siusia co noc do poscieli - nie mam sily

03.02.09, 13:40

Moja corka skonczyla wlasnie 3 lata (styczen).
Pieluchy 'dzienne' odstawione od poczatku 2008r a tylko na noc
kladlismy jej pieluszke do spania (do grudnia 2008r).

Poniewaz zaczely sie robic cos jak odparzenia - decyzja o
odstawieniu pieluszki nocnej byla z dnia na dzien.
Mamy bardzo madra coreczke - wszystko jej tlumaczymy. Opowiedzialam,
ze tak jak na dzien teraz i w nocy nie bedzie pieluszki i ze jak sie
zachce siusiu trzeba bedzie zawolac.
No i dobrze - nie bylo sprzeciwu.

Wiele nocy posciel byla sucha ale tez corka mniej pila przed snem.
Od tametgo czasu tylko raz czy dwa jak jej pytalam w srodku nocy czy
chce siusiu - powiedziala, ze tak i ja wysadzilam (pytam jak sie
zaczyna wiercic a NIE budze i pytam ot tak sobie)
Zazwyczaj jednak mowi, ze nie a wszelkie proby wysadzenia jej przez
sen tak zeby nie budzic (podniesc z lozeczka i wysadzic) koncza sie
awantura i wrzaskiem bo sie ja budzi (i nie koncza sie bynajmniej
siusiu).

Ostatnio noc w noc siusia a najgorsze jest to, ze kompletnie sie nie
budzi i jej to nie przeszkadza. Zatem jak sie obudze sama i
sprawdze, ze jest wszystko mokre - to dopiero wtedy moge ja przebrac
ale czy zrobila siusiu 5 minut wczesniej czy godzine wczesniej to
nie wiem...

I juz jestem zalamana i wyczerpana...
Pic pije przed snem - nie zabronie jej bo teraz sezon grzewczy i w
domu suche powietrze.
Nie wola sama i nawet sie nie wierci jak sie zsiusia.
Wysadzic sie nie da bo jest awantura.
Przebrac z mokrego sie daje - nie protestuje (nawet wspolpracuje).
Przed snem siadamy na nocnik 2-3 razy i siusiamy (siada i siusia
bardzo chetnie bo to odklada w czasie pojscie spac).

Codziennie rozmawiam i tlumacze i pokazuje mokra posciel i ubranie:
zobacz - dzis tez posiusialas ubranko i kocyk, musisz wolac bo nie
mozna spac w siuskach. Przed snem to samo: pamietaj kochanie, ze nie
masz pieluszki i ze jak sie zachce to zawolaj. A jak sie zsiusiasz
niechcacy to powiedz mamie to cie przebiore.
Wszystko to prozne gadanie...

Pomozcie bo juz nie mam pomyslu.
    • katklos Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 13:48
      Nie ma co męczyć dziecka i dręczyć, stresować tym codziennym tłumaczeniem,
      pokazywaniem mokrych ubrań, to bez sensu, dziecko jest na to za małe - na pewno
      chciałaby nie zawieść mamy i bardzo sie stara, ale to silniejsze od niej. Trzeba
      poczekać az dojrzeje, zawiesić temat na jakiś czas i wrócić do pieluszek.
      Moj syn z pieluchami w dzien skończył mając 23 mce, a w nocy jeszcze i jako
      4-latkowi zakładaliśmy.
      • niuska77 Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 16:02

        No tak - teoretycznie jest to mozliwe ale jak pisalam decyzje
        podjelismy po tym jak corka zaczela miec notorycznie odparzenia.
        Cipcia czerwona, pieklo ja przy siusianiu i w zwiazku z tym nie
        chciala siusiac w dzien bo ja bolalo. Nie pomogly kremiki i az zal
        bylo patrzec...
        Mamy STERTE badan moczu przez cala ta sytuacje bo nie wiedzielismy
        co jest grane a wystarczylo odstawic pieluszke i problem zniknal...

        Pojawil sie nowy...
        Na odparzenia nie moge sie zgodzic...
        • brunette23 jak ma Ci powiedziec? przecież śpi! 03.02.09, 16:17
          piszesz że przestało jej przeszkadzac że siusia w nocy, nie wierci
          się, nie budzi, więc śpi, jak ma więc zgłosic problem mokrego łózka?
          chyba bez założenia pieluchy się nie obejdzie, bo nie wiem jakim
          cudem chcesz umysł 3-latki przeprogramowac żeby zaczął dawac
          organizmowi znac że trzeba się obudzic, widocznie jest dla niej za
          wcześnie żeby całą noc wytrzymac, tłumaczenia nic tu nie zdziałają,
          poziom intelektualny dziecka ma tu niewile do rzeczy...
          moja odpieluchowana była od razu na całego, nawet jak zdarzyło się
          jej zrobic siusiu do łóżka to nie był aż taki problem, zreszta latem
          więcej organizm wypoci i takie wypadki byly rzadko, jesienia zaczęło
          się że częściej nie wytrzymywała do rana, raz się wierciła i możan
          było się zorientowac, posadzic w srodku nocy na nocnik ale niekiesy
          nie, wiec nie bylo innego wyjscia jak wrocic do pieluchy zeby w nocy
          nie zmarzla...
          pozdrawiam!
          • elf1977 Re: jak ma Ci powiedziec? przecież śpi! 03.02.09, 16:55
            Może spróbuj ją wysazać ok. północy, powinna dospać do rana. Ja
            robiłam tak jakiś miesiąc, później córka zaczęła sama wstawać.
    • esti75 Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 17:18
      syna i córkę zawsze wysadzałam w nocy o 12 i tak 2-3 nigdy nie
      pytałam czy chćą siusiu. Nocnik zawsze był obok łóżka aby nie latać
      po nocy i bardzo szybko nauczyli się kontrolować nocne siusianie.
      • niuska77 Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 18:23

        O tej metodzie slyszalam, tyle ze proba wziecia na rece corki i
        posadzenia na nocnik - konczy sie wrzaskiem okropnym!
        Wscieka sie, ze ja ruszam i wlasnie z tej zlosci nie robi siusiu (po
        czym za godzinke zrobi w posciel)...

        Najbardziej pasuje mi wlasnie ta metoda - tylko jak sprawic, zeby
        nie wpadala w furie? (ma to chyba po mnie bo ja bym mogla zamordowac
        kazdego kto mnie budzi - za wyjatkiem mojej gwiazdy smile))
        • gabbie Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 19:18
          wg Spocka większośc dziewczynek osiąga umiejętność kontrolowania
          pęcherza w nocy w okolicach czwartych urodzin.

          Ja generalnie cierpliwości życzę i polecam scielenie łózka
          warstwowo,żeby zminimalizować problem "spania w mokrym".

          Moje doświadczenia:
          dziecko numer 1 lało w nocy do ok. 3,5 lat - w końcu samo pzeszło -
          pieluchy nie zakładałam, stosowałam podkłady (opis Twojego dziecka
          jest bardzo podobny do zachowań mojego w tamtym czasie)
          dziecko numer 2, własnie skończyło 2 lata i od miesiąca sypia bez
          pieluchy, nie ma problemu

          także dzieci są rózne - tym tematem nie ma co malucha stresować, sam
          dojrzeje

    • mika_p Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 21:32
      Ale widzisz, że dziecko ewidentnie nie dojrzało do nocnej samokontroli.
      Zatem trzeba wrócic do pieluch i znaleźc przyczynę odparzeń: sama pisałaś, ze
      zaczeło się to robić w poczatkach grudnia. Może zmieniłaś pieluchy, może
      pieluchy się zmieniły, może to jakaś alergia, która najwczesniej ujawniła się
      tam, gdzie najdłuższy kontakt ze skórą, może grzybica.

      Dziecko, które jest gotowe do odstawienia pieluch, po prostu przesypia noce nie
      siusiając, ewentualnie samo się budzi. Ale do tego musi dojrzeć ciało: układ
      hormonalny, streujący wydzielaniem wazopresyny (odpowiedzialnej za zagęszczanie
      moczu) i nerwowy, który pozwoli mózgowi odczytać sygnał z przepełnionego
      pęcherza i dac impuls do pobudki.

      Pomyśl, od dwóch miesięcy codziennie tłuczesz córce do głowy, że nie spelnia
      twoich oczekiwań. Niech to potrwa jeszcze pół roku czy nawet rok (fizjologiczna
      norma) - co można zrobić cżłowiekowi, regularnie, codziennie mu tłumacząc, że
      zawodzi oczekiwania?

      Skoro przez trzy lata pieluchy były dobre, to trzeba znaleźć przyczyne, dla
      której zaczeły odparzać - i przestać męczyc dziecko i siebie.
      To nie jest kwestia do wytłumaczenia, tylko kwestia dojrząłości fizycznej. Nie
      da się tego przeskoczyć.

      A budzenie w nocy może wręcz opóźnić osiagnięcie tej dojrzałości: mózg nie
      nauczy się rozpoznawac sygnału z przepełnionego pęcherza, bo nie będzie go
      dostawał, bo zawsze wysadzisz dziecko wcześniej.
      • demonii.larua Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 22:09
        To ja tylko napiszę że nie będę dublowała, zgadzam się z Miką w stu procentach.
      • niuska77 Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 22:21

        hmmm...
        dziekuje za Wasze komentarze.

        Tak troche na swoje usprawiedliwienie moje rozmowy na temat mokrych
        ubranek nie sa zadna forma ataku - jak przespi nocke bez siusiania -
        bardzo ja chwale rano, przytulam i mowie, ze jest zuchem.
        Jak sie zasiusia - przytulam rano i troche zartobliwie a troche
        tlumaczaco mowie, ze zapomniala i czy pamieta jak sie przebieralysmy
        w nocy. Mowie zobacz: poszlas spac w pidzamce w kotki a jestes teraz
        w pieskach. Pokazuje jej mokre rzeczy ale tylko, zeby ja zorientowac
        w sytuacji co zaszlo w nocy a nie straszyc.
        Zadnego pietnowania czy osmieszania. Zadnych nerwow.

        Zastanowilo mnie jednak to z tym spelnianiem oczekiwan - faktycznie
        jest tak (o czym chyba zapomnialam), ze dzieci chca byc takie
        dzielne i chca spelnic oczekiwania rodzicow. Rzeczywiscie mozemy sie
        niechcacy zapedzic w zla strone - majac nawet najlepsze checi...
        To byla bardzo, bardzo wazna uwaga!

        Alergie sa rowniez dobrym dobrym tropem - bo wlasnie cora ma
        alergiczne zapalenie spojowek (przy czym nie odgadlismy jeszcze co
        jest alergenem).
        Pieluchy - te same co zawsze. Mogl sie zmienic ich sklad (tego sie
        nie dowiem). W domu jest tez cieplej i pupka moze sie bardziej pocic
        w tej pieluszce nawet jesli sklad jest bez zmian (pampers let's go).

        Nie wiem co to te podklady (?)

        Pomysle jak zrobic i faktycznie przystopuje z tym tlumaczeniem...
        Czy wroce do pieluch czy sie codziennie bede bujac z praniem - nie
        wiem. Odparzenia byly bardzo przykre - w tej sytuacji pranie moze
        pochlania wiecej czasu, energii i kasy ale w takim razie bede
        musiala sie z tym pogodzic.

        Jeszcze raz dziekuje.
        Milo jest, kiedy ktos obiektywnie spojrzy na sytuacje i napisze co
        mysli.
        Pomoglyscie mi smile))



    • kra123snal Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 21:43
      Nie woła, bo nie czuje. Śpi. Stosujesz metodę sprzed wojny
      polegającą na zawstydzaniu dziecka. Brakuje jeszcze wywieszenia
      prześcieradła na widok publiczny, żeby ją upokorzyc. Ona wie,
      dlaczego jest mokro. Nie musisz jej tego tłumaczyć. Ona nie czuje,
      że chce siusiu, kiedy śpi i bezwiednie jej pęcherz się opróżnia.
      Zauważ, że śpi tak mocno, ze nie czuje tego wypływu i nie czuje, ze
      robi się mokro. Nie daje Ci to do myslenia?
    • mamaigiiemilki Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 22:13
      córy spały w pampersach do 3,5lat; jak dla mnie nie był to żaden problem; jak miały tydzień sucha pieluchę z rzędu, to ją zdjęłam; akurat jeżeli chodzi o nocne odpieluchowanie, to cierpliwość jest wskazana; tu niczego się nie przyśpieszy; o wysadzaniu i przerywaniu snu dziecka nie będę się wypowiadaławink

      ja też mam mądre i rozumne córy; raz coś mnie zamroczyło i rzekłam, że jak nie będą sikać w nocy w pieluchę do kupimy fajne naklejki(głupia byłam); córy prawie się popłakały mówiąc, że one wcale nie chcą przecież robić siku w nocy; no i racja- to jest niezależne od dzieci, organizm dojrzeje i po kłopociesmile
      • szmaragdowa_noc Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 22:28
        Na poczatek przestan wzbudzac w dziecku poczucie winy ze zasikala lozko, bo to
        moze przyniesc odwrotny skutek. Po drugie wroc do pieluchy na noc. Z moja corka
        bylo podobnie. Po odpieluchowaniu w dzien, na noc zakladalam pampersa i nagle
        zaczely sie pojawiac niewielkie odparzenia! Bo skora zaczela sie odzwyczajac od
        pampka. Ja wtedy pudrowalam tylek na noc jak zakladalam pieluche i problem
        odparzen zniknal. W sumie moja corka ma 3 lata i 3 miesiace i moze od miesiaca
        spi bez pieluchy. Jezeli twoja cora sika w lozko co noc to radze zakladac
        pieluche, moze zmien marke pieluch? A jezeli sika co ktoras noc to podkladaj
        ceratke czy jakis podklad i w razie zasikania po prostu zdejmiesz jedna warstwe
        i tyle. Ja nigdy nie budzilam dziecka w nocy na sikanie, albo sie sama obudzila
        albo zsikala w majty, bo to roznie na poczatku bywa.
        Musisz po prostu poczekac
    • niuska77 D Z I E K U J E !!! Dotarlo do mnie :)) 03.02.09, 22:35


      To ja moze skopiuje to co pare postow wyzej napisalam smile


      hmmm...
      dziekuje za Wasze komentarze.

      Tak troche na swoje usprawiedliwienie moje rozmowy na temat mokrych
      ubranek nie sa zadna forma ataku - jak przespi nocke bez siusiania -
      bardzo ja chwale rano, przytulam i mowie, ze jest zuchem.
      Jak sie zasiusia - przytulam rano i troche zartobliwie a troche
      tlumaczaco mowie, ze zapomniala i czy pamieta jak sie przebieralysmy
      w nocy. Mowie zobacz: poszlas spac w pidzamce w kotki a jestes teraz
      w pieskach. Pokazuje jej mokre rzeczy ale tylko, zeby ja zorientowac
      w sytuacji co zaszlo w nocy a nie straszyc.
      Zadnego pietnowania czy osmieszania. Zadnych nerwow.

      Zastanowilo mnie jednak to z tym spelnianiem oczekiwan - faktycznie
      jest tak (o czym chyba zapomnialam), ze dzieci chca byc takie
      dzielne i chca spelnic oczekiwania rodzicow. Rzeczywiscie mozemy sie
      niechcacy zapedzic w zla strone - majac nawet najlepsze checi...
      To byla bardzo, bardzo wazna uwaga!

      Alergie sa rowniez dobrym dobrym tropem - bo wlasnie cora ma
      alergiczne zapalenie spojowek (przy czym nie odgadlismy jeszcze co
      jest alergenem).
      Pieluchy - te same co zawsze. Mogl sie zmienic ich sklad (tego sie
      nie dowiem). W domu jest tez cieplej i pupka moze sie bardziej pocic
      w tej pieluszce nawet jesli sklad jest bez zmian (pampers let's go).

      Nie wiem co to te podklady (?)

      Pomysle jak zrobic i faktycznie przystopuje z tym tlumaczeniem...
      Czy wroce do pieluch czy sie codziennie bede bujac z praniem - nie
      wiem. Odparzenia byly bardzo przykre - w tej sytuacji pranie moze
      pochlania wiecej czasu, energii i kasy ale w takim razie bede
      musiala sie z tym pogodzic.

      Jeszcze raz dziekuje.
      Milo jest, kiedy ktos obiektywnie spojrzy na sytuacje i napisze co
      mysli.
      Pomoglyscie mi smile

      • kra123snal Re: D Z I E K U J E !!! Dotarlo do mnie :)) 03.02.09, 22:42
        Są podkłady jednorazowe do kupienia w aptece, albo ceratki lub
        podkłady z tworzywa z bawełnianym wierzchem.

        Cieszę się, że dotarło smile

        Jestem pewna, ze córka bardzo się starała i sama nie rozumie,
        dlaczego nie poczuła, ze siusia.
    • kowalikm Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 03.02.09, 23:28
      nie wiem czy próbowałaś, ale są fajne pieluszki "majtkowe". Są troszkę droższe
      od normalnych, ale na prawdę świetne na nocne sikanko.
      Ja młodemu zawsze zakładam na noc. Najczęściej jest sucha, bo w nocy daje mi się
      posadzić na nocnik. Chyba, że siedzenie jest nie efektywne i wysiuśka się do
      pieluchy za 10 min. - tyle, że mój mały czuje dyskomfort i już wiem w stosunkowo
      krótkim czasie, że się zsikał.
      Kupowałam teskowe - są bardzo fajne.
      Ostatnio jednak nie było i są huggisy z jakimiś znaczkami, które znikają po sikaniu.
      Może spróbuj z nagrodą np. jak rano nie znikną to coś tam...

      W żadnym razie nie radziłam "upokarzać" dziecko pokazując mu mokrą pościel -
      sądzę, że gdbyby tylko mogła to trzymałaby do rana.
      3,5 latka to przecież jeszcze mała dziewczynka. Będziesz miała odwrotny skutek,
      co może jeszcze się skończyć niepotrzebnymi stresami i sikaniem w ciągu dnia...
      Spróbuj z jakimiś innymi - chłonnymi pieluszkami...
      • ula401 Re: siusia co noc do poscieli - nie mam sily 04.02.09, 08:35
        Zakładam, że używałaś porządnych pieluch (Pampers), a nie np.
        teskowej porażki (bez urazy - to do poprzedniego postu). Na
        zapobieganie odparzeniom, ale też na ich leczenie, polecam mąkę
        ziemniaczaną. Dobre są też kąpiele z dodatkiem krochmalu domowej
        roboty. Maka wypróbowana na dwójce dzieci, rewelacja, wysiadają
        wszystkie markowe pudry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja