Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????????

04.11.03, 23:04
Mam pytanko do doświdczonych mam jak to zrobić??Kamilek od maja 2003 sika
ładnie do nocniczka.Nie nosi wogóle pieluch nawet w nocy-no ale panicznie boi
sie ubikacji nie wiem jak go mam przekonać aby korzystał z ubikacji!!!
Kupilismy juz nakładkę ale nie działa.Chcę go w marcu posłać do przedszkola i
nie wiem jak to bedzie????Podzielcie się swoimi doświadczeniami PROSZĘ

Agnieszka
    • anma Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 05.11.03, 00:06
      Mój Kamilek też niechętnie korzysta z ubikacji, ale korzysta (ma już ponad 4
      lata). Ulubionym miejscem jest nocnik i już. W domu tak bardzo się nie
      upieram, chociaz zawsze zachęcam, zeby jednak moze poszedł usiąść na sedes a
      nie na nocnik. czasem pomaga takie wzmocnienie, ze jest już taki duży, ze moze
      siadać na ubikację. Ale najlepiej zadziałało na ten problem zepsucie się
      nocnika u babcismile) Nocnik, który mieliuśmy u babci był juz po prostu za mały
      i mama go schowała. No i powiedzieiśmy Kamisiowi, ze dziadkowi doś upadło z
      szafki wprost do nocnika i nocnik pękł no i niestety trzeba siadac na
      ubikację. Podziałało świetnie. W ogole nie buntuje się u babci i korzysta z
      ubikacji, tylko w domu jednak woli nocnik. Ale ja się nie upieram, bo wiem jak
      sama lubiłam takie posiedzenia, obłożona lalkami potrafiłam siedzieć na
      nocniku godzinę jeszcze jako 5-latkasmile)
    • olamad Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 05.11.03, 19:40
      Ula też panicznie bała sie ubikacji. Zadne prośby i porównania (mama tez robi
      na kibelek), az do momentu, gdy kiedyś stałam na Dworcu Centralnym w Warszawie
      i czekałam na przesyłkę kurierską. W momencie, gdy zapowiedzieli nasz pociąg
      Ula stwierdziła, że chce siusiu. Dobrze, ze byłam z siostrą, która zaofiarowała
      się, ze z nią pójdzie. Zawierzyłam matce czworga dzieci i ... pełen sukces. Od
      tego momentu nie było z tym żadnego problemu, wręcz przeciwnie, Ula chętniej
      robi na ubikację. Myślę, ze potrzebny jest odpowiedni moment, by dziecko sie
      przekonało, ze robienie na ubikace też moze być ciekawe. Pomysł z historyjkami
      jest bardzo dobry..
      Pozdrawiam,
      Ola, mama Uli (2 lata i 9 m-cy)
      • aga173 Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 05.11.03, 21:40
        Dziękuję Wam bardzo dziewczyny i proszę jeszcze o opinie
        • dorota1975 Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 05.11.03, 21:54
          Mój Kuba też niechętnie siada na ubikację, w domu ma nocnik, czasem chce na
          nakładkę. Faktycznie problem był w przedszkolu. W ogółe problem z siusianiem i
          kupka był we wrześniu. w domu było ok, w przedszkolu chyba trochę bał się
          sedesu, wcześniej chodził do żłobka a tam były nocniczki - dzieci brały sobie
          nocniczki z szafy i było ok. Ale jak byliśmy u znajomych czy rodziny gdzie nie
          było nocnika to Kuba siedział na sedesie a ja go trzymałam, bo faktycznie by
          wpadł, tak nie umiał się utrzymać. Teraz po 2 mcach w przedszkolu mówi "mam,
          nie trzymaj mnie, ja sam".
          Myślę że macie jeszcze czas do marca, nic na siłę, może trochę na
          ambicję "duzi chłopcy jak tata...", nocnik może się popsuć.
          Powodzenia. Dorota i Kuba (29.07.2000)
    • katarka Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 07.11.03, 08:15
      Przede wszystkim ubikacja w przedszkolu rozni sie diametralnie!!! od ubikacji
      gdziekolwiek indziej. Jest niziutka i ma mala muszle do ktorej nie wpada nawet
      szczuply 2-latek (odbieralam starsza corke razem z mlodsza wlasnie 2-let. ktora
      czesto chodzila sie zalatwic do przedszkolnej toalety wiec wiem co mowie). U
      nas wiec bylo to tak. Najpierw zobaczenie w przedszkolu ze wszystkie dzieci tak
      robia (w domu tylko zwracanie uwagi ze tak sie zalatwiaja starsze dzieci i
      dorosli ale bez przymusu), potem lekcja pogladowa w przedszkolu, no i jak
      dziecko zobaczylo ze mozna tak zrobic w przedszkolu i sie nie wpada bo mozna
      sie przytrzymac to i w domu "zaskoczylo". Poza tym zawsze prosze zeby kupe
      robic do ubikacji (corka robi, za przeproszeniem, dorodne) i sama czuje ze
      wtedy mniej smierdzi bo mozna szybko spuscic wode, a no wlasnie - spuszczenie
      wody trzeba wyczuc czy dziecko to fascynuje - wtedy moze sobie spuscic w
      nagrode i popatrzec jak ta woda leci i nagle wszystko gdzies znika, czy wprost
      przeciwnie, boi sie ze woda go gdzies wciagnie, wtedy spuszczanie koniecznie
      przy opuszczonej klapie.
    • deesire Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 07.11.03, 09:37
      U nas było trochę odwrotnie. Adaś od samego początku gdy zaczął wołać wolał
      siadać na sedes niż na nocnik. Własciwie nocnik był w użyciu dosłownie kilka,
      kilkanaście razy. Adaś zdecydowanie bardziej wolał kibelek - oczywiście z
      nakładką sedesową, aby było bezpiecznie. Jego postawa i podejście wynikało
      chyba z tego, że bardzo często widział jak my się załatwiamy (nigdy nie
      zamykamy drzwi na klucz w ubikacji) - adaś czsem wchodził i widział jak mama
      czy tata robią siusiu. Z tatą było oczywiście nieco inaczej smile), ale dzieki
      temu zaczął robić na stojąco.
      Jesli więc nie wstydzicie się swojego synka to niech ma okazję zobaczyć, jak wy
      to robicie. Przykład i naśladownictwo jest najlepszym sposobem nauki dla dzieci
      w tym wieku.

