a.g.r.e.s.t
08.02.09, 00:59
Mój synuś dopiero co skończył rok i z łagodnego niemowlątka
przepoczwarzył się w strasznie charakterną osobę. Często gęsto
wścieka się - potrafi wrzasnąć ze złością, kiedy coś mu sie nie
podoba, wyprężyć się, rzucić na podłogę, tłuc rękami i nogami.
Powody moga byc różne - czegoś nie dają, coś zabrali, mam poszła.
Taki atak złości trwa kilkanaście sekund i raczej łatwo uspokoić
małego. Czy to normalny etap kształtowania się charakteru, czy jakaś
nerwica? Wasze dzieci tez tak mają?
I druga rzecz - synuś nie odstepuje mnie na krok. Kiedy coś robię,
staje z tyłu i obłapia mnie za nogi, złoszcząc się lub popłakując.
Wie dobrze, że najciekawsze rzeczy są w domu dużo wyżej niż jego
podłogowy zasięg. Czasem bawi się sam, ale najchętniej kiedy jestem
obok. Kiedy dyskretnie wstanę - złości się lub popłakuje, i
natychmiast porzuca wszystko i idzie za mną (na czworaka). A kiedy
sam czymś się zajmie - wystarczy, że przejdę przez jego pole
widzenia, by porzucił to i poszedł za mną, złoszcząć się ... itd.
jak wyżej. Czy wasze też tak mają/miały?