alergia na przedszkole

18.02.09, 21:30
witam! Moja córa odkąd poszła do przedszkola (ponad rok temu) ma
przewlekły katar. Zaczął sie dokłądnie 4 dni po wejsciu do
przedszkola i trwa do dziś. Przekonałam się juz,że to ewidentna
alergia na cos co jest w przedszkolu. Wystarczy ok. 5 dniowy pobyt w
domu i katar przechodzi. Zatem w swięta, ferie i wakacje kataru nie
ma. Weekend, jak sie okazuje,to za krótko by pozbyc sie alergenu,
który uczula. Niesety mimo wielu prób nie udało mi sie ustalic na
co. Zrobilismy testy skórne. Wyszła alrgia na pyłki drzew, krzewów
itp.Nie wyszły roztocza, ani plesnie. PRzez 3 miesiące podawalismy
jej leki zapisane przez alergologa, zero efektu, zatem
zaprzestalismy ich podawaniu. Czy ktoś miał podobny przypadek i
potrafi podpowiedziec mi,co w przedszkolu moze najbardziej uczulać
bądź jakie leki przetestować.
Poproslismy o usunięcie paprotek z sali. Pozostałe kwiaty
zostały.Dywan,jak sie dopytałam, został kupiony 2 lata temu, więc
chyba nie jest siedliskiem az tak wielu bakteri i roztoczy. Zatem co
to może byc, prosze o rady i z góry dziekuje.
Gapciolina
    • gemmavera Re: alergia na przedszkole 19.02.09, 09:47
      A robiłaś testy na wszystkie potencjalne alergeny? Pokarmowe też?
      • gapciolina Re: alergia na przedszkole 21.02.09, 21:07
        Oczywiście. Pakarmówka nie wyszła wcale. Jednynie pyłki drzew i
        krzewów.
        Prosze o więcej rad.
        Gapciolina
        • kasiachor Re: alergia na przedszkole 22.02.09, 08:09
          Moja też ma bez przerwy katar,ale na testach nic nie wyszło,nie ma
          alergii,poprosiłam więc o skierowanie na wymaz z nosa i gardła i
          wyszło że ma jakąś bakterię,złapała właśnie w przedszkolu.Zaczynamy
          leczenie,mam nadzieję na efekty.
    • mama-osama Re: alergia na przedszkole 22.02.09, 13:51
      Na testach nie wyjdzie że uczulają ją sztuczne włókna w dywanie albo
      lakier z podłogi - może idź w tym kierunku. Poza tym istnieje
      jeszcze alergia IgE niezależna - nie wychodzi w testach a daje
      objawy. Mojemu synusiowi z krwi na mleko wyszło 0 a po podaniu miał
      wstrząs alergiczny.
    • mamakoran Re: alergia na przedszkole 22.02.09, 17:57
      U nas jest taka sytuacja tyle, że na tle nerwowym jak się okazało.
      Przed każdym wyjściem do przedszkola nasz 3-latek zaczynał
      wymiotować i miał ponad 38 st gorączki. Gdy zostawał w domu nic mu
      nie było. A juz przy ubieraniu rano do przedszkola nagle wymioty i
      gorączka. W końcu wylądowaliśmy u psychologa- po prostu jeszcze nie
      przystosowany i trzeba z przedszkolem zaczekać.
    • szarsz Re: alergia na przedszkole 22.02.09, 19:43
      gapciolina napisała:
      > Moja córa odkąd poszła do przedszkola (ponad rok temu) ma
      > przewlekły katar. Zaczął sie dokłądnie 4 dni po wejsciu do
      > przedszkola i trwa do dziś.

      Katar? Taki gęsty, żółty, śluzowy?
      To może być mleko i jego przetwory, które są okropnie śluzotwórcze.
      I nie musi to być alergia a przedawkowanie.
      Przyjrzyj się diecie przedszkolnej, baaaardzo często jest tak, że
      każdy posiłek jest mleczny, półmleczny albo w najlepszym wypadku
      ćwierćmleczny sad U nas tak jest np.: zupa mleczna, kanapka z serem
      i/lub jajkiem, zupa zabielana śmietaną, danonek lub jogurt i na
      obiad ryż ze śmietaną. I inka z mlekiem albo kakao do picia.
      Pochlastać się można.

      W domu ma normalną domową dietę, zrównoważoną - i wszystko wraca do
      normy.
      • gemmavera Re: alergia na przedszkole 23.02.09, 11:05
        szarsz napisała:

        > Katar? Taki gęsty, żółty, śluzowy?
        > To może być mleko i jego przetwory, które są okropnie śluzotwórcze.
        > I nie musi to być alergia a przedawkowanie.
        > Przyjrzyj się diecie przedszkolnej, baaaardzo często jest tak, że
        > każdy posiłek jest mleczny, półmleczny albo w najlepszym wypadku
        > ćwierćmleczny sad


        Zgadzam się w pełni. Dlatego właśnie - myśląc o mleku - zapytałam o testy w
        kierunku alergii pokarmowej. W przedszkolach jest bardzo dużo mleka w posiłkach,
        moim zdaniem stanowczo za dużo.
Pełna wersja