opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór !

30.09.08, 00:00
90% nie wychodzi. Poważnie. Nie mówię o deszczowych i wietrznych
dniach, bo to jeszcze mogę zrozumieć. Ale odkąd nastał wrzesień i
mamy ruszyły masowo do pracy, na placu zabaw nie spotykam żadnej
opiekunki z dzieckiem. Żadnej. Tylko pojedyncze mamy na wychowawczym
i babcie. Dlaczego?
Moja teoria jest taka, że opiekunkom się nie chce spacerować
jesienią po dworzu. w koncu się nawet nie opalą, więc bez sensu. Do
tego trzeba ogarnąć mieszkanie i ugotować obiad. Tym bardziej nie ma
sensu "tracić czasu " na jakieś przebieżki i łapanie dzieciaka na
ulicy. A że w mieszkaniu duszno, ciasno i okna plastikowe. EEE,
takie ładne nowe osiedle, fajnie przecież.
Ciekawa jestem czy rodzice dają na taki stan rzeczy przyzwolenie czy
też żyją w nieświadomości?
    • royalmail Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 00:26

      No no, te co widzę codziennie i przez cały rok jak spacerują muszą
      być w tych 10%.
    • mama_kotula Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 00:58
      Dziwne to, co piszesz. Jak młode nie są w przedszkolu i wychodzimy na dwór, spotykam niemal wyłącznie opiekunki z dziećmi.

      Fakt faktem, spotykam je kiedy temperatura powietrza przekracza 15 stopni na plusie tongue_out. Ale to się tyczy również matek - w "zimne" wink dni (poniżej 15) prawie zawsze jesteśmy jedynymi osobami na podwórku, pomijając snujące się gdzieniegdzie mamusie ze śpiącymi w wózkach młodszymi niemowlętami.
    • edit38 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 06:58
      Ale odkąd nastał wrzesień i
      mamy ruszyły masowo do pracy, na placu zabaw nie spotykam żadnej
      opiekunki z dzieckiem. Żadnej. Tylko pojedyncze mamy na wychowawczym
      i babcie. Dlaczego?

      Z tego co piszesz wychodzi że wszystkie mamy pracują od wrześnie.
      A może tu chodzi o to że niektóre opiekunki są po prostu niepotrzebne ponieważ dziecko poszło do przedszkola. Przyznam że przez te ostatnie dni ja również nie chodziłam z córeczką na plac zabaw ale to nie dlatego że w taką pogodę nie chce mi się na dwór wychodzić ale jest wg mnie za zimno aby dziecko siedziało na zimnym piasku a to jest ulubione zajęcie, dlatego gdy jest zimno my nie chodzimy na plac zabaw ale spacerujemy, może opiekunki też tak robią.
    • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 07:17
      Masz racje.
      2 lata temu moja mam zajmowala sie moim dzieckiem.
      W warszawskim parku lazienkowskim widywala jedna pania stale, we wrzesniu to
      jeszcze pare innych (plac opustoszal), w grudniu praktycznie nikogo, nadal te
      jedna pania.

      A potem sie dziwimy, ze dzieci choruja, sa niezahartowane...
      • kajak75 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 13:19
        Ha ha, chyba mowisz o mojej obecnej nianismile Ona wlasnie dwa lata temu zajmowala
        sie dzieckiem mieszkajacym kolo Lazieneksmile

        Musze przyznac, ze ta nasza niania jest niesamowita jezeli chodzi o spacery.
        Poza chwilami, gdy wali zabami z nieba albo wieje potworny wiatr przy ujemnych
        temperaturach - spacer jest obowiazkowym punktem dnia.
        Zrobilam niedawno przeglad garderoby mojej corki - ma ze 4 pary goreteksowych
        spodni, 2 peleryny, 2 pary kaloszy, parasolke, kilka roznych kurtek tupu
        goreteks i juz kolekcjonuje zimowe kurtki.
        Generalnie nie ma zlej pogody, jest tylko zle ubraniewink
      • bast3 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 14:17
        Wiecie co, chyba coś w tym jest. Już wczesniej czytałam ten wątek i
        wypowiadać się nie chciałam, bo sama siedziałam z przeziębionym
        synkiem w domu. Dzisiaj piekna pogoda, małemu juz przeszło więc
        wyruszyliśmy odwiedzać osiedlowe place zabaw. Jak latem były dzikie
        tłumy to dzisiaj na jakwiększym placu byłam ja, jedna mama i babcia
        (niani nie było). Na kolejnym tylko jedna mame spotkałam. A na 3
        sami z synkiem byliśmy.
    • koza_w_rajtuzach Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 07:48
      wink) Jesienią też nie chodzę z córką na place zabaw i czy to oznacza, że w ogóle
      z nią nie wychodzę? Ano wychodzę i to codziennie, tyle tylko, że nie na place
      zabaw wink.
    • ka_ag Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 08:20
      Opiekunka mojego dziecka wychodzi codziennie na ok. 3 godziny.
    • loola_kr Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 09:05
      Opiekunka synka to woli wyjść na spacer niż w domu siedzieć. Robią kilometry
      codziennie, ale fakt, rzadko na placu zabaw są.
      • zebra51 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 09:09
        Naszą nianię trzebaby było przykuć łańcuchem do kaloryfera, żeby na
        spacer nie poszła.
        Spacerują, bez względu na temperaturę. Powstrzymuje ich tylko
        większy deszcz, bo przy mżawce kalosze na nogi i zabawa jeszcze
        lepsza.
        • joanna_poz Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 10:05
          zebra51 napisała:

          > Naszą nianię trzebaby było przykuć łańcuchem do kaloryfera, żeby
          na
          > spacer nie poszła.

          o to tak jak nasząsmile dodatkowo trzeba by przykuć jeszcze synka.
          generalnie pol osiedla znało moja nianię i synka i gratulowało mi
          świetnego wyboru, bo ich widywali wiecznie rozesmianych i bawiących
          się na spacerach.

          na naszym osiedlu zresztą urodzaj spacerujących niań od rana do
          popołudnia, więc może statystyki nie są aż tak paskudne jak się
          wydaje.
          • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 10:21
            No to ja nie wiem.

            Lazienki pusciutkie o tej porze roku jak nie wiem co.
            Nie mowie o placu zabaw, mowie ogolnie o calym parku.
            Przejdzcie sie - o dowolniej godzinie. Skoro podobno tyle opiekunek i matek
            wychodzi to gdzie chodza? Po hipermarketach???
            Bo ja moge powiedziec o mojej kolezance. Owszem, mieszka zaraz kolo parku i
            wychodzi z domu codziennie. Gdzie idzie? A do kina, na cwiczenia dla siebei.
            Dziecko jest wiec malo na powietrzu...
    • osa551 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 10:43
      Jak dla mnie opiekunka jest od opieki nad dzieckiem a nie od ogarniania domu i
      gotowania obiadu. Może dlatego moja opiekunka wychodzi na spacery. No chyba, że
      sama codziennie dorabia w tle odgłosy ulicy czy parku jak do nie dzwonię.
    • ciri_77 i znów warszawa ma być obrazem całej polski? 30.09.08, 11:17
      Bo łazienki puściutki, och jej! To znaczy że WSZYSTKIE opiekunki nie wychodza na
      dwór? - Po prostu próba mało reprezentatywna smile
      Nasza opiekunka spędza z dziewczynami ok 2 godziny na powietrzu - czasem w
      ogrodzie, czasem na spacerze, niekoniecznie na placu zabaw.
      Po południa ja wychodzę na kolejny spacer - i także niekoniecznie na plac zabaw.
      I po pustkach na tymże placu naprawde nie mozna wysunać wniosku, iż opiekunki
      na dwór nie chodzą, oj logika sie kłanai!
      PS Nasza opiekunka nie ogarnia mieszkania, nie gotuje obiadu, zajmuje się tylko
      i wyłącznie dziecmi!
      • madziulec Re: i znów warszawa ma być obrazem całej polski? 30.09.08, 12:31
        No to moja mama wychodzila rano okolo 9 wracala okolo 12 (razem ile to juz
        godzin??? - 3).
        Po poludniu wychodzila okolo 13 wracala okolo 16, czyli nastepne 3 godziny.

        I tak bylo praktycznie bez wzgledu na pogode.

        Rozumiem, ze sie starsznie poswiecasz, spedzajac z dzieckiem 2 godziny na
        pwoeitrzu, ale tyle, to moje spedza na powietrzu bedac w przetrzkolu. Czyli
        zaden wypas wink))
        • paniiwonka1 Re: i znów warszawa ma być obrazem całej polski? 30.09.08, 13:17
          nie wiem jak w Warszawie, ale u nas na wsi na pomorzu, odkąd 13
          września załamała sie pogoda, to wszystkie dzieci, rodzice, nianie i
          nawet panie w sklepie są chorzy po kolei. i dopiero od tego weekendu
          da się wyjść na dwór, bo wcześniej to psa by nie wygoniłsad
          poza tym nie wiem dlaczego trzeba z tymi dziećmi tak strasznie po
          tych słynnych parkach i placach zabaw chodzić, jakieś listy
          obecności tam są?
          to już nie mozna normalnie ulicami chodzić, miasta poznawać,
          zabytki, różne budynki, kościoły,itp. a nawet jak wystawy sklepowe,
          to coś się stanie?
          dziecko to nie piesek co to musi codziennie na trawkę, ani nie
          małpka co to się musi wyhasać 3 godziny na drabinkachsmile
    • lee_a Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 13:03
      moja na szczęście chodzi, sąsiedzi mi donoszą, że łazi z Anią po 2
      godziny i dłużej po dworze. A co starsze sąsiadki to z troską pytają
      czy mi dziecka nie przeziębi. Może to dlatego, że zajmuje się małą u
      nas w domu i nie musi gotować obiadu i ogarniać mieszkania wink
      • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 13:18
        Znow powiecie, ze Warszawa, ze nie jest reprezentatywna.

        Ale.. sa dziesiatki ogloszen w gazecie, ze poszukiwana jest opeikunak do
        dziecka, tylko by przyprowadzac i odprowadzac dziecko.
        Po czym jak sie dzwoni by dopytac o szczegoly (np. godziny) to sie okazuje, ze
        sprzatanie, ze gotowanie dla rodziny (bo ze dla dziecka to ok).

        Nie wiem, jak to w takim wypadku. Zadna niania nie gotuje, nie pierze, a jednak
        gdzie sie nie zadzwoni to tego wiekszosc wymaga. Przedziwne...
      • 3xmama przeczytajcie to! 30.09.08, 13:19
        dziecko.onet.pl/15155,0,0,niania_na_podsluchu,artykul.html
        Ja wrócę do pracy, jak mała pójdzie do przedszkola. Mam przykre
        doświadczenia z opiekunką i dwójką starszych dzieci. Na spacery
        chodzili - sami!!!!, pod blok, wtedy "ciocia" przyjmowała u mnie w
        domu gości. Kawka, ciasteczka, kanapeczki. Pech chciał, że miałam
        atak kamieni nerkowych i kolega przywiózł mnie wcześniej z pracy.
        Niania podskoczyła z krzesła na mój widok jak oparzona. Dzieciaki w
        tym czase siedziały wymorusane w piaskownycy (córkę zabrała
        wcześniej z przedszkola, a syn miał do szkoły na popołudnie więc
        można było pobalować!).
        • paniiwonka1 Re: przeczytajcie to! 30.09.08, 13:25
          doprawdy podziwiać tę panią z parku, co to we wrzesniu i w grudniu i
          pewnie ogólnie 365 dni w roku w tym samym miejscu o tej samej
          godziniesad
          jak Dzień Świrasmile
          pożegnałabym taką opiekunkę.
    • bomba001 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 13:29
      to chyba zalezy, wiekszosc znanych mi opiekunek woli wyjsc z dzieciakami, zeby
      sobie z innymi pogadac. czesto gesto moje dzieci byly caly dzien na dworze,
      rowniez zima.
    • kosmitka06 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 14:32
      I tu muszę się z Tobą niezgodzić!
      Tam gdzie ja mieszkam, blisko Warszawy (osiedle domków
      jednorodzinnych). Na tej samej ulicy- chłopczyk w wieku mojej
      córeczki 2,5 roku i drugi chłopczyk 3,5 roku- nie chodzi do
      przedszkola. Te dwie opiekunki czasami już o 8 rano lecą do sklepu,
      po pieczywo do pobliskiej piekarni... Na placu zabaw są juz w
      momencie jak my przyjdziemy i jak juz wychodzimy one jeszcze zostają.
      Czasami mam wrazenie jakby było cały dzien na dworzu.
      My też bardzo dużo przebywamy na dworzu, czasmi chodzimy po sklepach
      a czasami bawimy sie prawie cały dzien na podwórku. Dzisiaj przy
      takiej pogodzie, ubrałam małą w najgorsze ciuchy i chyba ze 2
      godziny chlapała sie po kałużach...
      W weekend jest zmiana, bo to mąż przeważnie zajmuje sie mała- w
      tygodniu pracuje od 7-17. Czasami jest tak że pojadą sobie nad wodę
      i nawet na obiad cieżko ich ściągnąć do domu, alboidą na basen a
      ost. nawet byli na grzybach wink A ja w tym czasie zajmuje się domem.

