4,5 latka nic nie umie narysować...

20.10.08, 22:07
Nigdy nie widziałam w tym problemu, ale wreszcie do mnie dotarło,że podczas
gdy moja córka rysuje tylko zygzaki, kreski i mazy, inne dzieci w grupie
rysują już postacie, zwierzątka, kwiatki, domki, etc. Dodam,że córcia jest
leworęczna. Zastanawia mnie,czy ten brak postępów ma z tym związek? Poza tym,
doradźcie - czy powinnam się przejmować tym rysowaniem, jakoś nad tym
pracować,iść do psychologa, etc?. Boję się,że jeśli odpowiednio nie zareaguję,
przełoży się to na problemy np. z pisaniem.
    • edit38 Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 06:19
      Nie odpowiem Ci konkretnie poniewaz mam młodsze dziecko niż Twoje a
      nie jestem kompetentna żeby udzielać takich rad ale wydaje mi sie że
      dziecko 4 letnie powinno potrafić coś więcej niż zygzaki, kreski i
      mazy. Piszesz że dzieci w grupie potrafią więcej- rozumiem że
      dziecko chodzi do przedszkola, może zapytaj wychowawczyni, ona
      powinna chyba wiedzieć jak dużo dzieci w tym wieku nie umie rysować
      i czy to nie oznacza czegoś złego.
    • e_luska2 Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 08:35
      Mój czterolatek też nie potrafi rysować ani kolorować. Nie naciskam
      na niego tylko zachęcam poprzez podsuwanie coraz to nowych fajnych
      kolorowanek. Myślę, ze zwyczajnie po mnie nie ma talentu wink i nie
      przejmuję się tym zbytnio. Z drugiej strony wydaje mi się, ze
      jeszcze się nauczy, bo w przedszkolu nie jest w tym osamotniony smile
      • oli.nek Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 08:59
        dokładnie, może twoje dziecko po prostu nie ma zdolności plastycznych. jak gros
        ludzi na tym świecie. jeśli rozwija się prawidłowo to nie ma się czym przejmować.
        • fogito Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 09:23
          Ja bym się zaniepokoiła i poszła na konsultację do psychologa - nie
          boli. Na pewno też zachęcałabym do rysowania wszelkimi sposobami. To
          ćwiczy koordynację ręka-oko i jest bardzo ważne dla późniejszego
          pisania. Zdecydowanie trzeba popracować nad tym aspektem, bo w
          szkole mogą być problemy.
    • elkas3 Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 10:14
      U nas pomogły dopiero dodatkowe zajęcia, na które chodziłam z synkiem. Dopiero
      wtedy trochę się odblokował i zaczął cokolwiek rysować. Ja akurat wybrałam
      Wygotskiego, ale zwykłe zajęcia plastyczne dla małych dzieci też spełniłyby tę
      funkcję. Nadrobić się tego niestety nie dało. Jest duży postęp, ale synek teraz
      w pierwszej klasie ma spore problemy z tymi wszystkimi ślaczkami, rysunkami i
      kolorowankami. Mam wrażenie, że pierwsza klasa składa się z samych ślaczków.
    • tijgertje Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 10:21
      Psycholog pewnie niewiele wskora, co najwyzej kaze cwiczyc motoryke.
      Bylismy z moim 4,5-latkiem, bo wyraznie odstawal od grupy
      rowiesnikow. Nie lubi rysowac, tez tylko mazy, kolka i kreski,
      kolorowanek nie znosi i ma to wszystko po mniewink Za to nauczycielki
      wprawia w zdumienie, jak widza, jakie cwiczenia robiwink Uwielbia
      labirynty, laczenie punktow, szukanie roznic. Doprowadzic kure do
      kurczatek super, ale juz kurczatka pokolorowac? Mamo, sama sobie
      malujwinkMlody lubi wyzwania, a rysowanie czy kolorowanie uwaza za
      wyjatkowo nudne zajecieuncertain Psycholog stwierdzil, ze to, ze nie umie
      rysowac jeszcze o niczym nie swiadczy, najprowdopodobniej przyjdzie
      mu to z czasem, mozna z nim cwiczyc, ale nie zmuszac, zeby dodatkowo
      nie zniechecic, jesli tego nie lubi. Moj maly ponoc jest typem
      odkrywcy. Usmialam sie, jak malowal ostatnio farbami: tylko i
      wylacznie krotkie kreski, ale cala kartke zapelnil kreskami w
      roznych kolorach. Sprawdzal wszystkie mozliwe kombinacje 2 kolorow,
      co wyjdzie, jeszcze zmieniajac proporcje (jednego wiecej, drugiego
      mniej, potem na odwrot). Ubaw mialam straszny, ale obrazek wyszedl
      superwink Myslalam, ze moj mlody nic nie umie narysowac, jakiez bylo
      moje zdziwienie, kiedy ostatnio narysowal pisakiem siebie i tate:
      dlugie nogi i szyje, ale oczy, uszy, nos, buty na wlasciwym miejscu
      i zachowane proporcje miedzy postaciami. Mam nadzieje, ze to taki
      ukryty talentwink
      • e_luska2 Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 14:00
        No to moje dziecko chyba też jest odkrywcą, bo też woli labirynty,
        zgadywanki, wyszukiwanie szczegułów a rysować... też lubi tylko
        całkowicie po swojemu, kolorowanki zamazuje jednym kolorem i pyta
        czy ładnie smile Nie zmuszam do rysowania, nie karam, tylko zachęcam
        aby rysował dalej i kolorował dalej, może kiedyś wyjdzie mu ładnie?
        A jeżeli chodzi o łamigówki - może przy tym spędzi cały dzień, tak
        go to pasjonuje smile
        Uwielbia też puzzle - 120 elementów to dla niego przysłowiowy
        pikuś wink a ma niespełna cztery latka.
        • nupik Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 14:51
          ja nienawidziłam rysowac, nigdy nie umiałam, jak oglądam moje rysunki z
          przedszkola (5 lat miałam )to naprawdę masakra. I co? nigdy nie miałam problemów
          w szkole, zawsze czerwone paski, z olimpiady do liceum, matura na 6 , studia z
          wyróznieniem i doktorat na 5smile więc daj spokoj dziecku. Teraz mi sie przydają
          moje nieumiejętnosci bo rysuję tak jak mój 3 letni syn i on jest zachwycony ze
          tak go na maksa rozumiem. nawiasem mówiąc on tez nie lubi rysować.
          • nupik Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 14:53
            ps. jedynie na geometrii był kłopot. ludzie w liceum trzaskali te sześciany i
            inne stożki a ja...nic....koszmar...same pały....nauczyłam się na pamięć tego
            rysowania i zaliczyłam tą matmę.innych traum nie pamiętamsmile
            • tijgertje Re: 4,5 latka nic nie umie narysować... 21.10.08, 18:33
              nupik napisała:

              > ps. jedynie na geometrii był kłopot. ludzie w liceum trzaskali te
              sześciany i
              > inne stożki a ja...nic....koszmar...same pały....

              U mnie troche inaczej to wygladalo. Namalowac cos farbami, kredkami
              czy ulepic z plasteliny, to tragedia , malowalam w domu po
              kilkanascie razy czasem, zanim odwazylam sie pokazac nauczycielowi;-
              ) Za to rysunki techniczne... bajka po prostuwink Rzuty, pismo
              technicze, uwielbialamsmile Rysunki techniczne robilam ludziom z
              innych klas hurtowowink Najzabawniejsze, ze teraz mam nosc
              artystyczne hobby, hehe. szczegoly za kilka tygodni szczegolowo w
              sygnaturce, zapraszam do mojej galerii na fotoforumwink
Pełna wersja