nenedent. Ma lubiany przez dzieci
      smak i nie trzeba jej wypluwać. Moja córka była wdrażana do dbania o
      ząbki od chwili, gdy się pojawiły. Na początku używaliśmy takiej
      szczoteczki zakładanej na palec dorosłego i masowaliśmy jej
      dziąsełka. Teraz ma już prawdziwą szczoteczkę. Jej "mycie" polega na
      dokładnym zessaniu pasty, ale my zaraz to "poprawiamy" i szorujemy
      porządnie paszczękę. Robimy tak rano i wieczorem. W nocy Córka już
      nic nie je, dostaje wodę do picia i to wszystko.
      Im wcześniej zadbasz o jamę ustną synka, tym lepiej. Może spróbuj
      się z nim pobawić - Ty będziesz myła jego ząbki, a on Twoje? Nawet,
      gdyby to miało być bez pasty. Niech kojarzy te czynności z czymś
      przyjemnym. Powodzenia!
    • j.k.k Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 19:18
      ja mylam synkowi dzisla juz od 4 miesiaca jak wyszly mu pierwsze
      zabki sam juz trzymal szczoteczke i jezdzil nia po zabkach dzieki
      czemu jest to dla niego dzis tak naturalne ze bez umycia zebow nie
      pojdzie spac a ma 2 latka.
      Dodam jeszcze ze odkad zauwazyl roznice ze jego szczoteczka jest
      zwykla a nasze elektryczne, musielismy mu kupic tez elektryczna I
      okazalo sie to strzalaem w dziesiatke
      Kupilam rok temu piekna kolorowa, ktora synek uwielbia i siedzi
      dzielnie codzin kilka min z otwarta buzia a ja mu opowiadam jak
      szczoteczka czysci i usowa bakterie z zabkow.
      Maly ma zdrowe piekne biale zabki, bylam z nim pierwszy raz u
      dentysty niedawno i pani doktor nie miala zastrzezen .
      Dodam jeszcze ze nie pije nic juz i nie je po myciu zabkow a rano
      jak wstaje nie smierdzi mu z buzki.
      Mysle ze wszystko to kwestia przezwyczajenia i nawykow moze za pozno
      zaczela przygode ze szczoteczka????
      • kasia8305 Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 19:41
        Moja 20 miesięczna córcia uwielbia szczoteczkę do zębów, choc nie myje jeszcze
        ząbków pastą tylko samą wodą. Właśnie zamierzam jej kupic pastę, bo to chyba
        najwyższy czas skoro rzuciło jej się tyle ząbków na raz. (miała 11 miesięcy jak
        wyszedł pierwszy ząb, a obecnie wychodzi jej czwarta czwórka) Ja bie mogłam jej
        masowac ząbków nawet żelem na ząbkowanie, bo nie dała sobie włożyc palca do ust-
        tak cierpiała przy ząbkowaniu. Córcia niestety też usypia przy butelce mleka
        modyfikowanego i nad ranem, ok. 4 pije flachę. Wiem, że to niehigieniczne, ale
        moje dziecko z powodu pasożytów bardzo mało je w dzień- czasem prawie nic. Więc
        dla mnie to jedzenie w nocy wielka radośc, bo wiem, że chociaż w ten sposób
        dostarcza organizmowi trochę pożywienia i witamin.
        • royalmail Re: Myjecie ząbki? 11.09.08, 22:38

          kasia8305 napisała:
          Córcia niestety też usypia przy butelce mleka
          > modyfikowanego i nad ranem, ok. 4 pije flachę. Wiem, że to
          niehigieniczne, ale
          > moje dziecko z powodu pasożytów bardzo mało je w dzień- czasem
          prawie nic. Więc
          > dla mnie to jedzenie w nocy wielka radośc,

