shelley
15.10.08, 21:13
piszę bo może ktos z was ma podobne doswiadczenia..
moja córcia ma prawie 4 latka, pieluchy nie uzywa odkad skonczyla
2,5 roku i wszystko bylo dobrze...czasami w przedskzolu zdarzalo jej
sie posikac, najpierw wstydzila sie paniom powiedziec, potem juz
z "braku czasu"..i gdyby chodzilo tylko o to sikanie w przedszkolu
pewnie bym sie nie martwila, dzieci sie bawią, zapominają, potem juz
za pożno...ale
w domu mamy od jakiegos czasu to samo..zdarza sie ze przebieram
córcię kilka razy w ciągu dnia, dzis nie minelo pare minut od
przebrania a juz sie posikala. Są dni kiedy takie sytuacje się nie
zdarzają. Często twierdzi że nie zdążyla powiedziec, zawolac, ze nie
zdazyla dobiec... podpytuję czy jej się nie chce..raz przypomnie
sobie ze tak i leci a innym razem mowi ze nie a za chwile spodenki
mokre...
sama nie wiem co o tym myslec, czy takie "popuszczanie" jest w tym
wieku normalne. Dostawala niedawno furaginę, przeleczylismy jej
drogi moczowe ale to wcale nie przynioslo zmian i chyba nie w tym
problem..
jak rozmiawiac z dzieckiem o tym? czy wogole rozmawiac czy lepiej
nie zeby z tego nie zrobic wstydiwego tematu..sama nie wiem..