3latek-niechce się dzielić.........

08.03.09, 21:46
z nikim -z dziećmi ze mną Wszystko jest jego Oczywiście w druga stronę to nie
działa-wszystko chce mieć..........jak to zmienić Nie chce mieć synka
chytrusa.........
    • wredotaonly Re: 3latek-niechce się dzielić......... 08.03.09, 22:18
      A ciekawe czy on chce mieć matkę, która nie zna się na rozwoju dziecka.Poczytaj
      trochę kobieto o psychologii dziecka.A jak książek nie trawisz - poprzeglądaj
      fora - wątek o kształtowaniu się poczucia własności był wiele razy.
    • semi-dolce Re: 3latek-niechce się dzielić......... 08.03.09, 22:37
      Taki etap. Minie. Nie zmieniaj. Czas na naukę dzielenia się przydzie później,
      teraz uczy się, że coś może byc jego.
    • asia0212 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 08.03.09, 23:16
      A moja 3latka się dzieli i jest bardzo oburzona(zaskoczona), gdy ktoś zachowuje
      się jak Twój synek(bez urazy). Zawsze tłumaczę, że nikt nie zabierze jej zabawki
      czy czegoś innego tylko pobawi się i odda, że w przeciwnym razie dzieci nie będą
      chciały się z nią bawić, bo co to za zabawa? Gorzej jest, gdy spotyka dzieci
      "nie dzielące się", a ja nie bardzo wiem co córce powiedzieć. Gdy dziecko jest
      młodsze tłumaczę takie zachowanie wiekiem, ale gdy starsze? Świat niestety nie
      jest różowy i dzieci tego doświadczają.
      • mama_kotula Re: 3latek-niechce się dzielić......... 08.03.09, 23:50
        Cytat
        Zawsze tłumaczę, że nikt nie zabierze jej zabawki czy czegoś innego tylko pobawi się i odda, że w przeciwnym razie dzieci nie będą chciały się z nią bawić, bo co to za zabawa


        Brawo.

        Czyli twoja córka wykształci w sobie pogląd, że TRZEBA oddać swoje rzeczy, nawet jak się nie ma na to ochoty, w obawie przed utratą sympatii innych. Znakomita droga do obniżenia poczucia własnej wartości.

        Wyobraź sobie, że przychodzi ci do domu grono sąsiadek, łącznie z tymi, których nie znasz i nie lubisz. Sąsiadki zaczynają przymierzać twoje ciuchy, korzystać z twoich kosmetyków. Jesteś wściekła i próbujesz protestować. Na co twój mąż szepcze ci do ucha "pożycz im, daj no, bo inaczej przestaną ci mówić dzień dobry i uznają cię za samoluba". Po czym, po wyjściu sąsiadek, mąż obdarza cię buziakiem i mówi "ślicznie się dzielisz, kochanie". A w tobie buzuje wściekłość.

        Wymarzona sytuacja, nie? wink


        Dziecko MOŻE podzielić się zabawkami, ale nie MUSI.

        Ja się nie dziwię, ze nie umiesz tłumaczyć córce, że ktoś jej nie chce pożyczyć zabawki, skoro od zawsze jej wpajałaś, że TRZEBA się dzielić.
        • alika77 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:03
          > Dziecko MOŻE podzielić się zabawkami, ale nie MUSI.

          zgadzam się w 100%. strasznie mnie irytują mamusie, które do
          własnego dziecka walą teksty "no co ty taki chytry, przecież ci nie
          zje, pobawi się i odda"... aż żal dzieciaków i mam ochotę
          powiedzieć "kobieto, zastanów się, samopoczucie cudzych dzieci i
          dziwnie pojęte zasady współżycia są dla ciebie ważniejsze od
          własnego dziecka". ciekawe, czy gdyby to chodziło o ich rzeczy to
          byłyby takie chętne do dzielenia się.
          ja córkę uczę, że jej rzeczy to jej rzeczy - ma ochotę, to się
          dzieli, nie to nie musi. jeśli da jakiemuś dziecku zabawkę, a po 5
          minutach chce się nią bawić, to ma prawo poprosić o zwrot - ale
          jednocześnie musi pamiętać, że ta zasada działa w drugą stronę. i
          jak do tej pory nie mam z tym problemu, czasami córka pożycza,
          czasami nie, ja nie widzę powodu żeby zmuszać. a jak sama pożyczy od
          kogoś to bez problemu oddaje, bo wie, że tak trzeba.
          • mama_kotula Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:24
            Cytat
            strasznie mnie irytują mamusie, które do
            własnego dziecka walą teksty "no co ty taki chytry, przecież ci nie
            zje, pobawi się i odda"...