          Może nie je w dzień nie z powodu pasożytów, ale dlatego, że każdy
          osobnik jedząc wieczorem i dodatkowo o 4-tej nad ranem miałby
          rozregulowane nawyki żywieniowe ?
          • fogito Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 06:37
            Ło matko uncertain Chyba najwyższy czas odstawić nocne herbatki i nie
            pozwolić zasypiać przy kaszy. Po zjedzieniu kolacji dziecko powinno
            myć zęby z mamy pomocą oczywiście i potem ewentualnie w nocy wodę.
            Bardzo łatwo dziecko odstawić - wystarczy rozcieńczać herbatkę
            każdej nocy coraz bardziej aż uzyska się wodę. Zajmuje to około
            tygodnia. Mój mały przestał się w nocy budzić na wodę, bo mu się
            przestało opłacać.
            A dentysta dla dzieci to pedodonta.
          • kasia8305 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 08:00
            Osoba royalmail napisała:"Może nie je w dzień nie z powodu pasożytów, ale
            dlatego, że każdy
            osobnik jedząc wieczorem i dodatkowo o 4-tej nad ranem miałby
            rozregulowane nawyki żywieniowe ? "

            Jeżeli nie wiesz jakie skutki na apetyt mają pasożyty to sobie siądź na fora i
            poczytaj a później może okażesz trochę wiecej zrozumienia wobec matek, które
            zmagają się z tym problemem u swoich dzieci. Gdyby moja córcia miała
            rozregulowane nawyki żywieniowe to wcześniej nie jadałaby pięknie w dzień,
            jedząc tak samo mleko w nocy i nad ranem. Problem pojawił się gdy pojawiły się w
            jej organizmie ponownie jaja glisty ludzkiej. I gdyby czuła się zapchana tym
            nocnym i rannym jedzeniu to nie zjadałaby rano z apetytem (w miarę) śniadania,
            problem pojawia się później w ciągu dnia i czasem wieczorne mleko stanowi jej
            jedyny posiłek po rannym śniadaniu. Dziwne ,że wcześniej było inaczej!!! Nie
            zamierzam patrzec jak moje dziecko nie chce nic jeśc i nie dawac jej mleka
            wieczorem i nad ranem tylko dlatego, że takie osoby jak ty myślą, że to jest
            rozregulowanie trybu życia. Bo jak by Twoje dziecko nikło w oczach z powodu
            jakiś tam glich to też modliłabyś się, żeby zjadło cokolwiek, nawet o 4 rano.
            • nextlain Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 09:52
              Próbowałam z tym rozcieńczaniem herbatki już jakiś czas temu(zresztą od
              począt6ku sypałam jak najmniej bo to prawie sam cukier, więc połowę tego, co
              pisali na opakowaniu), ale jest pewna granica, jeśli już mały nie wyczuwa tego
              ziołowego smaku, to ryczy, budzi się i koniec. więc troszkę herbatki musi być.
              Ale ostatnio wypija tylko gdzieś 100m l (wcześniej 200) i zasypia z powrotem, z
              czego się bardzo cieszę. Ale o 5-6 rano budzi się typowo z powodu głodu i jeśli
              mu nie dam jeść, to wyje jak syrena, a jak zje, to naje się i zasypia z powrotem
              jeszcze co najmniej na godzinkę. nie ma rozregulowanych nawyków żywieniowych, bo
              w dzień też je bardzo ładnie i dużo, po prostu ma chyba szybką przemianę materii
              i potrzebuje więcej jedzenia, bo je i je, a jest chudy ciągle, a w dzień bardzo
              dużo biega, wspina się i w ogóle (nie wiedziałam, ile dziecko potrafi mieć
              energii dopóki nie zaczął tak szaleć). To super pomysł z tym myciem nawzajem,
              tylko że on np. bierze szczoteczkę swoją i próbuje mi umyć nią żeby, następnie
              próbuje umyć sobie, później szoruje po podłodze i po wszystkim, więc trzeba by
              mu dawać na chwilę tylko, na czas umycia. A ma już wszystkie jedynki, dwójki i
              czwórki (trójek nie ma). Myslałam o zalakowaniu czwórek, ale to chyba troche za
              małe dziecko, a poza tym, chyba drogi interes? Właśnie, kaszkę powinien jeść
              łyżeczką, ale ja nią zagęszczam tylko mleko, to nie jest typowa kaszka, tylko
              wsypuję, żeby dłużej był najedzony. Kurcze, Wasze dzieci są przynajmniej troszkę
              starsze i da się im coś wytłumaczyć, a on jeszcze prawie nic nie rozumie sad
              Dziękuję bardzo za odpowiedzi smile)
              • ebielo Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 10:14
                - sprobuj ze szczoteczka elektryczna. Dzieciom podoba sie
                charakterystyczny dzwiek. Nalozysz troche pasty i to juz cos. Nawet
                jak synek tylko troche pozuje. Najlepiej myc zabki w wannie, podczas
                kapieli. Dziecko jest na ogol zajete czyms innym, latwo mu
                przeszmuglowac szczoteczke.
                - smak ziolowy herbatki- sprobuj kupic herbate ziolowa zwykla, dla
                doroslych, bez cukru. Jezeli to nie cukier smakuje twemu dziecku,
                przyzwyczai sie do ziolowego smaku bez cukru.

