co mnie niepokoi u mojej trzylatki

03.12.08, 09:56
Mam trzyipółletnią córeczkę. I... nie wiem czy powinnam marttwić się
jej stanem zdrowia i zachowaniem, czy nie, więc proszę o podpowiedź.
Dziecko waży 12 kg, ma 92 cm wzrostu (my Z męzęm też raczej jesteśmy
drobni).
Córeczka:
jest mała, drobna,
niewiele je (nie lubi warzyw, owoców etc)
budzi się w nocy raz, dwa razy i płacze , nie wiadomo czemu
chce spać tylko z ojcem (mama jest na dzień)
i przy zapalonym świelte
od kilku dni boi się wychodzić na dówr - tłumaczy, że a to wiatr, a
to będzie tam pies etc.
często ma zaparcia
obraża się nawet o to żepołożę miseczkę czy talerzyk nie w tym
miejscu gdzie ona chciała
powtarza po kilka, kilkanaście razy to samo zdanie (np. gdy czegoś
jej się zakarze)
nie chce spać sama
etc. etc.
czy któraś z Was ma/ miała podobne problemy? Gdzie szukaĆ pomocy?
Psycholog? Endokrynolog?
Pozdrawiam!
    • alabama8 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:01
      Psychiatra dla ciebie.
      Obraża się o talerzyk. To jej go nie dawaj i wyproś z obiadu.
      Okręca sobie ciebie wokół małego palca, a ty myślisz że endokrynolog
      doda tobie więcej stanowczości?
      To nie jest już niemowlę. Zacznij ją traktować jak dziecko nie nie
      skacz wokół niej starając się dogodzić, bo później będzie jeszcze
      gorzej.
      • alpepe Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:26
        raczej dla ciebie. Matka słusznie czuje, że coś jest nie tak. Ja bym poszła do
        pediatry po skierowanie na wszystkie badania, zrobiłabym posiewy, badania na
        pasożyty (za dużo forum, wiem), potem endokrynolog. Te zaparcia mogą sugerować
        chorą tarczycę, stąd też możliwe są huśtawki emocjonalne, no i jak jeden gruczoł
        źle działa, to i inne też.
        • an_ni Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:32
          ooo to kazde dziecko w tym wieku powinno miec chora tarczyce bo bywa
          chwiejne emocjonalne ...
          • alpepe Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:35
            no, to pochwalę się, bo moja córka w tym wieku nie była rozchwiana emocjonalnie
            i nie miała zaparć.
        • alpepe i dalej do mirameski 03.12.08, 10:34
          Co zaś do miseczek itp., to normalne raczej, że dziecko lubi porządek. Może
          jesteś za chaotyczna i dziecku brak poczucia bezpieczeństwa? Dzieci lubią, jak
          wszystko ma swoje miejsce, jakikolwiek chaos, poza tym, wywołanym przez nie,
          może właśnie skutkować takim zachowaniem.Przynajmniej ja tak to widzę po
          obserwacji mojego dziecka. Płaczliwość w nocy, strachy mogą mieć trywialną
          przyczynę w telewizji, albo też być objawem pasożytów. Spanie z tatą - nie
          napisałaś, jak długo mąż pracuje, czy często wyjeżdża, normalna jest taka miłość
          do ojca, nie ma się co obrażać. U mnie było wprawdzie inaczej, ale spotkałam
          całą masę matek, które się żaliły podobnie jak ty.
          Co do jedzenia owoców i warzyw, to niewiele poradzę. Może jakieś fikuśne
          surówki? Rzeźby z rzodkiewki, kwiaty z sałaty itp.?
          Wyjścia na dwór.
          Czemu młoda boi się psa? Straszyłaś ją kiedyś psem? Oglądała bajkę o tym? Ja bym
          odpuściła dziecku z takimi strachami spacery, po paru dniach młoda zapomni,
          jeśli nie będziesz wałkować tematu.
          • alpepe Re: i dalej do mirameski 03.12.08, 10:37
            i jeszcze co do wzrostu. Ostatnio na forum zdrowie małego dziecka bodajże
            przeczytałam o kilkulatku, który przestał rosnąć...
            Po wykryciu pasożytów i wyleczeniu dziecko śmignęło w górę.
            • mamciulka-nikulka Re: i dalej do mirameski 06.01.09, 10:42
              alpepe napisała:

              > i jeszcze co do wzrostu. Ostatnio na forum zdrowie małego dziecka
              bodajże
              > przeczytałam o kilkulatku, który przestał rosnąć...
              > Po wykryciu pasożytów i wyleczeniu dziecko śmignęło w górę.

              Czyli jednak można gdzieś się udać, coś sprawdzić i ewentualnie
              wyleczyć...

              Do autorki wątku - zbadaj kupy dziecka pod kątem pasożytów - minimum
              3 a najlepiej więcej razy co 2-3 dni w kierunku owsików, lamblii
              przede wszystkim. Jeśli coś znajdą, musicie przeleczyć się całą
              rodzinką, łącznie z psem czy kotem jeśli macie. Brak apetytu,
              rozdrażnienie, nocne histerie, zaparcia, bóle brzuszka, świąd
              odbytu, zmiany nastroju, nie przybieranie na wadze i wzroście to
              klasyczne objawy obecności pasożytów, choć wcale nie koniecznie.
              Poczytaj ten wątek:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=89206638&a=89206638
      • scarlet_s alabama8 18.12.08, 17:04
        Weź się sama do psychiatry wybierz. Po co takie tekty? Kobieta się
        martwi o dziecko a ty jej od wariatek wymylasz?
    • jagabaga92 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:08
      "Strachy" są normalne u takiego dzieciaka. Obrażanie sie o byle co też można
      zakwalifikowac do normy. Tylko to powtarzanie rzadko spotykane...
      Z zaparciami mozna sobie poradzić (dużo płynów, probiotyki, suszonych śliwek nie
      proponuję, bo pewnie i tak by nie zjadła wink
      Ale zaniepokoiłby mnie wzrost córeczki (92 cm to przeciętny wzrost dwulatka).
      Waga też mogłaby byc wyższa, ale skoro piszesz, że Wasz ród jest filigranowy, to
      może być ok.
      A co pediatra na to?
    • mama-ola Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:36
      > obraża się nawet o to żepołożę miseczkę czy talerzyk nie w tym
      > miejscu gdzie ona chciała

      Skąd ja to znam smile Ale walczę usilnie i jest coraz lepiej smile

      > niewiele je (nie lubi warzyw, owoców etc)

      Niech je, ile chce i co chce. Twoja głowa tylko w tym, żeby nie
      miała dostępu do zapychaczy, słodyczy i in. niezdrowej żywności.
      Kupuj i gotuj to, co lubi, nie wymagaj, by jadła więcej, niż może, i
      to, czego nie lubi.

      > nie chce spać sama

      Jak większość dzieci i większość dorosłych.

      > i przy zapalonym świelte

      To jest jej nowy pomysł czy sypia tak od dawna?
      Bo jeśli sypia tak od dawna i jej to pasuje, to nie rozumiem, co Cię
      nagle dziwi. Tak ją przyzwyczaiłaś i - co? Oczekiwałaś, że nagle
      wpadnie na myśl, że światła ma nie być?
      A jeśli to nowy pomysł, to się nie zgódź (jeśli nie chcesz się
      zgodzić), ewentualnie się targuj: "zapalę ci, ale nie w pokoju,
      tylko na przedpokoju; zapalę, ale nie górne światło, tylko małą
      lampkę" itp.

      > czy któraś z Was ma/ miała podobne problemy? Gdzie szukaĆ pomocy?
      > Psycholog? Endokrynolog?

