problemy z roczniakiem-histeryzowanie

08.10.08, 22:18
córka za tydzień skończy 13m. jak miała ok 10-11m zaczął się problem
związany z krzykiem, piskiem i lamentem jak czegoś jej nie wolno.
czasami wpada w taką histerię, że nie mogę sobie z nią poradzić. nie
wiem jak z nią postępować. wystarczy, że coś jest nie po jej myśli
od razu podnosi wrzask. nie ustępujemy jej. jesteśmy konsekwenti.
jeśli czegoś nie wolno to nie wolno. nie ustępujemy pod wpływem
krzyku. jednak zamiast być lepiej to jest gorzej. nie wiem czy to
typowe zachowania rocznego malucha, ale ja chwilami mam wrażenie, że
sobie z nią nie radzę. poraździe co robić bo z jednej strony nie
chcę pozwolić na to żeby wymuszała wszystko płaczem, ale chcę też
uniknąć bagatelizwania jej potrzeb.
    • roneczka Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 08.10.08, 22:31
      Syn ma 13-mies, też histeryzuje jak czegoś nie wolno.
      Ręce mi opadają, bo nie mam zielonego pojęcia jak wklepać dziecku, że nie wolno
      jest dla jego dobra. Nie wolno wchodzić do piekarnika, na ławę, rzucać garnkami
      o terakotę, grzebać w koszu i w szafce ze szklamymi naczyniami (te rzeczy są na
      dole).
      Sposób na histerię mam taki, że próbuję odwrócić wtedy jego uwagę, albo daję coś
      innego do rączki, albo pokazuję coś za oknem, albo coś innego zawsze sie
      wymyśli. Mały dosyć przekupny jestsmile
    • zizet12 Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 08:15
      Witam!
      mamy dokładnie to samo. Syn 13m i jak cośnie wolno - histeria,
      przewijanie - histeria, chodzenie na spacerach za rekę - histeria.
      Jak histeria to od razu rzyca sie na podłogę i prawie spazmów
      dostaje. Ja wówczas wychodze do innego pokoju i go zostawiam z ta
      histeria, po kilkiu minutach jest spokój, a czasami nawet szybciej -
      jak tylko wychodze z pokoju to on sie uspokaja. Trudnie jjest na
      spacerach, ale tez pozwalam mu sie kłaść tylko na kolanach u mnie
      nie na ziemi.
      pozdrawiam i życze powodzenia i konsekwencji
      • anneczka78 Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 08:22
        U nas też tak było, to chyba dość typowe dla dzieci o wyraźnym temperamencie. w
        tej chwili synek ma 18 miesięcy i jak mu się czegoś zabrania, to wali głową w
        ścianę albo kopie w drzwi... nie wiem, co było lepsze wink
        • edit38 Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 08:45
          Moja 16 m-czna córcia jeszcze do tego szczypie, gryzie i udeza
          główką w moją głowę gdy akurat trzymam ją na rękach.
          W domu nie przejmuję się tym za bardzo (chyba że płacze tak że tchu
          jej brakuje) ale na dworze jest problem ponieważ nie bardzo chcę
          pozwolić na to aby kładła się na zimnej ziemi.
          • hellious Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 10:03
            Jesssu mam to samouncertain
            I juz nerwowo nie wyrabiam momentami. Najgorsza histeria jest jak wsadzam synka do wozka. Odkad zaczal chodzic jest masakrauncertain Spacery to koszmar, zakupy tez. Ciagle wrzaski i lamenty. Szalu mozna dostac, ale rady chyba innej nie ma, jak przeczekac.
            • eps Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 10:40
              u nas to samo. na pociechę (albo i nie) to napisze że teraz to bedzie tylko gorzej.
              Zacznie sie walenie łepetyną w podłogę i scianę, ataki histerii, to przejdzie
              łagodnie?? w bunt dwulatka i pozostałe inne bunty (3,4,5 itd latka) i względny
              spokój pojawi sie jak juz pójdzie na swoje wink
              a tak powaznie to calkiem normalny objaw złości. tak jak robisz jest dobrze. jak
              nie wolno to nie wolno i choćby sie wściekł ze złości to nadal nie wolno. Ja jak
              sie rozwscieknie to albo przeczekuje albo odwaracam uwage na cos innego
            • edit38 Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 10:59
              hellious napisała:

              > Jesssu mam to samouncertain
              > I juz nerwowo nie wyrabiam momentami. Najgorsza histeria jest jak
              wsadzam synka
              > do wozka. Odkad zaczal chodzic jest masakrauncertain Spacery to koszmar,
              zakupy tez.

              Dokładnie. U nas jest to o tyle duży problem że ponieważ pracuję to
              popołudniowy spacer jest przy okazji załatwiania różnych spraw np
              zakupów a mała zawsze chce iść w innym kierunku niż ja lub
              zatrzymuje się co kilka kroczków aby podnieść: liść,
              papierk,gałązkę, kamyk. Chcąc załatwić sprawy w miarę sprawnie muszę
              ją wkładać do wózka i wtedy jest cyrk
              • hellious Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 11:21
                edit38 napisała:

                >
                > a mała zawsze chce iść w innym kierunku niż ja lub
                > zatrzymuje się co kilka kroczków aby podnieść: liść,
                > papierk,.
                Ostatnio poszlam z mlodym do lasu. Pomyslalam sobie ze tam sie moze wyhasa... to byl zly pomysl, bo w tym lesie bylo tyle smieci, ze cala wycieczka to koszmar, wrzaski i niepotrzebne nerwy... Czy sa gdzies jeszcze miejsca, gdzie mozna wyjsc z dzieckiem na spacer? Wszedzie syf i psie kupyuncertain to tak offtopic smile
                >
    • alizee6 Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 09.10.08, 12:16
      Mój synek też taki był jak miał 13 mcy, rzeczywiście dzieci z "charakterkiem"
      tak mają. Pocieszę was jedynie, że z wiekiem co nieco można takiemu maluchowi
      wytłumaczyć. Synek ma obecnie 2 lata i choć nadal każda sytuacja gdy coś jest
      nie po jego myśli powoduje płacz i histerię to jednak już więcej do niego dociera.
      A rada jedna jak ryczy, wrzeszczy, kopie, kładzie się na ziemi zostawić na
      chwilę jak zobaczy że nic nie wskóra krzykiem podniesie się. Gorzej co prawda
      jak taki mały wrzask wpadnie na pomysł tarzania się w kałużach albo na środku
      ulicy jak to mój syneczek miał zwyczaj czynić, wtedy po prostu brałam gościa pod
      pachę i do domu. Niestety taki wiek....
      • marchan Re: problemy z roczniakiem-histeryzowanie 10.10.08, 11:42
        uf! już się zastanawiałam czy ja jestem nienormalna czy moje
        dziecko...-ulżyło mi troche.Niedawno skończyła roczek.Jak coś nie
        pasuje to dzikie wrzaski,bije mnie po twarzy,szczypie,gryzie albo
        kopie.Teraz już nawet przebrac spokojnie sie nie daje.Jescze nie
        chodzi-widze więc ,że sporo "atrakcji" przede mną.Ale rozumiem,że
        jedyna metoda to konsekwencja i cierpliwość,której ostatnio mi
        brakuje.Pozdrawiam
        • silje78 Re: :) 11.10.08, 09:31
          no to mnie pocieszłyściesmile właśnie szkodnik wywala zabawki z
          kontenerka i rzuca klockamiwink olka zaczęła chodzić dos.ć szybko i
          teraz biega po całym domu. na spacer na nóżkach idziemy
          tylko "rekreacyjnie" bo ona ma zawsze inne plany niż my wink
          • roneczka Re: :) 11.10.08, 16:15
            Bardzo budujący wąteksmile))
            Hehehe...
            Mamy, nie łamcie się jakoś damy radęsmile))
            • kra123snal Re: :) 11.10.08, 18:15
              Jak dobrze przeczytać, że mój diabeł nie jest jedyny. Moja przy
              ludziach jeszcze w miarę onieśmielona jest, ale czasami w sklepie
              już robi sceny. Ale to co w domu, to moje! Najzabawniejsze, że
              niektórzy dziwią się, że jej nie wypuszczam z wózka. Kurczę, ajk nie
              woła, to po co, skoro z powrotem jest olbrzymia szansa, ze jej nie
              wpakuję???
              Trochę boję się co będzie później...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja