Problem nocnikowy z innej strony

01.11.08, 23:47
Jak wytłumaczyć niespełna dwulatkowi, że jeżeli zrobi sisi w majty w
nocy to nic się nie stanie? Mały bardzo ambicjonalnie do tego
podchodzi. Od dawna jest już odpieluszkowany, w nocy śpi bez
pieluszki od jakiegoś czasu i zanim zaśnie wstaje z 15 razy siusiać.
Czasami wstaje w nocy na sisi, ale zwykle dotrzymuje do rana.
Próbowałam już zakładać mu pieluszkę i tłumaczyłam, że w razie czego
jest pieluszka, ale to nic nie pomaga. Raz zdazylo mu się popuścić w
nocy i bardzo wtedy płakał, choć miał plieluszkę. Nie robimy z tego
problemu i żartujemy, że sisi uciekło, ale mały bardzo się tym
przejmuje. Co robić?
    • starapokrzywa Re: Problem nocnikowy z innej strony 02.11.08, 08:48
      Witaj!
      Powiem Ci szczerze, że wiele z nas chciałaby mieć taki problem jak Ty smile
      Skoro Twój maluszek tak świetnie załapał nocne siku, to nie odwracaj go od
      tego-bo i po co?
      Ze swojej strony radzę zaopatrzyć się w coś takiego:
      www.allegro.pl/item469205115_ceratka_higieniczna_podklad_super_cena.html
      No i jak się już małemu zdarzy popuścić: zdjąć zużyty podkład i powiedzieć:
      "zobacz, nie ma!Damy świeże-nic się nie stało, to jest taka specjalna mata i
      można na nią siku"
      Dziecko pocieszyć i uspokoić,ale ja bym nie odwracała tego do czego moje dziecko
      doszło samo, że w nocy nie sikamy pod siebie wink
      • scarlet_s Re: Problem nocnikowy z innej strony 03.11.08, 09:26
        mamy podkłady a sisi się mu nie zdaza, ale za bardzo się tym
        przejmuje biedulek
    • kra123snal Re: Problem nocnikowy z innej strony 02.11.08, 11:35
      Tak jak poprzedniczka: zabezpiecz materac. Pamiętam jak mi mama
      zakładała pieluchę jak spałam i było to dla mnie straszne. Jak synek
      nie chce, to nie rób mu tego, bo pamiętam to uczucie upokorzenia...
      Jak zdarzyło się synkowi zsikać w nocy, może bardziej płakał przez
      tę pieluchę.
      Nie żartujcie z tego, nie komentujcie, przebierz łóżko, synka, jakby
      nic się nie stało. On i tak czuje się źle z tym, że się nie udało a
      przecież się stara, nie musicie mu o tym przypominać. Możesz
      powiedzieć, że wiesz, ze się stara, ale czasami tak się dzieje.
      Buziak i koniec tematu. I naprawdę nie żartujcie, bo może nie
      rozumieć, że żartujecie z sytuacji a nie z niego. Nawet dorośli mają
      problem z takim niuansem: śmieję się z tobą a nie z ciebie.
      • scarlet_s Re: Problem nocnikowy z innej strony 03.11.08, 09:29
        Kompletnie nie robimy z tego problemu. Martwi mnie tylko to, że mały
        jest za bardzo ambitny.
        • kra123snal Re: Problem nocnikowy z innej strony 03.11.08, 12:01
          to nie chodzi o to, czy to dla Was problem, tylko jak to dziecko
          odczytuje. Dzieci rzadko rozumieją, że rodzice żartują z sytuacji a
          nie z tego dziecka osobiście. Tym bardziej, ze tak ambicjonalnie do
          tego podchodzi. Myślę, że lepiej omijać temat, przechodzić do
          porządku dziennego i zapewnić synkowi wszystko to co potrzebuje, aby
          pomóc mu w osiągnięciu celu. Czyli zabezpieczyć materac smile
          • scarlet_s Re: Problem nocnikowy z innej strony 03.11.08, 13:26
            To już dawno zrobione smile
            • anaj75 Re: Problem nocnikowy z innej strony 03.11.08, 17:51
              A może pomogła by jakaś bajka, np. "o piesku, który bardzo chciał
              siusiać na trawkę i zawsze mu się to udawało w dzień a w nocy miał
              kłopot, bo chociaż bardzo chciał siusiać jak dorosłe pieski na
              krzaczek, to ciągle siusiał na swoje legowisko, wtedy, gdy zasnął i
              śniło mu się, że jest na dworze. Mama mówiła 'to nic', jeszcze
              troszkę urośniesz i będziesz zawsze siusiał na krzaczek, na dworze,
              tak jak chcesz. Ale szczeniaczek się złościł i smucił, bo chciał już
              być bardzo duży tak jak jego starsza siostrzyczka. Mama piesek
              postawiła koło jego posłania małą kuwetę a na legowisko nasypała
              trochę piasku, aby był w razie czego. Pewnej nocy piesek nie zdążył -
              i nasiusiał tam, gdzie spał. Po prostu pomógł mamie posprzątać i
              pomyślał - niedługo już dorosnę i zdążę obudzić się, by zrobić
              siusiu do kuwety a nawet na dworze ale na razie mogę robić tak jak
              inne małe pieski i pmagać mamie w sprzątaniu."
              Czy coś podobnego, bo tę historyjkę wymyśliłam na prędce. Generalnie
              chodzi o to, by zidentyfikować jego lęk, np. przed tym, że jest znów
              mały, albo, że nie jest taki jak rodzeństwo, czy inny i by pokazać
              mu na odległym przykładzie jakioegoś Reksia, że to nic takiego i
              niedługo sobie poradzismile
              • scarlet_s Re: Problem nocnikowy z innej strony 04.11.08, 05:30
                Dzięki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja