jak oduczys??

03.11.08, 20:50
prosze o rade w oduczeniu 14 miesiecznego dziecka spania z rodzicami
nie mam juz sily i cierpliwosciuncertain jak Wy poradzilyscie sobie z takim
problemem?(jesli go mialyscie)
    • edit38 Re: jak oduczys?? 03.11.08, 21:20
      Ja w tej chwili jestem na etapie uczenia zasypiania z nami. A to dlatego że mała
      od zawsze spała w łóżeczku i tylko tak potrafi zasypiać a po nowym roku urodzi
      mi się bratanek i mama która do tej pory 2 -3 razy w tygodniu zajmowała się
      córcią będzie pomagać przy małym i wtedy Zuza będzie jeździć na noc bo dziadków
      i spać z babcią bo 2 łóżeczka raczej się tam nie zmieszczą.
      Niestety podejrzewam że będziesz miała trochę problemów z odzwyczajeniem od
      spania z Wami skoro dziecko prawie 1,5 roku tak spało.
    • patrycja1804 Re: jak oduczys?? 03.11.08, 21:26
      Mój synek ma 18 miesięcy. Spał ze mną, ale postanowiłam, że już czas
      żeby spał w swoim łóżku w swoim pokoju. Kupiliśmy małemu tapczanik i
      przygotowaliśmy się na wojnę!smile Ale mój synek wieczorem sam poszedł
      do sypialni wziął swoją poduszkę, kołderkę i zaniósł do swojego
      pokoju na nowe łóżko i spał spokojnie prawie do rana. I trwa to już
      tydzieńsmile Oczywiście w nocy mnie woła i idę go przytulić,ale nie
      biorę go do swojego łóżka. Uważam,że dzieci do wszystkiego dorastają
      same i nie należy robic nic na siłę. Tak samo miałam z piciem mleka
      w nocy. Mały sam przestał się budzic. Odbyło się bez płaczu,
      nerwów...
    • mama-ola Re: jak oduczys?? 03.11.08, 21:43
      Czy próbowałaś robić tak, że zasypia w Waszym łóżku, a jak zaśnie,
      to go przenosicie do swojego? My tak robimy i wszyscy są zadowoleni.
      • jaktosik Re: jak oduczys?? 03.11.08, 21:49
        Również uważam, że dzieci same do pewnych rzeczy dorastają, no ale
        może nie wszystkie, ja mówię po swojemu. Nasz Szkrab od urodzenia
        byl wynoszony po zaśnięciu do swojego łózeczka, ale maksimum za 2-3
        godziny na karmienie lądował u mnie przy piersi i zostawał do rana.
        Stopniowo przerwy miedzy karmieniami mu się wydłużały, więc spał u
        siebie coraz dłużej. Obecnie ma 1,5 roku i od mniej więcej 2
        miesięcy jest wynoszony po zaśnięciu na naszym łózku do własnego
        łóżeczka i śpi tam do rana (wstaje ok. 7.00). W ten oto sposób nie
        tylko zaczął przesypiać u siebie całe noce, ale i odstawił się od
        piersi, a to wszystko zupełnie bezboleśnie dla wszystkich
    • mruwa9 Re: jak oduczys?? 03.11.08, 22:19
      nie oduuczalam 14 miesieczniaka. Poczekalam, az male mialy 18-24
      miesiecy (i wiecej w przypadku najmlodszego), wowczas
      dziecko "dostalo" nowy pokoj, nowe (dorosle lozko, a zwykle
      poczatkowo materac lezacy na podlodze, ze wzgledow bezpieczenstwa),
      nowa, kolorowa posciel i samo pedzilo spac , chocby w poludnie.
      Zostawalam z dzieckiem do zasniecia i opuszczalam pokoj po zasnieciu
      malucha. Czasem sie zdarzaly pobudki i nocne wedrowki do naszej
      sypialni, z czasem coraz rzadsze,az do zupelnego zaniku. Bez jednej
      wylanej lzy. 14-miesieczniak to jeszcze prawie niemowle, ktore
      karmilam piersia w nocy, wiec wygodniej bylo mi spac z dzieckiem
      przy piersi.
    • ik_ecc Re: jak oduczys?? 04.11.08, 00:07
      Nie oduczalam. Corka sama sie wyprowadzila (ze spiewem na ustach)
      troche przed skonczeniem 3 lat.
      Wczesniej mielismy 2 lozka obok siebie - duzo miejsca, nikt na
      nikogo nie wlazil, wszyscy sie wysypiali.
      Nigdy nie zrozumiem po co wlasnemu dziecku wytaczac wojne. Dojrzeje -
      samo sie wyprowadzi.
      • palina22 Re: jak oduczys?? 04.11.08, 14:13
        u mnie niestety w trojke jest nam ciasno mieszkamy w jednym pokoju i
        meza nawet nie mam gdzie wygonic a maly od maja spi razem z nami nie
        od poczatku(w maju bardzo chorowal)
    • ewcia1980 Re: jak oduczys?? 04.11.08, 14:23
      moje dziecko natomiast zaczeło wedrowac do nas do łózka majac ok 22
      miesiace.
      sad(((
      a wczesniej tak pieknie spała w swoim łózeczku, w swoim pokoju.