      Pozdrawiam smile)
      • anatemka Re: Jak nauczyć 2,5-latka siadać na ubikację????? 09.11.03, 16:17
        Cześć Aga! Ja Ci nie powiem jak nauczyć sadzać na sedes. Opowiem Ci jak uczę
        sikać młodego do nocnikasmile Do tej pory na pytanie : zrobisz siku do nocnika
        albo do kibelka? odpowiadał;nie. A gdzie? TU! i pokazywał podłogę. I
        faktycznie, sikał na podłogę. Teraz wymieniłam okna, mam cieplutko w domu, więc
        póściłam go bez majtek. Postapiłam niewychowawczo: Miłoszku, jak zrobisz kupę
        albo siku do nocnika to dostaniesz czekoladkę. I.... zaczął robić do nocnikasmile
        Wczoraj przychodzi do łazienki i mówi:mama, kupa. Idę do pokoju, pokazuje na
        dywan:tu. Więc ja wzięłam papier i zabrałam się za kupę, nie zauważyłam tylko,
        ze pokazał mi ten największy kawałek. Okazało sie ze cały dywan jest upstrzony
        kupkami, na dodatek ja niezauwazając, wdepnęłam w g... i rozniosłam po całym
        pokoju. Piękny brązowy rzucik z zielonym wzorkiem ( szczypiorek). Dzisiaj
        trzeci dzień biega bez majtek. Ciekawe jak tam mąż sobie radzi ze sprzątaniemsmile
        A na dodatek, tesciowa miała przyjechać, hehehe, pewnie rozpacza ze dziecko
        nabawi się zap.pęcherza albo czegos innego. Pozdrawiamsmile
Pełna wersja