margaret_76
16.10.08, 14:52
Mój synek ma 2 lata i 4 m. Od czasu do czasu "przechodzimy" bunt
dwulatka. Jest jednak jedna sprawa, z którą nie mogę sobie poradzić.
Moje dziecko bedąc z nami (tj rodzicami) na zakupach np w
hipermarkecie potrafi pójść w swoja stronę nie zwarzając na nasze
uwagi. Zdarza się, że znika nam z oczu błyskawicznie. Tłumaczenie
mu, ze się martwimy niewiele pomaga. Pewnie, moge dziecko wsadzić do
wóżka i nigdzie nie pójdzie. nie o to chyba chodzi.
Moze forumowicze doradza, jak poradzić sobie w tej sytuacji?