magda.tyl 02.03.09, 09:08 Co sądzicie o takim prezencie dla noworodka? Ktoś z Was zamawiał taki kocyk? Czy jakość jest warta tej ceny? www.pledy.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
figrut Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 09:10 Strasznie drogi jak na tak mały kocyk. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 09:13 Blisko pótorej stówy za kocyk?? Szczerze mówiąc uważam, ze to głupie... Nie wydaje mi sie, zeby jakikolwiek kocyk był tyle wart... Ale mogę sie nie znać. A w ogóle to na Zakupach powinnaś o to pytać, nie tu. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 09:52 Nie zamiawialam i nie znam tego produktu, ale przemaglowalam linka i musze przyznac, ze bardzo mi sie podoba. cena nie jest zachecajaca, ale wez pod uwage, ze kocyki wymagaja indywidualnego projektu, a to jest zawsze sporo drozsze od masowki. Podoba mi sie, ze sa robione z ekologicznej bawelny. w Polsce jeszcze raczej nieznana, ale w Holandii pojawia sie coraz czesciej. Hodowla takiej bawelny jest drozsza, co odbija sie w cenie kocyka, ale jakosc jest tez znacznie lepsza, taka bawelna jest przede wszystkim bardzo delikatna w dotyku, bardziej miekka od "zwyklej". rozmiar jest idealnie dopasowany do lozeczka, mialam kocyki w takim wlasnie rozmiarze i uzywalam ich najczesciej prawie przez 4 lata, jeden nadal biore na dluzsze podroze samochodem czy samolotem. Na zdjeciach kocyk wyglada na dosc cienki, ale wydaje mi sie, ze taki jest najpraktyczniejszy, od bawelny i rodzaju splotu zalezy jaki jest cieply, to juz trzeba sprawdzic osobiscie;-/ No i pamiatka wyjatkowa Nie znam nikogo, kto spodziewalby sie dziecka, ale zapewne wzielabym taki kocyk pod uwage w wyborze prezentu. zazwyczaj dlubie cos sama i widze, ze wielu rodzicow ceni cos, co jest zarowno praktyczne, jak i stanowi ladna pamiatke dla dziecka,wola to zamiast trzeciej takiej samej pozytywki czy pluszaka Cena kocykow jest wysoka, ale nie wygorowana, dla mnie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 10:03 Przecież kocyk w użyciu robi sie pofałdowany i nie widać misternego wzoru. Wg mnie kocyki tego typu to przejaw snobizmu, ale to moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 10:16 Mysle ze to wspaniala pamiatka dla rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
agik82 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 10:18 fajny, ale dość drogi. mogłabym taki dostać ale u mnie już na dzieciaki sie nie zanosi Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 10:23 dla mnie pamiątką jest bransoletka ze szpitala, pępuszek, włoski z pierwszych postrzyżyn, pierwszy smoczek Kocyki są w codziennym użyciu, ale... cóż, były "zwykłe" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 10:37 Drogie. Ja bym się nie skusiła, bo ja jestem z tych "macających", przez net kocyka nie kupię. Moje dzieci miały lekkie koce z polaru (nie z tego g.na bazarkowego zwanego "polarem" tylko z porządnego polaru 200), w wymiarze takim, jaki sobie zażyczyłam. Ale w prezencie może być w sumie, czemu nie. Jak się ma chęć i kaprys zafundować komuś kocyk za 150zł, to oczywiście. Chociaż w sumie dziecko zarzyga go tak samo jak ten za 40. Odpowiedz Link Zgłoś
cytruska1 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 12:00 Ja bym nie kupila i nie chciala dostac kocyka za 130zl. Widze co moja cora 19 m-cy robi z kocykami, tym bardziej ze chodza z nami na spacery, tarzaja sie po ziemi, itd. Nie moglabym przezyc ze tyle kasy jezdzi po ziemi No i w koncu moja mala dostala 5 kocykow wiec to raczej dosc popularny prezent. Wolalabym za to dostac lub kupic jakies super wypasione ubranko w wiekszym rozmiarze - (oczywiscie zakup dostosowany rozmiarowo do odpowiedniej pory roku) na ktore matkom niezarabiajacym kokosy zawsze szkoda pieniedzy. A najlepiej zapytac co by sie przydalo, bo po co sie powtarzac z prezentem. Np mnie wkurzalo ze mala dostala 10 tych samych grzechotek, a np bardzo sie cieszylam jak mi przynosili pampki, ale ja praktyczna kobita jestem Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 16:09 > Chociaż w sumie dziecko zarzyga go tak samo jak ten za 40. hihiihih ale wtedy pamiatka bedzie jeszcze wspanialsza Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 16:18 na prezent niby spoko, ale jak już ktoś napisał lepiej "wybadać teren" bo faktycznie kocyk sam w sobie to popularny prezent ja bym takiego nie zamówiła dla siebie nawet nie ze względu na cenę, ale idea imienia, wieku, wzrostu i wagi dziecka do mnie nie przemawia. zwłaszcza imienia i wieku. nie musi każdy obcy człowiek z ulicy zaglądający mi do wózka, wiedzieć takich rzeczy o moim dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 02.03.09, 16:48 Ja kupiłam dla córki kocyk z wyhaftowanym jej imieniem. Nie pamiętam ile kosztował (kupowany w Stanach), ale chyba nieco mniej niż ten tutaj. Ale też i wygląd ma mniej "elegancki", o co mi właśnie chodziło - zwykły polarowy kocyk obszyty aksamitną tasiemką, z wyszytym imieniem, bez żadnych dat, danych itd. Młoda bardzo go lubi i ja też, bo jest bardzo praktyczny, zabieramy go do samochodu, samolotu, kiedyś też do wózka. I nie zgadzam się, że dziecko zarzyga albo wysmaruje na spacerze, w końcu to wcale nie musi być "codzienny" kocyk, od wszystkiego. Ogólnie - podoba mi się idea "zindywidualizowanego" kocyka, ale ten akurat wzór nie za bardzo, widziałam fajniejsze, chociaż nie w Polsce niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 13:47 Cytat I nie zgadzam się, że dziecko zarzyga albo wysmaruje na spacerze, w końcu to wcale nie musi być "codzienny" kocyk, od wszystkiego. Yyy... a od czego znaczy się? Od pójścia do kościoła czy do zdjęcia? Podpowiedź: niemowlę nie wie, że jest szczególna okazja i że nie wolno mu rzygać na kocyk Śmieszy mnie idea "wyjściowego" kocyka, nic na to nie poradzę . Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 23:20 > Podpowiedź: niemowlę nie wie, że jest szczególna okazja i że nie wolno mu rzygać na kocyk nie powiedziałam, że kocyk jest na "szczególne okazje" tylko "nie do wszystkiego" a to istotna różnica. już to wyjaśniłam w innym poście ale napiszę jeszcze raz: miałam kilka kocyków i żaden nie był "od wszystkiego", dwa były do spania, jeden w samochodzie, jeden do zabawy itd. Jakoś niekoniecznie chciałam przykrywać dziecko do spania tym samym kocem, którym wyszorowała wszystkie chodniki w okolicy. Co do rzygania to widać mam kulturalne dziecko, bo nigdy w życiu nie narzygała na jakikolwiek kocyk i nie rozumiem, dlaczego akurat na kocyk ma rzygać - jak się dziecku na wymioty zbiera to mu miske podstawiam, a nie kocyk na kolana kładę. ale może jakaś dziwna jestem. > Śmieszy mnie idea "wyjściowego" kocyka, nic na to nie poradzę . no i niech Cie śmieszy, mnie śmieszy wiele innych rzeczy, na szczęście żyjemy w wolnym kraju, wolno nam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 23:45 Ulewanie. Słowo klucz. U niemowlęcia. Czasem długo po karmieniu, z chlustem, czyli popularny rzyg. Na kocyk. Zdarza się. Również podczas spaceru. Bądź podczas leżenia na kocyku na podłodze. Bądź podczas chrztu prosto w ekskluzywną koronkę becika . Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:07 > Ulewanie. Słowo klucz. U niemowlęcia. cóż, widać nie wszystkie dzieci tak mają, bo mojej nigdy się nie ulewało. podobnie jak nie zrobiła kupy w żadne odświętne ubranie ani nieodświętne też, tudzież na żaden kocyk. takie dziwne dziecko mi się trafiło. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:27 Skoro więc sama uznajesz, że trafiło ci się dziwne dziecko, to dlaczego interpolujesz tę dziwność na całą populację, twierdząc iż dzieci na kocyk nie rzygają/ulewają? Ok, dobra, dyskutuję już w tym momencie wyłącznie dla sportu. Dla sportu - bo prawdę mówiąc kocyki oraz ciuchy dla niemowlaków i tak mniej więcej do 3 roku życia miałam z gatunku ekskluzywnych (w tym miejscu duuuże przymrużenie oka - ), do tego stopnia, że gdy młody złapał rotawirusa, to pielęgniarki w szpitalu załamywały ręce wołając "ale dlaczego pani nie przyniesie mu jakichś gorszych ubranek, przecież szkoda". Ano dlatego, że ja nie uznawałam instytucji "gorszego ubranka", a dziecku z pampka tak samo się wylewało do piżamy za 50zł, jakby się wylewało do piżamy za 10. Tylko, że mi akurat to zupełnie nie przeszkadzało . I wyłącznie dlatego śmieszy mnie idea kocyka za 150zł, który ma być "nie do wszystkiego". Kocyk to po prostu sprzęt użytkowy, do używania, do kładzenia na podłodze, itp. - dlatego albo rybki albo akwarium, jak już płacę 150zł za kocyk, to znaczy, że stać mnie na to, by używać go jak normalny koc. Czyli również szargać nim po podłodze i po podwórku. A jeśli uważam, że ten kocyk nie jest do szargania po podłodze, to znaczy, że mnie na niego nie stać, w związku z czym go nie kupuję Aliko, Kobieto z Kocykami Różnej Maści - nie bierz tego postu do siebie personalnie , tak mi się z rana chciało podywagować teoretycznie . Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:46 > Aliko, Kobieto z Kocykami Różnej Maści - nie bierz tego postu do siebie person > alnie , tak mi się z rana chciało podywagować teoretycznie . Ależ mamo-kotulo, ja absolutnie nie biorę do siebie personalnie Twoich wywodów, zwłaszcza, że jestem już trochę na forum i Twoje posty znam a do teoretycznych dywagacji to ja zawsze chętna Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 14:04 Cytatw końcu to wcale nie musi być "codzienny" kocyk, od wszystkiego Łoł. Nigdy nie miałam kocyka nie-od-wszystkiego. Znaczy nie-od-przykrywania-na-spacerze-lub-w-łóżeczku??? Nie "codzienny", niedzielno-świąteczny czyli? To w niedzielę dziecko nie zarzyga? Odpowiedz Link Zgłoś
meg.123 Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 14:24 A według mnie fajny pomysł na prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 23:12 > Łoł. Nigdy nie miałam kocyka nie-od-wszystkiego. to że Ty nie miałaś to nie znaczy, że inni nie mieli. może Ty dawałaś dokładnie ten sam koc dziecku, żeby najpierw wysmarowało go na spacerze, a potem przykrywałaś je nim do spania, ale ja miałam ten luksus, że miałam kilka kocyków, więc dwa były do spania, jeden leżał w samochodzie, żeby się z nim nie nosić, jeden do zabawy. nie musi Ci to odpowiadać, chyba nie Twoja rzecz rozliczać mnie z ilości i zastosowania kocyków. ale moze warto czasami pomyśleć, że nie wszyscy żyją tak jak Ty. > Znaczy nie-od-przykrywania-na-spacerze-lub-w-łóżeczku??? > Nie "codzienny", niedzielno-świąteczny czyli? To w niedzielę dziecko nie zarzyga? a co do rzygania w niedzielę, to może mam dziwne dziecko, ale przez prawie 3 lata swojego życia rzygała może z 5 razy, w tym ani razu na jakikolwiek kocyk (i chyba ani razu nie była to niedziela, ale udane dziecko mi sie trafilo ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 23:46 Cytat może Ty dawałaś dokładnie ten sam koc dziecku, żeby najpierw wysmarowało go na spacerze, a potem przykrywałaś je nim do spania, ale ja miałam ten