      Tyle tylko różnicą jest zatrudnienie opiekunki do dziecka tzn.
      spacery z dzieckiem, zrobienia cos dziecku do jedzenia, zabawa z
      dzieckiem, itp.
      Na ogarnięcie mieszkania i gotowanie to wydaje mi sie, że jest
      potrzebna pomoc domowa. Ja osobiście nie wliczałabym obowiązków
      domowych do obowiązków opiekunki. No bo właściwie jak one mają
      wychodzić na spacery jak musza jeszcze zrobic obiad (najlepiej
      codziennie cos innego i urozmacoinego), uprasowac, uprac i ogarnąć
      mieszkanie.
      Nie we wszystkich mieszkaniach jest duszno i ciasno...
      I pewnie nie wysztkie opiekunki są takie o jakich Ty piszesz!
      Pozdrawiam
    • gosika78 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 21:00
      Trafne spostrzeżenie. U mnie na osiedlu (nowym, dużym, gęsto "zadzieciowanym") na codzień wieje pustką na placach zabaw... Popołudniami zaludnia się - dzieci wychodzą z rodzicami. Ale pewnie to nie reguła.
      • mokki100 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 22:33
        A ja tak może trochę z boku tematu. Widzę, że święte oburzenie
        wzbudza fakt, iż wymaga się od opiekunki 'ogarnięcia domu i
        ugotowania dziecku posiłku". I ciekawi mnie, jak to sobie pracujący
        rodzice, zwłaszcza warszawscy, organizują na co dzień, kiedy
        opiekunka nie dotyka spraw domowych? My wychodzimy z domu parę minut
        po ósmej, wracamy z pracy przed 18, czasem o 17.30, mój mąż często
        później. Mamy więc około 1-1,5 godziny na zabawę z dziećmi, potem
        jest już kolacja, kąpanie, czytanie i około 20.30 maluchy śpią.
        Wtedy mamy z mężem tzw. czas wolny. Przyznam, że ostatnią rzecza o
        której wtedy myślę to gotowanie, mycie podłogi etc... Oczywiście są
        jeszcze weekendy, wtedy można zdziałać więcej, ale przecież
        chciałoby się je spędzić z dziećmi. Nie zarabiamy wcale mało,
        niemniej koszt opiekunki i przedszkola dla starszego dziecka to
        spore obciążenie budżetu domowego, do tego koszt pani do sprzatania
        i zaczynam się zastanawiać, gdzie jest granica, przy której nawet
        najbardziej satysfakcjonująca praca przestaje mieć ekonomiczny
        sens...
        Inne mozliwości - poza pomocą domową to, jak rozumiem samemu zakasać
        rękawy, przy czym robić to albo kosztem czasu spędzanego z dziecmi
        albo kosztem własnych wieczorów... Dlatego ja wymagam od opiekunki
        by gotowała dziecku, by po tym gotowaniu sprzatneła kuchnię, by
        wyjęła pranie z pralki, by generalnie - pilnowała porządku. I dziwię
        się drogie mamy, że tak bardzo to potępiacie.
        • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 22:45
          Ja nie potepiam wink

