oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci?

27.02.09, 13:30
robiłam ostatnio porządki wśród zabawek mojej prawie 3-letniej
córki. te zabawki, o których wiedziałam, że są ukochane albo że
często się nimi bawi pozostały nieruszone, ale te zapomniane albo
znudzone poszły na sprzedaż. nie pytałam córki o zgodę, bo wiem, że
nagle zapałałaby miłością do każdej jednej rzeczy, oczywiście taką
pięciominutową, a jednocześnie, że bez przypominania tych zabawek
nawet nie będzie pamiętała, że takie miała. jednak wiem, że już
wkrótce będę musiała zacząć rozmawiać z nią w tej kwestii, czyli
podejmować wspólnie decyzje, co zrobić z zabawkami którymi już się
nie bawi, bo w końcu to jej zabawki, a poza tym uważam, że musi
nauczyć się dokonywania wyborów i podejmowania decyzji. w jakim
wieku i w jaki sposób angażujecie dzieci w sprawę starych zabawek?
    • kitka20061 Re: oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci? 27.02.09, 20:35
      Córcia miała dokładnie 3 lata jak zrobiłyśmy remanent w zabawkach. Wytłumaczyłam jej, że te zabawki są dla małych dzieci, więc je sprzedamy i kupimy nowe takie dla dużych dziewczynek jak ona. Kilku zabawek nie pozwoliła sprzedać, więc zostawiłam, zeby wiedziała że liczę się z jej zdaniem.
    • mamaigiiemilki Re: oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci? 27.02.09, 21:23
      u mnie byłoby tak samo- nagle pokochałyby wszystkie zabawki, nawet te nie
      używane od wieków; najlepiej jaj jestem sama, wrzucam zabawki, najczęściej
      pluszaki, nieużywane do worka a worek chowam; i za jakiś czas(miesiąc, dwa)go
      wyjmuję- radość ogromna
    • mak-111 Re: oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci? 27.02.09, 23:46
      moja corka miala ok 3,5 lat jak ustalilismy, ze jesli chce kolejna
      nowa zabawke(pluszaka bo gry, ukladanki itp. moze miec do woli)to
      musi jakas wybrac i oddac dla "biednych dzieci"(jeszcze do niedawna
      byly kosze pck), poniewaz nie wszystkie dzieci maja rodziny i
      znajomych, ktorzy im kupuja. ostatnio przed gwiazdka ustalilysmy, ze
      dostanie nowe zabawki i trzeba im zrobic miejsce. wybrala kilka
      rzeczy do oddania.
      generalnie przy oddawaniu nie robi wiekszych problemow, bo sama
      wybiera zabawki, ktorych sie pozbywa .jednak wieksze porzadki robie
      jak spi- wlasnie po to by uniknac tego, ze jakas zabawka staje sie
      ukochana na te chwile.
    • mama-ola Re: oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci? 28.02.09, 19:29
      Antek miał z 3 lata, gdy postanowiłam z nim zrobić selekcję zabawek,
      bo ma ich tyle, że nie było jak się ruszyć w pokoju. Obiecałam, że
      niczego nie wyrzucę, tylko pochowamy do toreb i wsadzimy do szafy.
      No i porażka na całej linii - nic nie mogliśmy schować, wszystko
      było ukochane.
      Teraz przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania i od razu włożyłam
      mu do pokoju tylko jakąś 1/4 zabawek, a resztę schowałam. Bez
      pytania, bo wiem, że to bez sensu - chciałby mieć je wszystkie, a
      jego pokój za nic tego nie pomieści.
      No i nie wiem, co dalej. Pozbyć się - szkoda (nawet mnie smile), bo to
      ładne i dobre zabawki. Trzymać schowane - trochę bez sensu. A ze
      strony syna na żadną pomoc w wyborze liczyć nie mogę...
    • royalmail Re: oddawanie zabawek - od kiedy pytacie dzieci? 28.02.09, 23:09
      Mój 3,5 latek chętnie zgodził się oddać "dzidzi" miepotrzebne
      zabawki, książeczki, ubrania itp. Sam nawet pakował.
      Co do reszty zabawek, część chowam, i wyjmuję po jakimś czasie (np.
      rozkładane tory wszelkiej maści - wyścigowe, kolejowe, lub różne
      klocki).
Pełna wersja