nie lubi chodzić

02.02.09, 22:21
Synek ma 16 miesięcy. Około miesiąc temu postawił swój pierwszy
samodzielny kroczek. Obecnie potrafi przejść sam około 2 metrów.
Problem w tym,że on nie chce chodzić. Czasem się puści, przejdzie
kawałek i bardzo jest z siebie zadowolony. Ale w 95% porusza się
raczkując. Nie wydaje się wogóle zainteresowany chodzeniem. Czy
któras z was tak miała? Jak go zachęcić?
    • reninka72 Re: nie lubi chodzić 02.02.09, 22:24
      A po co zachecac? Przeciez nie bedzie raczkowal do konca zycia. Jak bedzie
      gotowy na chodzenie, to zacznie chodzic. Na razie przypuszczalnie po prostu
      szybciej dociera tam gdzie chce raczkujac.
    • kamilkam05 Re: nie lubi chodzić 03.02.09, 08:16
      Nie zachecaj ... Niech mały sam zechce chodzic... Widocznie łatwiej i lepiej mu jest poruszac sie raczkujac ...
      A jak juz zacznie porzadnie chodzic to bedziesz wspominalal z tesknota chwile gdy tylko raczkowalsmilePrzy maluchu ktory juz chodzi trzeba miec oczy wokół głowy :0
    • brunette23 w czym problem? 03.02.09, 16:07
      w tym że On nie chce chodzic czy w tym ze Ty chcesz żeby chodził, bo
      to nie to samo, właściwie problemu nie ma, dziecko jest szczęsliwe
      gdy chodzi po kolanach, nie rozumiem dlaczego mu tego zabraniac, bo
      inne dzieci chodzą więcej? i co z tego?
      pozdrawiam!
      • tazmin Re: w czym problem? 03.02.09, 20:07
        Staram sie nie przyspieszać rozwoju synka. Nie wciskam go w chodzik i
        nie ciągnę za ręke. Ale mały raczkuje od 8 miesiąca i chodzi przy
        meblach od 9 miesiąca a z samodzielnym chodzeniem tak się ociąga,że
        już troszkę zaczynam się martwić. Zastanawiałam się, czy może któraś
        z mam miała podobne doświadczenia.
        • brunette23 Re: w czym problem? 03.02.09, 23:12
          tak, ja, identyczne! raczkowanie - 7 miesięcy, przemieszczanie przy
          meblach - 9 miesięcy, chodzenie (początek) - 14 miesięcy... tyle że
          wtedy było lato a wydaje mi się że na dworze dziecko samo chętniej
          na nóżkach próbuje biegac widząc inne dzieci w większości na dwóch
          nogach, łatwiej kontaktowac się z kimś stojącym (chocby dopiero co
          od ziemi odrosł) stojąc... smile dodam tylko że mi zupełnie nie
          przeszkadzało gdy siadała na ziemi czy trawie albo przechodziła do
          raczkowania (piszę to bo byłam wyjątkiem, nie przypominam sobie
          nikogo innego kto by dziecku pozwalał na ziemi siedziec i w ziemi
          grzebac czy spodnie drzec raczkujac, oczywiscie moje zachowanie
          uwazam za normalne!)... także wyluzuj... smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
          pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja