1bo
25.11.08, 21:05
Byc moze ktos na tym forum tez ma nadwrazliwego malucha.
Dzisiaj pani z przedszkola zasugerowala mi zebym sie zglosila z
dzieckiem do psychologa dzieciecego.Moj syn,wlasnie skonczyl 3
lata,jest bardzo wrazliwy i czesto placze.Oglada bajke i cos sie
dzieje np bajkowym postaciom to placze,slyszy smutna melodie-robi mu
sie podkowka i kapia lzy.Nawet jak spiewalismy mu z mezem "sto lat"
tez sie wzruszyl i zrobila mu sie podkowka.Jak byl mniejszy to nie
moglam mu spiewac kolysanek bo plakal ze smutku.Oprocz tego jest
bardzo wesolym zywym i gadatliwym dzieciakiem.
Czy ktos ma podobny problem? Nie wiem czy jest to az tak powazna
sprawa zeby udawac sie do psychologa.Dziecko jest bardzo wrazliwe i
wazne jest umiejetnie nim kierowac,wychowywac zeby nie cierpial.
Ale nie mysle go chowac pod kloszem.Czcialabym zeby byl wrazliwy ale
zeby nie cierpial.