Stare, dobre bajki dla maluchow.

19.11.08, 12:01
Witam Was, jestem zupelnie nowa - stazem - na tym forum ale stara
matka tzn. mam duze dzieci smile.
Wszystkim mlodym matkom chcialabym zadac pytanie czy czytaja jeszcze
swoim pociechom bajki takie jak: "Malpa w kapieli", "Pawel i
Gawel", " Pan Hilary" albo "Lokomotywa"? Jestem bardzo ciekawa bo
moje dzieci uwielbialy te bajeczki. Znaly je na pamiec i bylo zawsze
kupe smiechu jak matka pomylila sie w czytaniu.
Wyobrazcie sobie, ze po wielu latach jestem w stanie
wyrecytowac "Pawla i Gawla" smile.
Pozdrawiam wszystkie mamy serdecznie.
    • anszetka Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 19.11.08, 12:28
      Moja coreczka ma roczek i uwielbia rymowane wierszyki Brzechwy, Tuwima i innych
      znanych poetow. Codziennie sama przynosi mi swoje tekturowe ksiazeczki do
      czytania. Ostatnio na topie jest "Abecadlo", "Kaczka dziwaczka", "Idzie Grzes",
      "Rzepka". Glosno sie przy nich smieje smile
    • lee_a Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 19.11.08, 12:48
      Ania ma 16 miesięcy - czytamy Kaczkę Dziwaczkę, Pawła i Gawła. W zapasie mam
      jeszcze parę innych starych i znanych.
    • jakw Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 19.11.08, 18:24
      Paweł i Gaweł to u nas ostatnio jeden z hitów wink
      • hanula12 Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 19.11.08, 18:56
        synek je uwielbia
    • tusia-mama-jasia Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 19.11.08, 23:09
      Jasne że tak smile
      "Paweł i Gaweł" był jednym z pierwszych ulubionych, "Lokomotywe" Jaś
      juz od jakiegos czasu zna na pamiec, cała dziecieca klasyka zresztą
      ma u nas duże wzięcie, długo by wymieniać. Te bajki sie nie
      starzeją smile
    • jagabaga92 Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 14:03
      Klasyka nigdy nie odchodzi do lamusa wink
    • 4ever4 Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 14:33
      u nas tez... Bambo, Kaczka dziwaczaczka, Idzie grześ, Małpa w
      kąpieli, Ptasie plotki, Stefek burczymucha, Kaczki, Rzepka, Okulary
    • krztyna Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 14:35
      Każde ze znnych mi dzieci jest zaznajamiane z tymi pozycjami.
      Biblioteka mojego syna biorąc pod uwagę ilość pozycji zbliża się juz
      do mojej. Ma mnóstwo książeczek z serii "klasyka wierszyka" i to
      były niegdyś ulubione. Teraz to już dłuższe "fabularne" historie
      lubi.
      smile
      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • gdzie-idziesz Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 15:46
      Kosi, kosi łapci jedziemy do babci. U babci podwórze ciekawe i duże. Kurka
      ziarnko dziobie, kaczka chodzi sobie. Usiadł na patyku kogut, kukuryku......
      To jest fragment książeczki która uchowała się z mojego dzieciństwa. Dwuletnia
      córka zna ją na pamięć i uwielbia.
      Co do klasyków - trudno jest znaleźć dobrą poezję dla małych dzieci
      współczesnych autorów. Moim zdaniem język, rymy i pomysł na utwór w wielu
      przypadkach jest wyjątkowo nieudany. Pomijając fakt że wielu wydawców zamawia
      wiersze mające być tłumaczeniem książek do których prawa autorskie (tekst a
      przede wszystkim ilustracje) kupiono za granicą.
      • jagabaga92 Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 22:16
        gdzie-idziesz napisała:


        > Co do klasyków - trudno jest znaleźć dobrą poezję dla małych dzieci
        > współczesnych autorów. Moim zdaniem język, rymy i pomysł na utwór w wielu
        > przypadkach jest wyjątkowo nieudany.

        Z "futurystycznej poezji dla dzieci wink" najbardziej przypadły synkowi i mi do
        gustu rymowanki-opowiadanki Doroty Gellner i Agnieszki Frączek.
    • tendencia Re: Stare, dobre bajki dla maluchow. 20.11.08, 22:17
      to są utwory nieprzemijalne, jak niektóre piosenki lub kolędy.
      Napisane tak, że dziecku wpadają w ucho i czytane przez rodziców z
      sentymentem (i zrozumieniem wink, bo w końcu samemu jako dziecko się
      kiedyś 'przeżywało' Małpę w kąpieli,Pawła i Gawła czy Nie pieprz
      Pietrze albo Na straganie. U nas jest sieć sklepów 'Piotr i Paweł',
      moja córka ostatnio spytała mnie "byłaś u Pawła i Gawła?" tongue_out
      • ginusia No to jestem usopkojona :) 21.11.08, 08:45
        Dziekuje Wam za komentarze. Cieszy mnie niezmiernie, ze te wszystkie
        piekne bajki "zyja" ciagle wsrod naszych milusinskich.
        Powiem Wam, ze bylam troche zaniepokojona widzac u moich znajomych,
        niezbyt licznych, pieknie ilustrowane ksiazeczki, ktorych tresc byla
        koszmarna. Przypominalo to jakies skrocone scenariusze, nawet trudno
        mi znalezc slowa na okreslenie tego dziwacznego jezyka. W trzech
        zdaniach, umieszczonych pod ogromna i bardzo atrakcyjna
        kolorystycznie ilustracja, usilowano strescic polowe bajki.

        Teraz przyznam sie Wam, ze moja ukochana to byla "Malpa w kapieli",
        ktora bardzo przezywalam. Najpierw bylo mnostwo smiechu ale gdy woda
        robila sie goraca...

        Pozdrawiam.
        • mama_kotula Ginusiu 21.11.08, 09:11
          zanim całkiem odżegnasz sie od współczesnej poezji i w ogóle współczesnej literatury dla dzieci - weź pod uwagę, że znajomi twoi to nie jest cały świat. I że istnieją ludzie, którzy nie zaopatrują się w książki wyłącznie na promocjach w hipermarketach. I że nie zawsze "nowe" oznacza "gorsze", a klasyka to panie dzieju, rozumiesz, klasyka.
          Mam wrażenie, że w ogóle nie znasz tej "współczesnej" literatury, o której się wypowiadasz i w uogólnieniu sprowadzasz ją do koszmarków straszących kiepskim tłumaczeniem i "pięknymi", "dziecięcymi" ilustracjami.

          Zajrzyj tu, poczytaj, a będziesz miło zaskoczona.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
          Przyznaję, że bardzo, ale to bardzo nie lubię, jak ktoś z góry potępia coś, co jest nowe, wyrażając bezgraniczny zachwyt wyłącznie dla tzw. szeroko pojętej klasyki.
          Jest bardzo dużo nowych, ciekawie ilustrowanych pozycji dla dzieci. Proza, poezja, do wyboru do koloru. Jakby rodzic ograniczył się tylko do "klasyki", to dziecko byłoby uboższe o znajomość naprawdę fantastycznych książek.


          PS. A małpy w kąpieli akurat nigdy nie lubiłam wink
          • ginusia Re: Ginusiu 21.11.08, 11:23
            Ojej, to szkodz, ze zawsze musi sie znalezc na forum taki ktos jak
            Ty. Zepsulas mi nastroj.
            Po pierwsze: nigdzie nie odzegnywalam sie od wspolczesnej literatury
            dzieciecej poniewaz ksiazki o ktorych pisalam to nie byla
            literatura - czytaj ze zrozumieniem.
            Po drugie: nie napisalam, ze moi znajomi to caly swiat, zreszta
            napisalam "nieliczni".
            Po trzecie: absolutnie nie nadmienialam gdzi te ksiazki byly
            kupowane wiec nie wiem po co to wtracanie o promocjach w
            hipermarketach - podejrzewam, ze to zwykla zlosliwosc.
            Po czwarte: podaj mi w ktorym miejscu pretendowalam do tego, ze znam
            wspolczesna literature dziecieca? Nie znam jej poniewaz mam 50 lat i
            nie mam komu jej czytac - nie jestem jeszcze babcia. Zreszta w
            poczatkowym watku zaznaczylam, ze jestem stata matka i pytam z
            ciekawosci.
            Po piate niczego nie potepialam z gory, jezeli to robilam to tylko w
            stosunku do tych kolorowych ksiazeczek ktore wpadly mi w rece.
            Jestem niemile zaskoczona Twoja interwencja sad.
            • mama_kotula Re: Ginusiu 21.11.08, 12:54
              Cytat
              Ojej, to szkodz, ze zawsze musi sie znalezc na forum taki ktos jak
              Ty. Zepsulas mi nastroj.


              Przykro mi, taki lajf. Nie każdemu się wszystko od razu musi podobać, nie każdy musi być miły. tongue_out


              Wprost nie napisałaś. Napisałaś pośrednio, między wierszami.

              "Czuję się uspokojona" oraz "Powiem Wam, ze bylam troche zaniepokojona widzac u moich znajomych, niezbyt licznych, pieknie ilustrowane ksiazeczki, ktorych tresc byla koszmarna. Przypominalo to jakies skrocone scenariusze, nawet trudno mi znalezc slowa na okreslenie tego dziwacznego jezyka. W trzech zdaniach, umieszczonych pod ogromna i bardzo atrakcyjna kolorystycznie ilustracja, usilowano strescic polowe bajki."

              Wtrącanie o promocjach w hipermarketach - nie miało być złośliwością. Po prostu najczęściej na promocjach w hipermarketach wystawiane są takie książki, jak widujesz u swoich znajomych. Nie doszukuj się trzeciego dna.

              Ton twojego drugiego postu był taki "jak dobrze, że jeszcze istnieją mamusie, które czytają dzieciom nieśmiertelną klasykę, że nie wszyscy wybierają - jak moi znajomi - papkę ilustrowaną bez treści".

              Ergo - jeśli ktoś nie czyta klasyki, znaczy, że czyta papkę.

              Przeciwstawiłaś klasykę (uwielbienie) chłamowi (zaniepokojenie, niechęć), nie biorąc pod uwagę odcieni pośrednich, które występują i które to odcienie stanowią naprawdę dobre książki.

              I radzę nieco dystansu nabrać do siebie - mój post nie był interwencją, był próbą interpretacji. Dobrą, czy złą - to już ty ocenisz. Ja zinterpretowałam ten post tak, a nie inaczej - klasyka cacy, nowe książeczki be. Tyle.

              I naprawdę w dobrych intencjach podałam link na forum o książkach. Ale ty wolałaś dopatrzyć się ataku na siebie.
              • ginusia Re: Ginusiu 21.11.08, 14:48
                Dobra kobieto, a gdzie Ty szukasz tego wszystkiego w mojej
                wypowiedzi? Miedzy wierszami? Tam nic nie ma. Moj post prosty jak
                ten drut.
                Czy w Twojej glowce nie moze sie zmiescic, ze ktos w moim wieku moze
                byc ciekawy - normalnie ciekawy - czy mlode matki czytaja jeszcze
                state bajeczki, ktore mnie czytal tato a ja czytalam moim wielkim
                juz dzieciom???
                Absolutnie nie wyglaszalam zadnych opinii a Ty bidulko wkladasz mi w
                usta slowa, ktorych nie wypowiedzialam.
                Chyba sie nudzisz w zyciu big_grin
                • mama_kotula Re: Ginusiu 21.11.08, 17:13
                  A przepraszam, cherie, nadinterpretowałam.
                  Nie ma potrzeby ciskać się jak pantera w pralce i obrażać rozmówców nieudolną
                  ironią tongue_out
                  Miłego dnia smile
            • tuberosa77 Re: Ginusiu 21.11.08, 13:29
              Ginusiu droga, nie przejmuj się Kotulą, ona z zasady jest ustawiona
              anty do wszystkiego, czemu daje wyraz w 90% swoich komentarzy.
              Kotula lubi prowokować dyskusje a najlepszy sposób to polemika ze
              wszystkimi i wszystkim.
              Chwyta za słówka, nadinterpretuje, ale z nią zawsze na forum jest
              ciekawie, bo ma poglądy sprzeczne z większością.
              Wracając do tematu dyskusji, literaturę dziecięcą znam, tą
              współczeną jak również klasykę.
              I szczerze przyznam, ze wolę jednak klasykę, może przez sentyment do
              tego co saa czytałam w dzieciństwie. Rzeczywiście mnóstwo jest
              fatalnych książeczek dla dzieci, które są nieudolnymi streszczeniami
              popularnych bajek, szczególnie dla małych dzieci.
              Ale można coś znaleźć i we współczesnej literaturze dla dzieci. Ja
              często proszę znajomych, zeby mi coś poradzili albo kupuję pozycje
              już znanych mi i sprawdzonych autorów.
Pełna wersja