problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz...

02.02.09, 10:17
Już kilka razy pisałam tu o problemie z jedzeniem mojego synka, ale
zdecydowałam się rozpocząc nowy wątek: może coś poradzicie. Otóż
niestety, kajam się, to moja wina, trochę za późno zaczęłam synkowi
proponowac do jedzenia produkty w postaci kawałków, kanapki, cząstki
warzyw itd. Wydawało mi się,że skoro je biszkopty, sucharki, wafle
ryżowe, chrupki kukurydziane to nie będzie z tym problemu. Tymczasem
synek wypluwa ze wstrętem wszystko co nie jest dostatcznie
rozmemłane i niestety sprawa nie wygląda tak, że on nie umie tego
pogryźc. Ma już prawie sześc zębów i jak chce, to sobie świetnie
daje radę. Zjada czasem na przykład cząstki jabłka, czy gruszki.
Wychodzi na to, że pewne rzeczy po prostu mu nie smakują. Niestety
wśród tych rzeczy są głównie surowe warzywa. Daję mu na przykład
kawałek ogórka, to otrząsa się z takim wstrętem, jakby to conajmniej
był karaluch wink Nie wiem już jak go przekonac, myślicie że z czasem
mu się to zmieni? Przyznam się, że trochę mnie to martwi. Ładnie
zjada owoce, kaszki (kaszę mannę na przykład z pokrojonym bananem
albo jabłkiem); obiadki (niestety zmiksowane), jajka (najlepiej na
miękko) - jak cię mogę, trochę trzeba wpychac, uwielbia mleko, ale
te warzywa... sad Czy możecie coś poradzic? Tylko bardzo proszę nie
piszcie, że powinnam już pół roku temu dawac mu to do jedzenia. To
moje pierwsze dziecko, może przy trzecim już żadnych błędów nie
popełnię!
    • mamciaoskarka Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 11:22
      powiem tak, po pierwsze nie popelniasz błędów to jak karmisz dziecko
      i co kiedy mu dajesz to twoja sprawa każy podchodzi do tego
      indywidualnie i kazde dziecko przede wszystkim jest inne mój synek
      nie miał jeszcze roku a prawie wszystko jadał- nawet schabowegosmile
      oczywiście był to jeden kęsik który wziął do ręki i raczej pomemłał
      w buzi niz zjadł bo do 14 mies nie miał ani jednego zęba! Fakt
      dziecko się przyzwyczaiło że nie musi się "namęczyć" podczas
      jedzenia ale bądz cierpliwa i konsekwentna a dziecko na pewno się
      przyzwyczai. Co do surowych warzyw to się nie przejmuj mój synek ma
      3,5 roku i tez nie chce ich jeść przecież na siłę go nie zmuszę lubi
      tylko marchewkę ale za to owoce uwielbia. Możesz również poukładać
      mu pokrojone warzywa czy szynkę ser w jakiegoś papmerka, słoneczko
      autko itp. to powinno go zachęcić chociaż do spróbowania ale nie
      denerwuj się i daj swojemu dziecku czas przeciez nie od razu kraków
      zbudowalismile Pozdrawiam cieplutko
      • lejla81 Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 11:54
        Dzięki za słowa otuchy smile U mnie to wygląda niestety tak, że jak
        postawię przed synkiem talerzyk z pokrojonym ogórkiem, parówką,
        chlebem z masłem, to ten ogórek, parówka, chleb są wszędzie - na
        podłodze, na mnie, na krzesełku, na główce synka, tylko nie w buzi.
        Kiedyś ku mojej uciesze zdecydował się wziąc do ust kawałek wędliny
        (takiej delikatnej, dzieciowej jakiejś), niestety zaraz wypluł ze
        wstrętem i tyle z tego było. Czasem mu próbuję coś na siłę wepchnąc,
        co kończy się pluciem, płaczem i moimi ogromnymi wyrzutami sumienia.
        Panie w żłobku też już się poddały, starają się, żeby patrzył, jak
        inne dzieci jedzą, ale on i tak ma to w nosie... Mam nadzieję, że mu
        się to odmieni. Mój mąż ponoc taki niejadek był, jak był mały, a
        teraz ciągle głodny chodzi i tylko brzuch pasie wink Pozdrawiam i
        dzięki raz jeszcze.
        • mamciaoskarka Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 12:22
          Miejmy nadzieję że mu przejdzie, jak odziedziczył geny po tatusiu to
          sama widzisz jaki bedzie tego efektwinkna siłę nic nie zdziałasz tylko
          pogorszych, wiem to po sobie np. jesli chodziło o branie lekarstw
          postawiłam na zart i zabawe i wygrałam. Dasz radę poczekaj troche i
          jeszcze raz za jakis czas. Powodzenia
    • daga_j Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 13:39
      Co Ty chyba idealna chcesz być wink Moje dziecko też nie je warzyw w kawałkach, i
      jakoś żyje i nie przyszło mi do głowy się tym martwić. (syn 15 miesięcy - 9
      zębów) Owszem, obiadków nie muszę mu miksować, ale jakbym mu dala kawałek ogórka
      czy marchewki to by nie zjadł (wiem bo próbowałam). Jabłka też nie bardzo lubi,
      wkrojone do kaszki - na pewno by nie chciał. Z owoców "do gryzienia" to jada
      tylko banany, gruszki, winogrona, a inne owoce to ma w postaci słoiczków
      zmiksowane więc nie wie co tam jest smile Różnie się dzieci odżywiają, z tego co
      piszesz to Twoje dziecko super je, ma urozmaiconą dietę i nie masz się o co
      martwić! Moja córka np. to w życiu w tym wieku (tj. do wieku 3,5 lat) nie
      zjadłaby jajka na miękko czy jakkolwiek, dopiero ponad 3,5 letnia panna polubiła
      jajecznicę.
      • lejla81 Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 14:44
        Każda mama chce byc idealna, niestety nasze dzieci kompletnie tych
        zamierzeń nie rozumieją wink Trochę mnie pocieszyłyście, bo często tu
        czytam o dzieciach rocznych, co wszystko pięknie zjadają, czy to
        ogórek kiszony, czy kanapka z serem, a mój malec ma niezbyt dobre
        wyniki krwi (miał nawet niedokrwistośc zdiagnozowaną), dlatego mu te
        jajka i inne rzeczy wciskam. Będę dalej próbowac, może się przekona
        w końcu.
        Pozdrawiamy ciepło, ja i Stasiem.
        • lejla81 Re: problem z jedzeniem u roczniaka jeszcze raz.. 02.02.09, 14:50
          Ja i Staś miało byc smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja