MARUDZENIE

22.10.03, 23:28
Mój synek ma skończone 5 miesięcy. Jest bardzo aktywnym dzieckiem. Od
urodzenia energicznie rusza nóżkami i rączkami. Jest dzieckiem bardzo
pogodnym (uśmiecha się do każdej osoby zagadującej do niego) i bardzo dobrze
rozwijającym się (już potrafi siedzieć). Jednocześnie jest okropnie marudny.
WEymaga ciągłego noszenia na rękach. Nie lubi jeździć w wózku. Nie potrafi
cierpliwie leżeć i gaworzyć. W nocy budzi się kilkakrotnie. Czasami nawet co
godzinę. Moje otoczenie tłumaczy jego zachowanie:
a) jest rozpuszczony
b) bolą go dziąsła ( w wieku 3,5 miesiaca mial 2 zeby, kolejnych jeszcze nie
ma)
c) boli go brzuch

Czy takie zachowanie zdarza się innym dzieciom? Moje kolezanki maja duzo
spokojniejsze dzieci. Moja corka rowniez byla duzo spokojniejsza.
Jak poradzic sobie z takim maruda? Jakie jeszcze moga byc powody tego
zachowania?


    • umargos Re: MARUDZENIE 23.10.03, 00:16
      maradan napisała:

      >.
      > WEymaga ciągłego noszenia na rękach. Nie lubi jeździć w wózku. Nie potrafi
      > cierpliwie leżeć i gaworzyć. W nocy budzi się kilkakrotnie. Czasami nawet co
      > godzinę. Moje otoczenie tłumaczy jego zachowanie:
      > a) jest rozpuszczony
      Nie jest rozpuszczony. Jest PRZYZWYCZAJONY. A na to nie ma innej rady jak
      odzwyczaić. Powoli. Dzień po dniu. Nie nosić zawsze kiedy się tego domaga, w
      sytuacjach kiedy ma się pewność, że nie jest głodny, nie jest mu mokro, nic go
      nie boli itp. Tylko próbowac zabawiac w inny sposób. Podsuwac zabawki,
      opowiadać, śpiewać i próbowac choć na jakiś czas zainteresować go czymś tak,
      żeby można było go z tym zostawić (będąc w pobliżu rzecz jasna). Prędzej lub
      później może podziałać.
      Pozdrawiam
      Ula
    • monikab75 Re: MARUDZENIE 23.10.03, 11:37
      Ja niestety Ci nie pomogę, ale pocieszę, że nie Ty jedna masz takiego
      absorbującego brzdąca. Moja córeczka za tydzień skończy 6 m-cy, nie ma jeszcze
      zębów i w dodatku nic nie widać, a marudzi praktycznie cały dzień. Spokój jest,
      jak śpi i może z pół godzinki po. W wózku nie lubiła jeździć nigdy - prawie
      całe lato przesiedziałam na ławce (z wyjątkiem chwil, kiedy spała, bo wtedy
      koniecznie wózek musiał być w ruchu). Teraz wychodzę z Nią wtedy, kiedy wiem,
      że może zasnąć, bo inaczej po ok. 30 min. jak znudzą się widoki, zaczyna się
      krzyk. Uwielbia być noszona na rękach, a pozycję pionową pokochała już jako
      noworodek (to nieszczęsne odbijanie). Przez cały dzień muszę stawać na głowie,
      żeby moje dziecko się nie nudziło, bo inaczej jest krzyk (nie tylko
      marudzenie). Ten krzyk (pisk) niezadowolenia słyszałam u dzieci co najmniej
      kilkunastomiesięcznych i zawsze byłam przekonana, że to są
      dzieci "rozpuszczone". A tymczasem moja 6 m-czna córcia, też zaczyna mnie tak
      trenować. Niestety do noszenia na rękach przyzwyczaił ją mój mąż, ja noszę ją w
      ostateczności, jak mam już naprawdę dość tego "miauczenia" (a w zasadzie ją po
      prostu trzymam na kolanach).
      Ja mam nadzieję, że jak już zacznie siedzieć, to będzie trochę lepiej, a
      naprawdę poprawi się jak zacznie raczkować lub chodzić.

      Trzymaj się, pozdrawiam Monika z marudzącą Małgosią
      • kopytko1 Re: MARUDZENIE 23.10.03, 11:59
        Witam Moniko jakbym czytała o swoim Adasiu...Tylko mojjemu właśniepokazały się
        dwie dolne jedyneczki,do tego ma paskudny katar.Więc nie wiem czy to nie przez
        ząbkowanie i katarek jest taki marudny.Ale staram się nie nosić na rękach,bawi
        się grzechotkami,gryzakami,a to zmieniam mu miesjsce a to na brzuszku,to na
        macie troszkę,to poleży w łóżeczku i pobawi się choć chwilkę
        karuzelką....Staram się nie rozpuścić..ale czy to da się zrobić kiedy on
        zaczyna wręcz aż szlochać i płakać tak że aż łka...Oj nie wiem...serduszko
        moje teraz sobie śpi...
        Życzę powodzenia
        Ewa
        • maradan Re: MARUDZENIE 23.10.03, 21:14
          My myslelismy ze z imieniem Adas wiaze sie bardzo spokojny charakterek. Moze to
          Tadeusz z drugiego imienia przebil cechy naszego Adaska.
          Pozdrawiam
          Ania
    • glista Re: MARUDZENIE 01.12.03, 17:17
      Mam 3 miesięczną córeczkę, ktora uwielbia być noszona na rękach lub leżeć na
      przewijaku. Potrafi kilka godzin spać na rękach, ale jak ją tylko wkładam do
      łóżeczka, to od razu się budzi (na szczęście nie robi tego w nocy, po kąpieli
      wystarczy ją uśpić na rękach a potem włożyć do łóżeczka). U nas alternatywą
      jest również wózek, w którym zasypia Daria, pod warunkiem, że ją wcześniej
      wymęczę tzn: bawię sią na przewijaku lub łóżku, potem noszę pionowo lub na
      łasiczkę (Daria leży na brzuszku na moich rękach). Zwykle to pomaga.
Pełna wersja