saha_ra
30.09.08, 00:00
90% nie wychodzi. Poważnie. Nie mówię o deszczowych i wietrznych
dniach, bo to jeszcze mogę zrozumieć. Ale odkąd nastał wrzesień i
mamy ruszyły masowo do pracy, na placu zabaw nie spotykam żadnej
opiekunki z dzieckiem. Żadnej. Tylko pojedyncze mamy na wychowawczym
i babcie. Dlaczego?
Moja teoria jest taka, że opiekunkom się nie chce spacerować
jesienią po dworzu. w koncu się nawet nie opalą, więc bez sensu. Do
tego trzeba ogarnąć mieszkanie i ugotować obiad. Tym bardziej nie ma
sensu "tracić czasu " na jakieś przebieżki i łapanie dzieciaka na
ulicy. A że w mieszkaniu duszno, ciasno i okna plastikowe. EEE,
takie ładne nowe osiedle, fajnie przecież.
Ciekawa jestem czy rodzice dają na taki stan rzeczy przyzwolenie czy
też żyją w nieświadomości?