          Ale tak samo jak ide na rozmowe o prace i mam wyraznie postawione warunki, tak
          stawiam warunki mojemu pracownikowi.
          Natomiast wlasnie napisalam dokaldnie o tym, ze w ogloszeniach rzadko kiedy jest
          napisane, ze bedzie wymagana praca dodatkowa, z reguly jest napisane: wylacznie
          przyprowadzanie dziecka (na przyklad), po czym przy ustalaniu szczegolow okazuje
          sie, ze rodzice wymagaja prania, prasowania, sprzatania.
          A przeciez ktos, kto chce / lubi zajmowac sie dzieckiem nie musi jednoczesnie
          chcec / lubic zajmowac sie cudzym praniem.
    • malgosiek2 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 22:43
      E tam generalizujesz smile
      Moja niania to by i pół dnia przy ładnej pogodzie z małym przebywała
      na dworze jesienią.
      Zimą tez równo go ganiała.
      A latem rzeczywiście byli ok.4 godz.na spacerze.
    • kosmitka06 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 30.09.08, 23:57
      Oki smile
      Ale sens wątku byl taki, że 90% opiekunek nie wychodzi z dziećmi na
      dwór. A teraz ja się pytam kiedy one (opiekunki) mają to robić,
      skoro muszą jeszcze ugotować, włączyc pranie i posprzatać.
      Załużmy, że nawet składniki ma na obiad już przygotowane (ziemniaki
      i warzywa obrane, mięsko odmrozone, itp.) zupa przecietnie gotuje
      się 1-1,5 godz zależy jakie mięsko wrzucimy, na jakie ziemniaki
      natrafimy.
      Piwedzmy drugie danie- jeżeli robimy kurczaka, sos, spagetti,
      ziemniaki, ryż, kaszę... to też owa opiekunka musi to przez jakis
      czas gotować. Surówka może byc gotowa- chociaż nie każdy takie lubi!
      Teraz pranie- czasami jest tak,że pralka pierze 40 min a czasami 2
      godz. Ja osobiście w życiu nie wyszłabym na dwór i nie zostawiła
      piorącego sie prania (no chyba że ktoś zostałby w domu).
      Moze sprzatac jak dziecko śpi (istnieje ryzyko że sie obudzi), ale
      np. moja córka boi się odkurzacza (nie wiedząc czemu) i odkurzam
      tylko wtedy gdy jest z moim mężem... w drugim koncu domu wink Ja
      powiem szczerze, że współczuję opiekunkom które mają ustalone-
      opieka nad dzieckiem a po pewnym czasie dochodzą obowiazki domowe (
      októrych zazwyczaj nie było wcześniej mowy).

      Moje dziecko przebywa na dworzu wtedy gdy idziemy rano po pieczywo i
      do sklepu. Pozniej wychodzimy po obiedzie na plac zabaw i tuż przed
      spaniem tak po 18. Oczywiscie wszystko zależy od pogody.
      Pozdrawiam
      • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 01.10.08, 08:26
        Szczerze mowiac opieka nad domem i dzieckiem to zadna opieka. Bo "jak cos jest
        do wszystkiego to jest do niczego".

