problemy z ubieraniem, przebieraniem...

17.09.08, 13:15
corka skonczyła rok, jest żywa i wszystko ją interesuje, problem
pojawia sie z przebieraniem pieluszki czy ubieraniem rannym -
wyjściem na spacer itd. poprostu wygina sie, przekreca, chce akurat
gdzies isc itd. zaczyna sie denerwowac i płakac a mi robi sie miekko
na sercu i sama zaczynam płakac ... owszem próbuje ją czyms na ten
czas zainteresowac np. daje jej cos interesujacego do raczki,
pokazuje i mowie do niej o czyms np. piesek szczeka itd. ale sa przy
tm jej nerwy i moje tez...jak uniknac niepotrzebnych nerwow? czy to
przejdzie? no i kiedy? pozdrawiam
    • jagabaga92 Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 17.09.08, 13:32
      Przejdzie, choć troszkę potrwa. Dziecku nie podoba się "więzienie" na przewijaku
      i chce się wyswobodzić. Ale swoje zrobić przecież trzeba. Ja stosowałam
      unieruchomienie, przykładając cżoło lub przedramię do klatki piersiowej małego i
      szybko robiłam, co należało (po roku to przecież ma się już wprawę, prawda wink????
      • mcdza Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 17.09.08, 13:43
        ee nie ma co płakać razem z dzieckiem, krzywdy przecież nie robisz, jeszcze nie
        raz będzie płacz w innych mniej lub bardziej uzasadnionych przypadkach. Dasz
        radę, to minie
    • mama_kotula Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 17.09.08, 13:41
      Po pierwsze, to przechodzi, więc bądź dobrej myśli.

      Ale zastanawia mnie to, co napisałaś: "ona płacze (...) i sama zaczynam płakać".
      Reakcja płaczem na to, że dziecko się buntuje przy ubieraniu niepotrzebnie
      zaognia atmosferę i jest niepokojąca. Czy w innych sytuacjach też tak
      emocjonalnie reagujesz?

      Spróbuj sobie z tym poradzić - przyjmij, że dziecku się krzywda nie dzieje - bo
      się nie dzieje, i że ubrać trzeba. Szybko i bez zbędnych emocji. Czasem siłą -
      mimo krzyków dziecka spokojnie do niej mów, jednocześnie nie przestając jej
      ubierać. Szybko. Ubrania proponuję mniej kłopotliwe - zapinanie guzików w body
      to strata cennych sekund i kolejne nerwy, to samo jest z sukienkami. Dresy,
      dłuższy t-shirt - byle przyspieszyć niewygodne dla dziecka zajęcie.
    • krztyna Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 17.09.08, 13:47
      Przejdzie a tymczasem przewijaj bardzo szybko a ubieraj na
      siedząco / stojąco, robiąc z każdej czynności wyzwanie.
      Ja przez jakiś czas nastawiałam tylko rękawek i komentowałam wielką
      ekspedycję wysyłaną po zaginioną rączkę w rękawku. Jak ręka
      szczęśliwie została otulona rękawem robiłam iście amerykański
      aplauz. Dziecię było zajęte ubieraniem się więc nie miał czasu
      znaleźć innych atrakcji w otoczeniu.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • dzidzia1975 Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 17.09.08, 20:21
      bardzo dziekuje za pokrzepiajace odp. smile ja małą przebieram-ubieram
      na stojaco-siedząco zabawiajac ja zabawka, gazeta itd. i staram sie
      to robic szybko a i owszem kazdą jej pomoc typu wkładanie samej
      rączki do rekawka nagradzam glośnym brawo...wiem że to minie mam
      nadzieje ze szybko ale jestem wrażliwa i bardzo emocjonalnie reaguje
      na płacz dziecka kazdego a swojego to juz ...beksa ze mnie, wiem
      to...nic musze przeczekać smile oby szybko
    • martusia_25 Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 18.09.08, 12:24
      Ja niepedagogicznie zaraz na wstępie daję swojemu synkowi jakieś
      ciasteczko, pilot od TV albo telefon komórkowy w którym nauczył się
      włączać dzwonek. Do tego jest całowanie i gryzienie w stópki,
      łaskotanie (oczywiście wtedy kiedy nie ma ciastka), brzuszki-
      pierdziuszki... a w głowie mantra "spokojnie, spokojnie, nie
      dernewuj się kochana, zaraz będzie po wszystkim" smile) Czasem też
      mówię do synka: "Nie masz co się koleś wyrywać bo ja i tak cię
      ubiorę i tak!" Do niego to oczywiście nie trafia, ale mi troszkę
      pomaga smile))
    • najlepszy-ania2087 Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 18.09.08, 16:37
      witam!mam podobny problem,mój roczny synek podobnie nie chce dać się przebrać,a
      najgorzej jest z pampersem,więc podobnie jak koleżanka daję synkowi pilota lub
      telefon komórkowy,w którym puszcza sobie dzwonki. Wiem co Pani czuje sama bardzo
      sie denerwuje przy tym ale jakoś trzeba sobie radzićsmilepozdrawiam
    • efidorek Re: problemy z ubieraniem, przebieraniem... 19.09.08, 14:33
      u nas było to samo, czasami bunt był taki, że nie dałam radę jej na
      siłę przebrać, tak się wyginała. Ale przeszło jej, teraz ubiera się
      chętnie, chociaż oczywiście też się wierci, ale już bez buntu, za to
      teraz chce często ubierać się sama smile
      tak sobie przypominam, że na moją małą w trakcie przewijania lub
      ubierania bardzo dobrze działało zadawanie jej pytań w
      stylu: "powiedz mi jak robi piesek?" itp, ale nie tak normalnie,
      tylko z przeciąganiem sylab : jaaak roobi pieesek. mała śmiała się z
      tego strasznie, oczywiście szczekała namiętnie i nie zwracała uwagi,
      że ją przebieram smile
Pełna wersja