mag.orlo
06.10.08, 08:27
Siedzę na L4 z chorą córcią więc w ramach walki z nudą włączyłam od rana mini
mini. Leciał sobie Miś Paddington, mała wniebowzięta wiec poszłam robić
sniadanie. Wracam i oczom nie wierze bo na ekranie trwa jakaś masakra,
mordobicie, sieczka... Jeden naparza drugiego mieczem. Inny demoluje wrota
nogą, która je przebija i utyka po drugiej stronie, na co kolejny o twarzy
przygłupa wali w tę nogę stołkiem. Kolejna scena - kolejna awantura. Mały,
durnowaty rycerzyk-blondynek wrzuca przeciwnika do studni. Na koniec grubas
tłucze innego grubasa ciężkimi przedmiotami po łbie. Koniec bajki polskiej
produkcji o pięknym i wiele mówiącym tytule "baśnie i waśnie". Choć
zmieniłabym nazwę na "bezsensowne mordobicia" byłoby bardziej adekwatnie.
Baśni się w treści nie dopatrzyłam, przesłania ani prawdy umoralniającej też
nie. Na szczęscie bajka była niema bo jedyne dialogi jaki pasowałyby do akcji
to soczyste przeklinanie. Zastanawiam się czy w Minimini poszaleli, zaczęli
ćpać, czy może zmieniają profil i niebawem będą puszczać naszym dzieciom jolki
rutowicz, dody i jacykowy, które to zdominowały już tv publiczną????