        Nie po to zatrudnia sie opeikunke, by ta byla sprzataczka, praczka i gosposia.
        Ona ma byc opiekunka. Ale... Dla dziecka ma przyszykowac jedzenie, to normalne.
        • mokki100 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 01.10.08, 22:28
          Oczywiście, że opiekunka nie jest praczką czy sprzataczką, to
          zrozumiałe, bierze pełną odpowiedzialność za dziecko i na nim się
          skupia.Niemniej dodatkowe obowiązki to tylko kwestia dobrej woli i
          organizacji. Ręczę, że da się bez szkody dla dziecka i bez
          nadmiernej eksploatacji opiekunki. Oto przykładowy plan dnia u nas:
          8.00 - niania przychodzi, rozmawiamy kilka minut o planie dnia, cała
          rodzina wychodzi, ona zostaje z dzieckiem.
          8.15-9.00 dziecko jest karmione, opiekunka 'ogarnia' kuchnię (także
          po naszym śniadaniu).
          9.00-10.30 młode śpi, opiekunka w tym czasie robi sobie kawę i
          zabiera się za obiad (gotuje zupę, przygotowuje drugie danie). A
          także wyjmuje np. pranie z pralki, czy 'mopuje' podłogę w salonie i
          szykuje drugie śniadanie (dla siebie i młodej)
          ok. 10.30 młodzież wstaje, jedzą sobie powolutku drugie śniadanie,
          potem ubierają się i ok 11.15 są na dworze.
          11.15-12.45 spacerują - albo w okolicy, albo jak się uda wygrzebać
          wczesniej to jadą nawet do łazienek (autobusem)
          ok. 13.00 - Dziecko dostaje zupę, po czym idzie spać.
          13.30-15.00 -dziecko śpi, a niania: sama je obiad, przygotowuje
          drugie danie dla dziecka, a także wstawia pranie, coś tam sprzątnie
          czy przeprasuje.
          ok 15tej budzi młodą, karmi ją, następnie wychodzą na autobus i
          około 15.45 są w przedszkolu skąd odbierają starszą.
          od 16 do 18 - w zależności od pogody, katarów itp - albo spacerują
          wszystkie w Łazienkach (skąd je odbieram po pracy), albo też siedzą
          i bawią się w domu lub w ogródku.
          Konkludując - pomimo, że pani ma w obowiązkach prace domowe, nie
          widzę momentu, w którym moje dzieci byłyby w jakikolwiek sposób
          zaniedbywane. Na spacery chodzą, opiekunka wymyśla zabawy, czyta
          i 'edukuje" (stosownie do wieku), panny rozwijają się świetnie, za
          opiekunką przepadają. A że są momenty w ciągu dnia, że dziecko musi
          zając się same sobą przez chwilę w kojcu? Ja w tym problemu nie
          widzę, wręcz przeciwnie - cieszy mnie fakt iż obie dziewczyny od
          małego potrafią pobawić sie same i to całkiem dłuższą chwilę.
          • alika77 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 08:22
            zgadzam sie w 100%. bylam opiekunka do trojki dzieci, w tym
            niemowlaka, przez rok i w moich obowiazkach bylo rowniez sprzatanie
            (kuchni po wszystkich, pokoje dzieci, salon, dwie lazienki), pranie,
            przygotowywanie posilkow, od czasu do czasu rzeczy typu rotacja
            zabawek, segregacja ubranek (ktore juz za male) itp. Nie
            przeszkadzalo nam to zupelnie w tym, zeby na pare godzin dziennie
            wyjsc na dwor, jak rowniez dzieci nie przesiadywaly pol dnia przed
            telewizorem (mialy limit godzine dziennie, a i to rzadko w pelni
            bylo wykorzystywane). Dzieciaki spaly po 2 h i wtedy ja robilam to
            wszystko i szczerze mowiac cieszylam sie, ze mam zajecie, bo niby co
            mialabym robic przez te dwie godziny (czytac ksiazki czy ogladac tv
            raczej nie moglam, bo rodzice dzieci pracowali w domu i mogli w
            kazdej chwili sprawdzic, co robie). A dziecmi wcale nie trzeba
            zajmowac sie non-stop, musza nauczyc sie zajmowac same soba lub
            bawic razem, jesli jest wiecej niz jedno. Tak jak napisala mokki,
            wszystko to kwestia organizacji. Swoja droga ciekawa jestem, ktora
            matka przez caly dzien zajmuje sie tylko i wylacznie dzieckiem -
            pomijajac, ze nic w domu nie byloby zrobione to prawda jest taka, ze
            swira mozna dostac krecac sie wokol malca przez 8 czy 9 h. Nie
            dziwie sie tym opiekunkom, ktore cale dnie spedzaja na dworze - tez
            bym wolala isc z dziecmi na plac zabaw czy na spacer, gdzie sobie
            pobiegaja i pogrzebia w piasku, niz siedziec w domu i wymyslac cos,
            zeby zainteresowac dziecko (bo przeciez jest od opieki nad
            dzieckiem, wiec dziecko nie moze bawic sie samo).
            A z madziulcem zgodze sie w tej kwestii, ze warunki do pracy musza
            byc znane i jasno okreslone od poczatku i albo sie ktos na nie
            zgadza albo nie.
          • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 18:52
            u nas dzien wygladal zupelnie inaczej i od poczatku dostosowany byl do tego, ze
            dziecko pojdzie kiedys do zlobka / przedszkola, a tam sniadanie zjadaja dzieci
            kolo 8 rano, obiad okolo max 13. Tak wiec kolacja jest w domu okolo 18-18:30.
            Drugie sniadanie wiec wypada ok. 10-11 max, a podwieczorek okolo 16.

            W ladne dni podwieczorek czy drugie sniadanie moje dziekco dostawalo w parku.
            Tyle.
            Stad rzeczywiscie moglo spedzac tyle godzin na powietrzu ile pisalam wczesniej.
      • kajak75 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 13:33
        Nasza niania podgrzewa dziecku przygotowany przeze mnie obiad, czasami ugotuje
        kasze czy ryz do miesa.
        Gdy ustalalysmy zakres obowiazkow zgodzila sie, ze oprocz zajmowania sie
        dzieckiem, bedzie wlasnie przygotowywala posilki dla dziecka i po nich
        sprzatala, prala i prasowala ubranka dziecka i dbala o pokoj malej - sprzatanie
        zabawek (razem z dzieckiem).
        Niania jest pracowita pedantka smile i sama z siebie zaczela tez prac i czasami
        prasowac nasze rzeczy oraz ogarnia dom tzn. odkurzy czy rozladuje zmywarke. Do
        tych ostatnich czynnosci "angazuje" mala i ciesze sie, ze wyrabia w dziecku
        dobre nawyki. Pozostale czynnosci jest w stanie zrobic w czasie drzemki dziecka.
        Poniewaz regularnie robila wiecej niz bylo w umowie, zwiekszylam jej troche
        wynagrodzenie.
    • b.e.a.t.a.1 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 01.10.08, 21:32
      a to nie dzieci od wrzesnia masowo ida do szkol/przedszkoli tylko
      matki do pracy? jakies podstawy takiego wnioskowania, czy nie
      bardzo?
      Jesli juz, to "masowo" do pracy wracaja matki dzieci, ktore ida do
      zlobka lub przedszkola. A te w czasie, kiedy Ty chodzisz po parku sa
      wlasnie tam: w zlobkach i przedszkolach, a nie w parku. Tak wiec
      jakies inne logiczniejsze uzasadnienie istnieje...

      Tyle zlosliwosciwink, a na marginesie, to podziwiam tez percepcje...
      ja nie mam zielonego pojecia ktora z mijanych w parku pan jest
      opiekunka, babcia, a ktora matka... i jakos nigdy sie nad tym nie
      zastanawialam ani z nimi nie rozmawialam. Ale towarzyska nie
      jestem, to inna sprawa.
    • nancy_m Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 18:42
      cieszę się więc że moja opiekunka jest w tych 10% które wychodząsmile A wiem ze
      wychodzi bo to kolezanke spotkam, ktora mi mowila ze widzala malucha na
      spacerze, a to pani w sklepie mowi ze ich widziala itd.
      • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 18:54
        Ja naprawde nie wiem co sie dzieje, ale u mnei na osiedlu jak brzydsza pogoda to
        piaskownica wyludniona.

        Jedna matka za to lata jak ta glupia, deszcz, nei deszcz, oan wychodzi. Cale
        osiedle o niej mowi.
        • kasiaczek1887 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 02.10.08, 22:05
          ja jestem opiekunką ( tzn szukam teraz pracy dorywczej w Byddgoszczy-studiuje
          na 3 roku pedagogikę ) ale czy słońce czzy deszcz to wychodze.Tak sie
          zdarzało,zże moii podopieczni uwielbiali jak padało.Zakładałam im kalosze
          ,płaszcz przecciweszczowy i całe zadowolone.Jestem przeciwniczką siedzenia
          dzieckiem w ddomu i ogladaniem TV.Najwazxnieszt w tym okresie jest ruch smile
          pozdrawiam
          • saha_ra Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 05.10.08, 00:15
            heh. Podzieliłam się ze społeczeństwem na forum swoim
            spostrzeżeniem, a tu tyyyyyyle postów. Wow!
            Wyjaśniam oburzonym - opisałam fakty z własnego osiedla, nie z całej
            Europy środkowo-wschodniej. W miesiącu wrześniu jest u nas
            zauważalny pęd do pracy, bo w poprzednich trzech miesiącach było
            lato i ludziska rotacyjnie wyjeżdżali na urlopy lub spędzali je tu
            na miejscu. Na moim osiedlu nie ma parku, jest obok las, ale wertepy
            i gęstwina że szok. Także największy plac zabaw to u nas centrum
            rozrywki każdego dziecka od niemowlęctwa po pierwszą klasę. Dzieci
            jest full i wciąż przybywa. A opiekunek tym samym też. I nIektóre są
            po prostu leniwe. Potrafią olać wózek i stawiać leżaczek z maluchem
            na ławce obok siebie - tak się wygodniej czyta prasę, nogi nie bolą,
            no nie...
        • anias29 Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 05.10.08, 00:29
          madziulec napisała:

          > Ja naprawde nie wiem co sie dzieje, ale u mnei na osiedlu jak
          > brzydsza pogoda to piaskownica wyludniona.

          Heh, no ja też jak jest brzydsza pogoda, to raczej idę z dzieckiem na spacer do
          lasu czy poskakać po kałużach, niż do piaskownicy.
          • madziulec Re: opiekunki nie wychodzą z dziećmi na dwór ! 05.10.08, 17:55
            Brzydsza pogoda oznacza temperature nizsza niz 20 stopni i nie walace prosto w
            czache slonce.
Pełna wersja