                W innych sprawach maja dziewczyny racje: zeby trzeba myc, wprowadz
                rytual, ze po jedzeniu wieczornym jest kapiel i mycie zebow, nawet
                pod przymusem. Po jakims czasie syn sie przyzwyczai.
                My juz bylismy 2 razy na kontroli u pedodonty (tak zwie sie fachowo
                dentysta dzieciecy). A nasz synek ma 18 miesiecy i 16 zebow.

                Wazne jest, aby to byl jednak pedodonta: gabinety sa inaczej
                wyposazone, sa zabawki, rysunki na scianach a dentysta nastawiony na
                prace z dziecmi.
                Synek super sie bawil u dentystki, najpierw bawil sie z innymi
                dziecmi w poczekalni, potem mogl naciskac tysiace guzikow w fotelu
                dentystycznym. Bez üproblemu otworzyl buzie do kontroli, siedzac mi
                na kolanach. Zachecam do odwiedzenia dentysty.
              • kra123snal Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 11:28
                Moja córka ma 15 m-cy i odkąd pojawił się ząb, to czyściłam jej jamę
                ustną, najpierw jałowym gazikiem a teraz szczoteczką i pastą. Miała
                okres na nie, ale została spacyfikowana. Rodzice są od wychowywania.
                Jak dziecko czegoś nie będzie chciało, to zawsze będziesz ustępować?
                Teraz sama wskazuje paluszkiem na szczoteczkę (rano sama myje po
                naszym wzajemnym naprzemiennym szorowaniu sobie zębów) i wie, że to
                obowiązkowy rytuał. Też zdarza jej się umyć nadprogramowe
                przedmioty, ale wtedy szczoteczkę zabieram. Nawet, gdy krzyczy.
                Mówię jej dlaczego i zmieniam temat. Po chwili jest spokój.
                Jeżeli szukasz usprawiedliwienia swojego niedbalstwa, to nie u mnie.
                Jakbyś się bała próchnicy, to coś byś zrobiła. Nie sądzę, żebyś
                gryzła poszewkę poduszki (jak syn pieluchę) w zastępstwie
                szczotkowania, więc dlaczego się łudzisz, że to coś daje?
    • anna-t220 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 10:31
      Twoje pytanie to jakaś prowokacja? Nie wierzę, że nie masz w ogóle
      pojęcia o higienie jamy ustnej (z tego co piszesz wynika, że nie
      masz)!
    • aannaa6 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 11:51
      Ja jednak cały czas jestem przekonana że na zapobieganie próchnicy lepsze jest
      odpowiednie żywienie, a mycie zębów ma mniejsze znaczenie. Na Twoim miejscu
      najpierw odzwyczaiłabym od tych nocnych posiłków, a ostatni posiłek bym dała tak
      z pół godziny przed snem, żeby jeszcze enzymy w ślinie miały szansę podziałać.
      Oczywiście myję młodemu ząbki, zresztą on sam je myje również ale nie wierzę że
      są one fachowo wymyte. Jakoś nie wyobrażam sobie jak można takiemu maluchowi
      prawidłowo umyć zęby, a na siłę to już w ogóle.
    • melory_nox Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 13:43
      Ja mu myję, sam sobie myje. Rano i wieczorem. Stosuje rózne wybiegi
      np. myję zeby razem z nim lub mąż myje sobie, a ja dziecku lub
      wlączam mu bajkę o Mysi, kora myje zęby, róznie ... Mając zeby w
      nocy jadł (trwało to kilka mies.), ale udało się przewalczyć to
      jedzenie. I teraz jeseśmy wzorowismile) Warto dbać o zęby dzieciaka,
      żeby zaoszczędzić mu i bólu u denysty i odrażającego wyglądu.
      • ellana1 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 14:06
        Trzeba u siebie i u dziecka wyrobić nawyk od pierwszych zebow .
        Moje dziecko protestowało na początku więc myłam bez nerwów ,
        krótko - tzn na ile pozwolił .
        Z czasem coraz dłużej .
        Teraz ma ponad 2 lata i sam przypomina ze teraz mamy myc zeby .

        I nawyki jedzeniowe nawykami ale zęby myć trzeba i koniec .
        • nextlain Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 14:29
          ok, od dzisiaj bede mu myc rano i wieczorem chocby nie wiem co smile ale dobry
          pomysl z ta ziolowa herbata bez cukru, musze koniecznie sprobowac!
          Dziekuje bardzo smile a na przeglad i tak pojde, profilaktycznie.
          • mruwa9 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 18:20
            Moje dzieci sie niespecjalnie buntowaly, bo wiedzialy, ze nie maja
            wyboru i wszelki bunt to bezsensowna strata czasu i energii. Mycie
            zebow u nas to sprawa niepodlegajaca dyskusji ani negocjacjom.
            Oczywiscie, tlumacze, zachecam, zeby same tez myly zeby, po czym
            obowiazkowo ktos dorosly poprawia. A co do nocnych kaszek i
            herbatek, to wlos mi sie na glowie jezy. Za cos takiego powinni
            ograniczac prawa rodzicielskie...IMHO zadnych polsrodkow, zabierz
            kaszki, mycie zebow i po nim nic do picia, najwyzej czysta woda. Na
            poczatku pewnie sie pobuntuje, pokrzyczy, ale potem bedzie spokoj.
            Im dluzej utzrymujesz takie karmienia, tym wieksze szanse na
            szalejaca prochnice juz za kilka miesiecy. Tylko nie zwalaj jej
            potem na slabe geny, bo bedzie to tylko i wylacznie twoja wina.
            Brutalne,ale prawdziwe.
            • ellana1 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 18:29
              mruwa9 napisała:

              > Moje dzieci sie niespecjalnie buntowaly, bo wiedzialy, ze nie maja
              > wyboru i wszelki bunt to bezsensowna strata czasu i energii.

              Przeciwko niczemu , nigdy się nie buntowały ???
              Bo bunt to najnormalnieszy etap u normalnego dziecka .

              > A co do nocnych kaszek i
              > herbatek, to wlos mi sie na glowie jezy. Za cos takiego powinni
              > ograniczac prawa rodzicielskie

              Chyba trochę popłynelaś ...
              Bardzo moce przegięcie z Twojej strony .
              • mruwa9 Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 23:15
                Nie mowie, ze sie nie buntowaly. Oczywiscie,ze tak i buntuja sie
                nadal . Tyle, ze ja sie nie boje zbuntowanych dzieci, tylko robie
                swoje. Bo w tym przypadku (mycie zebow ) cel uswieca srodki IMHO.
                Dzieci za to dostaly jednoznaczny sygnal: w sprawie mycia zebow bunt
                nie ma sensu, bo szanse na wygrana sa zerowe, szkoda energii.

                Prochnica prowadzi do bezzebia. bezzebie to forma kalectwa. Te nocne
                kaszki, flaszki i herbatki, jako bezposrednia droga do prochnicy
                butelkowej, ostrej, mozna uznac jako swiadome narazanie zdrowia
                dziecka, umyslne, trwale uszkodzenie ciala dziecka, trwale
                uposledzajace funkcje zyciowe. Na to jest paragraf.
                nawet, jesli nie chodzi o doslowne odbieranie dzieci tak karmionych
                rodzicom, to moze przynajmniej kilkoma osobami uda sie solidnie, acz
                brutalnie, potrzasnac, zeby dotarlo, ze w imie swojego swietego
                spokoju wyrzadzaja dzieciom ogromna krzywde, za ktora kiedys dzieci
                im podziekuja sad
                • akaef Re: Myjecie ząbki? 12.09.08, 23:35
                  Mam 15-latka i 13-latka. Obaj zaczynali myć zęby w wieku ok. 2 lat.
                  Wcześniej nikomu do głowy nie przyszło mycie pierwszych wyrżniętych
                  ząbków. Żaden z moich synów nigdy nie miał leczonych zębów - mają
                  zęby absolutnie zdrowe. Ale moim zdaniem to jest kwestia po pierwsze
                  genetyki, po drugie diety. Mycie zębów tak naprawdę z zapobieganiem
                  próchnicy ma niewiele wspólnego - jest wyłącznie kwestią higieniczną.
                  Trzeci syn ma 17 miesięcy, szczoteczkę owszem, posiada, czasem ją
                  gryzie i mamla jak widzi, że ktoś myje zęby. Dorośnie - będzie mył,
                  na razie to strata czasu i energii.
                  A już najbardziej mnie rozwalają zalecenia, żeby przecierać
                  niemowlętom bezzębne jeszcze dziąsła gazikiem. Po jaką cholerę????
                  • mruwa9 Re: Myjecie ząbki? 13.09.08, 01:08
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=84526543&t=1221260885597
    • agless Re: Myjecie ząbki? 13.09.08, 22:20
      Ja mam dwie corki, jedna wlasnie skonczyla 2 lata, druga 10 miesiecysmile)) Jemy
      kolacje, myjemy zabki, obie szczoteczkami elektrycznymi i idziemy spac. Potem
      myjemy rano, zaraz po siusiu, i jeszcze tuz przed drzemka, w sumie 3 razy.
      Starsza 2 razy w tygodniu chodzi do przedszola i tam tez myja. W te dni myje w
      sumie 4 razysmile))
      Ale ona to uwielbia! Sama zabawa! A z szczoteczka elektryczna jest duzo latwiej
      niz zwykla. Noi mamy jakas tam gwaancje zdrowych zebow, a to takie wazne!
      • martynek_1 do mruwki 13.09.08, 22:42
        bardziej beznadziejnych postow nie czytalam niz twoj mruwkooooooo
        opanuj sie!!!!!!
        • mruwa9 prawda w oczy kole? n/t 14.09.08, 00:06
          • martynek_1 Re: prawda w oczy kole? n/t 14.09.08, 21:39
            hehehe masakra normalnie ta dalej swoje, jaka prawda co Ty mozesz
            wiedziec o prawdzie jak jest w wychowaniu mojego powtarzam mojego
            dziecka. Ja jak czytam twoje posty to wlosy jeza mi sie na glowie a
            wyobraz sobie ze mam dlugie hehe fajnie musze wygladacno nie??hehe
            dobra jestes
            • mruwa9 martynek, 15.09.08, 09:53
