moni36
17.11.03, 22:26
To tytuł artykułu w najnowszym Dziecku.Przygnębił mnie potwornie iszukam u
Was pomocy...Ze względu na to,że sama nie miałam idealnego dzieciństwa/ojciec
zmarł jak miałam 8 lat/i,że mój kontakt z moją matką ma wiele do życzenia
i<że wiem jak z tym wszystkim się czuję,postanowiłam,że będę najlepszą mamą
na świecie gdy zobaczyłam TĄ kreseczkę na teście ciążowym...Teraz mój syn ma
11 m-cy i naprawdę staram się realizować moje postanowienie co niesie za sobą
mnóstwo radości.Niestety od stycznia,czyli jak Kubek skóńczy roczek muszę
skorzystać z pomocy opiekunki,gdyż muszę wrócić do pracy,muszę.. naprawdę..W
artykule natomiast kolejny raz czytam że dla dobra dziecka powinna być z nim
matka do ukończenia 3 roku życia..Czuję się jak wyrodna
matka,potwornie..Rozumiecie mnie troszeczkę?Co mam zrobić by mój synek miał
jak najlepsze warunki?jak sobie z tym radzicie?Czy jestem skazana na
beznadziejny kontakt z synem w przyszłości?pozdrawiam mama Kubusia