luksus, że miałam kilka kocyków, Zawsze byłam pewna, że jakikolwiek kocyk po wysmarowaniu na spacerze się pierze. Ale może ja po prostu nadmiernie higieniczna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:10 > Zawsze byłam pewna, że jakikolwiek kocyk po wysmarowaniu na spacerze się pierze > . Ale może ja po prostu nadmiernie higieniczna jestem. pewnie i się pierze, ale jak wracam ze spaceru o 19-tej, a dziecko idzie spać o 20-tej, to wyjaśnij mi, jak ma zdążyć wyprać się i wyschnąć w ciągu godziny? może jestem po prostu wygodna i leniwa i wolę mieć kilka kocyków. Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 00:38 Cytatmoże Ty > dawałaś dokładnie ten sam koc dziecku, żeby najpierw wysmarowało go > na spacerze To ja mam chyba jakieś dziwne dziecko. Bo wiesz, ona jako niemowlę na spacerach zazwyczaj spała. W wózku, nie na chodniku. Możliwości wysmarowania kocyka zerowe. Cytatale ja miałam > ten luksus, że miałam kilka kocyków Wyobraź sobie, że ja też. Miałam 4 kocyki, słownie cztery, i mam je do tej pory. O zgrozo, wszystkie niebieskie. I pralkę nawet posiadam; skutkiem tego kocyk używany do rozkładania na podłodze był prany na bieżąco i na bieżąco zastępowany którymś z pozostałych trzech. Cytatchyba nie Twoja rzecz rozliczać mnie z ilości > i zastosowania kocyków Gdzieżbym śmiała! Zresztą po co, skoro sama się rozliczyłaś bardzo skrupulatnie... Cytatale moze warto czasami pomyśleć, że nie > wszyscy żyją tak jak Ty. Kurczę, wszystko się wydało - kompleksy ze mnie wylazły, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 01:39 Cytat To ja mam chyba jakieś dziwne dziecko. Bo wiesz, ona jako niemowlę na spacerach zazwyczaj spała. W wózku, nie na chodniku. Możliwości wysmarowania kocyka zerowe. Zaraz się dowiesz, że jesteś nienowoczesna, bo nie wypuszczasz niemowlicy z wózka. Moje dzieci akurat miały możliwość wysmarowania koca, bo jeśli pogoda pozwalała - i dzieci potrafiły już siedzieć - bezlitośnie wystawiałam je z wózka na koc właśnie, na trawie, w piasku... choć nie, w piasku to bez koca młoda raczkowała/pełzała, potem po trawie w sumie też. No, ale to ja. Ja tak robiłam, ale ktoś inny wolał spacerować z wózkiem ze śpiącym dzieciem. Jego prawo. Natomiast nie dzieliłam kocy na "spacerowe", "domowe" i "samochodowe", tylko z reguły na "brudne" oraz "czyste". Ok, każdy ma prawo do swoich upodobań, do posiadania odrębnych kategorii kocyków na spacer, na wyjście, kocyka domowego, kocyka do samochodu, albo nie posiadania kocyka wcale. Co nie zmienia faktu, że - tu dochodzę do koronnej konkluzji z kosmosu, szczerząc zęby - czasem dziecku zdarza się na kocyk zwymiotować, nawet na ten ekskluzywny. Amen. Heh, i tak sobie myślę, że na tym forum nawet ze zwykłego kawałka szmaty da się zrobić minijateczkę Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:19 > Heh, i tak sobie myślę, że na tym forum nawet ze zwykłego kawałka szmaty da się > zrobić minijateczkę i tu się zgadzam całkowicie Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 11:36 Cytat> Zaraz się dowiesz, że jesteś nienowoczesna, bo nie wypuszczasz niemowlicy z wóz > ka. > Moje dzieci akurat miały możliwość wysmarowania koca, bo jeśli pogoda pozwalała > - i dzieci potrafiły już siedzieć - bezlitośnie wystawiałam je z wózka na koc > właśnie, na trawie, w piasku... choć nie, w piasku to bez koca młoda raczkowała > /pełzała, potem po trawie w sumie też Niech będzie: jestem nienowoczesna. Do 6-7 miesiąca nie wypuszczałam w ogóle, ponieważ w pobliskim parku nie dało się znaleźć ani kawałka trawnika nietkniętego śladami defekacji. Jedynym wyjątkiem była piaskownica w ZOO - tam kocury w klatkach siedzą, a nie latają po piaskownicach - jednak w tejże kocyk wydawał mi się... hm... raczej zbędny. Kiedy zaczęła raczkować, dysponowałam akurat trawą, w której był tylko "czysty" brud: szyszki, szpilki, zgniłe liście, wszelaka brać owadzia... Tam wypuszczałam ją luzem mrówom na pożarcie (najwyraźniej charakteryzuję się wyższym stopniem wyrodności - na koc to byłoby właśnie "litośnie" chyba...) Dzieć użytkował ten czysty brud na rozmaite sposoby i nie zauważyłam, żeby brak kocyka pozostawił jakieś trwałe ślady na psychice. Wtedy też dzieć do kocyków zaczął mieć stosunek zlewczy. Obecnie już od roku są używane wyłącznie do przykrywania misiów, piesków, króliczków i wszelkich innych kaszalotów nieodgadnionej proweniencji. Jej. Co to może znaczyć "po trawie w sumie też"??? Chodzi o sumę trawy i kocyka? Cytat> Heh, i tak sobie myślę, że na tym forum nawet ze zwykłego kawałka szmaty da się > zrobić minijateczkę No cóż, zarzygany kocyk uruchomił moją wyobraźnię. I taką poczułam nieodpartą potrzebę, żeby zgłębić różnicę pomiędzy rzyganiem na kocyk za 40 zł a na kocyk za 150... Moja rzyga tak samo, ale może ona jakaś nietypowa?... Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 08:16 > To ja mam chyba jakieś dziwne dziecko. Bo wiesz, ona jako niemowlę na spacerach > zazwyczaj spała. W wózku, nie na chodniku. Możliwości wysmarowania kocyka zero > we. ja wiem, że to dziwne używać kocyków niemowlęcych dla dzieci, które już niemowlętami nie są, ale ja uzywam ich nadal, chociaż córka ma już prawie 3 lata. i na ten przykład nieraz brałam kocyk na spacer po to, żeby ją przykryć, bawiła się w piasku, a potem wycierała sobie ręce w kocyk. albo kocyk spadał z wózka i przejeżdżałam go wiem, gapiostwo straszne. > Gdzieżbym śmiała! Zresztą po co, skoro sama się rozliczyłaś bardzo skrupulatnie nie, nie rozliczyłam się, przynajmniej nie skrupulatnie, bo kocyków mam 6 i nie rozliczałam się, tylko próbowałam wyjaśnić mój tok myślenia, bo niektórzy ludzie mają problemy, żeby zrozumieć, że inni mogą myśleć inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 11:52 Cytat> nie, nie rozliczyłam się, przynajmniej nie skrupulatnie, bo kocyków > mam 6 Touche. No to w tej materii przewyższasz mnie doświadczeniem o całe dwa kocyki. Nie miałabym odwagi polemizować z osobą mądrzejszą o 50%. Cytattylko próbowałam wyjaśnić mój tok > myślenia, bo niektórzy ludzie mają problemy, żeby zrozumieć, że inni > mogą myśleć inaczej. No nie denerwuj się, ja tak tylko sobie a muzom. W sumie nie mam nic przeciwko temu kocykowi. W końcu każdy przeciętnie rozwinięty 3-dniowy noworodek z pewnością byłby dumny ze swojego imienia na kocyku i nie wątpię, że doceniłby taki prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 13:10 > Touche. No to w tej materii przewyższasz mnie doświadczeniem o całe dwa kocyki. > Nie miałabym odwagi polemizować z osobą mądrzejszą o 50%. hm, nie wiedziałam, że ilośc kocyków przekłada się na stopień mądrości, ale jeśli tak jest to super dokupię sobie jeszcze dwa i zapiszę się do mensy > W końcu każdy przeciętnie rozwinię > ty 3-dniowy noworodek z pewnością byłby dumny ze swojego imienia na kocyku i nie wątpię, że doceniłby taki prezent. myslę, że przeciętnie rozwinięty noworodek bedzie miał w głębokim poważaniu zarówno kocyk z imieniem, jak i ten bez imienia, jak również każdego pluszaka czy grzechotkę, które dostanie, więc tu akurat można sobie podyskutować o zasadnosci robienia jakichkolwiek prezentów dla noworodka Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 16:39 Cytat> hm, nie wiedziałam, że ilośc kocyków przekłada się na stopień > mądrości, ale jeśli tak jest to super dokupię sobie jeszcze dwa i > zapiszę się do mensy Miałam na myśli "mądrzejszą o kocykowe doświadczenie", co przy odrobinie krętackiego wysiłku może dałoby się podciągnąć pod inteligencję emocjonalną. Mensa odpada w przedbiegach . Jednak to w niczym nie zmienia faktu, że dwa dodatkowe nie zaszkodzą, Cytat> myslę, że przeciętnie rozwinięty noworodek bedzie miał w głębokim > poważaniu zarówno kocyk z imieniem, jak i ten bez imienia, jak > również każdego pluszaka czy grzechotkę, które dostanie, więc tu > akurat można sobie podyskutować o zasadnosci robienia jakichkolwiek > prezentów dla noworodka I tym oto tajemniczym sposobem dyskusja zatoczyła pełny krąg Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 17:29 alika77 napisała: myslę, że przeciętnie rozwinięty noworodek bedzie miał w głębokim > poważaniu zarówno kocyk z imieniem, jak i ten bez imienia, jak > również każdego pluszaka czy grzechotkę, które dostanie, więc tu > akurat można sobie podyskutować o zasadnosci robienia jakichkolwiek > prezentów dla noworodka zalezy, jaki stosunek do tego maja rodzice. bylismy kiedys na slubie znajomych, pan mlody dostal od rodzicow baaardzo wyjatkowy prezent: pudlo roznosci zieranych przez lata. Poszarpana, ukochana ksiazeczka, pierwsze ubranko, rysunki ze szkoly... sterta tzw. bezuzytecznych rupieci, ktore jednak okazaly sie najfajniejszym prezentem, skarbnica wspomnien. Ze swojego dziecinstwa mam tylko niemal sila zabrany rodzicom kubek z krasnoludkiem i jezykiem Poobgryzany, poobiujany, ale wyjatkowy, pamietam, jak pilam z niego majac 3-4 lata Mialam caly komplet, ale porcelana malo trwala sie okazala Ostatnio u syna wyzej wspomnianego znajomego widzialam krzeselko, ktore zostalo zakupione dla dziecka w 1904 roku. dla pradziadka malucha. dziadek i jego rodzenstwo rowniez go uzywali, potem tata i bracia, obecnie jest wypozyczane przez dziadka kolejnym wnukom, odnowil je i pod blatem wpisal wszystkie imiona i daty urodzin dzieci, ktore z niego korzystaly. Po smierci dziadka przejmie je najstarszy syn, potem jego najstarszy syn itd. Jest to wyjatkowa pamiatka i swiadek historii rodziny. Teraz trudno zdobyc cos dla dziecka, co nalezalo do jego mamy czy babci, niektorzy przechowuja ulubione misie, wedlug mnie taki kocyk z imieniem moze spelnic podobna role tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, latwiej przechowac i wyprac niz wypchanego trocinami misia A imie i data urodzenia stanie sie wowczas dodatkowym atutem Moj mlody dostal pare rzeczy(rowniez z imieniem), ktore przechowuje, dostanie prawdopodobnie na 18-te urodziny pudlo wspomnien Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 12:56 wymiar - ok takich używam bawełna organiczna - ok fajny materiał cena - do przeżycia wzory niestety jak dla mnie bardzo cienkie, wyobraź sobie dwuletnie dziecko przykryte takim kocykiem, kolory raczej mdłe - i z tego właśnie powodu nie kupiłabym takiego kocyka Odpowiedz Link Zgłoś
my-tominek Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 13:25 Kupowałam na chrzciny.Jakość moim zdaniem fajna.Na "moim" było imię ,waga i wzrost oraz data urodzenia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
janka39 Re: Kocyk na zamówienie 03.03.09, 17:39 fajny, macalam tylko w sklepie - byl baaardzo mily ale ta cena!!! szkoda... dla mnie za drogi Odpowiedz Link Zgłoś
jomadi84 Re: Kocyk na zamówienie 04.03.09, 11:57 jak dla mnie kocyk super!! ja juz kupiłam prezent dla chrześniaczki kołderkę hypoalergiczną feretti ale następny będzie kocyk Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Jeden kocyk tyle dyskusji... 04.03.09, 17:25 Kobiety wyluzujcie troche... Odpowiedz Link Zgłoś