              a teraz przetlumacz to na polski, ok?
              I merytorycznie prosze, bo z twojego belkotu nic sensownego nie
              wynika.
              Za dlugo zyje, za dlugo pracuje i widzialam zbyt wielu maluchow
              cierpiacych wskutek glupoty (tak, glupoty!) wlasnych
              rodzicow/opiekunow, zeby sie wysilac na litosc dla tych ostatnich.
              Odpowiedzialnosc (i wine) za prochnice u malych dzieci ZAWSZE
              ponosza rodzice i opiekunowie. Cierpia dzieci sad
              • martynek_1 mruwa 15.09.08, 16:24
                belkot hehehe dobre szkoda mi Ciebie a jeszcze bardziej mi szkoda
                twoich dzieci a tak apropos to wychowuje swoje dziecie najlepjej jak
                potrafie (prosze nie mylic z pojeciem matki idealnej) hehe bo w tej
                kwesti mistrzynia jest mruwa haha
                • ka_ag Re: mruwa 15.09.08, 16:47
                  Ło matko, dziewczyno, po co się tak zacietrzewiasz?
                  Bo mruwa ma rację?
                  Opanuj się, bo faktycznie już bełkoczesz
                • martynek_1 Re: mruwa 15.09.08, 18:39
                  no tak tak mruwa ma racjesmile)
    • osa551 Re: Myjecie ząbki? 14.09.08, 22:39
      Myłam szczoteczką od pierwszego ząbka, czyli od 7 miesiąca życia.
    • mroweczkaaha Re: Myjecie ząbki? 14.09.08, 23:14
      Myślę, że musisz skłonić malucha do mycia zabków - ja tego nie
      zrobiłam i niestety mamy próchnicę. Jasio zasypiał przy butli z
      kaszką do 2-ego roku życia, a ząbki zaczeliśmy myć od 1-ego roku
      życia. Podobny problem mam z młodszym synkiem, który pomimo
      zasypiania bez butli nie nawidzi mycia ząbków, a kiedy chcę polożyć
      pastę na szczoteczkę to nie ma mowy o myciu zębów.
      • nextlain Re: Myjecie ząbki? 15.09.08, 08:42
        Dziękuje za odpowiedzi smile z tymi prawami rodzicielskimi to bym nie przesadzała,
        ale dzisiaj idę się umówić na wizytę u stomatologa dziecięcego (już znalazłam
        smile) spróbuję zacząć go usypiać bez butelki, a jeśli będzie kłopot, to chociaż
        trochę pomyć ząbki w łóżeczku. Ale może da się bez. Moja mama mówiła, że ani mi,
        ani siostrze też do 2 roku życia nie myła zębów w ogóle, a żadnej próchnicy nie
        było. jeśli chodzi o geny, to faktycznie pod tym względem mały ma dobre. Ale
        trzeba to jakoś załatwić, myślę, że też dentysta coś poradzi. Dzięki smile
        • aannaa6 Re: Myjecie ząbki? 15.09.08, 09:49
          Powodzenia!
    • beatar9 Re: Myjecie ząbki? 15.09.08, 16:43
      witam,pewnie że myjemy..zaczęliśmy myć jak pojawił się pierwszy ząb-
      miał 7m-cy;weszło mu to w nawyk do tego stopnia,że sam po jedzeniu
      dopomina się mycia zębów...wieczorem często zasypia przy myciu
      szczoteczką elektryczną-do tego stopnia mu to nie
      przeszkadza,pozdrawiam
    • ata99 Re: Myjecie ząbki? 17.09.08, 16:30
      Mój ma 19 mies. i odkąd ma pierwsze ząbki, myjemy je. Teraz uwaga ...po każdym
      posiłku. Da się zrobić. Myjemy zabawkom, a potem synek otwiera paszczękę. Próbuj
      koniecznie! Pozdrawiamy
Pełna wersja