"Stare" książeczki do lamusa?

02.03.09, 10:14
Czytacie swoim kilkulatkom wierszyki, które czytałyście, gdy dzieci były
malutkie? Nie wiem, czy "stare" książeczki odłożyć do lamusa, czy nadal
dziecku je czytać, żeby nie zapomniało (synek zna je wszystkie na pamięć).
Mamy bardzo dużo "starych" książeczek, dochodzą nowe, bardziej stosowne do
wieku, a na czytanie wszystkich najzwyczajniej brakuje czasu. Jak Wy robicie?
    • anka-2607 Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 12:10
      Moje dziecko bardzo lubi jak czytamy przed snem i samo decyduje co
      to ma być. Ma już sporą biblioteczkę (ciągle się rozrasta) ale co
      jakiś czas lubi wracać do wierszyków z dzieciństwa.
    • mama_kotula Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 12:16
      Stare książeczki - te twardostronicowe - bardzo przydały się, kiedy dzieci
      zaczęły samodzielnie czytać smile
    • mama-ola Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 15:04
      > "Stare" książeczki do lamusa?

      Nie do lamusa!

      My właśnie odgrzebaliśmy stare książeczki smile Jak synek miał 1,5
      roku-2 lata, to czytaliśmy głównie takie twarde, małe książeczki, w
      których jest jeden wierszyk, np. "Koziołeczek" czy "Kaczka
      dziwaczka", synek umiał je wówczas na pamięć. Teraz, po 2 latach, je
      wyciągnęłam i okazało się, że Antek w ogóle ich nie pamięta! Nie
      tylko nie umie ich na pamięć, ale nawet nie kojarzy. Za to bardzo mu
      się podobają (na nowo smile). Więc czytamy znów, a synkowi wielką
      frajdę sprawia uczenie się ich na pamięć.
      • jagabaga92 Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 20:22
        Ja i synek też bardzo lubimy te książeczki. Wałkujemy je od lat i teraz synek
        (4,5 roku) dopatruje się szczegółów na ilustracjach i dopytuje o szczegóły
        (a'propos szczegółów to nie przepuści tęczy ze źle namalowanymi barwami wink, co
        niestety jest podstawowym błędem ilustracji), a ja mówię mu te wierszyki z
        pamięci. Ale zastanawiałam się, czy nie czas zmienić repertuar na bardziej
        dorosły (np. ostatnio na topie są "Dzieci z Bullerbyn"). Ale widzę z Waszych
        odpowiedzi, że warto znaleźć czas na "starocie" smile Dzięki smile
        • mama-ola Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 22:38
          > Ale zastanawiałam się, czy nie czas zmienić repertuar na bardziej
          > dorosły (np. ostatnio na topie są "Dzieci z Bullerbyn").

          Może nie tyle zmienić, co uzupełnić smile
          "Dzieci z Bullerbyn"? Myślałam, że to jeszcze za poważne na ten
          wiek, to chyba świat dzieci w wieku szkolnym? Antoś też lubi Astrid
          Lindgren, mogę polecić Emila, Lottę, a także "Nilsa Paluszka i inne
          opowiadania".
          Ponadto ostatnio czytaliśmy "Ferdynanda Wspaniałego" Kerna, bardzo
          się młody uśmiał przy niektórych fragmentach smile
          • mama_kotula Re: "Stare" książeczki do lamusa? 02.03.09, 23:50
            Za poważne, nie za poważne, to też od dziecka zależy smile.

            Moja 4,5-latka łyknęła Lewisa "Lwa, czarownicę i starą szafę" z taaakimi oczami i śliniąc się, podobnie było z "Charliem i fabryką czekolady".

            Z kolei "Dzieci z Bullerbyn" ją znudziły, Emila nie lubi, na Lottę krzyczy i w połowie przerywa - tu mam niejasne poczucie, że ma poczucie czegoś w rodzaju wstydu i jakieś przebłyski autobiograficzne, bo Lotta to wypisz wymaluj moja Andzia, nawet wizualnie są diablo podobne - Andzia miny identyczne robi jak Lotta na ilustracjach.

            A w ogóle najlepiej zajrzeć tu:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
          • jagabaga92 Re: "Stare" książeczki do lamusa? 03.03.09, 09:30
            > "Dzieci z Bullerbyn"? Myślałam, że to jeszcze za poważne na ten
            > wiek, to chyba świat dzieci w wieku szkolnym? -

            też tak myślałam, ale kiedyś byliśmy u znajomyach, którzy maja nastolatkę i w
            jej biblioteczce najbardziej "dziecinną" książką była właśnie "Dzieci z
            Bullerbyn". Synek chciał, żeby mu poczytać, więc dziewczyna zaczęła mu czytać
            "Dzieci z Bullerbyn" i od tej pory młody chce, żeby czytać mu ją na okrągło wink
            • mama-ola Re: "Stare" książeczki do lamusa? 03.03.09, 15:04
              Jestem ciekawa, które - jeśli w ogóle któreś - książki z serii "Cała
              polska czyta dzieciom" (wyd. Polityka) czytacie swoim 4-latkom.
              My jak do tej pory czytaliśmy Emila i Ferdynanda Wspaniałego (te
              dwie do końca, bo Antek upominał się o ciąg dalszy) oraz "8+2 i
              ciężarówkę" i "Pana Poppera", ale te dwie nie do końca, bo niby się
              podobało, ale następnego wieczoru Antek sięgał zwykle po coś innego,
              czyli nie wciągnęło.
              A jak u Was z tą serią?
Pełna wersja