      Forum big_grin big_grin big_grin
    • an_ni Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:47
      wg mnie twoja corka jest absolutnie w normie (poza waga i wzrostem)
      historie o pasozytach to ulubiona diagnoza na forum, wiele dzieci
      budzi sie w nocy, bo taki maja etap rozwoju, cos im sie sni,
      przezywaja dzienne emocje
      owszem mozna to sprawdzic u lekarza o ile ten wzrost i waga nagle
      sie zatrzymaly
      radze ci poszukac fachowej pomocy dla siebie jako matki, przejrzec
      chocby internet i poszukac jakis fachowych porad (o co trudno w
      netowej sieczce), ale lepiej kupic/pozyczyc jakas ksiazke o rozwoju
      dzieci, pogadac na zywo z innymi mamami a nie koniecznie zadawac od
      razu mnostwo pytan na forum i w efekcie dostac tysiac roznych
      odpowiedzi bez poparcia
      • coronella Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 10:56
        jesli coś cię niepokoi i uspokoisz się idąc do lekarza, to oczywiście idz.

        Ale wśród objawów, które napisałas, ja nie widzę nic, co by mogło wskazywac na jakąkolwiek chorobę. strachy i chwiejnośc emocjonalna to normalne zachowania u niektórych dzieci.
        zaparcia- piszesz, czego nie lubi jeść, a co je? może tu nalezy szukac przyczyny

        sypia z tatą- moja córka tez sypia z tatą. a twoja- może ma konkretne przyczyny, tez nic nie piszesz. Może ty nie chcesz z nią spac, usypiasz ją samą, tłumaczysz, że powinna sama, itp.... wymyslam, ale popatrz od tej strony.

        wzrost i waga to cecha bardzo indywidualna, jesli dziecko rozwija sie rownomiernie, to nie ma powodów do strachu. Gorzej, jesli nagle zatrzyma sie w rozwoju, jak jest u was?

