SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA!

30.09.08, 08:32
dziecko.onet.pl/15155,0,0,niania_na_podsluchu,artykul.htmlSzok!
    • 3xmama Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 30.09.08, 08:33
      dziecko.onet.pl/15155,0,0,niania_na_podsluchu,artykul.html
      • twingus Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 30.09.08, 14:24
        Dla mnie szokiem jest to, że takich sytuacji jest coraz więcej bo
        coraz więcej kobiet "staje się" bardzo "dobrymi" nianiami - w ich
        odczuciu oczywiście. Głównym czynnikiem jest zarobienie kasy i to
        niemałej.
        Sama miałam 2 opiekunki i każdą z nich sprawdzałam. I co? jak tylko
        odsłuchałam dyktafon na drugi dzień ich już nie było, chociaż miałam
        do czynienia z lżejszą wersją niż opisana w artykule.
        Najbardziej śmieszą mnie ci wszyscy rodzice, którzy uważają, że mają
        super opiekunke tylko problem, że nigdby jej nie sprawdzali. Bo po
        co? Ludzie, pobudka, tu chodzi o wasze dzieci.
        Mam tylko nadzieję, że będzie się częściej mówić o takich problemach
        z opiekunkami (zresztą na forach wielokrotnie ludzie piszą podobne
        historie). Może coś się zmieni na lepsze.
        • 3xmama Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 30.09.08, 15:07
          Nic się nie zmieni! Niestety niektóre z nas są zaślepione
          opowiastkami "pseudoniani". Moja, a raczej moich dzieci, tez
          opowiadała cuda na kiju. Z tym, że moje dzieci były duże i
          opowiadały, co robi ich opiekunka. Moja sytuacja rodzinna z dnia na
          dzień zmieniła się tak, że musiałam znaleźć kogoś do pomocy przy
          dzieciach (wtedy miały 9 i 5 lat). Opieka polegała na odprowadzeniu
          młodszego dziecka do przedszkola i straszego do szkoły. Niania była
          w domu 4/6 godzin. W tym czasie były odwiedziny sióstr, koleżanek z
          okolicy, dzieciaki często bawiły się same pod blokoiem a ona
          przyjmowała gości (nakryłam ja na tym). Syn dostawał kanapki do
          szkoły z byle czym a ona wcinała najlepsze wędliny i pleśniowe sery,
          za którymi mały przepadał, a które znikały w błyskawicznym tempie.
          Za dodatkowe prace typu: prasowanie czy sprzatanie, ta pani miała
          płacone dodatkoweo, ale robiła to wtedy, gdy juz dzieci nie było w
          domu (przynajmniej tak mówiła). Po urodzeniu trzeciego dziecka nie
          wróciłam do pracy. Jestem nianą, kucharą, sprzataczką i jestem
          spokojniutka jak diabli! Żadna obca baba nie bedzie mi się platać po
          domu!
          • bast3 Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 30.09.08, 22:44
            Po takich nowinkach ciesze się bardzo, że mam mozliwośc bycia z
            synkiem w domu.
      • agnieszka_i_dzieci Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 01.10.08, 11:25
        Byłam przez długi czas opiekunką i jak czytam takie rzeczy to się zastanawiam
        czemu te dziewczyny zostały opiekunkami.
        Dokładnie widać,że nie lubią tej pracy, nie chce im się zająć dzieckiem, pobawić
        z nim itp.
        Ja rozumiem,że każdy ma gorsze dni, nie zawsze ma się siłę np. utulać dziecko na
        rękach przez kilka godzin (np. jak jest chore) itd, ale to są pojedyncze
        dni...Zresztą mamy wiedzą dobrze,że każdy miewa czasem gorszy dzień wink Ale nie
        wyobrażam sobie np. krzyczenia na małe dziecko,używając brzydkich słów, żeby się
        zamknęło (jak w artykule).

        A z drugiej strony pamiętam dziewczyny uczące się w liceum dla opiekunek -
        wyskakiwanie na przerwie na papierosa, przeklinanie itp. Obserwując je nie
        mogłam wyobrazić sobie jak one będą się maluchami opiekować...
        • moonnika1 Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 01.10.08, 11:42
          Zawsze byłam przeciwna zatrudnianiu dla synka niani(wolę, aby szedł
          do żłobka), no a te artykuły, które czytam coraz częściej
          utwierdzają mnie w mojej racji!
          • ikabg Re: SZOK!!! artykuł z onetu - NIANIA! 01.10.08, 14:55
            Ja też tak myślałam dopóki nie posłałam małej do żłobka (prywatny punkt
            opieki).. Miesiąc chodzenia, teraz miesiąc choroby zakończony ospą i zapaleniem
            oskrzeli... Mała strasznie umęczona. Mam dość żłobka, w takiej sytuacji byłby
            tylko narażaniem małej na kolejne infekcje... Muszę zatrudnić nianię, pewnie, że
            się boję. Ale tak samo jak są różne żłobki (nasz akurat był bardzo fajny ale co
            z tego..) i warunki w nich, tak samo są różne nianie.
Pełna wersja