papiki
09.11.08, 11:02
Córka (2 l.) zgryzła dwa smoczki, jeden za drugim i pomyślałam, że
nie będę przecież codziennie ich kupowac, spróbuję ją odsmoczkowac.
Tydzień temu wieczorem przed zaśnięciem córka zaczęła szukac smoczka
w pościeli, nie znalazła, zaczęła się go domagac pokazując
paluszkiem na półkę i "mówiąc" Y-Y-Y. Wykorzystałam to, że nie
potrafi mówic i udawałam, że nie wiem o co jej chodzi. Przyłożyła
paluszki do ust i zaczęła cmokac. No, tu sygnał był wyraźny.
Powiedziałam krótko "Nie ma. Przytul misia i zamknij oczka". Zasnęła
bez problemu

Następnego dnia też chciała smoczek, ale już nie
reagowałam, nic nie tłumaczyłam i udało jej się znowu szybko zasnąc.
Tydzień mija bez smoczka, a córka o nim już nie pamięta