      niestety nie mam siły z nia walczyc wiec meczymy sie we trójke sad((((
      • ik_ecc to nie musi byc taka meka 04.11.08, 14:35
        Spanie z dzieckiem nie musi byc meka. Rozne sa rozwiazania. Mozna na
        podlodze polozyc materac (nawet z lozeczka) i odkladac tam dziecko.
        Mozna dostawic drugie lozko (albo tylko lozeczko) - obok, czy w
        nogach, czy na gorze - w ten sposob dziecko ma to czego potrzebuje,
        ale nikogo nie kopie i nie spycha. Wiekszosc moich znajomych spi z
        dzieckiem i sobie to chwali.
        • palina22 Re: to nie musi byc taka meka 04.11.08, 14:59
          ik_ecc dzieki za rady ale w naszym malym pokojiku po rozlozeniu
          naszej sofy nie ma juz na nic miejsca a lozeczko stoi obok naszego
          lozka
          a nasza noc wyglada tak: kompiel mleczko maly idzie spac do siebie
          ja siedze przy nim w ciemnosc i w milczeniu az usnie raz dluzej raz
          krocej to trfa za 1-1,5 budzi sie i albo da sie polozyc znowu u
          siebie i siedze przy nim az usnie albo biore do siebie i jak usnie
          odosze po czym budzi sie od razu lub 15 min w najleprzym wypadku
          godzinie i z nowu to samo a ja o 5 musze wstac i isc do pracy jak
          wracam z pracy maly juz jest po drzemce wiec ja ledwo przytomna
          musze siedziec z nim min do 20 po czym noc wyglada podobnie jak juz
          nie mam sily to spi z nami ale i tak sie nie wysypiamy z mezem bo
          maly kopie nie lubi bec przykryty i jest ciasno wiec i tak sie
          budzimy co kilka godzin
          • mama-ola Re: to nie musi byc taka meka 04.11.08, 15:07
            > a nasza noc wyglada tak...

            Współczuję, też to przerabiałam sad
            Mój synek zaczął przesypiać noce, gdy miał 2,5 roku.
            Z tym że my mamy bardzo szerokie łóżko, coś tak z 1,6 m szerokości,
            więc spanie w trójkę nie jest zbytnio uciązliwe.
        • ewcia1980 Re: to nie musi byc taka meka 04.11.08, 17:04
          no niby rady ik_ecc dobre ale nie zawsze skutkuja.
          u tesciów spimy z corka w jednym pokoju.
          obok naszego łózka ma swoje "dorosłe" juz łózko i tez w
          nocy "ładuje" sie do nas. sad((
          nieraz tak sie klade zeby trzymała mnie za reke i lipa.
          buczy, ze chce do nas.

          dla nas to masakra, bo jak przyjdzie spac z nami to ani ja ani mąż
          nie spimy. a w domu mamy naprawde ogromne łózko wiec nie powinno byc
          tak tragicznie.
          teraz na dodatek mąż spi w srodku bo ja jestem w ciazy i musze
          uwazac na brzuch wiec jest jeszcze gorzej niz jak spala w srodku.
          nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy spia z dziecmi i sprawia im to
          przyjemność.
          a na dodatek w lutym pojawi sie drugi maluch wiec juz widze jak we
          czwórke gniezdzimy sie w jednym łozku.
          sad((((((((((((((((((((((((
          • mruwa9 Re: to nie musi byc taka meka 04.11.08, 22:35
            wyjscie: zmienic mieszkanie (na wieksze) , zmienic lozko na
            szersze..jak sie meiszka w jednym pokoju i ma do dyspozycji waska
            sofe, to nigdy nie bedzie wygodnie ani komfortowo. Nie rozumiem, w
            jaki szczegolny sposob musisz uwazac na brzuch, IMHO przesadzasz,
            brzuchowi ani dzidziusiowi nic sie nie stanie. Jak macie obok lozka
            ´"dorosle" lozko dziecka, to jaki problem zsunac oba lozka razem i
            zrobic jedna wielka poierzchnie do spania? Albo samej sie przeniesc
            na to dosuniete lozko? Albo maz? I tak wszyscy jestescie blisko
            siebie.
            Czasem wystarczy wyjsc poza kwadratowe, sztywne schematy i problem
            okazuje sie nie byc zadnym wielkim problemem.
            • ewcia1980 mruwa9 ... 05.11.08, 08:40
              dziekuje za komentarz!!!!!!!
              był mi wrecz niezbedny do zycia!!!

              jesli nie masz pojecia o moich warunkach lokalowo-mieszkaniowych (i
              wcale nie musisz miec!) to lepiej powstrzymaj sie od komentarzy.
              bo produkujesz sie na marne!!

              > wyjscie: zmienic mieszkanie (na wieksze) ,

              dziekuje - czteropokojowy domek jest dla mnie wystarczajaco duzy.

              > zmienic lozko na szersze..

              również podziekuje - 160x200 dla mnie i męża jest wystarczajace!!

              > jak sie meiszka w jednym pokoju i ma do dyspozycji waska
              > sofe, to nigdy nie bedzie wygodnie ani komfortowo

              tu akurat sie zgodze.
              w takich warunkach to sie wegetuje a nie zyje.
              popieram!!

              > Nie rozumiem, w jaki szczegolny sposob musisz uwazac na brzuch,

              no widzisz jak mało rozumiesz!!!!
              pomysl - moze jednak dojdziesz sama do wnoisku czemu trzeba uwazan
              na brzuch bedac w ciazy i spiac z małym dzieckiem
              (podpowiem - z dzieckiem króre kopie i sie rozpycha!!)

              > IMHO przesadzasz,
              > brzuchowi ani dzidziusiowi nic sie nie stanie.

              no własnie - w twojej opinni - a autorytetem dla mnie jestes zadnym!

              >Jak macie obok lozka "dorosle" lozko dziecka, to jaki problem
              zsunac oba lozka razem i zrobic jedna wielka poierzchnie do spania?

              a kto Ci powiedział, ze tak własnie nie jest zrobione???????????????

              > Albo samej sie przeniesc na to dosuniete lozko? Albo maz?

              bo generalnie ja wyznaje zasade, ze ja i mąż mamy swoje łózko, a
              dziecko ma swoje.
              jezeli Tobie sprawia frajde spanie z dzieckiem to ok.
              dla mnie to jest męka i wcale nie musze rozumiec jak dla kogos moze
              to byc przyjemne!!

              > Czasem wystarczy wyjsc poza kwadratowe, sztywne schematy i problem
              > okazuje sie nie byc zadnym wielkim problemem.

              a czasem wystarczy powstrzymac sie od beznadziejnych rad czy
              komentarzy, które nijak maja sie do rzeczywistości!!!
              tym bardziej jak sie nie jest w temacie.
              • daga_j Re: mruwa9 ... 07.11.08, 12:36
                nie denerwuj się tak, ona chciała ci tylko coś poradzić. Ja trochę znam to co
                przeżywasz, ale pocieszę Cię - jako przeszłość smile
                Faktycznie po urodzeniu 2 dziecka jakiś czas spaliśmy we czwórkę! Jak sardynki,
                ja na boku bo maluch przy piersi, a już więcej miejsca nie było, każdy obok
                siebie - szer. łóżka 140cm... hi hi aż mi się śmiać chce jak sobie przypomnę.
                Ale starsza przychodziła w nocy nagminnie. W końcu zdecydowałam, że to jest
                niebezpieczne dla najmniejszego członka rodziny i zaczęłam go odkładać do
                łóżeczka co oznaczało wielokrotne moje wstawanie z ciepłego łóżka, przez co w
                ogóle przestałam zdejmować szlafrok i spałam w piżamie, skarpetkach i szlafroku
                wink Ale to też nie było dobre. w końcu niespodziewanie zwykła rozmowa z naszą
                wówczas 3,5 latką zadziałała - dziecko przestało przychodzić nocą, zaczęła
                przesypiać noce u siebie! Hurra, dojrzała widocznie do tego, bo wiadomo że i
                wcześniej próbowałam to u niej osiągnąć - bo zasypiała już sama ale ciągle w
                nocy miała potrzebę do nas przychodzić.
                Ta zmiana umożliwiła mi.. pozbycie się szlafroka, bo synek po nocnych
                karmieniach mógł bezpiecznie z nami w łóżku zostać. Sama może się przekonasz, że
                spanie we trójkę nie jest takie niewygodne gdy wcześniej zaznasz spania w
                czwórkę! ha ha
                Ale synek skończył już rok i tak zastanawiam się jak i kiedy go nauczyć
                samodzielnego zasypiania w swoim łóżku i koniec nocnych karmień (ale bez
                odstawiania od piersi jeszcze)...
                • ewcia1980 Re: mruwa9 ... 11.11.08, 09:56
                  daga_j napisała:
                  > nie denerwuj się tak, ona chciała ci tylko coś poradzić.

