marcelkowamama
03.11.08, 09:16
moj synek ma 2,5 roku i ogolnie jest grzecznym dzieckim, nie moge narzekac. Na
wszystko znalazłam sposob, czasem łatwiej poszlo czasem wymagało to czasu ale
jesli chodzi o sprzatanie zabawek to poprostu jest niereformowalny. W dodatku
strasznie rozwala wszystko. Podejdzie wywali wszystkie ksiazki na podloge i
odchodzi a posprzatac nie ma komu.Nie wiem jak go zmotywaowac. Doszlo do tego
ze polowa zabawek juz wyladowala w piwnicy bo jak w koncu ja sprzatam po nim
to prosto do worka i wynosze to. Ale i takie sposoby nie skutkują. jak
poradzilyscie sobie z tym problemem. Ja chyba za późno sie tym zajelam, ale
przez ostatnie 1,5 roku wiecej nie nie bylo w domu niz byłam a osoby zajmujace
sie moim synkiem chyba tez nie bardzo zwrociły uwage na ten aspekt.