Otwieram sezon na lodowate nogi!

12.11.08, 11:11
Czy wasze maluchy tez sie tak rozkopuja i odkrywaja podczas snu, ze
rano budza sie w lodowatymi stopami? A moze macie jakies tajemne
sposoby, zeby utrzymac je pod koldra? Ja probowalam wpychac
krawedzie koldry pod materac, ale to nic nie daje, rano i tak
znajduje synka niemal zlodowacialego (chociaz w pokoju jest cieplo,
w kazdym razie cieplej niz ustawowe 18-20 stopni...). Prosze i
tlumacze, ale to nic nie daje. Czy czterolatek nie potrafi jeszcze
przykryc sie podczas snu, chociaz ewidentnie jest mu zimno? W jakim
wieku powinien zaczac to robic?
    • rybalon1 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 11:29
      kolezanka dla swojego rozkopywacza kupiła spiwór poprostu . A tak na
      marginesie mozliwe ze jednak masz za ciepło w pokoju i jest mu
      popostu za goraco pod kołdra w pizmie a jak do tego w pokoju masz
      pow. 22 stopni to nie dziwne , ze sie rozkopuje.
      My spimy w temp. 18 stopni - mlody kopie nogami ale nigdy nie
      odkopie sie całkiem tak żeby leżeć bez kołdry.
    • bomba001 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 11:31
      a dlaczego uwazasz, ze dziecku jest zimno? bo ma lodowate nogi/rece? naprawde,
      lekarze i wszyscy trabia, ze to przezytek, ze tak sie nie sprawdza! wloz mu reke
      za bluzke od pizamy na plecach- maja nie byc zimne u gory, nie gorace i nie
      bardzo cieple!
      rozkopuje sie? bo mu goraco! sama piszesz z pogarda o nieutrzymywaniu temp 18-20
      st.
      obniz temperature do mniej niz 20 stopni na noc, daj lzejsza koldre, moze juz
      lepiej, jak sie martwisz ubierz lekki podkoszulek pod pizamke i lekkie skarpetki.
      a ile macie stopni tak naprawde?
      • jarzebina123 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 12:24
        Pisze ze jest mu zimno, bo mowi, ze jest mu zimno, jak sie budzi. I
        otula sie koldra po uszy. Ale zanim sie obudzi spi calkowicie
        poodkrywany. Takze gratuluje wszystkim postepowym lekarzom, ale
        mojemu dziecku akurat JEST zimno, jak MA zimne nogi i rece. Taki
        jakis dziwny smile Tyle ze mnie tez jest zimno, kiedy mam zimne stopy i
        rece, wiec moze nie taki znowu z niego odszczepieniec...
      • kra123snal Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 13:36
        Sprawdzanie karku zaleca się na niemowlakach... Szczególnie chodzi o
        rozwijający się układ termoregulacyjny.
        Mi czasami jest ciepło, tylko w nogi zimno, gdy np. nie mam
        skarpetek, mam kark ciepły, ale nos lodowaty (w domu) i odczuwam ten
        chłód. Na sobie sprawdziłam, ze odczuwanie ciepła jest inne niz
        temperatura karku, pleców...
        Niektórzy śpią tak głęboko, że dopiero uczucie "zlodowacenia" może
        wybudzić. Nie jest tak, że skoro dziecko się nie budzi, to nie jest
        mu zimno. Rozkopywanie nie musi być związane z odczuwaniem
        temperatury. Niektórzy po prostu kopią przez sen a skutkiem ubocznym
        jest skopywanie kołdry z siebie. Trzeba też pamiętać, że w czasie
        snu "spada" temperatura ciała
    • monika_botanika Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 12:06
      czesc, ja mojemu Mateuszkowi (17 miesiecy) kupilam 'spiworek przedszkolaka' firmy motherhood. Rozkopywal sie strasznie. Ledwo zasnal, a juz obie nogi w poprzek lozka a koldra zwinieta w pietach. myslalam ze spiworek przedszkolaka bedzie troche na wyrost, ale robia takie ladne rzeczy, ze zaryzykowalam. rzeczywiscie jest bardzo fajnie wykonany z ekstra polarkiem i super suwakiem. no i dziala
    • jagabaga92 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 12:50
      Mój synek (4 lata) też mówi, że mu jest zimno, gdy śpi odkryty. Co prawda
      potrafi się przykryć, ale czyni to dopiero po przebudzeniu się.

      Dlaczego dziecku ma nie być zimno, gdy ma ciepły tułów, a zimne stopy i ręce,
      skoro dorosłemu też najgoręcej nie jest z zimnymi stopami, a dziecko przecież "z
      tej samej gliny ulepione wink"? W niskiej temperaturze, owszem, dobrze się śpi,
      ale gdy się jest przykrytym. Sama nie piszę się na spanie bez przykrycia w temp.
      18stC. A Wy wink?

      Gdy ja lub mąż przebudzimy się w nocy, to wstajemy i okrywamy młodego, jeśli śpi
      odkryty. Myslę, że 6-latek powinien już mieć opanowaną sztukę nieodkrywania się
      i samoprzykrywania wink
    • aloiw1985 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 14:19
      Kup mu polarkowa pizamke - pajacyka- ja w zimie uzywam takich, gdyz
      maly tez sie rozkopuje- nie i problem z lodowaceniem mam z glowy.
      Plecki zakryte, stopki zakryte- ot caly urok pajacykow,
      przyklad w linku
      aukcje.nasza-klasa.pl/show_item.php?item=478627862
      • jarzebina123 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 14:38
        dzieki, u nas pajacyk odpada, bo maly uwaza sie za zbyt doroslego, z
        tego powodu tez odrzucalam idee spiworka, bo taki klasyczny jest
        zbyt malo "dorosly" (inna rzecz ze tylko w jednym sklepie znalazlam
        spiworek na 4 lata i byl - co tu mowic - dosc okrony: mam na mysli
        strone estetyczna). ale ten motherhoodowy wyglada niezle:
        www.edziecko.pl/zakupy/1,84488,5633054,Ach_spij_kochanie.html
        chyba go sprawdze smile pewnie maja tez wersje dla chlopakow, chociaz i
        tak pewnie bedzie brzydsza niz dla dziewczynek. ale to juz temat na
        inny watek smile
    • mama-ola Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 14:25
      Moje dziecko śpi zupełnie nieprzykryte. Kołdrę oczywiście ma. Nie
      przykrywam i nigdy nie przykrywałam - niech śpi tak, jak chce.
      Uważam już od bardzo dawna, że jeśli będzie mu zimno, to sam się
      przykryje - przez sen lub w półśnie. Nie widzę najmniejszego powodu,
      by tę decyzję przerzucać na mnie.
      Nie wiem, jakie mój syn ma nogi, zimne czy ciepłe, ale on na pewno
      wie. Jak czuje, że ma zimne, i w ogóle, że jest mu zimno, to niech
      się przykryje, przecież w każdej chwili może (i umie).
      A Wasze dzieci przecież są starsze, mają 4, 6 lat, tak? I Wy wciąż
      decydujecie za nie? I do kiedy tak macie zamiar? <pytanie retoryczne>
    • martusia_25 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 14:28
      Mój synek miewa takie okresy odkrywania się (sądzę, że związane jest
      to z niespokojnym snem i napięciem emocjonalnym). Zakładam mu wtedy
      na noc nieco cieplejszą piżamkę z zakrytymi stopami a na to bluzę
      polarową. Śpi wtedy bez kołdry. Jeśli zauważę, że mu w nocy za
      gorąco, zdejmuję bluzę i przykrywam cieniutkim kocem.
      • kasia191273 motherhood- wersja dla chlopca 12.11.08, 14:45
        sa dwie wersje, dla chlopca w samoloty
        motherhood.pl/produkt/spiworek-przedszkolaka/kup.html
    • bomba001 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 15:39
      ojoj, a ja mam czasem w upale zimne nogi i tak lubie. podobnie mam zimne rece.
      i czy dziecku jest zimno mozna sparawdzac na karku, doroslemu tez.
      inna rzecz jak mowi ze mu zimno- mozna mu ubrac skarpetki. choc moj lekarz,
      bardzo postepowysmile mowi ze skarpetki w nocy to pierwszy stopien przegrzewania.
      jak tylko sie TROCHE zimniej robi, zaczyna sie roic od tych potow o lodowatych
      roznych czesciach ciala, o rajtuzkach czapeczkach i innych badziewiach. dlatego
      u nas dzieci caly czas chore!
      • jarzebina123 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 20:59
        to moze zrobmy test: przespij sie dzisiaj w bawelnianej pizamce w pokoju, w
        ktorym panuje temperatura 18 st C, bez koldry, bez kocyka, bez spiworka i bez
        skarpetek (zeby ograniczyc ryzyko przegrzania) i napisz nam jutro, czy
        przypadkiem nie zmarzlas...
        • bomba001 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 22:32
          slonko, mam 18 stopni w domu, spie w pizamce bawilnianej i pod kocem nie koldra.
          tak jak dzieciaki. nie marzne, to jest kwestia PRZYZWYCZAJENIA.
      • kra123snal Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 23:16
        18st, to nie upał. Nie ma co porównywać. Na karku sobie sprawdzam
        czasami jak mi zimno, jest ciepły smile Co to ma do rzeczy?

        dlatego
        > u nas dzieci caly czas chore!

        W Polsce dzieci chorują rzadziej niż Wlk. Brytanii. Program ostatnio
        jakiś widziałam m.in. na temat podchodzenia do chorób właśnie smile U
        nas norma zachorowań na rok, z powodu której nie podejmuje się
        żadnych dodatkowych działań profilaktyczncyh, jest dwa razy mniejsza
        niż na wyspach...
        Nawet tutaj często mówią mamy o tym, ze brytyjskie dzieci cały czas
        zakatarzone chodzą...
        Nie rozumiem tego generalizowania, przy braku potwierdzenia
        statystycznego, zawsze w dodatku w stronę jaki to u nas Ciemnogród.
        Oni lubią katar a mi np. szkoda dziecka smile
        • tijgertje Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 13.11.08, 07:51
          kra123snal napisała:
          W Polsce dzieci chorują rzadziej niż Wlk. Brytanii. Program
          ostatnio
          > jakiś widziałam m.in. na temat podchodzenia do chorób właśnie smile U
          > nas norma zachorowań na rok, z powodu której nie podejmuje się
          > żadnych dodatkowych działań profilaktyczncyh, jest dwa razy
          mniejsza
          > niż na wyspach...

          W Holandii tez dzieciaki bardzo duzo choruja i tez najczesciej nic
          sie z tym nie robi (przeczekuje), ale... No wlasnie. zachorowalnosc
          maluchow ponizej 5-6 lat jest w holandii znacznie wyzsza, z tym, ze
          jak przyjzysz sie starszym dzieciom, to okazuje sie, ze te to prawie
          wcale nie choruja. Moj syn w ubieglym roku opuscil 2 dni szkoly. Rok
          wczesniej chorowal nieprzerwanie od wrzesnia do kwietnia. Katar nie
          jest uznawany za chorobe jako taka i nie wymaga wizyty u lekarza. W
          Polsce mam 3 siostrzencow, ledwo ktores kichnie to biegiem do
          lekarza i bardzo czesto konczy sie antybiotykiem na wszelki
          wypadek ;-/ Mysle,z e nie bardzo da sie porownywac statystyki, bo
          nie pokazuja rzeczywistej sytuacji. Rocznie u maluchow na peno
          polskie dzieci mniej choruja, ale juz u nieco starszych szala
          przechyla sie w druga strone.
          • kra123snal Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 13.11.08, 16:31
            Miałam Ci napisać jak generalizujesz, bo siostrzeńcy przecież nie są
            wyznacznikiem całej Polski, ale w sumie doszłam do wniosku, ze moja
            rodzina jest wyjątkowa smile Katar jest kwestią, która zmusza do
            pójscia do lekarza, ale w celu kontroli, czy nie przenosi się na
            dolne drogi oddechowe. Nie przegrzewamy (tak jak i ja przez mamę
            byłam ubierana zgodnie z moim odczuwaneim ciepła, a nie wg uznania),
            czapkę jak chce a jak nie chce, to nie smile itd. A że moja rodzina
            wyjątkowa stwierdziłam po analizie dzieci wokół. Tylko jedno nie
            wzbudza mojego współczucia "jak mu gorąco" smile Zauważyłam, że ludzie
            wierzą, że katar dzieci łapią, bo za lekko ubrane były, a nie
            dlatego, że do hipermarketu uczęszczają z rodzicami smile
            Byłam dosyć długo w jednym z krajów rozwiniętych i w lecie dzieci
            ubrane normalnie (wg mnie, pewnie babcie w wielu krajach
            interweniowałyby smile ), ale w czasie jesieni i zimy nie mogę sobie
            przypomnieć, żebym jakieś widziała. Może kwestia czapki tam nie
            funkcjonuje, bo nie wychodzą z dziećmi z domu (zresztą cierpią na
            deficyt chodników) a w związku z tym i dzieci mniej chorują, bo
            siedzą w domu i nie stykają się z drobnoustrojami smile Może to polskie
            matki są w skali światowej najbardziej hardcorowe?
    • bast3 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 17:43
      Ja synka wkładam do śpiworka i wiem, że jest mu ciepło i się noe
      rozkopie. Oczywiście nie da się tego zrobić przed zaśnięciem. Mały
      dopiero jak śpi jest wkłądany do śpiworka i ja spokojnie przesypiam
      noc nie martwiąc się, że zmarznie.
      • moonnika1 Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 12.11.08, 22:50
        Młody mówi, że zimno, to zimno - czemu rozwodzicie się jak sprawdzać
        temperaturę dziecku 4 letniemu, które samo wie, czy jest mu zimno
        czy nie zimno!smilesmilehe. A do mamy, może właśnie ten śpiworek, albo
        skarpetki na noc. Mi też jest okropnie zimno jak mam zimne nogi, i
        nie mogę zasnąć, dopiero jak włożę skarpetki i nogi się ogrzeją jest
        ok.A to, że śpiworek będzie brzydszy od dziweczęcego, to może wcale
        nie będzie miało dla syna znaczenia?smilesmilesmiletak już jest, że róż
        piękniejszy od granatu!
    • myelegans Re: Otwieram sezon na lodowate nogi! 13.11.08, 03:13
      Od zawsze ubieram dziecko we polarkowy pajacyk-pizamke ze stopkami, nawet teraz
      juz 4-latka, pod spod wkladam koszulke cienka.
      Odkopuje sie zawsze, a temp. u nas niskie 15-16C w nocy. Nie narzeka, nogi rano
      chyba chlodnawe, ale jak sie nie budzi to nic mu nie bedzie.
Pełna wersja