3-latka i nocnik - proszę o radę (długie)

16.03.09, 21:37
Witam smile
Wiem, że temat nocnika był i jest tu poruszany bardzo często,
czytałam wiele wypowiedzi na ten temat, ale i tak mam problem.
Mianowicie- moja córcia (3 latka skonczyła w lutym) nadal nie chce
sikac do nocnika czy na sedesik. Kupki tez nie chce na nocnik, mówi
że sie boi, ale tu akurat jest problem zaparc, wiec pewnie stąd ten
strach, choc sama już zauważyła, ze na nocniku łatwiej było zrobic,
bo jej sie kilka razy udało (oczywiście, gdy w odpowiednim momencie
zauważyłam, że sie napina gdzies schowana za krzesłem i w porę ją
posadziłam). Nie chce zawołac, a przeciez gdy zrobiła kupkę sama
stwierdziła: "wiesz mamo, to wcale nie bolało, to robienie kupki do
nocnika to fajna sprawa" Parę razy udało sie złapac siku do nocnika,
oczywiscie były brawa, okrzyki radości... ale nie przyniosło jakoś
efektu. Gdy chodzi w majtkach, to sika w nie że hej, jak czuje ze są
zbyt mokre, to je zdejmuje..., co zrobic zeby zawołała, że jej sie
chce? Dobrze wie, że siusiu i kupkę robi sie na nocnik, ale nie chce
zawołac, albo woła gdy juz zrobi w majtki. Oczywiscie próbowałam ją
odzwyczajac wczesniej, ale wszyscy mi mówili "nic na siłę, przyjdzie
jej pora", no to nie robiłam nic na siłę no i czekałam na tę porę.
Ale teraz martwie sie, bo przecież jest już duza, od wrzesnia idzie
do przedszkola, a tam już nie ma mowy o pampersach. Boję się, że nie
zdąże jej odpampersowac. (Pragne dodac, ze mam niepełnosprawnego 10-
letniego syna, który niestety jest pampersowany, mysle, ze ona to
widzi, i pewnie też moze dlatego trudniej jej sie odzwyczaic). Mimo
to, coś z tym muszę poczac...moze coś poradzicie, jak ją przekonac,
jak nauczyc, zeby zawołała, ze jej sie chce (szczegolnie chodzi mi o
siusiu, bo kupke jestem w stanie przewidziec) Z góry dziękuję za
wszelkie rady smile)
    • mika_p Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 16.03.09, 21:45
      Ale jesteś pewna, że ona choć chwilę przed siusianiem wie, że będzie siusiać?
      Jak nie, to czy chociaż w trakcie orientuje się, że siusia? Czy dopiero po fakcie?
      Bo co innego być obkutym w teorii, a co innego czuc i rozpoznawać sygnały ciala.
      • dorocia06 Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 16.03.09, 21:51
        Niestety nie jestem pewna, mysle, że w trakcie orientuje sie że
        siusia, no i w tym własnie problem, kiedy bedzie wiedziała, ze za
        chwilke bedzie siusiac, ze to JUŻ trzeba usiąsc na nocnik? (moze do
        jakiegos psychologa z nią pojsc?)
        • ik_ecc Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 09.04.09, 21:12
          Moja corka odpieluchowala sie w okolicach 3 urodzin metoda zdjecia
          pieluchy i pozwolenia jej latac z golym tylkiem. Kiedy miala
          cokolwiek na pupie zasiusiwala to na poczatku w 100% (piszczala ze
          siusia kiedy juz siusiala), natomiast gola pupa dawala jej "lepsze
          sygnaly" i np siusiala w biegu do nocnika. Tez sie martwilam, ze nie
          potrafi wyczuc wczesniej, ze siusiu sie zbliza, ale sie nauczyla
          szybciej niz myslalam. Duzo czasu spedzalysmy wtedy u nas w ogrodku
          gdzie chodzila tylko w krotkiej sukience (lato bylo) wiec nie bylo
          duzego problemu ze sprzataniem.
          Acha, przez pierwszych kilka tygodni zakladalam jej czasami pieluche
          kiedy szlysmy gdzies dalej, czy w mocno ekscytujace miejsce, czy na
          jazde samochodem - nie odnioslam wrazenia ze jej to jakos szczegolnie
          zamacilo w glowie.
    • ata99 Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 16.03.09, 22:21
      Do września jeszcze mnóstwo czasu! Spokojnie, mała nie może wyczuwać, że robisz
      "sprawę" z siusiania itp. Przyjdzie pora to zacznie wołać. Na pewno obecność
      braciszka może wpływać na jej utrudnione odpieluchowanie. Może spróbuj z
      córeczką porozmawiać o tym, że braciszek choruje i nie może siusiać na
      nocniczek. Na pewno wszystko się uda. Trzymaj się, pozdrawiam.
    • ania_cz1978 Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 09.04.09, 20:54
      Witaj, ja mam podobny kłopot z córcią, która ma dwa i pół roku. Zna całą teorię,
      posadzona na nocniku lub sedesie umie zrobić siusiu, ale sama nie woła, że chce
      zrobić - siusia w majtki i dopiero wtedy woła (a czasem nawet wtedy nie, tak,
      jakby jej nie przeszkadzały mokre majteczki). Zaczęłyśmy niedawno, więc na razie
      się nie przejmuję, ale też jestem ciekawa, jak sobie poradzić w takiej sytuacji.
      Na początku spodobało się jej siusianie do sedesu, ale po kilku razach
      zobaczyłam, że ma obawę przed wysokością, więc dałam nocnik. Przyjęła go dość
      entuzjastycznie, usiadła i od razu zrobiła siusiu. Ale po tym jednym razie sama
      nadal nie prosi, a ja nie chcę jednak sadzać jej co chwilę, bo widzę, że to ją
      zniechęca do całej sprawy. No i drugie pytanie, które mnie nurtuje: co robić,
      kiedy trzeba wyjść?? Na razie na spacer zakładamy pieluchę, ale czy to nie
      dezorientuje dziecka? Ja mam z kolei drugą, roczną córkę, która też wymaga
      swojej porcji uwagi, więc nie mogę calego czasu poświęcić na pilnowanie
      starszej. Ciekawa jestem, czy Ty znalazłaś już jakiś sposób?? A może inne mamy
      coś na podpowiedzą? Pozdrawiam!!
      • polanka.6 Re: 3-latka i nocnik - proszę o radę (długie) 09.04.09, 21:20
        Dziewczyny, sprobujcie z książeczką. Moja córka nie ma problemu z
        sikaniem do nocnika, ale miała problem z kupą. Bała się, płakała,
        jak zaczynała robic to uciekała z nocnika. Kupiłam jej książeczkę
        pt. "Mała książka o kupie". Książka jest dosyć "mocna" ale po jej
        lekturze córka normalnie się załatwia. No, może bez większego
        entuzjazmu, ale juz nie płacze, nie ucieka i co najważniejsze
        przestała sie bać. Widziałam też książeczki dużooooo przyjemniejsze
        (niż ta o kupie) o Kamyczku i nocniku i jeszcze inne książeczki
        związane z nauką korzystania z nocnika itp. Polecam, warto spróbować.
Pełna wersja