anetinus
12.10.08, 21:30
ma 25 m-cy i zaczęłam odpieluchowanie. Córka jest histeryczką ma fazę bania
się wszystkiego, cudem było namówienie jej do założenia majtek, potem po dwóch
dniach siadania choć przez chwilę na nocnik. Teraz sytuacja wygląda tak: mała
siada chętnie, ale tylko kilka minut; sadzam ją gdy jest pora na siku, siedzi
około 5 min. wstaje i w ciągu kilku chwil leje obok i krzyczy "mama siku",
potem siada i kończy i bardzo się cieszy że coś zrobiła

; mam wrażenie, że
maleńka jeszcze nie wie kiedy sika (to już 7 dzień), jest bardzo zdziwiona, że
coś jej leci; do tego bardzo się cieszy jak coś się jej uda zrobić do nocnika.
Poradźcie dobre dusze czy mam jej założyć pieluszkę, bo chyba nie jest gotowa
(ona ewidentnie nie wie kiedy się jej chce siku), czy czekać aż załapie. Dywan
jest w opłakanym stanie

A jeśli załapie za kilka miesięcy! Tylko rozbraja
mnie to jej szczęście na twarzy jak idzie dumna do sedesu wylać te resztki z
nocnika (bo większość jest na ubraniu i podłodze). Ona jest naprawdę dumna jak
tam coś jest, bardzo się stara żeby się powstrzymać i donieść choć kilka
kropel, ale widzę, że jej to nie wychodzi. Po prostu już nie wiem co robić.
Dochodzi jeszcze presja rodziny "taka duża i leje w pieluszkę" (dalsza mnie
nie obchodzi, ale z mężem się muszę liczyć