        Szukasz tu pomocy, a w sumie dałas bardzo mało informacji, same suche fakty z chwili obecnej, nie wiemy nic co było wczesniej, itp.
        • miriameska Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 12:08
          No tak, trochę ogólnikowo opisałam sytuację. Szczegóły:
          1. Córeczka urodziła się z lekkim niedokrwieniem, co prawda dostała
          9 pktów, ale przez następny rok chodziłyśmy na rehabilitację.
          Pmogło, choć i tak rozwija siędosyć wolno (w porównaniu z innymi). Z
          rehabilitacji zrezygnowałam sama, bo przez pół godziny cwiczeń
          dziecko po prostu zalewało się łzami, krzyczało etc. etc. (mimo że -
          rehabilitantki były DOBRE, MIŁE etc.)
          2. Jedzenie - dziecko nie weźmie do ust niczego co jest zimne i
          mokre. W ogóle nie lubi np. dotknięcia mokrą ręką. z przytulaniem to
          też róźnie - tylko wtedy kiedy ma na to ochotę. Psycholog
          stwierdził, że może dziecku dotyk kojarzy się nadal z rehabilitacją
          (nieświadomie).
          Mięsko - nie. Brukselka, marchewka, brokuł, kalafior, ryby, jaja -
          TAK!!!! Kaszka - be, mleko krowie - od święta. Danonki i inne tego
          typu - tak.
          3. Spanie. Do wakacji tego roku mała była usypiana przeze mnie, i
          nie protestowała, kiedy w nocy to ja do niej wstawałam. Od wakacji -
          tylko tatulo. Może jestem dla niej zbyt surowa? Mąż - w większości
          przypadków spełni życzenie dziecka, poza tym - co tu dużo mówić - b.
          dobrze radzi sobie z wychowywaniem małej, choć moim zdaniem jest
          czasem zbyt łagodny (żelki w nocy na uspokojenie!!!!! wrrrrrr!!!!!).
          Do tej pory mała spała przy zgaszonym, od jakiegoś tygodnia - chce
          przy zapalonym, udało nam się dojść do porozumienia - i jest lampka.
          Ale i tak jest ciężko, bo te ciągłe pobudki są b, męczące dla męża
          (bo tylko jego "chce" mała). Próbowałam w nocy uspokajaćją, mimo
          płaczu że chce do taty, tłumacząc jej, że tata zmęczony, że musi
          jutro iść do pracy etc, etc, ale skończyło się to tym, że mąż i tak
          i tak przybiegał po kwadransie, bo nie mógł dłużej słuchać płaczu
          dziecka. O. I tak to się kończy. Mamy trochę odmienne koncepcje
          wychowania dziecka.
          • kmms4 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 12:31
            hm..to może mój synek też jest chory ? smile
            bo ...nie lubi jak go dotknę mokrą ręką, chdybyś widziała jak je
            jabłuszko smile co dotknął to zaraz musi wytrzeć - teraz go poprostu
            karmię sama jabłuszkiem, ale banana je sam. W ogóle to do 2 roku
            życia maskotki do ręki nie wziął bo aż go trzęsło -dosłownie. Teraz
            minęło kocha wszystki miśki i szczególnie bez jednego się z domu nie
            rusza, myślę że z tymi jabłuszkami będzie podobnie. Mój mały to
            tylko mięsko je i brokuły i Danio, niekiedy rybkę, z doświadczenia
            wiem (mam starsze dziecko) że wyrośnie z tego nie ma co zmuszać
            trzeba poprostu przeczekać.
            Myślę że Twoja córka poprostu wymusza na tacie bo wie że jej nie
            odmówi, musicie być zdecydowani i działac razem. Mąż musi zrozumieć
            że dla dobra dziecka nie można spełniać jej zachcianek (żelki w
            środku nocy!! ) a spanie prze zapalonym świetle jest poprostu nie
            zdrowe, powoduje że się nie wysypia bo mózg cały czas przacuje i
            przez to może też w dzień marudzić. Dla jej dobra musicie RAZEM
            wprowadzić zasady i się ich trzymać.
            Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
          • mak-111 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 19:24
            z tego co widze to wasza corka doskonale wie co robic zeby dostac to co
            chce-musi poprostu ryczec a wtedy tata jej to zapewni.
            niestety w ten sposob podwaza twoj autorytet wiec trudno zeby corka chciala spac
            z toba-tata ukoi, da zelka i wogole jak tylko sie krzyknie to zaraz przybiega...
            mysle, ze powinnas porozmawiac z mezem i ustalic wspolna droge.
            pozdrawiam.
    • mawta Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 03.12.08, 12:54
      Moim zdaniem najważniejsze jest Twoje poczucie, że coś jest nie tak.
      Miriamesko - na forum zawsze znajdzie się kilka kwasiar, które na
      podstawie kilku zdań stwierdzą, że potrzebny Ci jest psychiatra -
      tym się nie przejmuj.
      Ja miałam trochę podobne doświadczenia - od 'zawsze' czułam, że coś
      z rozwojem mojego syna jest nie tak - drobiazgi, nic wielkiego, ale
      kilka rzeczy było podobnych jak u Ciebie - strach i niechęć do
      spacerów (w tym place zabaw i inne atrakcje), niechęć do pewnych
      sytuacji (brudne łapki na przykład, plastelina), wolniejszy niż u
      rówieśników rozwój fizyczny (i zawsze idący w innym kierunku, po
