Oddać dziecko do żłobka czy nie?

05.01.09, 22:26
Kobiety, tak się zastanawiamy z małżem wspólnie...Synek ma 14 miesięcy,
ponieważ pracujemy z mężem w różnych godzinach opiekujemy się dzieckiem
prawie samodzielnie- opiekunka przychodzi do dziecka na około 4-6 godzin
tygodniowo , kiedy chcemy gdzieś wyjść, albo na godzinkę w sytuacji, gdy ja
wracam z pracy a mąż już jedzie do swojej.
Zastanawiamy się, czy by nie zawozić synka do żłobka na dwie godzinki raz na
tydzień by przyzwyczaił się do innych dzieci itp.? Co o tym myślicie?
    • iwoniaw Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 05.01.09, 22:32
      Co do przyzwyczajania do dzieci, to ma czas, ale sam żłobek jest wart
      rozważenia, jeśli macie taką możliwość - na pewno jest bardziej "dyspozycyjny"
      wink i przewidywalny niż niania (nie choruje np.)
    • jerzy_nka Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 05.01.09, 22:35
      to za rzadko, żeby się przyzwyczaił do żłobka (przyzwyczajanie trwa tydzień
      zazwyczajtzn tydzień płaczu), więc co tydzień będzie od nowa traumę przeżywał,
      jeśli ten pierwszy raz okaże się niesympatyczny. Zawsze możecie spróbowac, bo
      tylko tak się przekonacie czy mu się spodoba. Najlepiej, żeby ten pierwszy raz
      był z rodzicem w towarzystwie.

      Są takie miejsca dla dzieci, gdzie płaci się za godziny pobytu i możne
      przyprowadzac tam dzieci nieregularnie.

      Żłobek to świetna sprawa tak w ogóle (dzieci, zabawy, rozwój)
    • stillgrey Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 05.01.09, 22:36
      jaki zlobek przyjmie Wam dziecko na 2h w tygodniu?
      jesli juz taki znajdziecie czy warto dla 2h w tygodniu narazac dziecko na
      ewentualne choroby przyniesione ze zlobka?
      pomyslcie nad jakimis zajeciami dla dzieci jesli chodzi Wam tylko o wczesna
      socjalizacje.
      • liliankaa77 Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 05.01.09, 22:38
        Skoro napisałam, że jest taka opcja to widocznie jest?
        Jest to prywatny żłobek, a my myśleliśmy o tym, żeby zawozić go tam na 2
        godzinki w tygodniu na zajęcia w tzw. żłobkowym Klubie Malucha.
      • iwoniaw "choroby ze żłobka" - cóż to takiego 05.01.09, 22:44
        i czym się różnią od chorób "z jakichś zajęć dla dzieci"?
        • jakw Re: "choroby ze żłobka" - cóż to takiego 06.01.09, 18:19
          Na zajęcia, na które się chodzi z rodzicami czy na plac zabaw
          chadzają zdrowe dzieci. Do żłobka chadzają też dzieci "ze zwykłym
          katarkiem" (czyt chore), bo rodzice nie chcą brać czy przedłużać
          zwolnienia. Proponuję poszukać wątków "chorobowych" na forum
          np. "Przedszkole".
      • hanalui Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 05.01.09, 22:57
        stillgrey napisała:

        > czy warto dla 2h w tygodniu narazac dziecko na
        > ewentualne choroby przyniesione ze zlobka?

        A jakiez to choroby wystepuja w zlobku ktorych nie mozna spotkac na
        placu zabaw, miedzy innymi dziecmi, w przychodni, malpim gaju czy
        innych tego typu dzieciowych miejscach?
        Jakas czarna ospa? Cholera? Trad? Kila? Stada robactwa wywolujacego
        gnicie skory?

        Jak dla mnie spokojnie zlobek na 2-3 godziny to super miejsce pod
        warunkiem ze nie ma sie fiola na temat zagrozen przynoszonych droga
        dzieciowych kontaktow zabawowych
        • proboszczunio Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 06.01.09, 17:28
          Różnica jest taka, że do piaskownicy czy centrum zabaw dziennych
          prowadzi się zwykle dzieci zdrowe dla ich rozrywki. Do żłobka chodzą
          zwykle dzieci rodziców pracujących, z konieczności i często
          przyprowadzane są maluchy chore (moja znajoma prowadzi pryw. żłobek,
          więc wiem, co piszę). O infekcję więc znacznie łatwiej. Fakty są też
          takie, że wśród dzieci żłobkowych znacznie częściej występują
          pasożyty (trudniej dopilnować higieny) i niektóre choroby, np.
          zapalenie nagłośni, niezwykle niebezpieczne dla maluchów, występuje
          u dzieci żłobkowych 20(!) razy częściej niż u "domowych". To tyle w
          kwesji zdrowia.
    • smerfetka8801 Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 06.01.09, 11:03
      2h?pewnie,ze tak najpewniej będzie to dla maluszka niezła
      atrakcja.podejrzewam,ze wielu rodziców może wam zazdrościć tego ile z dzieckiem
      czasu spędzacie smile
      myślę,ze nawet rezygnacja niani i te kilka godzin w tyg w żłobku było by jak
      najbardziej ok.niech sie dziecię socjalizuje smile
    • moofka Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 06.01.09, 11:07
      zlobek to swietna sprawa dla dziecka w tym wieku
    • frida-marzec08 Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 06.01.09, 11:48
      własnie jestem na etapie załatwiania żłobka, ale dopiero od wrzesnia. Maly
      bedzie mial juz 1,5 rofku, wiec trafi (jesli wygra casting wink) juz do grupy
      średniaczków.

      W listopadzie, kiedy zanosiłam podania (złożyłam do 3 - większe szanse???),
      byłam zadziwiona spokojem, ciszą i atmosferą panującą w żłobkach. (Prawdę mówiąc
      spodziewałam się krzyków, płaczu, harmidru) Teraz w styczniu musiałam odbyć
      ponownie rajd, aby zaktualizować podania... I znowu zaskoczenie: ani razu nie
      słyszałam płaczu dzieci, wszystkie panie miłe i uśmiechnięte, pomocne. Jestem
      bardzo mile zaskoczona!!!

      Choć z początku byłam przerażona, teraz zaczynam się cieszyć, że podjęliśmy taka
      decyzję.
      pozdr.
    • daga_j Re: Oddać dziecko do żłobka czy nie? 06.01.09, 12:33
      Nie czytałam jeszcze co inne odpowiedzą ale według mnie nie ma potrzeby. W tym
      wieku bawienie się z innymi dziećmi nie jest do niczego potrzebne maluchowi,
      naprawdę. Kontakty społeczne zaczynają się wśród 3 latków, i dlatego od tego
      czasu są przedszkola. A żłobki dla pracujących, którzy nie mogą pozwolić sobie
      na opiekunkę dla dziecka, samemu dziecku żłobek nie jest wskazany. Nawet moja
      babcia mówi "przedszkole dla dziecka tak, ale żłobek nie". I chodzi wyłącznie o
      sprawy emocjonalne, gotowość społeczną. Taki maluch chce mieć jednego opiekuna,
      który zwraca na niego najwięcej uwagi, a nie dzieli ją na wiele dzieci.
      Druga sprawa to choroby, których w nadmiarze taki maluch nie potrzebuje, nie ma
      co już teraz "trenować" jego systemu odpornościowego bo jest on z definicji
      niedojrzały i może Ci dziecko chorować bardzo często i nabawić się trwałego
      braku odporności, aż pewnego dnia lekarz Wam powie "albo żłobek albo zdrowie" i
      i tak będziecie zmuszeni dziecko wypisać. Oczywiście to ten gorszy scenariusz,
      ale nigdy nie wiadomo.
      Ok, piszesz raz na tydzień 2 godzinki, to sama nie wiem, chyba emocjonalnie to
      przeżyje winkale bakterie się i tak załapią.. Przemyślcie o co tak naprawdę Wam
      chodzi, bo jeśli tylko o uspołecznianie to naprawdę macie jeszcze na to czas z
      małym... (tu wystarczą spacery i obserwowanie ludzi na dworze, zabawa w
      piaskownicy - to w ciepłe pory roku)
Pełna wersja