ch3heg 27.11.08, 16:06 Nie trzeba było napisać że wystarczy zdrowy rozsądek? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maminka-2 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 27.11.08, 18:19 typowy artykuł o niczym. lepiej trzeba była napisać, ze hipermarket to nei miejsce dla dzieci i nie ma czegoś takiego jak "czasem nie masz innego wyjścia". zawsze masz inne wyjscie. lepsze niż ciagnięcie dzieciaka w rozkaszlany tłum. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenie_yody Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 27.11.08, 20:12 Hre hre... Jakoś nigdy nie zgubiłam maluszka w supermarkecie.... Samotna matka, więc zakupy z dzieckiem obligatoryjne... Odrobina zdrowego rosządku, jak to juz ktos zauwazył.... Pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenie_yody Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 27.11.08, 20:14 P.S. NIE mam innego wyjścia.... No, mogę zostawić 2,5-letnie dziecko samo w domu, zawsze to rozwiązanie, nie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
apolonina13 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 27.11.08, 22:14 zabieram średnio 2razy w tygodniu dwie córki-3lata i 8mcy do marketu na zakupy mąż za granicą i nie mam wyjścia ale też nie ma tragedii-spokojnie robię zakupy z dzieciakami we wózku i do domu Odpowiedz Link Zgłoś
zdumionyedek Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 28.11.08, 13:27 a maz we Wiedniu? Odpowiedz Link Zgłoś
witleg Hipermarket - sztuka przetrwania 28.11.08, 08:06 Co za tytuł, co za tekst!! Zakładanie, że dziecko jest potworem służącym do demolowania supermarketów, a my jesteśmy supermamatatami którzy mogą powstrzymać zło to bajka w stylu Godzilli. Dzieci są takie jak rodzice. Jeśli mają za przodków rozhisteryzowaną, pustą, głupią mamusie i sfrustrowanego, pełnego kompleksów zarabiającego gruuube 3 tysiące tatusia, to mamy gotową mieszankę pod nazwą: światjestmójizarazskopiętyłekwszystkimtowaromnapółkach. Czyli Dzieciogodzilla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy olaboga, jaki straszny ten świat 28.11.08, 10:54 najlepiej to w ogóle z domu nie wychodzić z dzieckiem, bo wszędzie może mu się coś stać. groźne windy, groźne schody ruchome, groźni ludzie... straszne, no... Odpowiedz Link Zgłoś
anja0123 Re: olaboga, jaki straszny ten świat 28.11.08, 12:45 Bez przesady, ja jakos nigdy nie bylam zmuszona powstrzymywac sie przed robieniem zakupow. Niby dlaczego mam nie zabrac ze soba dziecka, gdy musze isc zrobic zakupy na obiad? Ale jakos nie widze w tym problemu: moj synek (a wiek trudny, 2 lata) siedzi w wozku i czeka, az wyjdziemy. A gdy mu sie zdazy zrobic scene? - trudno, zdarza sie, czy to powod, zebym nastepnym razem zostawiala go z opiekunka tylko po to, by go do sklepu nie zabierac? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaela Re: olaboga, jaki straszny ten świat 28.11.08, 14:21 krolowanocy napisała: > najlepiej to w ogóle z domu nie wychodzić z dzieckiem, bo wszędzie > może mu się coś stać. groźne windy, groźne schody ruchome, groźni > ludzie... straszne, no... I jeszcze bakterie, zarazki, wirusy.. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 28.11.08, 15:23 Staram się nie zabierać dzieci do sklepów - to męczarnia przede wszystkim dla mnie. chyba, że mam kupić 3 rzeczy a nie tygodniowe zakupy. Zawsze jest jakieś inne wyjście - wysłać męża, zostawić z kimś dziecko, kupić przez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 04.12.08, 21:49 loola_kr napisała: > Zawsze jest jakieś inne wyjście - wysłać męża, zostawić z kimś > dziecko, kupić przez internet. Nie bierz tego do siebie, ale jak czytam "kupić przez internet" to mnie pusty smiech ogarnia. To sie może sprawdza w Warszawie, Krakowie, Szczecinie, czy innych duzych miastach, ale większość kraju nie ma takich możliwości, bo zanim by sie człowiek doczekał tego chleba, sera, mięsa, marchewki, mleka, masła, wędliny, soku... to by zszedł z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 04.12.08, 23:25 o matko, a ja z bablem robie zakupy raz w tygodniu od ponad 2 lat i nawet nie wiedzialam, ze te hipermarkety takie straszne. bez przesady, wystarczy troche zdrowego rozsadku. no i nie zawsze jest inne wyjscie. bo niby co mam zrobic, jesli sklepy czynne do 18.30, ja nie mam z kim babla zostawic, a maz wraca z pracy o 19? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.daniela78 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 05.12.08, 11:47 Gdy urodził się nasz synek zaczęliśmy akurat remont domu...synek niestety nie był łatwym dzieckiem...z różnych powodów nie było możliwości by zostawić go nawet na godzinę z kimkolwiek...niektóre z Was(te które mają spokojne dzieci zapewne tego nie zrozumieją).Karmiłam (i nadal karmię) synka piersią,przez 5 miesięcy dzieciak spał po 15 minut(i to przy włączonej suszarce do włosów)na szczęście,noce były niezłe,budził się z powodu bólu brzuszka dopiero nad ranem,około 4-5 i po godzinie różnych zabiegów,mających mu sprawić ulgę,usypiał i spał do 8-ej.Mimo tych wszystkich niedogodności,mały towarzyszył nam zawsze i wszędzie...w marketach,w sklepach i składach budowlanych,salonach meblowych,podczas zamawiania mebli,płytek i innych rzeczy.Przez rok zrobił z nami samochodem 20 000km i to nie w jakichś dalekich trasach..po prostu po mieście...Zdarzały się również wyjazdy gdzieś dalej,po 200-300 km w jedną stronę i przy odpowiedniej organizacji nie były one uciążliwe,ani dla małego ani dla nas...Towarzyszył nam również zawsze podczas zakupów,a te z reguły robiliśmy zawsze w marketach.Dziś synek ma 16 miesięcy,market nie jest dla niego niczym dziwnym,nie boi się ludzi,nie choruje(od urodzenia nie miał nawet katarku,mimo,że podobno ludzkie zbiorowiska temu sprzyjają),zabawek nie wymusza,bo nigdy mu takowych nie kupujemy w jego obecności.Możemy spokojnie pójść na dział zabawek,synek pozachwyca się tym co mu akurat przypadnie do gustu i wychodzimy bez awantur.Jak widzimy,że coś mu się szczególnie spodobało to kupujemy zabawkę sami(albo ja albo mąż)jak mały nie widzi.Syn jest naprawdę,żywym dzieckiem i ma swój charakterek(dość trudny),ale my nie widzimy sensu ograniczania mu wizyt w markecie...kurczę przecież prędzej czy później musiałabym go tam zabrać...tego się nie da uniknąć...ja nie widzę problemu...trzeba tylko odrobiny zdrowego rozsądku jak pisały już poprzedniczki... Odpowiedz Link Zgłoś
wsb123 Re: Hipermarket - sztuka przetrwania 21.03.09, 10:32 a ja nie rozumiem o co chodzi jak swiat swiatem dzieci chodzily z rodzicmi do sklepow i bylo ok a teraz to sie walka nazywa??!!? sztuka przetrwania no dajcie spokoj sorry ja chyba nie z tej planety Odpowiedz Link Zgłoś