      prostu inaczej wykonywał pewne czynności), mega problemy z
      równowagą, problemy z wysławianiem się, etc. Fakt, że dobrze jadł i
      wagę i wzrost miał normalne.
      Zgłaszałam problemy pediatrom - był też diagnozowany przez
      psychologa i... nic. Niby wszystko w normie.
      Dopiero czujna pani przedszkolanka (ktróra też miała takie same
      spostrzeżenia jak ja) zasugerowała, że dziecku przydałaby się
      rehabilitacja integracji sensorycznej. I po kilku miesiącach ćwiczeń
      mam efekty.
      Nie twierdzę, że tak jest u Ciebie, ale nie zlewaj swojej intuicji.
      WIem, że można zrobić testy na integrację sensoryczną (są ośrodki,
      które to wykonują), wystarczy wrzucić na wyszukiwarkę. Zresztą w
      necie znajdziesz dokładny opis tego zjawiska.
      Pozdrawiam.
      • b.brzozowska1 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 15:08
        mi tez przyszło do głowy, że sprawdzić jak z integracją
        sensoryczną...zwłaszcza, że w wyiadzie jest lekkie niedokrwienie
        podczas porodu...
    • scarlet_s Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 17:01
      Może alergia albo robaki? Moja trzylatka miała też stany lękowe
      podobne do twojej córci, nawet widziała coś, bała się nawet w dzień.
      Samo jej wszystko przeszło. U nas jestalergia na gluten i wykrycie
      jej bardzo pomogło.
      Czy mała ma bóle brzucha? U nas to był główny objaw alergii oraz
      zwolnienie ze wzrostem i wagą. Twoja córeczka jest bardzo malutka.
      Pediatra powinien zlecić jakie badania.
      • vvipp Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 19:53
        Mieści się w siatce centylowej
        www.who.int/childgrowth/standards/cht_lhfa_girls_p_0_5.pdf
        • scarlet_s Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 21:15
          Na 3 centylu. Ja bym się mocno martwiła na miejscu tej mamy. Moje
          dieciaki nigdy się nawet do 50 centyla nie zbliżyły, zawsze ponad
          siatką.
          • slonko1335 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 18.12.08, 21:22
            Miriamesko sprawdź na siatkach centylowych jak Wy wypadacie ze wzrostem i wagą,
            dziecko powinno wypadać podobnie. Mi też przez ostatnie 2 lata każdy lekarz
            wmawiał, że moje dziecko małe i drobne bo tez taka jestem aż w końcu jeden mądry
            sięgnął po siatki centylowe i natychmiast córkę na diagnostykę pełną wysłał, bo
            i owszem ja ok. 10 centyla ale córka poniżej siatki, jakby było ok. 10 byłoby w
            porządku.
            Alepe ma rację zaparcia mogą być przy chorobach tarczycy, moja też je miała i
            też pod tym kątem przebadana została ale tutaj w porządku akurat mimo, że
            rodzina tarczycowa.....a wyszły ulubione przez wszystkich pasożyty......
            • burgundzka Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 06.01.09, 10:12
              Zgadzam się z dziewczynami, które sugerują zdiagnozowanie małej w
              kierunku zaburzen integracji sensorycznej.
              Niechęć to pewnych "faktur" żywnościowych, kłopoty z przytulaniem,
              zaparcia, lęk przed spacerami - wszystko to Może (ale nie musi)
              wskazywać na zaburzenia SI. Polecam
              www.integracjasensoryczna.org.pl/pl/lista-terapeutow-si
              Takie "podświadome" niepokoje nie powinny być bagatelizowane.
    • martini0202 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 06.01.09, 15:31
      A ma jeszcze może jakieś inne schematyczne zachowanie, typu
      powtarzanie tej samej czynności, bujanie się? I jeszcze jedno czy
      wszystkie rzeczy muszą mieć swoje miejsce czy tylko tależyk. Odpisz,
      bo coś mi chodzi po głowie innego niz wszystkim.
    • anaj75 Re: co mnie niepokoi u mojej trzylatki 06.01.09, 17:54
      Sądzę, że sporo trudności jest konsekwencją niedokończonej
      rehabilitacji wczesnych zaburzeń (wolniejszy rozwój psychomotoryczny
      i fizyczny).
      Też przyłączam się do pomysłu ze zbadaniem procesów integracji
      sensorycznej. Pewne zachowania mogą świadczyć o nadwrażliwości
      słuchowej (pies - szczekanie?), dotykowej, może smakowej i
      zapachowej? Nadwrażliwcy mogą budzić się w nocy, ponieważ
      odreagowują w nocy wszystko, co zebrali w dzień. Dodatkowo mogło się
      to nałożyć na rozwojowe lęki, jak ten przed ciemnością. Lampka
      faktycznie jest tu dobrym pomysłem. Czasem pomaga też opowiedzenie
      bajki o bohaterze, który w ciemności odkrył nowy przyjazny świat.
      Oczywiście, pasożyty to temat stale powracający przy wychowaniu
      dzieci.
      Poza tym, jesli dziecko rośnie wolniej w grę mogą wchodzić też
      niezdiagnozowane alergie pokarmowe i inne choroby zaburzenia (np.
      celiakia), więc kontakt z uważnym pediatrą jest wskazany.
      Dlatego potraktuj swój niepokój na serio ale bez paniki i po prostu
      sprawdź to w kontakcie ze specjalistami, najlepiej tymi kojarzącymi
      fakty.
Pełna wersja