zuziak07
03.03.09, 21:22
Moja córeczka ma 21miesięcy, mało mówi, dużo po swojemu. Ze
zrozumiałych słów to: mama, tata, da, nie, am am, mniam, pić,
ciastko,nasladuje też ziewrzęta pieska, kotka, ptaszka.
Ale o co mi chodzi? Często czytam, że mamy piszą "moje dziecko
jeszcze nie mówi, ale wszystko rozumie". Co znaczy wszystko? Moja
córa poda klocki, jak poproszę,czy inne rzeczy które zna, znajdzie
lalkę, pieska itp. Jak powiem wyrzuć papierek, to idzie do kuchni,
otwiera kosz i wyrzuca. Czasem nawet nie muszę prosić. Daje buziaki,
robi papa. Zwracam jej uwagę, żeby siadała z nóżkami do przodu i jak
poproszę to przesunie ładnie nózki. Zamknie drzwi, przyniesie miskę,
żeby wyjąć pranie z pralki. I mogłabym jeszcze trochę wymienić. Ale
mam wrażenie, że często córeczka mnie nie słucha. Słuch ma dobry,
ale nie koncentruje na mnie swojej uwagi. Jest zajęta swoimi
sprawami, jakbym wtedy nie istniała.Gdy zapytam się co chcesz na
sniadanie, kanapkę czy kaszkę, nie zrozumie i zaczyna krzyczeć, bo
jest głodna. Gdy idziemy na spacer, nie wybierze drogi (nad morze,
czy do parku). Czy jest jeszcze na to za mała? Bo co właściwie
znaczy to "wszystko"? Czasem się martwię. Bo jak mam ją uczyć nowych
słów i rozumienia ich znaczenia, jak ona mnie nie słucha.