olamad
20.10.03, 22:40
Muszę się Wam czymś pochwalić. Moja Ula od trzech nocy śpi bez pieluszki i...
jest dobrze! Na razie obyło się bez wpadki. Wiem, że różne rzeczy mogą się
jeszcze zdarzyć, ale to i tak dla nas ogromny sukces! Ula zaczęła używać
nocnika jak miała 2 lata i 3 miesiące. Początki były naprawde trudne: za
diabła nie dawała się przekonać. Kiedy już załapała o co w tym wszystkim
chodzi, to już "na maksa" - w zasadzie nigdy nie posiusiala się w majtki. Z
nocną pieluchą był większy problem - codziennie rano pielucha była pełna.
Jakiś czas temu uznałam, że coś należałoby z tym zrobić. Edukację rozpoczęłam
od porannego wykładu, że przecież wcale nie musi w nocy siusiać w pieluszkę,
bo mama jest obok i w razie potrzeby wysadzi. I wiecie co? Zadziałało!!! Po
kilku dniach Ula mnie zawołała. Potem zaczęłam eksperymenty z wysadzaniem
przez sen i zauważyłam, ze wtedy rano pieluszka była sucha. Bye bye pieluchy!
Ola mam Uli