            ...oraz mówią, żeby się podzielić, bo inaczej dzieci nie będą się chciały bawić - czyli wzbudzają poczucie winy.

            Kiedy moja Andzia zbyt silnie egzekwowała swoje poczucie własności, sugerowałam jej coś w rodzaju "Krzysiowi byłoby miło, gdybyś pożyczyła mu swoją foremkę". Nie sugerowałam, co może nastąpić, jeśli młoda nie pożyczy tej foremki, bardziej skupiałam się na pozytywach decyzji o pożyczeniu.

            Ale to moja córka decydowała o tym, czy chce, aby Krzysiowi było miło, czy w danym momencie jej na tym nie zależy.
            • alika77 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 08:29
              > ...oraz mówią, żeby się podzielić, bo inaczej dzieci nie będą się
              chciały bawić
              > - czyli wzbudzają poczucie winy.

              no to już jest w ogóle powalający tekst, dla mnie ma on
              podwójny "super" przekaz: "ludzie będą cię lubić tylko jak będziesz
              dla nich miła, będziesz im przytakiwać, dzielić się wszystkim i na
              wszystko zgadzać" i "warto bawić się tylko z tym, kto może ci coś
              dać/zaoferować/pożyczyć", czyli przepis na to jak wychować dziecko
              bezwolne a jednocześnie interesowne.

              tak na marginesie to badania naukowe wykazały, że kształtowanie się
              poczucia własności jest bardzo ważdnym etapem i dzieci, które nie są
              zmuszane do dzielenia się czy oddawania zabawek jako dorośli ludzie
              są hojniejsi i chętniej się dzielą, a ci, których do tego zmuszano
              czy namawiano do końca życia sobie to rekompensują unikając
              dzielenia się.

              tak więc do autorki wątku: nie chcesz miec synka-chytruska, to
              pozwól mi na posiadanie rzeczy, na niedzielenie się, na decydowanie
              o tym, co z nimi zrobi, ucząc jednocześnie, że dzielenie się to
              fajna i miła rzecz, ale przecież nie obowiązkowa (o ile mówimy o
              własnych zabawkach, bo jeśli chodzi o zabawki np. w przedszkolu no
              to już oddzielna sprawa). często sprawdza się też nauka poprzez
              wspólną zabawę, np. kup sobie własne kredki i możecie potem rysować.
              synek chce jakąś Twoją kredkę, to mówisz "zobacz, pożyczam ci
              kredkę, bo ty jakiej nie masz, a chcesz taką rysować. pożyczysz mi
              niebieską?" itp.
        • asia0212 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:04
          To jest Twoje zdanie i masz do niego prawo. Nie mówię tu o rzeczach osobistych
          tylko o ZABAWKACH. Moje dwie starsze córki nie mają obniżonego poczucia wartości
          i nie rozdają (pożyczają)wkoło swoich rzeczy, to one decydują. Jak pisałam życie
          nie jest różowe i mała sama tego doświadcza, smakuje. Dzieci gdy dorastają,
          dojrzewają wyrabiają sobie zdanie o ludziach, świecie i zdecydują co jest dla
          nich dobre, opłacalne. My je kształtujemy, pomagamy podjąć decyzję co nie
          znaczy, że będą takie jak MY chcemy.
          • mama_kotula Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:16
            Akurat w przypadku dziecka ZABAWKI są rzeczami osobistymi.
            Podejrzewam, że większość 3-latków gila to, że Kasia włoży ich bluzeczkę czy posmaruje się ich kremem.

            Cytat
            Jak pisałam życie nie jest różowe i mała sama tego doświadcza, smakuje.


            Ale co to ma wspólnego z różowością czy nieróżowością życia?
            Bo nie kumam.

            Nie kumam też, dlaczego mówisz dziecku, że ktoś nie dzieli się z nią zabawką bo jest "mały" (w domyśle: jeszcze nie wie, że zabawkami dzielić się trzeba/wypada, jak będzie starszy to będzie wiedział, że jest obowiązek dzielenia się zabawkami), a nie powiesz po prostu, że to jest jego zabawka i on akurat nie ma ochoty jej pożyczać.

            Bo - nie obraź się - ale z twojego postu między wierszami wyczytuję, że uznajesz, iż z niepożyczania czegoś trzeba się jakoś wytłumaczyć i że niepożyczanie jest rzeczą złą, bo dzieci nie będą chciały się bawić. I że nie można zwyczajnie NIE CHCIEĆ się czymś podzielić, bez dorabiania do tego ideolo.
            • asia0212 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:36
              Boże, co Ty taka nerwowa jesteś? Każdy wychowuje swoje dziecko jak uważa i nie
              muszę się Tobie tłumaczyć. Kto będzie bawił się z dzieckiem trzymającym
              swoje zabawki kurczowo przy piersi? Piszę o zabawie. To, że życie nie
              jest różowe dziecko doświadcza przykrymi odczuciami(złość,smutek), w czasie
              zabawy między innymi. To, że moja córka dzieli się zabawkami podczas
              zabawy
              nie znaczy, że pożyczy w przyszłości swoje majtki koleżance. O zgrozo!
              • mama_kotula Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 00:57
                Sądzę, że mnie nie rozumiesz.
                Oraz sądzę, że to nie ja jestem nerwowa :F:F
              • alika77 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 08:36
                > Kto będzie bawił się z dzieckiem trzymającym
                > swoje zabawki kurczowo przy piersi?

                nie wiem kto, ale wiem, że im bardziej dziecko jest nachalnie
                nakłaniane do dzielenia się, tym bardziej kurczowo te zabawki
                trzyma. jak czuje, że to jego zabawki i jego decyzja, to chętniej
                się podzieli.

                > Piszę o zabawie.

                śmiem wątpić, czy dziecko zmuszone do oddania zabawek dobrze się
                bawi.

                > To, że moja córka dzieli się zabawkami podczas
                > zabawy
                nie znaczy, że pożyczy w przyszłości swoje majtki
                koleżance.

                szczerze mówiąc nie wiem a propos czego jest to stwierdzenie, akurat
                to czy Twoja córka będzie komuś pożyczać majtki czy nie, to raczej
                nikogo tu nie obchodzi. ale zmuszając ją czy nakłaniając do
                dzielenia się masz duże szanse, że kiedyś właśnie te majtki pożyczy,
                bo któregoś dnia przyjdzie koleżanka i powie "ale masz fajne majtki,
                pożycz mi na randkę" i ona pożyczy, bo nie będzie umiała
                powiedzieć "nie, to moje, nie pożyczę ci".


          • semi-dolce Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 08:17
            Jak dla mnie dla trzylatka to zabawki są jak najbardziej osobiste.

            A tłumaczenie "podziel się, bo jak nie to nikt nie będzie chciał się z tobą
            bawić" też jakieś chore. To, czy ktoś chce sie z kimś bawic nie powinno zależeć
            od tego, co ta druga osoba ma i czy chce się dzielić, ale od tego kim jest i
            jaka jest. A potem się dziwimy, że wokół sami materialiści.

            A córce tłumacz po prostu, że ktoś nie chce się z nia czymś podzielić. To jest
            jego i ma prawo sobie chcieć lub nie. Normalne.

            Pewnie, że zycie nie jest różowe. Nie zawsze jak ktoś ma cos, co mi się podoba i
            mówię mu "daj mi" to mi daje. Zazwyczaj nie.
    • ingrid0 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 07:19
      tez mam trzylatka, tez sie nie chce dzielic; ogarnia swoj dobytek
      jak kwoka na placu zabaw smile
      nie wymagam/oczekuje od niego, ze bedzie sie dzielil z dziecmi
      swoimi zabawkami; to sa jego rzeczy i jego decyzja; sugeruje mu, ze
      dziecku byloby milo, szczegolnie jesli samo nie ma sie czym bawic;
      nie argumentuje, ze inne dzieci nie beda chcialy sie z nim bawic, bo
      po pierwsze tez uwazam, ze to nie jest dobry argument, a po drugie
      Kajtkowi to chyba wisi, bo on sie swietnie potrafi bawic sam (i
      lubi);
      zauwazylam, ze duzo latwiej przychodzi mu sie podzielic z dziecmi,
      jesli one tez maja zabawki, traktuje to jako rodzaj wymiany; jesli
      dzieci nie maja nic, to raczej nie chce; dzisiaj zaskoczyl mnie na
      plazy (mieszkam w cieplym miejscu): zobaczyl dzieci, ktore cos
      buduja i powiedzial, ze on sie chce z nimi wymienic zabawkami, a tak
      naprawde chodzilo o to, zeby z nimi razem budowac; wzielismy wiec
      nasz dobytek i sie dolaczylismy do budowy;
      mam jednak inny problem; moj trzylatek ma 17stomiesiecznego
      braciszka smile; i tutaj wszystko jest Kajtka, zawsze tak kombinuje,
      zeby to, co jest Jacka i tak bylo jego; wrzeszczy jak opetany, kiedy
      tylko Jacek zbliza sie do zabwaki, ktora Kajtek uznaje za swoja; nie
      jest wazne, ze to jest Jacka, nie jest wazne, ze sie tym w tej
      chwili nie bawi: to jest jego i koniec; moje dzieci maja zbawki,
      ktore sa "przypisane" do dziecka i maja zabawki wspolne jakn np.
      klocki; nie wiem, czy o zabawki, ktore naleza do dziecka (nie sa
      wspolne), drugie dziecko powinno pytac? ale mlodszy synek jeszcze
      nie mowi, wiec ani nie spyta, ani nie wyrazi zgody; mlodszy synek
      jest na razie na etapie, ze jest mu obojetne, czy starszy brat bawi
      sie jego samochodem, czy nie, byleby mu nie wydzieral tego, czym
      aktualnie sie bawi...
      wiem,ze ksztaltowanie poczucia wlasnosci jest wazne, chociazby po
      to, zeby potem wlasnie umiec sie... podzielic; nie mozna sie
      przeciez dzielic, jesli sie nie ma poczucia, ze cos jest MOJE;
      nie wiem jednak czasem jak postepowac z moimi synkami w tych
      sprawach;
      jesli mozecie mi cos podpowiedziec, albo wskazac jakas lekture, to
      bede wdzieczna
    • mama_frania Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 08:52
      Mój ostatnio też zrobil się przywiązany do swoich rzeczy, bardziej niż
      wczesniej. zachęcam go do pożyczania zabawek, ale broń Boże nie krytykuję, jeśli
      nie chce. W koncu to JEGO rzeczy. Minie mu, zobaczysz. ja juz po swoim widze, że
      się czasem wymienia zabawkami, jak ktoś do nas przychodzi to nie ma problemu by
      bawil się zabawkami Franka (chociaż są niektóre rzeczy, których nikomu nie
      pozwala brać).
      • zebra51 Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 09:11
        Zanm sprawę. Rzuca się na wszystkie zabawki jak krokodyl i
        mamrota "moje, wszystko moje, nie dam nikomu.." Taki wiek smile Jedyne
        co mogę zaproponować, to zapytac się dziecka "Którą zabawkę mógłbyś
        pożyczyć Jasiowi do zabawy?" Zazwyczaj działa i młody łaskawie coś
        wygrzebie ze sterty i podzieli się smile
    • mama-ola Re: 3latek-niechce się dzielić......... 09.03.09, 14:18
      aaola napisała:

      > jak to zmienić Nie chce mieć synka chytrusa.........

      Chyba tylko przykładem smile Bo z chwyceniem sensu monologu może być
      trudno. Ale załóżmy, że Twój syn się bawi foremkami, a inne dziecko
      wiaderkiem i łopatką. Dorosły "moderujący" zabawę może zaproponować
      dzieciom, by się na chwilę wymieniły. Oczywiście dopiero wtedy, gdy
      widzi w oczach jednego i drugiego pożądanie cudzej zabawki. Ale to
      się często zdarza - dzieciom strasznie się podobają akurat te
      zabawki, które trzyma ktoś inny.

      Jak mój syn miał rok, 2 lata, to zwykle "moderowałam" na placach
      zabaw jego zabawy (czy raczej - stykanie się) z innymi dziećmi,
      ucząc przy okazji różnych społecznie przydatnych umiejętności, m.in.
      wymieniania się, wspólnej zabawy ("raz ty, raz on, potem ty, a potem
      znów chłopczyk..."), kto ma pierwszeństwo przy zjeżdżaniu (że trzeba
      odczekać w kolejce) itp. itd.

      A tak poza tym - nie martw się, już niedługo przedszkole (o ile masz
      plan posłać) się tym zajmie smile
      • aaola wielkie dzięki 09.03.09, 17:08
        wiem juz więcej i niestety zdarzyło mi się do niego mówić :"podziel się
        bo.........."itp itd Nic tylko się bić po łapkach i takich błędów już nie popełniać
Pełna wersja