                  No ale co to za rada "zmien mieszkanie na wieksze" czy "kup większe
                  łóżko"
                  Dobrze, ze nie doradziła mi zeby męża zmieniła z kolei na
                  mniejszego!!!
                  smile
          • edit38 Re: to nie musi byc taka meka 05.11.08, 06:19
            ewcia1980 napisała:


            > nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy spia z dziecmi i sprawia im to
            > przyjemność.


            Ja rozumiem że może to być duża przyjemność ale niestety dla mnie
            podobnie jak dla Ciebie przyjemne spane z dzieckiem nie jest a to
            dlatego że mała tak strasznie się rzuca w nocy że popodbijałaby lub
            wydłubałaby nam oczy i skopłaby nas niesamowicie (pomimo że łóżko
            mamy szerokie) Niestety z powodów które wcześniej opisałam muszę po
            mału ją przyzwyczajać do spania z kimś (biedna babcia) Dla mnie
            spanie z dzieckiem nie jest przyjemne również dlatego że mam bardzo
            lekki sen i gdy mała się urodziła to przez 3-4 m-ce spaliśmy w tym
            samym pokoju co ona (ona w swoim łóżeczku) i wystarczyło tylko że
            ona ruszyła się lub zajęczała a ja już się budziłam.
    • kasia8305 Re: jak oduczys?? 04.11.08, 19:36
      Moja 22 miesięczna córcia usypia na naszym łóżku po czym przenoszę ją do
      łóżeczka. W nocy i tak wędruje u nas z powrotem- czasem wcześnie bo już po 23 a
      czasem po 2 czy czwartej- różnie to bywa. My znaleźliśmy takie rozwiązanie, że
      śpimy w poprzek łóżka. Każdy ma swoją kołdrę, a jak mała chce to wchodzi pod
      moją, ale przewaznie musi miec- jak to ona mówi swój kocyk. Śpiąc normalnie jest
      nam ciasno i niewygodnie a tak każdy ma dużo miejsca. I wiem, co czujesz, bo my
      też mamy tylko jeden pokój.
      • a.g.g.a Re: jak oduczys?? 04.11.08, 20:18
        Mam taki sam problem ze swoim 15-sto miesięczniakiem(oczywiście
        problem na własne życzeniesmile.Karmię go piersią,ssie w nocy i śpi z
        nami.Trzy nieszczęścia naraz wink15-sto miesięczniak to już duży
        kawaler,ale czasem mam wrażenie,że jeszcze za malutki na tak
        radykalne zmiany,że powinnam czekać aż sam dojrzeje..Radziłam sie
        pani Moniki z forum Karmienie piersią.Pani Monika radziła,by zmiany
        przeprowadzać stopniowo,np.najpierw oduczyc nocnego jedzenia,potem
        nauczyc spania we włąsnym łóżeczku.Płacz i bunt trzeba przeczekać.To
        tyle teorii smile
        • tolula Re: jak oduczys?? 07.11.08, 00:54
          Ja, co prawda o takiej teorii nie słyszałam, ale sama sobie właśnie
          taką wymyśliłam. Oduczyłam małego ssania w nocy(nie obyło się bez
          płaczu), ale po miesiącu w końcu się udało. Usypia przy piersi potem
          Go odkładałam do łóżeczka i około 2 czasami 4 przychodził do nas i z
          nami spał do rana. Od dwóch dni, a raczej nocy do rana śpi w swoim
          łóżeczku, dzisiaj jest trzecia zobaczymy jak będzie. Teraz
          zastanawiam się jak nauczyc Go samodzielnego usypiania w łóżeczku.
          Wracając do tego że dziecko musi dojrzeć to też się z tym zgadzam.
          Przez całe lato walczyłam z butelką kupiłam 5 różnych niekapków i
          kubeczków, na sam widok odrazu się złościł i nie dał nawet włożyć do
          buzi. wkońcu we wrześniu dałam sobie spokój i do tej pory pił z
          butli. dzisiaj wyciągnęłam z Jego kolekcji kubeczek z dziubkiem i na
          sam widok bardzo się ucieszył. Wypił pod rząd dwa kubeczki picia. o
          butli pewnie już zapomnimy, ale się cieszę. Także czasami trzeba
          czasu, a czsami po prostu konsekfencji.
Pełna wersja