zakochany przedszkolak :)

03.12.08, 18:38
Czy Wasze dzieci zakochały się kiedyś w koleżance/koledze z
przedszkola?
    • phantomka Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 19:20
      Moja niespelna 3 latka ma juz lubego w przedszkolu. Milosc wielka i
      odwzajemniona. Musimy razem do domu wracac, oni trzymaja sie za
      rece, przytulaja. Jak Marysia jest chora (jej Kuba nie choruje) to
      tesknia za soba bardzosmile)
      A podczas pobytu w przedszkolu - kloca sie o zabawki, drocza i
      draznia ze soba - kto sie czubi, ten sie lubismile
      • mama-ola Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 19:54
        To Twemu dziecku trafiła się miłość szczęśliwa smile Fajnie smile
        Antoś tak raczej na cierpiąco się zakochał... Co to będzie dalej...
        • phantomka Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 21:27
          Ojej, czyli trafil na taka co to chlopcow nie lubi?smile
          W przedszkolu mojej cory sa takie dziewczynki, co to nie zadaja sie
          z chlopcami. Moja za to zbytnio preferuje ich towarzystwo - to co
          dopiero ja mam myslec, co z niej wyrosnie?big_grin
          • mama-ola Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 21:36
            Nie, to nie to, że ona nie bawi się z chłopcami, pewnie się bawi...
            Tylko Antoś nie śmie podejść, uwielbia z daleka i zalewa się łzami,
            jak tata ją przychodzi odebrać z przedszkola. I miota przekleństwa
            na jej nieświadomego tego tatę (jesteś oszust! niedobry jak
            kartofel!). Fakt, że śliczna bestia jest niesamowicie smile Wypatrzył
            najładniejszą z grupy smile
    • kontaminacja Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 20:15
      Oczywiscie. Moja cora ma 'narzeczonego' w grupie, a dodatkowo jest obiektem westchnien 2 czy 3 innych chlopcow smile.
      • mearuless boszszsz............ 03.12.08, 21:44

        corka starsza sie nie zakochala......ale ja.......
        matko co to byla za milosc- przynosil mi kwiatki [plastikowe ] i slodycze
        -oczywiscie placila mamusia jegosmile
        kochal mnie z wzajemnoscia i do dzis to pamietam.
        takie to bylo nieskazone, swieze......
        twoj post mi uswiadomil jaka stara jestemwink
    • royalmail Re: zakochany przedszkolak :) 03.12.08, 22:32
      Moja córka nie kochała się w żadnym przedszkolaku.Za to w niej kilku
      (i tak do tej pory, tylko wielbiciele się zmieniają).

      Mój syn nie kocha się w żadnej koleżance (co więcej, z trudem
      niedawno przyswoił, że mają inną płeć).

      Ja nie kochałam się w żadnym towarzyszu z przedszkola.

      Mój małż zaś do przedszkola nie chodził. Ale kochliwy był wyjątkowo
      od najmłodszych lat hehe.

      Nie wiem, czy mam się zastanawiać, czy z nami cos nie teges.
    • alabama8 Re: zakochany przedszkolak :) 04.12.08, 08:53
      Mój młody macho pierwszą miłość przeżył w przedszkolnych
      trzylatkach. Rzeczywiście niewiasta śliczna była, ale owineła sobie
      chłopa wokół palca. Inni chłopcy szaleli na dywanie, mój, ze swoją
      lubą krzątał się w kąciku lalek. Luba zapraszała gości a młody w dym
      czasi na zabawkowej kuchni smażył rybę, podawał kawę. Na spacerze
      nosił za nią kubeł z piachem i posłusznie gotował zupę z liści.
      Te baby!
    • scarlet_s Re: zakochany przedszkolak :) 04.12.08, 23:45
      Jeden przystojniak akoruje moją królewne. Całuje ją i wyznaje jej
      ciągle miłość smile
      • glosmo Re: zakochany przedszkolak :) 05.12.08, 19:24
        A mój (2,11) się kocha w koleżance z I piętra. Ostatnio jak się
        zapowiedziała z wizytą to sam z własnej woli umył stolik, na któryn
        zawyczaj namalowane są "tory pociągowe" i kazał mi porządnie
        poodkurzać bo "będzie tak czyściutko i Kasia będzie zadowolona" smile.
        A jak on chciał tańczyć a ona bawić się pociągiem to był prawdziwy
        dramat, łzy i obrażanie.
        Przytulanie to norna.
        (Oczwiście mam nadzieję, że jak podrośnie to sam se będzie na wizyty
        dziewczyn sprzątał i to z rozpędu całą chałupę).
        • kasia191273 Re: zakochany przedszkolak :) 05.12.08, 20:02
          dziecko ma 2 lata, wiec na milosc jeszcze za wczesnie, ale sama
          pamietam, jak sie kochalam w koledze z przedszkola- mial na imie
          Grzesiek, byl rudywink
          • mala242 Re: zakochany przedszkolak :) 05.12.08, 22:00
            a moja maluda tez ma przedszkolną miłść,dziś gdy po 4 ro dniowej
            nieobecności weszła na salę jej oblubienic z błyskiem w oczkach
            powiodzał rozmarzonym głsikiem :o Jola przyszła.
            Słodkie to było.
            smile
Pełna wersja